Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Audiofil 2017 - Audio Atelier

  • Kategoria: Reportaże
  • Tomasz Karasiński

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Audiofil to prawdziwy ewenement jeśli chodzi o prezentacje wysokiej klasy sprzętu audio i imprezy związane z muzyką w ogóle. Nie jest to bowiem jedna z wielkich wystaw, podczas których biega się od hotelu do hotelu i od pokoju do pokoju, ledwo kosztując dźwięku pokazywanej aparatury na przypadkowych nagraniach. Wrocławskie prezentacje różnią się także od konferencji prasowych organizowanych przez producentów i dystrybutorów sprzętu audio. Spotkania są bowiem otwarte i poświęcone w pierwszej kolejności muzyce, a aparatura do jej odtwarzania jest dla wielu gości tylko ciekawym dodatkiem. Organizator Audiofila, Piotr Guzek, potrafi połączyć to wszystko w tak zgrabny i ciekawy sposób, że powinno się brać z niego przykład. Dla nas oczywiście najciekawszy jest sprzęt - za każdym razem inny, często wyjątkowy, sprowadzany do Wrocławia specjalnie z myślą o tych dwudniowych odsłuchach. Mimo to, impreza utrzymuje swój niekomercyjny charakter, co doskonale wiedzą jej stali bywalcy. Zamiast piętnastu minut zachwalania nowych kolumn i wzmacniaczy przerywanych dwuminutowymi fragmentami muzycznymi wybranymi tak, aby zwalić publiczność z nóg, tutaj mamy zupełnie odwrotne proporcje. Na pierwszym miejscu są płyty, i to nie jakieś audiofilskie samplery, ale normalne albumy z dobrą muzyką, a dopiero na drugim czy trzecim planie są rozmowy o triodach i pentodach. Magiczna impreza i niesamowita atmosfera.

W tym roku powodzenie całej misji stanęło jednak pod znakiem zapytania. Ze względu na problemy z finansowaniem, Audiofil miał się nie odbyć. Ostatecznie wygrał jednak upór Piotra Guzka. Stwierdził on, że organizuje swoje muzyczne spotkania już tyle lat, że nie zrobi sobie przerwy z powodu takich błahostek. I bardzo dobrze, bo ostatecznie udało się zorganizować trzy spotkania, z których ostatnie odbyło się w ostatni weekend. W każdej edycji Audiofila niestety nie możemy aktywnie uczestniczyć, ale na trzecią tegoroczną prezentację postanowiliśmy pojechać, bo zapowiadała się wyjątkowo apetycznie. Sprzętowo - same premiery! Elektronika i kolumny debiutującej w Polsce marki Thöress, do tego gramofon Cantano, wkładka Murasakino i stoliki Harmonium. Popatrzyliśmy na listę prezentowanego sprzętu i doszliśmy do wniosku, że znamy tylko kable Hijiri i akcesoria Harmonixa, natomiast cała reszta była jedną wielką zagadką. Przeszukaliśmy więc Internet i już co nieco się dowiedzieliśmy. Wszystkie urządzenia to po prostu najwyższej klasy elektronika dla wyjątkowych zapaleńców. Oryginalne i zbudowane z niezwykłą precyzją zabawki dla audiofilów, którzy przerobili nawet hi-endowe modele znanych marek i nie znaleźli tego, czego szukają. No bo jak inaczej nazwać wyczynowe wzmacniacze, których niemal każdy element, włącznie z transformatorami, jest wykonywany samodzielnie, w niewielkim warsztacie w Aachen. To samo można powiedzieć o gramofonie, który został wyprodukowany przez firmę zajmującą się wytwarzaniem elementów przeznaczonych do zastosowań medycznych laboratoryjnych.

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Takie mało znane i ekstremalnie hi-endowe urządzenia są tym, czym dla fanów motoryzacji są auta takich marek, jak Wiesmann, Pagani, Ariel, Koenigsegg, Noble, BAC czy Caterham. Nie wiecie, co to takiego? To dobrze! Prawdopodobnie nie powinniście, bo trzeba trochę siedzieć w temacie, żeby kojarzyć takie wynalazki. To superauta dla ludzi, których nie kręci perspektywa posiadania Ferrari lub Lamborghini. Dla tych, którzy może mają lub mieli już takie auta i chcą więcej. Dla kierowców, którzy nie są zwykłymi, bogatymi szpanerami, ale maksymalnie wkręconymi pasjonatami, a zamiast foteli pokrytych skórą austriackich krów, uchwytów na napoje z włókna węglowego i przycisków zmieniających brzmienie wydechu na dwójce, wolą otrzymać mocniejszy silnik, prawdziwie wyczynowe zawieszenie i możliwość ustawienia wszystkich parametrów tak, aby wykręcić jeszcze lepszy czas na Nürburgringu. Jeśli nie jesteście w temacie, pewnie niewiele Wam to mówi. Ale w takim razie co mówią Wam takie hasła, jak monobloki na lampach 845, kolumny o skuteczności 97 dB czy uzwojenia cewek nawijane za pomocą maszyny wyprodukowanej w 1964 roku? Kosmos. Wszystkie tego typu detale mają przybliżyć nas do idealnego dźwięku. Takich rzeczy nie szukają zwykli melomani. Ba! Nie szukają ich nawet wszyscy audiofile, bo większość kończy swoją przygodę ze sprzętem na znacznie niższym poziomie. Ale jak już trafi swój na swego... Do mnie pewne pomysły stosowane w sprzęcie Thöressa trafiły od razu. Gramofon Cantano W/T to też nie pierwsza lepsza szlifierka. Mamy tu między innymi sporo egzotycznych materiałów, ramię typu unipivot i zegarmistrzowską precyzję wykonania. Poza okablowaniem i listwą zasilającą, wszystkie elementy systemu były pokazywane w Polsce po raz pierwszy. Prawdopodobnie będzie można spotkać się z nimi podczas zbliżającej się wystawy Audio Video Show, ale dla tych, którzy chcą być na bieżąco, wycieczka do Wrocławia była wręcz obowiązkowa.

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Współorganizatorami ostatniego tegorocznego Audiofila były firmy Moje Audio z Wrocławia i Audio Atelier z Łodzi. Stoliki marki Harmonium dostarczyła z kolei wrocławska Galeria Audio. Jeśli trochę orientujecie się w temacie, na pewno wiecie, że wszystkie wymienione firmy zajmują się dystrybucją bardzo audiofilskiego sprzętu. Ich właścicielom nie zależy na sprowadzaniu do naszego kraju taniej elektroniki w hurtowych ilościach, a raczej znajdowaniu i promowaniu sprzętu autentycznie wyjątkowego. Można ich porównać do pasjonatów, którzy zakładają własne palarnie kawy lub maleńkie restauracje serwujące pyszną, trudną do podrobienia egzotykę. Nikt więc nie ma wątpliwości, że Thöress nie jest i nigdy nie będzie marką, która pod względem sprzedaży przebije bardziej rozpoznawalnych graczy. Nie ma nawet takiej możliwości, bo urządzenia niemieckiej firmy są produkowane na zamówienie, a okres oczekiwania wynosi zazwyczaj kilka tygodni. Co ciekawe, istnieje nawet możliwość wprowadzenia pewnych modyfikacji na życzenie klienta. Jeśli więc macie gramofon z dwoma ramionami i zupełnie różnymi wkładkami, zamówienie dopasowanego do nich phono stage'a nie powinno być żadnym problemem. Chociażby z tego względu warto zainteresować się sprzętem Thöressa.

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Do wrocławskiego hotelu Qubus, który gości Audiofila już któryś raz, udało nam się dotrzeć pół godziny przed rozpoczęciem prezentacji. Mogliśmy więc wstępnie posłuchać podłączonego systemu i poznać twórcę tych niezwykłych urządzeń, Reinharda Thöressa. Południe zbliżało się wielkimi krokami, aż tu nagle... Trach, ciemność! Zwykle taka sytuacja oznacza, że nie wytrzymał któryś bezpiecznik, ale tym razem problem okazał się znacznie poważniejszy. Prądu nie było w całej dzielnicy, a po serii telefonów organizatorom nie udało się nawet dowiedzieć kiedy zasilanie zostanie przywrócone. Wzmacniacze zostały więc na wszelki wypadek wyłączone, a kable wyciągnięte z gniazdek. Po kilkunastu minutach niepewności stało się jasne, że z pierwszej tury zaplanowanych na sobotę odsłuchów może zostać co najwyżej godzina. Ponieważ jednak sala była już prawie pełna, Piotr Guzek wpadł na rewelacyjny pomysł. Brak prądu nie przeszkadza przecież przybliżyć zgromadzonym filozofii Reinharda Thöressa, a skoro każdy Audiofil i tak zaczyna się od wprowadzenia słuchaczy w temat, po ciemku przeprowadziliśmy wywiad z konstruktorem i poprosiliśmy go aby podzielił się z publicznością tajnikami wewnętrznej budowy swoich urządzeń. Reinhard okazał się wyjątkowo sympatycznym i otwartym gościem, więc z przyjemnością odpowiadał na wszystkie pytania, a nawet pokazywał co też kryje się w jego kolumnach, przy odrobinie światła słonecznego i publiczności wspomagającej się latarkami w telefonach. Wiem, brzmi to kosmicznie, ale wyszło naprawdę interesująco. Jak na ironię, chwilę później zasilanie wróciło, więc sprzęt został ponownie podłączony, fotografowie w pośpiechu zrobili swoje, a Piotr Guzek mógł wreszcie oficjalnie rozpocząć odsłuchy. Oczywiście dwugodzinna przerwa w wygrzewaniu nie do końca służy wrażliwej aparaturze audio, jednak wszyscy zebrani ucieszyli się, że z pierwszej tury odsłuchów uda się w ogóle coś uratować. Zarówno organizatorzy, jak i Reinhard Thöress planowali pewnie uraczyć gości brzmieniem dotartego systemu, ale cóż, siła wyższa.

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Zanim przejdziemy do wrażeń odsłuchowych, kilka ciekawostek na temat prezentowanej elektroniki. Urządzenia Thöressa wygląda trochę jak sprzęt pomiarowy z laboratorium elektrotechniki. Duże pokrętła z wyraźnymi opisami, wystające lampy, obudowy wykonane z grubych, lakierowanych blach z wieloma otworami wentylacyjnymi i widocznymi śrubami... Szczerze mówiąc, jest to bardzo oryginalne i na swój sposób piękne, jak sprzęt Nagry czy Manleya. Do mnie to przemawia. Dostajemy jasny komunikat, że konstruktorowi nie zależało na złotych pokrętłach, dizajnerskich osłonach lamp i wymyślaniu czegokolwiek na siłę. Zewnętrzny kształt niemieckich klocków to tylko opakowanie. Z tym, że - jak można się było spodziewać - każdy jeden element jest tak porządny, jak to tylko możliwe. Wystarczy zwrócić uwagę na powłokę lakierniczą, gniazda czy pokrętła. Sprzęt Thöressa swoją solidnością i nieco topornym designem przypomina czołg, a z tego, co słyszeliśmy, jest niezawodny jak piec kaflowy. Takie urządzenia są budowane bez pośpiechu, każdy jeden element jest wielokrotnie sprawdzany, a części nie są dobierane przypadkowo lub na podstawie najniższej ceny zakupu, więc i nikogo nie powinno dziwić, że taki wzmacniacz może przepracować wiele lat bez jakichkolwiek przygód.

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Kompletna oferta firmy to obecnie osiem produktów - dwa przedwzmacniacze (w tym jeden gramofonowy), dwie monofoniczne końcówki mocy, dwa modele kolumn podłogowych oraz dwa wzmacniacze zintegrowane. Szybki rzut oka na specyfikację oraz wygląd rzeczonych produktów daje bardzo konkretną informację, jaką drogę obrał właściciel firmy. Papierowe membrany głośników, wysoka skuteczność, wszędobylskie lampy, w tym mało znane NOS-y, a także estetyka sporej części produktów rodem z lat siedemdziesiątych. Takich rzeczy nie robi się przypadkowo. W swojej elektronice Reinhard Thöress chętnie używa lamp, ale nie w układzie konwencjonalnym. W wielu modelach lampy są wspomagane układami tranzystorowymi, jednak zdaniem konstruktora nie jest to także zwykła hybryda. Mówiąc najprościej, tranzystory i lampy są często używane na przemian, a w jednym wzmacniaczu sygnał może przechodzić najpierw przez moduły oparte o półprzewodniki, potem zahaczać o lampy, a na końcu znów korzystać z mocy tranzystorów. Dla Reinharda Thöressa nie ma tu jasnej reguły nakazującej wykorzystywać jedną lub drugą technologię w konkretnych punktach urządzenia. Liczy się zawsze ostateczny efekt brzmieniowy. To samo dotyczy kształtu urządzeń, z których większość ma klasyczne proporcje, jednak istnieją także monobloki i wzmacniacz zintegrowany w formie długich i wąskich pudełek, z pokrętłami i lampami na górnej ściance. W przypadku monobloków nie jest to jeszcze tak nieziemskie, ale w integrze? Całkowity odjazd.

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Niezwykle ciekawe były także zaprezentowane podczas Audiofila kolumny. 2CD12 MKII to potężne skrzynie wykonane z klejonej warstwowo sklejki o różnej grubości, a zatem też różnych właściwościach rezonansowych. Konstruktor tłumaczy to w ten sposób, że drgań obudowy nie da się do końca wyeliminować, chyba że ktoś chce produkować zestawy ważące kilkaset kilogramów. Dlatego w swoich kolumnach chciał nie tyle zapobiec powstawaniu rezonansów, co szybko je wytłumić. W dużym uproszczeniu, można powiedzieć, że jest to połączenie pomysłów Klipscha, Harbetha i Audio Physica. Skrzynie są oczywiście wzmacniane wieloma wewnętrznymi przegrodami, ale najciekawsze jest to, że nie jest to ani obudowa zamknięta, ani linia transmisyjna, ani tym bardziej typowy układ z bass-reflexem. 2CD12 MKII są zupełnie otwarte u dołu, więc ciśnienie wydobywa się przez szparę utworzoną między kolumnami a podłożem. Można się domyślać, że jego rodzaj ma duży wpływ na ostateczny efekt brzmieniowy, i tutaj gruba wykładzina hotelowej sali konferencyjnej sprawdziła się znakomicie. Prezentowane kolumny to układ dwudrożny z trzema głośnikami, ale wcale nie dwoma basowymi i jednym wysokotonowym. Odwrotnie - niskimi tonami zajmuje się tu 12-calowy przetwornik z papierową membraną i pofałdowanym zawieszeniem, wysokie tony do pewnej częstotliwości odtwarza umieszczony tuż nad nim głośnik tubowy, a do tego dochodzi jeszcze zamontowany w górnej ściance supertweeter, zapewniający rozciągnięcie pasma w górę i dodatkowe wrażenia przestrzenne. Technicznie i dźwiękowo mamy więc do czynienia z bardzo przemyślaną i dopracowaną konstrukcją. A że wygląda trochę jak głośnik odziedziczony po dziadku? Taki jego urok.

Jeśli jesteście ciekawi jakie modele umilały nam czas, przelecę szybko przez cały system. W sobotę był to gramofon Cantano W/T z wkładką Murasakino Sumile MC, następnie sygnał trafiał do phono stage'a The Enhancer, później do przedwzmacniacza ze wzmacniaczem słuchawkowym DFLH (Dual Function Line & Head), a na stolikach po bokach stanęły monobloki 845 o mocy 20 W, co akurat w zupełności wystarczyło do napędzenia kolumn 2CD12 MKII o skuteczności 97 dB. Cały system został spięty kablami Hijiri, w tym wyczynowymi sieciówkami podłączonymi do listwy marki ISOL-8. Możliwe, że to ona była najtańszym elementem prezentowanego systemu, chociaż tego akurat nie sprawdzałem. Wiem natomiast, że na talerzu gramofonu wylądowała mata Harmonix TU-800M Tribute Million Maestro, a na płytach stawiany był docisk Harmonix TU-812MX Million Maestro. Uwagę przyciągały także stoliki Harmonium z oferty wrocławskiej Galerii Audio. Nigdy wcześniej ich nie widziałem, a szkoda, bo sprawiają wrażenie bardzo solidnych, nie wspominając już o właściwościach rezonansowych i całościowym efekcie wizualnym. Cała ta biżuteria oczywiście podniosła ostateczną cenę systemu, ale tak wyrafinowanych urządzeń nie można było przecież postawić na byle czym i spiąć budżetowymi kablami. Odjazdowy sprzęt to niestety równie odjazdowe ceny. Gramofon - 70000 zł, wkładka - 35000 zł, mata - 4999 zł, docisk - 12499 zł, phono stage - 40990 zł, przedwzmacniacz - 41990 zł, para monobloków - 56990 zł, kolumny - 61490 zł, stoliki - 2500 zł za jeden moduł. Tematu kabli nawet nie poruszajmy. W samej elektronice mamy natomiast 325000 zł. Z okablowaniem, zasilaniem i stolikami zbliżamy się więc do kwoty, za którą można kupić niewielki domek pod Warszawą. Ale...

Audiofil 2017 - Audio Atelier

No właśnie - teraz napiszę coś, nad czym musiałem się chwilę zastanowić. Wiedziałem to już po kilkunastu minutach słuchania, ale taka deklaracja będzie brzmiała dość mocno, więc... To było najlepsze brzmienie, jakie słyszałem na Audiofilu i prawdopodobnie jeden z najlepszych systemów, jakie słyszałem w ogóle. System Thöressa to po prostu najwyższa klasa. Nie chodzi mi nawet o wyśrubowaną przejrzystość czy dynamikę, a raczej ogólny odbiór dźwięku oparty na jednoczesnym doszlifowaniu do perfekcji wielu skrajnie różnych aspektów prezentacji. Usłyszałem tu wszystko - moc, rozdzielczość, barwę, spójność, przestrzeń, energię, zwiewność, realizm, muzykalność... Wszyscy zgromadzeni na sali goście słuchali tego dźwięku jak zaczarowani. Kiedy tylko igła musnęła pierwszą płytę, pojawiła się magia, a później było już tylko lepiej. Przepraszam, ale nie chcę wchodzić w szczegóły. Nie ma sensu brnąć dalej w taki opis, chyba, że chcecie milion razy przeczytać to samo. Jeżeli należycie do grona praktykujących hi-endowców, postaram się przedstawić sprawę obrazowo. Wyobraźcie sobie, że z każdego odsłuchiwanego czy posiadanego urządzenia możecie wyciąć jego najlepsze cechy. Z lampy wziąć barwę, przestrzeń i lekkość grania, z tranzystorowych monobloków dynamikę, szybkość i bas, z gramofonu płynność, energię i wyjątkowo dokładne odwzorowanie mikrodetali, a z kolumn potęgę, szybkość, otwartość, doskonałą równowagę i umiejętność zbudowania koncertowej ściany dźwięku. Połączcie ze sobą cechy japońskich SET-ów i amerykańskich monobloków, zmiksujcie największe plusy elektrostatów i wielkich głośników na odgrodach. Na koniec dodajcie małe co nieco w postaci hi-endowych kabli i akcesoriów, a otrzymacie mniej więcej to, co można było usłyszeć we Wrocławiu.

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Powiedzmy sobie wprost, ten dźwięk był po prostu magiczny. A przecież... Ten system to jeszcze nie koniec świata. Wiem, że niektórym trudno w to uwierzyć, ale nie jest to jeszcze najwyższa, najbardziej ekstremalna półka cenowa. Słuchałem już zestawów za dwa, trzy, pięć i siedem milionów złotych. Powiem to z pełnym przekonaniem - żaden z nich nawet nie zbliżył się do poziomu, jaki zaprezentował komplet Thöressa z gramofonem Cantano, wkładką Murasakino i okablowaniem Hijiri. Może w pewnych dziedzinach coś tam można by było do siebie porównać. Sęk w tym, że tutaj nie mieliśmy do czynienia z kilkoma wybitnymi cechami, ale znakomitym efektem całościowym, na który składało się wszystko, co moglibyśmy sobie wymarzyć. Pamiętacie system z kolumnami Living Voice Vox Olympian, prezentowany podczas wystawy Audio Video Show w 2015 roku? No właśnie... Skoro za trzysta tysięcy z kawałkiem można mieć sprzęt lepszy, niż ten za siedem milionów, to chyba praca Reinharda Thöressa nie poszła na marne. Ale też nie do końca o to chodzi. Hi-end to nie wyścigi, lecz sposób na zaspokojenie potrzeby obcowania z doskonałym dźwiękiem. Dla mnie system zaprezentowany we Wrocławiu taki właśnie był. Czy to magia "firmowego kompletu", czy może na taki efekt złożyła się jakość każdego elementu tej układanki? Nie wiem. Nie słyszałem żadnego z klocków osobno, więc nie potrafię tego rozsądzić. Wiem natomiast, że ten dźwięk kupił mnie w całości, a do Warszawy wracałem autentycznie zachwycony.

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Na koniec chciałbym tradycyjnie podziękować organizatorom za zaproszenie i niezwykle ciepłe przyjęcie naszej załogi we Wrocławiu. Ubolewam, że był to już ostatni w tym roku Audiofil, ale mam nadzieję, że w przyszłym roku uda się zorganizować więcej spotkań. Przecież w ubiegłym roku Wrocław otrzymał zaszczytny tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Były koncerty, festiwale, rozmaite wydarzenia artystyczne. A teraz? Nie wiem, może mi się wydaje, ale po wyjściu z hotelu Qubus zobaczyłem tylko oblężone restauracje na rynku, tłumy w pobliskim centrum handlowym i paradę równości. Jakby były jeszcze większe korki, jakiś maraton albo strajk taksówkarzy, mógłbym pomyśleć, że jestem w Warszawie. Naprawdę, szczerze uwielbiam Wrocław, ale mam wrażenie, że coś się tu zmieniło. Spójrzcie na Audiofila. Trzy lata temu było aż siedem prezentacji, rok później już sześć, potem pięć, a w tym roku? Trzy. Podobno i tak zorganizowane rzutem na taśmę. Naprawdę, ludzie... Jak tak dalej pójdzie, to z całej tej kultury zostanie wyjście do kina nad supermarketem albo koncert niszowego zespołu w klubie, w którym organiczne piwo z bezglutenowym sokiem kosztuje trzy dychy. Na szczęście w tym roku odbędzie się jeszcze czwarty, nieformalny Audiofil. Postanowiliśmy bowiem zaprosić Piotra Guzka do naszej sali odsłuchowej w Warszawie. Mamy nadzieję, że wszystko się uda, bo Piotr jest bez wątpienia najważniejszym elementem "systemu" grającego na każdym spotkaniu. Jeśli chcecie się przekonać co ten człowiek robi z muzyką, a także wziąć udział w czterech innych prezentacjach, wpadnijcie do nas na Pańską 75. Początek imprezy "StereoLife i Przyjaciele" już 21 października o godzinie 10:00. Wstęp wolny!

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Audiofil 2017 - Audio Atelier

Zdjęcia: Małgorzata Karasińska, StereoLife.

Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Led Zeppelin - Gdy światem rządzili tytani

Led Zeppelin - Gdy światem rządzili tytani

No i jak tu - w kilku akapitach - opisać zespół takiego kalibru jak Led Zeppelin? Grupa, która dosłownie wstrząsnęła światem muzycznym niczym ciężkie kroki tytana z mitologii greckiej i uwiodła serca milionów słuchaczy jak nimfa leśna uwodzi maluczkich w dawnych klechdach. Pioruny perkusyjnych uderzeń sprowadzane na ten świat przez...

TIDAL rozstaje się z MQA i 360 Reality Audio. Jedni: "O, nie, moja muzyka zniknie!". Drudzy: "No i dobrze, koniec z tym oszustwem!"

TIDAL rozstaje się z MQA i 360 Reality Audio. Jedni:…

Wreszcie stało się to, co zdaniem wielu audiofilów stać się musiało, a może nawet nastąpiło to odrobinę za późno. Serwis strumieniowy TIDAL poinformował swoich użytkowników o "nadchodzących zmianach w formatach audio", a treść zamieszczonego na stronie serwisu komunikatu jest w gruncie rzeczy bardzo prosta - TIDAL "wychodzi" z formatów MQA...

Mark Levinson: Branża audio to pazerna mafia. Też Mark Levinson: Kupcie mój system za milion złotych

Mark Levinson: Branża audio to pazerna mafia. Też Mark Levinson:…

Jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci świata hi-endowego sprzętu audio, konstruktor znany jako pionier wysokiej klasy technologii od wczesnych lat siedemdziesiątych, Mark Levinson, w gorzkich słowach skrytykował rynek luksusowej aparatury hi-fi i kierunek, w którym jego zdaniem branża ta zdaje się podążać. W wywiadzie dla youtube'owego kanału Audiophile Junkie Levinson podzielił...

20 najciekawszych premier wystawy High End 2024

20 najciekawszych premier wystawy High End 2024

Odbywający się tradycyjnie na początku maja High End to impreza, w trakcie której oczy i uszy całej społeczności audiofilskiej zwrócone są w kierunku Monachium. Jak informują organizatorzy, wystawa ta jest niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o imponujące nadawanie tonu najwyższej klasy reprodukcji muzyki. Od czterech dekad High End dostarcza pomysłów i...

Korekcja sygnału audio - grzech, czy przydatne narzędzie?

Korekcja sygnału audio - grzech, czy przydatne narzędzie?

Podczas jednej z ostatnich rodzinnych wizyt prezentowałem zainteresowanemu członkowi rodziny swój zestaw grający. Usłyszałem wtedy dość intrygujące pytania: "A wzmacniacz nie powinien mieć korektora? Ma tylko pokrętło głośności?". Padły one z ust osoby, dla której czymś całkowicie naturalnym jest, że nawet współczesny amplituner kina domowego, z którego zresztą obecnie korzysta,...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Auralic Vega S1 + PSU S1

Auralic Vega S1 + PSU S1

Strumieniowe odtwarzacze audio to gorący towar. Chyba nie przesadzę, jeśli powiem, że ponad połowa zapytań, jakie otrzymujemy od czytelników na redakcyjną skrzynkę mailową i przez różnego rodzaju komunikatory, dotyczy właśnie...

Pylon Audio Diamond Monitor 18 mkII

Pylon Audio Diamond Monitor 18 mkII

Producenci sprzętu grającego lubią chwalić się swoimi szczytowymi osiągnięciami, jednak w ofercie każdej firmy kluczową rolę pełnią modele, które po prostu najlepiej się sprzedają. To one zapewniają fundusze na dalszy...

Astell&Kern Kann Ultra

Astell&Kern Kann Ultra

Koreańska marka Astell&Kern wyspecjalizowała się w zaskakiwaniu audiofilów luksusowymi odtwarzaczami przenośnymi. Kiedy na rynku debiutowały jej pierwsze hi-endowe playery, miałem wątpliwości, czy nie będzie to krótkoterminowa, jednorazowa akcja, ponieważ ceny...

Komentarze

stereolife
@Garfield - Faktycznie, dziękujemy za komentarz. Dopisaliśmy tę informację do testu. Jak przystało na użytkowników sprzętu Apple'a, często zapominamy, że istnie...
Garfield
Może coś mi umknęło, ale nie widzę w artykule żadnej wzmianki o tym, że firmowa aplikacja działa tylko na platformie firmy Apple. Ja to wiem i większość czyteln...
Piotr
Posłuchałem tego wydania na TIDAL-u i muszę stwierdzić, że wokal zupełnie nie pasuje do wyglądu tej kobiety z okładki (jak mniemam to ona śpiewa?) Obstawiałbym ...
Jurek
Dla mnie korekcja tylko na źródle, wzmacniacz to ma być "drut ze wzmocnieniem". Pozdrawiam!
Tomasz
@stereolife - Ja to nigdy nie zrozumiem, jak można testować taki produkt, nie zapewniając sobie takiej samej jakości ze źródła - po to Sennheiser ma w ofercie a...

Płyty

Newsy

Tech Corner

Najbardziej intrygujące technicznie i koncepcyjnie gramofony w historii

Najbardziej intrygujące technicznie i koncepcyjnie gramofony w historii

Gramofony, szlifierki, odtwarzacze czarnych płyt, adaptery, patefony, odtwarzacze analogowe, fonografy... Jakkolwiek byśmy nie nazwali tych poczciwych urządzeń, które są z nami już od ponad 130 lat, możemy zawsze powiedzieć o nich to samo - od dziesięcioleci dostarczają nam niezapomnianych przeżyć związanych z odtwarzaniem ukochanych utworów. Wielu melomanów pamięta o ich...

Nowości ze świata

  • Manufacturers of hi-fi equipment like to brag about their peak performance, but in any company's product lineup, the key role is played by the models that simply sell best. They are the ones that provide funds for further development and...

  • Sonus Faber announced the launch of Suprema, a groundbreaking loudspeaker system rooted in luxury, unparalleled audio excellence and meticulous craftsmanship. Marking the brand's 40th anniversary, the Suprema system, featuring two main columns, two subwoofers and one electronic crossover, represents the...

  • Naim unveils Uniti Nova Power Edition, an all-in-one player that drives Hi-Fi loudspeakers with power and musical resonance Uniti Nova Power Edition is the new all-in-one player from Naim, the British brand that excels in the creation of high-end Hi-Fi...

Prezentacje

40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

40 lat głośnikowego modernizmu - Focal

Co przychodzi nam do głowy, kiedy myślimy o Francji? Wiadomo - świetna kuchnia, doskonałe wina i sery, luksusowe perfumy, nowoczesna architektura, pokazy mody, festiwale filmowe, słynni malarze i wiecznie zakorkowane uliczki Paryża. Dla amatorów sprzętu hi-fi jest to także jeden z najważniejszych krajów na audiofilskiej mapie świata. To właśnie tutaj...

Poradniki

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Dirge - Metalowy collage

Dirge - Metalowy collage

Dirge to po angielsku lament, zawodzenie, elegia, pieśń żałobna. Jest to również nazwa francuskiej grupy założonej w 1994 roku, niedaleko...

Wywiady

Tomasz Karasiński - StereoLife

Tomasz Karasiński - StereoLife

Chcąc poznać ludzi zajmujących się sprzętem audio, związanych z tą branżą zawodowo, natkniemy się na wywiady z konstruktorami, przedsiębiorcami, sprzedawcami,...

Vintage

Philips CD 100

Philips CD 100

Pamiętacie, jak pisałem o Sony CDP-101, pierwszym odtwarzaczu płyt kompaktowych na świecie? Wspomniałem wtedy, że Philips spóźnił się z premierą...

Słownik

Poprzedni Następny

Jitter

To odchylenie lub inaczej rozmycie czasowe w transmisji danych cyfrowych. Pojęcie to zaczęło się pojawiać najpierw w odniesieniu do odtwarzaczy płyt kompaktowych, teraz najczęściej dotyczy przetworników cyfrowo-analogowych i sprzętu komputerowego....

Cytaty

PatrickRothfuss.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.