Jean-Michel Jarre - Oxygène (50th Anniversary Edition)
- Kategoria: Newsy muzyczne
- Karol Otkała

Pięćdziesiąt lat temu Jean-Michel Jarre nagrał w swoim paryskim mieszkaniu album, który na zawsze zmienił historię muzyki elektronicznej. Dysponował skromnym zestawem syntezatorów, ośmiościeżkowym magnetofonem i własnoręcznie zbudowanym mikserem, a za studio służyła mu dawna kuchnia. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. "Oxygène" sprzedał się na całym świecie w ponad 18 milionach egzemplarzy, a jego charakterystyczne melodie, pulsujące sekwencje i niezwykła przestrzeń stały się inspiracją dla kilku pokoleń muzyków. Teraz, z okazji okrągłej rocznicy premiery, francuski kompozytor przygotował wraz z wytwórnią BMG specjalne wydanie swojego najsłynniejszego dzieła. Oprócz nowego remasteringu stereo, wykonanego z oryginalnych taśm analogowych, znajdzie się w nim po raz pierwszy miks Dolby Atmos, nad którym pracowali między innymi David Kosten i Steven Wilson.
Kiedy "Oxygène" ukazał się we Francji pod koniec 1976 roku, muzyka elektroniczna była już obecna na rynku, ale wciąż traktowano ją jako coś stosunkowo egzotycznego. Kraftwerk, Tangerine Dream i inni pionierzy gatunku mieli za sobą ważne dokonania, jednak Jarre zaproponował własną wizję, łącząc eksperymentalne brzmienia z przystępnymi melodiami i niemal filmową atmosferą. Album składał się z sześciu instrumentalnych części tworzących niespełna czterdziestominutową całość, w której mechaniczne rytmy przeplatały się z eterycznymi pejzażami dźwiękowymi, szumem fal i odgłosami przyrody. Największą popularność zdobyła czwarta część, której charakterystyczny motyw szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych tematów w historii muzyki elektronicznej. Sukces był tym bardziej niezwykły, że początkowo wytwórnie nie chciały wydawać płyty pozbawionej wokalu, tradycyjnej perkusji i typowych radiowych przebojów. Jarre wspominał nawet, że pierwsi nabywcy oddawali egzemplarze do sklepów, ponieważ brali pojawiające się w nagraniach szumy za wadę tłoczenia. Z czasem równie rozpoznawalna jak muzyka stała się okładka autorstwa Michela Grangera, przedstawiająca Ziemię, której zewnętrzna powłoka odsłania ludzką czaszkę. Obraz, będący ostrzeżeniem przed niszczeniem środowiska, doskonale współgrał z tematyką albumu i fascynacją kompozytora relacjami między naturą a technologią. Alexis Petridis z "The Guardian", wspominając swoje pierwsze zetknięcie z muzyką Jarre'a, napisał, że w 1977 roku "Oxygène" brzmiał jak "ciekawa transmisja z przyszłości". Trudno chyba o lepsze podsumowanie tego, jak wielkie wrażenie robiły wówczas dźwięki, które dziś uważamy za klasykę.

Przygotowanie jubileuszowego wydania stało się okazją do ponownego sięgnięcia po oryginalne taśmy z 1976 roku. Nad remasteringiem pracował Miles Showell z londyńskiego Abbey Road Studios, który przygotował nowy transfer cyfrowy wysokiej rozdzielczości oraz odpowiadał za mastering i nacięcie wydania winylowego w technice half-speed. Jej zastosowanie polega na odtwarzaniu materiału i nacinaniu matrycy przy połowie normalnej prędkości, co w odpowiednich warunkach pozwala uzyskać większą precyzję odwzorowania wymagających fragmentów nagrania. Celem całego przedsięwzięcia nie było jednak nadanie "Oxygène" współczesnego, efektowniejszego charakteru, lecz zachowanie jego oryginalnej barwy, dynamiki i przestrzeni przy jednoczesnym wykorzystaniu możliwości dzisiejszej technologii. Jak wyjaśnia sam Jean-Michel Jarre: "Kiedy tworzyłem 'Oxygène', pracowałem bezpośrednio z instrumentami analogowymi i taśmą, wtedy dźwięk miał szczególną głębię, ruch i własne życie. W przypadku tej jubileuszowej edycji wróciliśmy do oryginalnych taśm z zamiarem zachowania tego charakteru, a nie jego zmiany".

Jeszcze ciekawiej zapowiada się całkowicie nowy miks przestrzenny, przygotowany w Dolby Atmos. Za jego realizację odpowiadają David Kosten i Steven Wilson, którzy wraz z Jarre'em pracowali nad przeniesieniem oryginalnych nagrań do trójwymiarowej przestrzeni. Wilson, znany przede wszystkim jako lider Porcupine Tree, od lat zajmuje się również remiksowaniem klasycznych albumów w formatach wielokanałowych, natomiast Kosten ma bogate doświadczenie jako producent i realizator dźwięku. Obaj powołali niedawno do życia przedsięwzięcie Distant Swimmer, poświęcone produkcjom immersyjnym, a jubileuszowe "Oxygène" jest jego pierwszym projektem. Szczególnym wyzwaniem okazało się zachowanie charakterystycznej stereofonii oryginału. Jarre często umieszczał suchy sygnał instrumentu skrajnie w jednym kanale, a jego przetworzoną przez taśmowe echo wersję w drugim, dzięki czemu mimo ograniczonej liczby ścieżek uzyskiwał wyjątkowo szeroką i sugestywną przestrzeń. Twórcy nowego miksu postanowili rozwinąć ten pomysł, nie burząc starannie zaplanowanych proporcji. W drugiej części albumu powtarzające się echa przemieszczają się wokół słuchacza, w zakończeniu trzeciej dźwięki zbiegają się w kanale centralnym, po czym znad głowy dobiegają odgłosy ptaków, natomiast w piątej partia rytmiczna i bas krążą po pomieszczeniu. W finale szum oceanu rozciąga się od przednich do tylnych głośników, a odgłosy mewy przemieszczają się w trójwymiarowej przestrzeni. W ten sposób muzyka, która już pół wieku temu uchodziła za niezwykle przestrzenną, otrzymała zupełnie nową oprawę.

Praca nad jubileuszową edycją miała dla Davida Kostena także wymiar bardzo osobisty. Jak się bowiem okazuje, brytyjski producent zetknął się z muzyką Jarre'a jeszcze jako dziecko, a "Oxygène" odegrał w jego życiu znacznie większą rolę, niż można by przypuszczać. "Siedmiocalowy singiel 'Part 4' / 'Part 6' był pierwszą płytą, jaką kiedykolwiek kupiłem, w 1977 roku. Pamiętam dreszcz emocji, gdy jako 9-latek odtwarzałem go bez końca na moim małym przenośnym gramofonie. Ta muzyka tkwi głęboko w moim DNA i bez wątpienia ukształtowała mnie jako artystę i producenta. Co za zaszczyt znaleźć się w studiu z Jean-Michelem Jarre'em prawie 50 lat później, pracując nad tym nadzwyczajnym arcydziełem" - wspomina Kosten. Producent podkreśla również, że ograniczenia ośmiościeżkowego magnetofonu, zamiast przeszkadzać Jarre'owi, pomogły mu stworzyć zaskakująco bogatą przestrzeń dźwiękową. Właśnie dlatego podczas pracy nad nowymi miksami tak wiele uwagi poświęcono oryginalnym pogłosom, echom i wzajemnym relacjom poszczególnych instrumentów. Zanim realizatorzy zaczęli rozmieszczać dźwięki wokół słuchacza, starali się możliwie dokładnie odtworzyć charakter i proporcje oryginalnego miksu stereo, a następnie wykorzystać możliwości systemu Dolby Atmos w taki sposób, aby przestrzenne efekty nie przesłoniły samej muzyki.

Jubileuszowa edycja stała się również pretekstem do przypomnienia, jak ogromny wpływ "Oxygène" wywarł na kolejne pokolenia twórców. Do podzielenia się swoimi refleksjami zaproszono między innymi Kelly Lee Owens i Solomuna, reprezentujących zupełnie inne oblicza współczesnej elektroniki. Szczególnie interesująca jest wypowiedź walijskiej artystki, która zwraca uwagę na emocjonalną stronę twórczości Jarre'a. "Syntezatory potrafią tu wyrazić coś bardzo ludzkiego. Brzmią ciepło i niemal żywo! Przypomina mi to, że muzyka elektroniczna może być niezwykle intymna. To coś, co sama uwielbiam zgłębiać we własnej twórczości. Nie zawsze potrzeba skomplikowanych kompozycji, by tworzyć emocje. Czasami pojedyncza, prosta sekwencja, która powtarza się przez jakiś czas, może wywołać więcej niż kolejne warstwy produkcji" - mówi Kelly Lee Owens. Z kolei Solomun, jeden z najbardziej rozpoznawalnych DJ-ów i producentów muzyki elektronicznej, podkreśla, że znaczenie tego albumu wykracza daleko poza jego nowatorskie brzmienie. "Jean-Michel Jarre zbudował świat z dźwięku. Nie na parkiet, nie do klubu. Po prostu atmosferę, emocję, wyobraźnię. To wymagało odwagi w czasach, gdy te instrumenty traktowano jak maszyny, a nie sposób na opowiadanie historii. Prawie pięćdziesiąt lat później nagranie wciąż brzmi tak, jakby nie należało do żadnego konkretnego rocznika, ponieważ nigdy nie zostało zbudowane na chwilowym trendzie. Powstało z ciekawości, umiaru i bardzo jasnej wizji tego, czym miało być: czymś nowym!". Muzyk kończy swoją wypowiedź stwierdzeniem, które dobrze oddaje znaczenie całego przedsięwzięcia: "To, co pcha nas do przodu, to nigdy nie była technologia. To była wyobraźnia".

Jubileuszowe "Oxygène" ukaże się w kilku wersjach, skierowanych zarówno do kolekcjonerów, jak i słuchaczy korzystających z tradycyjnych nośników oraz serwisów cyfrowych. Podstawową ofertę stanowią płyta CD, czarny 180-gramowy winyl oraz limitowana edycja na kolorowym eco-winylu. Najbardziej interesujące z punktu widzenia miłośników wielokanałowego dźwięku będzie jednak specjalne wydanie Blu-ray w kolekcjonerskim opakowaniu typu mediabook. Oprócz miksu Dolby Atmos znajdą się na nim nowy miks 5.1, remaster oryginalnej wersji stereo oraz wariant binauralny przeznaczony do odsłuchu na słuchawkach. Wydanie przygotowane w ramach serii SDE Surround zawiera również oryginalny teledysk do "Oxygène (Part IV)", odnowiony do jakości HD, a także około trzydziestominutowy wywiad z Jarre'em, Kostenem i Wilsonem, przeprowadzony podczas sesji w Abbey Road Studios. Całość uzupełnia 48-stronicowa książeczka z archiwalnymi fotografiami i tekstami poświęconymi albumowi, w tym komentarzami Alexisa Petridisa z "The Guardian" oraz Almy Roty z francuskiego "Rolling Stone". Ta ostatnia zwraca uwagę, że "Oxygène" już dawno przestał być jedynie nagraniem muzycznym, stając się czymś na kształt odrębnego świata, który kolejne pokolenia słuchaczy mogą odkrywać i interpretować na nowo.

Reedycja jest częścią szerszych obchodów jubileuszu, którym towarzyszą kolejne przedsięwzięcia francuskiego kompozytora. Jednym z nich jest książka "Machines: A History of Electronic Music", przygotowana we współpracy z wydawnictwem Thames & Hudson. Bogato ilustrowana publikacja wykorzystuje imponującą prywatną kolekcję Jarre'a do przedstawienia ponad stu lat historii instrumentów elektronicznych i elektroakustycznych, od pierwszych eksperymentów z elektrycznym wytwarzaniem dźwięku po współczesne technologie cyfrowe. Znajdziemy w niej fotografie 130 urządzeń, a wśród zaproszonych autorów i komentatorów znaleźli się między innymi Armin van Buuren, Vince Clarke, Gary Numan, Johnny Marr, Richie Hawtin, Nick Rhodes i Hans Zimmer. Jarre będzie również jednym z najważniejszych gości tegorocznego Amsterdam Dance Event. 21 października wystąpi w AFAS Live z wyprzedanym koncertem "Oxygene & Beyond: A Sonic Journey Celebrating 30 Years of ADE", a w ramach programu konferencyjnego ADE Pro weźmie udział w dyskusjach dotyczących historii i przyszłości muzyki elektronicznej, w tym zastosowania sztucznej inteligencji w twórczości artystycznej. Na tym plany Jarre'a się nie kończą. BMG poinformowało o rozszerzeniu współpracy z muzykiem, obejmującym zarówno jego dotychczasowy katalog nagrań, jak i przyszłe wydawnictwa. Kompozytor pracuje już w studiu nad nową muzyką, choć na razie nie ujawniono szczegółów projektu. Tymczasem jubileuszowe "Oxygène" daje okazję, aby ponownie przyjrzeć się albumowi, który powstał w warunkach dalekich od współczesnych standardów produkcyjnych, a mimo to przez pół wieku nie stracił swojej niezwykłej siły oddziaływania. Wydania CD i winylowe zapowiedziano na 20 listopada 2026 roku, natomiast kolekcjonerski Blu-ray ma się ukazać 4 grudnia. Za dystrybucję odpowiada BMG.
Źródło: Sarniak Music


















Komentarze