HiFiMAN HE-R10D
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Tomasz Karasiński

Znany producent audiofilskich referencyjnych słuchawek planarnych nie spoczywa na laurach i nadal potrafi zaskoczyć. Gdy już przyzwyczailiśmy się do tego, że HiFiMAN to prawie synonim tej technologii, na scenę wjechał model HE-R10D. Nie dość, że dostajemy tu słuchawki dynamiczne, to jeszcze mają one zamkniętą konstrukcję i nauszniki z litego drewna. Ponadto są to kolejne, po modelu Deva, słuchawki, które dzięki modułowi Bluemini momentalnie możemy przekształcić w konstrukcję bezprzewodową.
Z zewnątrz model HE-R10D wydaje się być całkowitym przeciwieństwem tego, co do tej pory nam oferowano, jednak wewnątrz znajdziemy sprawdzoną, topową technologię Topology Diaphragm. Inspiracją była praca doktorska doktora Fanga Biana, założyciela firmy HiFiMAN. Producent tłumaczy, że poprzez staranne kontrolowanie struktury powierzchni membrany otrzymujemy parametry akustyczne nieosiągalne standardowymi metodami. HE-R10D to pierwsze słuchawki nauszne, które wykorzystują tę technologię. Na powierzchnię membrany nałożono specjalną nanocząsteczkową powłokę o zróżnicowanym wzorze. Słuchawki wyposażono w przetworniki o średnicy 50 mm, a ich impedancja to dość standardowe, jak na słuchawki dynamiczne, 32 Ω.

HE-R10D wyposażono w pokaźne nauszniki z drewna sosnowego. Firma tłumaczy, że wszystko ma swoją przyczynę i przeznaczenie, a w tym przypadku duża przestrzeń wewnętrzna drewnianej muszli zwiększa możliwości dźwiękowe słuchawek, zapewnia wystarczającą objętość i "oddech" przetwornikom. Pady Tranquility wykonano z wysokiej jakości zamszu oraz wysokiej jakości pianki z pamięcią kształtu. Dzięki mocowaniu na rzep można je w razie potrzeby łatwo wymienić. Sam szkielet pałąka został natomiast wykonany z litej stali. HE-R10D otrzymujemy w dużej walizce, która otwiera się niczym skrzynia ze skarbami. Wewnątrz znajdziemy także trzy kable - z wtyczką 3,5 mm (1,5 m), ze zbalansowanym gniazdem XLR (3 m) i z gniazdem 6,3 mm (3 m). Niestety, samo odejście od technologii planarnej nie oznacza, że HE-R10D są tanie. Przeciwnie - producent mierzy wysoko, bo cenę nowych nauszników ustalono na 6295 zł.

Źródło: Rafko

















Komentarze