Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Argentum Su-2,5/5E Nokaut

Argentum Su-2,5/5E Nokaut

Ze wszystkich kategorii audiofilskiego sprzętu, nic chyba nie wzbudza takiego zainteresowania i nie uruchamia tak wielu dyskusji, jak kable. O ile jeszcze sens istnienia porządnych drutów łączących wzmacniacz z kolumnami lub przesyłających sygnał ze źródła do wzmacniacza można jakoś wytłumaczyć przeciętnemu zjadaczowi chleba, to specjalne przewody zasilające są nie do przyjęcia. Że jak to, jakiś kabel transportujący prąd z gniazdka w ścianie do sprzętu ma nam pomóc osiągnąć wymarzony efekt brzmieniowy? Co to daje, poza możliwością zaimponowania znajomym? Ba, nawet część audiofilów wsłuchujących się w różnice między wzmacniaczami za dziesiątki tysięcy złotych uważa, że kable zasilające nic nie dają, są zwyczajnie nieważne. Są na to dwa sposoby. Pierwszy - zaproponować, aby odłączyli te kable i wyrzucili je do kosza. Jeśli nie mają znaczenia, to przecież sprzęt powinien grać tak samo. Drugi sposób, o wiele mniej złośliwy, to zwrócić uwagę takich pacjentów na jedną kwestię...

Nawet bez zagłębiania się w czystość miedzi, geometrię, okablowanie i rodowane wtyki. Otóż trzeba sobie zdać sprawę z tego, że prąd, który płynie przez cewki w głośnikach i ostatecznie wprawia membrany w ruch, to ten sam prąd, który ułamek sekundy wcześniej płynął właśnie przez ten kabel łączący gniazdko w ścianie z listwą lub od razu ze sprzętem. Bzdury? No chyba jednak nie. Ma to sens nawet, jeśli zaczniemy analizować sprawę od źródła, powiedzmy odtwarzacza CD. On owszem odczytuje dane z płyty kompaktowej, ale sygnału elektrycznego, który trafia na gniazda wyjściowe nie wysysa przecież z tego kawałka plastiku. Sygnał ten jest - na podstawie danych z napędu optycznego - formowany właśnie z tego prądu z gniazdka. Po wielu przejściach, ma się rozumieć. Następnie wzmacniacz - jego rolą jest ponowne uformowanie takiego sygnału, biorąc za wzór to, co dostanie na wejściu. Bazą do wytworzenia tego mocniejszego sygnału znowu jest jednak ów prąd z gniazdka. Wiemy, że to bardzo uproszczona sytuacja, ale w gruncie rzeczy - prawdziwa.

Czy zatem jakość prądu, z którego formowany jest nasz "dźwięk", naprawdę nie ma znaczenia? Czy przewód zasilający nie ma wpływu na jakość tego prądu? No cóż, chyba nawet teoretycznie wydaje się to dyskusyjne. A jak jest w praktyce? Tu wszystko zależy oczywiście od wielu czynników, z których dwa najważniejsze to jakość sprzętu, na którym słuchamy muzyki oraz jakość kabli zasilających, które ze sobą porównujemy. Jeżeli więc mamy budżetowy system i oczekujemy, że jedna sieciówka za 200 zł zrobi z niego ósmy cud świata, to nie - marne nadzieje. Dysponując jednak odpowiednio przejrzystym zestawem audio, powinniśmy jednak usłyszeć różnicę między dwoma przewodami zasilającymi z zupełnie innych planet. Tak się składa, że dostaliśmy do testu topowy model kabla zasilającego polskiej firmy Argentum, specjalizującej się w produkcji kabli z czystego srebra. Przewód wygląda jak milion dolarów, jest bardzo zaawansowany technicznie i kosztuje 2050 zł. Jeżeli więc chcemy usłyszeć wpływ kabli zasilających na brzmienie, to powinien być jeden z tych, które zamiatają temat.

Argentum Su-2,5/5E Nokaut

Wygląd i funkcjonalność

Argentum Su-2,5/5E Nokaut, bo o nim mowa, przyjeżdża do nas zapakowany w kartonowe pudełko i czerwony, zamszowy pokrowiec zamykany na rzep. Zanim jeszcze dobierzemy się do samej sieciówki, możemy zapoznać się z ulotką, materiałami informacyjnymi, certyfikatami i... Kawałkiem tego samego przewodu, zapakowanym w foliową torebkę. Patrząc na przekrój próbki możemy dokładnie zobaczyć każdą warstwę izolacji, każdy jeden srebrny drucik i wszystko, o czym przeczytamy w firmowych materiałach. Jest to bardzo eleganckie i miłe ze strony producenta, a przede wszystkim od razu wywołuje wrażenie, że nie mamy do czynienia ze ściemą zapakowaną w ładną koszulkę. Oczywiście trudno będzie samodzielnie w warunkach domowych sprawdzić na przykład czystość srebra, ale mimo wszystko wiemy, że firma nie wyznaje filozofii "klient ma słuchać, a nie zastanawiać się, co też znajduje się w środku". Tutaj też nie będzie się zastanawiał, bo może zobaczyć.

Samego kabla z pewnością nie można go pomylić z drutem z Castoramy. Wygląda luksusowo i dla niektórych - dość ekstrawagancko. Koszulka z czerwonej skóry przepasanej złotą nitką, złote tulejki z oznaczeniami, elementy ozdobne o drewnianej fakturze, końcówki z przezroczystą koszulką ukazującą warstwę oplotu ekranującego no i wreszcie same wtyki - potężne, solidne i również ozdobione elementami o fakturze drewna. Faktycznie nie jest to prawdziwe drewno, chociaż producent brał pod uwagę wykonanie tych elementów z egzotycznego hebanu lub mahoniu, jednak ostatecznie zdecydował się na odpowiednio obrobione tworzywo sztuczne. Co ciekawe - duża, złota obręcz zamontowana na końcu skórzanej koszulki od strony urządzenia, obraca się bez oporów. Dowiedzieliśmy się, że nie jest to wyłącznie element dekoracyjny. W jej wnętrzu znajduje się filtr ferrytowy firmy Kitagawa, a oprawa stanowi integralny element kabla. Najbardziej jednak zainteresowała nas informacja o tym, że we wszystkich kablach z serii Nokaut istnieje możliwość obrócenia każdego z wtyków o kąt 180 stopni. Początkowo sądziliśmy, że kabel jest po prostu sztywny i trudny w aplikacji, a producent oferuje każdemu klientowi możliwość odesłania kabla z prośbą o przelutowanie końcówek tak, aby pasowały do konkretnej sytuacji geometrycznej. Okazało się jednak, że powinniśmy byli zrozumieć tę informację dosłownie - wystarczy jedną ręką chwycić za kabel, a drugą za wtyczkę i przekręcić ją tak, aby wszystko nam pasowało.

Wydaje się nam nawet, że w rzeczywistości kąty te są trochę większe, niż podane przez producenta, ale prawdopodobnie chciał się on w ten sposób zabezpieczyć przed nieodpowiedzialnymi użytkownikami próbującymi obracać wtyki zbyt mocno. Ale nawet, jeśli przyjmiemy, że każdy z wtyków można obrócić o 180 stopni, to w praktyce powinniśmy móc podłączyć kabel do każdego systemu. Mieliśmy już do czynienia z sieciówkami grubymi i sztywnymi, jak rury wodociągowe i przekonaliśmy się jak to jest, kiedy ułożenie klocków na stoliku jest podyktowane kształtem i ułożeniem kabli. Inna sprawa, że Su-2,5/5E Nokaut nie jest aż tak piekielnie sztywny, chociaż ciężki - owszem. W końcu upakowano w nim tyle srebra i innych materiałów, że musiało się to odbić na masie.

Argentum Su-2,5/5E Nokaut

Brzmienie

O ile mieliśmy okazję poznać wcześniej walory interkonektów i kabli głośnikowych tej firmy, to z sieciówkami nie mieliśmy do czynienia nigdy. Srebrne kable mają swoje charakterystyczne brzmienie, a konkstruktor przewodów Argentum nigdy nie próbował od tego uciekać - wręcz przeciwnie, postanowił chyba wydobyć tyle zalet srebra, ile się da. Jakie to jednak może mieć przełożenie na sieciówki? Znamy wiele firm produkujących kable głośnikowe, cyfrowe i interkonekty, które tematu przewodów zasilających unikają jak ognia. Twierdzą, że to zupełnie inne dziedziny, a sieciówki lepiej pozostawić firmom specjalizującym się w produkcji filtrów i kondycjonerów zasilających. Zapytany, czy nie podziela tego poglądu, założyciel firmy Argentum delikatnie dał nam do zrozumienia, że to bzdury. Mimo to musimy przyznać, że przed odsłuchami mieliśmy pewne wątpliwości, które... Su-2,5/5E Nokaut rozwiał w ciągu pięciu minut.

Najpierw podłączyliśmy go do wzmacniacza, zastępując nim bardzo dobrą, choć niemal dwukrotnie tańszą sieciówkę Gigawatt LC-2 mkII. Zmiany były zauważalne - na tyle, że raczej nie mieliśmy wątpliwości, czy dźwięk się zmienił, czy tylko nam się wydaje, poddaliśmy się autosugestii itd. Dźwięk stał się nieco twardszy, ale w dobrym znaczeniu tego słowa. Był bardziej zebrany, konkretny i poukładany. W muzyce elektronicznej impulsy, które wcześniej trochę się na siebie nakładały, teraz atakowały i gasły szybciej, a między nimi pojawiły się - jakże ważne - przerwy. Poprawiła się szybkość i czytelność dźwięku w całym paśmie, ale na szczęście nie było to związane z jakimś wyostrzeniem wysokich tonów lub pozornym przyspieszeniem. Równowaga tonalna pozostała naturalna, barwa dźwięku również, a po pewnym czasie dotarło do nas, że na ogólny efekt poprawy czytelności dźwięku miała wpływ także inna cecha opisywanego kabla. Mianowicie sprawia on, że tło muzycznych wydarzeń staje się odrobinę ciemniejsze, przez co głosy i instrumenty pierwszoplanowe odbieramy jako wyraźniejsze, bliższe. Pod tym względem Su-2,5/5E Nokaut trochę przypominał nam charakter brzmienia dobrych końcówek mocy Electrocompanieta, chociaż pod względem dynamiki bardziej wypadałoby go porównać do urządzeń Krella lub McIntosha.

Sieciówka z Nowego Sącza oferuje brzmienie konkretne, zwarte i punktualne. Można odnieść wrażenie, że nasz wzmacniacz mniej się męczy, jakby ktoś poddał jego zasilacz profesjonalnemu tuningowi. Dzięki temu brzmienie ma w sobie więcej życia, ale to już słyszeliśmy wcześniej - na przykład podczas wymiany zwykłych kabli zasilających na wspomniane Gigawatty. Argentum idzie dalej, bo brzmienie zyskuje jeszcze lepszą dynamikę, ale nie psuje się absolutnie nic innego. Proporcje między poszczególnymi częściami pasma są takie same, barwa nie ulega zmianie, wysokie tony nie jazgoczą, a bas ma tę samą głębię i wypełnienie, tyle tylko, że szybciej się porusza. Jest to bardzo ważna wiadomość dla audiofilów, którzy nieraz latami konfigurują swój system audio i nie chcą burzyć całej wieży, a jedynie coś w niej poprawić, delikatnie popchnąć sprawy ku lepszej, bardziej realistycznej prezentacji ulubionej muzyki.

Po odsłuchach z kablem wpiętym do wzmacniacza, przetestowaliśmy go z odtwarzaczem, a także wpięliśmy między gniazdko w ścianie a listwę. Nasze obserwacje dokładnie się powtórzyły - w przypadku odtwarzacza skala zmian była nawet podobna, natomiast kiedy Su-2,5/5E Nokaut prowadził prąd do listwy efekt był już mniej wyraźny. Może więc sprawdza się teoria mówiąca, że im bliżej ostatnich gniazdek w sprzęcie, tym większy wpływ na brzmienie mają kable zasilające? Oczywiście - ktoś zaraz powie, że sugerujemy, że przewód zasilający jest w stanie zamienić budżetowego Denona w hi-endowego McIntosha. Nie, to gruba przesada. Jednak dla osób, które mają już sprzęt wysokiej jakości i szukają sposobów na poprawę brzmienia bez rozwalania wszystkiego i zaczynania od początku, taka sieciówka może być ciekawym rozwiązaniem. Najchętniej przeprowadzilibyśmy odsłuch z trzema egzemplarzami, ale na takie szaleństwo musielibyśmy chyba namawiać producenta dłużej. Jeśli zdecydujecie się na wypróbowanie tego kabla u siebie, możecie mu to zasugerować.

Argentum Su-2,5/5E Nokaut

Budowa i parametry

Argentum Su-2,5/5E Nokaut to kabel zasilający o konstrukcji symetrycznej w układzie pentagonalnym składający się z pięciu jednorodnych żył, z których w każdej mamy 31 polerowanych drutów srebrnych o czystości 99,999 (5N). Druty umieszczono w izolacji teflonowej i przestrzeni powietrznej geometrycznie utworzonej w wyniku opasania taśmą PTFE. Wysoki stopień odporności na zakłócenia RF i EM uzyskano stosując podwójne ekranowanie, którego pierwsza warstwa to miedziana plecionka pokryta galwanicznie 24-karatowym złotem, a druga to szczelna plecionka chromowo-niklowa. W celu uzyskania wysokiego stopnia niezawodności połączeń, kabel konfekcjonowany jest wtykami z mosiężnymi elementami kontaktowymi pokrytymi galwanicznie 24-karatowym złotem. Złącza wykonane są stopem Argentum o ośmioprocentowej zawartości srebra. Dla redukcji zakłóceń o wysokich częstotliwościach, kabel wyposażony jest w obracany pierścień ferrytowy. Zewnętrzną powłoką jest naturalna czerwona skóra opasana złotą lametą. Jak większość kabli firmy Argentum, Su-2,5/5E Nokaut jest wykonywany na zamówienie, na dodatek całkowicie ręcznie. Ilość elementów, grubość samego kabla oraz procedura obróbki i montażu poszczególnych elementów (srebrne druty są na przykład ręczne polerowane suknem jubilerskim) sprawia, że proces ten jest bardzo czasochłonny, ale producent uważa, że dzięki temu jego cel stworzenia okablowania wybitnego został osiągnięty. Kabel jest przeznaczony do przewodzenia prądu o parametrach 220-240 V i 50-60 Hz, jego obciążalność prądowa to 40 A, a zakres temperatury pracy rozciąga się od -5°C do 70°C.

Argentum Su-2,5/5E Nokaut

Konfiguracja

Topowa sieciówka Argentum wylądowała w systemie, który może jeszcze nie jest szczytem audiofilskich marzeń i skrywanych przed żoną fantazji, ale na pewno pozwolił już docenić działanie tak zaawansowanej sieciówki. Zestaw składał się z kolumn Audio Physic Tempo VI, wzmacniacza Creek Destiny 2 i odtwarzacza Naim CD 5XS. Całość zasilała listwa Gigawatt PF-2, a pozostałymi użytymi w teście kablami zasilającymi były Gigawatty LC-2 mkII. Klocki łączył interkonekt KBL Sound Hologram, a sygnał do kolumn płynął przewodami Sevenrods ROD4.

Werdykt

Wrażenia z odsłuchu zdecydowanie pozytywne. Jakość wykonania - pierwsza klasa. Wygląd - de gustibus... Cena oczywiście wydaje się wysoka, dopóki nie zdamy sobie sprawy z tego, że porównywalne kable zagranicznych konkurentów mogą kosztować równie dobrze 4000, 6000 lub 8000 zł. Jeżeli nie wierzycie, poszukajcie informacji na ten temat w sieci. Tutaj mamy natomiast topowy model jednego z poważniejszych polskich producentów okablowania i został on wyceniony na 2050 zł (odcinek o długości 1 metra). Czy warto? Jeżeli macie budżetowy system, w którym wzmacniacz kosztuje mniej, niż opisywany kabel, to nie - raczej nie polecamy takich mezaliansów. Jeżeli natomiast złożyliście już system klasy - powiedzmy - średniej lub wyższej i przekonaliście się już o tym, że zasilanie ma znaczenie - spróbujcie. My chętnie zostawilibyśmy ten kabel w redakcyjnym systemie odniesienia, a to z jednego, prostego powodu. Dzięki niemu brzmienie jest bardziej dynamiczne i wyraźniejsze, a to ułatwia nam pracę. Ale cóż, co z oczu to z serca.

Dane techniczne

Rodzaj kabla: zasilający
Znamionowy zakres pracy: 220-240 V, 50-60 Hz
Obciążalność prądowa: 40 A
Zakres temperatury pracy: -5°C - 70°C
Cena: 2050 zł (1 m)

Sprzęt do testu dostarczyła firma Argentum.

Zdjęcia: Małgorzata Filo, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy7

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy6

Spójność
Poziomy5

Muzykalność
Poziomy6

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo1

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy6

Funkcjonalność
Poziomy6

Cena
Poziomy5

Nagroda
sl-rekomendacja


Komentarze (1)

  • Krzysztof

    Ciekawi mnie jakiego typu kable posiadają Państwo w instalacjach elektrycznych swoich domów/mieszkań? Ile osób kupujących tego typu kable zasilające ma tego świadomość? Zakładając że średnia długość kabla w instalacji to kilkanaście/kilkadziesiąt metrów można zadać sobie pytanie jaki wpływ ma umieszczenie w takim obwodzie kilkudziesięciocentymetrowego odcinka o super parametrach, chyba tylko taki, że mając świadomość wydania pewnej kwoty sprzęt musi grać lepiej. Druga sprawa to kondycjonery czy filtry w obwodzie zasilacza mające większe znaczenie niż kabel...

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak wybrać wzmacniacz zintegrowany

Jak wybrać wzmacniacz zintegrowany

Każdy, kto zapragnął złożyć porządny system stereo, prędzej czy później stanie przed wyborem wzmacniacza. Urządzenie to jest niezbędnym elementem zestawu audio - wszystko jedno, czy mówimy o audiofilskich konfiguracjach za setki tysięcy złotych, czy o kolumnach aktywnych, soundbarach, a nawet głośnikach lub słuchawkach bezprzewodowych - wszędzie czai się element, który...

Roger Kessler - Piega

Roger Kessler - Piega

Piega to prawdopodobnie najsłynniejszy szwajcarski producent zestawów głośnikowych. Firma założona w 1986 roku przez Leo Greinera i Kurta Scheucha początkowo była typowo hobbystyczną, garażową manufakturą. Kurt skupił się na opracowywaniu pionierskich przetworników, natomiast Leo wziął na siebie sprawy związane z wzornictwem oraz finansami spółki. W pewnym momencie znakiem rozpoznawczym Piegi...

Cena wygody, czyli maleńki problem ze sprzętem bezprzewodowym

Cena wygody, czyli maleńki problem ze sprzętem bezprzewodowym

Słuchawki i głośniki bezprzewodowe to szczególna kategoria sprzętu grającego, niesłychanie ważna dla milionów ludzi, którzy chcą słuchać muzyki w wygodny sposób. Z punktu widzenia dziennikarza jest to także - obok streamerów, głośników sieciowych i nowoczesnych systemów all-in-one - wyjątkowo interesująca grupa urządzeń, w której widać postęp, świeżość, innowacyjność i walkę...

Bob Surgeoner - Neat Acoustics

Bob Surgeoner - Neat Acoustics

Audiofile zainteresowani niebanalnymi zestawami głośnikowymi często zwracają uwagę na zestawy Neat Acoustics - firmy założonej w 1989 roku przez Boba Surgeonera, który spędził większość swojego życia grając muzykę w różnych stylach, takich jak blues, rock, jazz, folk, country i bluegrass. Neat Acoustics posiada własne studio nagraniowe, w którym można nagrywać...

Czy ludzie... Czy my naprawdę nie słuchamy już muzyki?

Czy ludzie... Czy my naprawdę nie słuchamy już muzyki?

Jeśli zapytacie audiofilów, z jakimi problemami boryka się ta branża i co zagraża dalszemu rozwijaniu pasji, której oddają się od wielu lat, usłyszycie mnóstwo historii krążących wokół dwóch kwestii - pieniędzy i technologii. Aby słuchać muzyki, trzeba bowiem posiadać jakikolwiek sprzęt grający i wykupić dostęp do jednego z popularnych serwisów...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audio Physic Spark 6

Audio Physic Spark 6

Muszę przyznać, że od pewnego czasu nie jestem na bieżąco z poczynaniami Audio Physica. Był taki moment, kiedy wiedziałem niemal wszystko na temat każdej nowej konstrukcji niemieckiej marki, a kiedy...

Sennheiser Momentum 4 Wireless

Sennheiser Momentum 4 Wireless

Po niespełna dwudziestu latach recenzowania sprzętu audio rzadko kiedy odwiedzam sklepy z taką aparaturą, aby coś kupić. Jeśli już, najczęściej brakuje mi jakiegoś kabla albo czegoś w rodzaju płynu do...

Final Audio Design ZE8000

Final Audio Design ZE8000

Można powiedzieć, że jeszcze niespełna półtora roku temu byłem nausznikowym ortodoksem, który nie uznawał słuchawek dokanałowych. Moje podejście zmieniło się diametralnie, gdy w moje ręce wpadły "pchełki" AG TWS04K. Okazało...

Komentarze

Mariuisz
Brakuje tu jednego aspektu, który omijają również producenci. Chodzi o regulację barwy i balans. Nie każdy ma super słuch, nie w każdym wieku dobrze słyszymy wy...
Sebastian
Mam u siebie ten streamer podłączony od 2 dni optykiem do Topping DX3Pro+ i powiem, że w porównaniu ze źródłem jakim był laptop daje się usłyszeć większą głębie...
Daniel
A gdzie gramofony Pre-Audio? Czemu wszystkie są dobre, tylko nie nasze Polskie...
a.s.
Na Amazon Music Unlimited jest dużo muzyki w jakości lepszej od CD, mam wrażenie że większość, nie potrzeba do tego MQA.
Mike
Nawet to dobre, ale gdzie prawdziwe radio FM/DAB i Bluetoth LDAC bezstratny od Sony?

Płyty

Riverside - ID.Entity

Riverside - ID.Entity

W ubiegłym roku minęło sporo czasu, zanim pojawił się jakiś album, na który naprawdę czekałem. W bieżącym sytuacja jest zgoła...

Newsy

Tech Corner

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Nowości ze świata

  • Internationally acclaimed, high-end audio brand Cyrus Audio announces the most intelligent power supply it has ever designed; the long-awaited PSU-XR. The PSU-XR is the first power supply from Cyrus to have its own built-in microprocessor, enabling it to talk to...

  • FiiO launches the M11S hi-res portable music player. Featuring dual ES9038Q2M DACs, the M11S is able to decode up to 384kHz/DSD256 audio. The versatile M11S builds upon the success of previous award-winning portable audio players from FiiO. Alongside its 3.5mm...

  • Piega is probably Switzerland's most famous loudspeaker manufacturer. Founded in 1986 by Leo Greiner and Kurt Scheuch, the company was initially a typical hobbyist, garage-based manufactory. Kurt concentrated on developing transducers, while Leo took on design matters and the company's...

Prezentacje

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

O historii sprzętu audio można się wiele nauczyć przeglądając dzieje firm, które tworzą go od wielu, wielu lat. Korzeni większości wynalazków stanowiących swoiste kamienie milowe w rozwoju technologii nagrywania i odtwarzania dźwięku należy oczywiście szukać w Europie i USA, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że życie dzisiejszych audiofilów nie...

Poradniki

Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Jak złożyć system stereo w siedmiu prostych krokach

Na łamach naszego portalu publikowaliśmy już poradniki dotyczące rzeczy dość podstawowych, jak i tych bardziej skomplikowanych. Doradzaliśmy jak wybierać słuchawki,...

Listy

Galerie

Dyskografie

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Denon PMA-500Z

Denon PMA-500Z

Oto wzmacniacz produkowany przez Denona w latach siedemdziesiątych. Większość egzemplarzy dostępnych dziś na internetowych aukcjach pochodzi z roku 1975 lub...

Słownik

Poprzedni Następny

SACD

To format wyróżniający się wyższą jakością brzmienia w porównaniu do standardowych płyt CD, co zawdzięcza głównie wykorzystaniu lepszych parametrów zapisu i formatu DSD. Sygnał kodowany w tej technologii zapewnia o...

Cytaty

LudwigVanBeethoven.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.