Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Marantz CD6006 + PM6006

Marantz CD6006 + PM6006

Saul Marantz był człowiekiem wielowymiarowym - fotografem, gitarzystą, grafikiem, kolekcjonerem chińskiej i japońskiej sztuki. Od wczesnych lat był zafascynowany elektroniką. Jego pasja zaowocowała stworzeniem pierwszego urządzenia audio w 1952 roku w Brooklynie. W latach 50-60 nazwa Marantz stała się synonimem sprzętu, który był łatwy w użyciu i solidnie wykonany, a do tego zapewniał wysokiej jakości brzmienie. Pracując z inżynierami takimi, jak Sidney Smith i Richard Sequerra, Marantz stworzył serię komponentów audio, które stały się kamieniami milowymi raczkującego przemysłu hi-fi. Wiele z tych produktów, jak wzmacniacz Model 9 czy tuner Model 10B, stały się klasyką wartą nawet 20000 dolarów. Kolejne wysiłki aby odtworzyć jak najlepszy dźwięk w swoim pokoju gościnnym doprowadziły Marantza do przełomu. Składając poszczególne części, wcześniej zakupione w sklepie Harvey Radio na Manhattanie, Saul buduje swój pierwszy przedwzmacniacz o nazwie Consolette. Wkrótce jego muzyczne urządzenia zaczynają rozchodzić się jak świeże bułeczki, a sam Marantz nagle z garażowego przedsiębiorcy staje się biznesmenem tworzącym swoją pierwszą firmę razem z Sidneyem Smithem. W roku 1964 Marantz zostaje sprzedany firmie Superscope. Saul Marantz pozostaje prezesem do 1968 roku, a potem w 1972 roku zakłada Dahlquist - firmę zajmującą się tworzeniem wysokiej jakości głośników. Superscope w 1980 roku sprzedaje markę Marantz wraz z siecią dystrybucyjną oraz wszystkimi zagranicznymi aktywami Philipsowi, który zapowiada wprowadzenie zbliżonych do oryginału produktów pod nazwą Marantz Classics.

Po śmierci Marantza w 1997 roku firma Marantz wraz z Denonem przekształca się w D&M Holdings, a Philips wkrótce odsprzedaje resztę swoich udziałów, kończąc tym samym trwającą 28 lat współpracę z Marantzem. Współprace, która zaowocowała stworzeniem wielu ciekawych urządzeń i przypadała na okres narodzin i panowania płyty kompaktowej, w której stworzeniu Philips miał przecież niemały udział. Obecnie Marantz kojarzy się przede wszystkim z wielokrotnie nagradzanymi modelami wzmacniacza PM6005 i odtwarzacza CD6005, a także bardzo dobrymi amplitunerami AV czy wypuszczonymi stosunkowo niedawno, ale nawiązującymi do klasycznego wzornictwa urządzeniami z serii MusicLink. Bardzo mocna pozycja firmy w branży pozwala jej na dotarcie do klientów z całego świata. Firma skupia się przede wszystkim na innowacyjności, która ma przyciągnąć uwagę klientów, ale nie zapomina o swoich korzeniach i dokonaniach z przeszłości. Czy nowe urządzenia z serii 6006, zastępujące bardzo lubianą i popularną serię 6005, okażą się równie udane? Po tej krótkiej lekcji historii zajmijmy się zatem obiektem naszego testu - systemem stereo złożonym z odtwarzacza CD6006 i wzmacniacza PM6006.

Marantz CD6006 + PM6006

Wygląd i funkcjonalność

CD6006 nie odbiega wyglądem od swojego poprzednika. Zacznijmy od przedniego panelu - od lewej na dole znajdziemy tu główny włącznik, następnie rząd przycisków do sterowania, a poniżej jeszcze wejście USB. Audiofilom to gniazdo może wydawać się niepotrzebne, ale jeśli podłączymy do niego na przykład iPhone'a, uzyskamy dostęp do muzyki z każdej aplikacji, jaką na nim mamy. Sprytny sposób aby ominąć konieczność zakupu dodatkowego streamera. W środkowej części frontu rządzi logo Marantza, a pod nim szuflada oraz wyświetlacz. Prawa strona panelu frontowego to lustrzane odbicie lewej z tym, że zamiast gniazda USB, znajdziemy tu duże gniazdo słuchawkowe z niewielkim potencjometrem do regulacji głośności. Można w tym miejscu dodać że CD6006 wyposażony został w nowo zaprojektowany, zaawansowany wzmacniacz słuchawkowy. Celem konstruktorów było zapewnienie kompatybilności z szerszą gamą słuchawek. Powiem z małym wyprzedzeniem, że jego działanie i oferowana jakość dźwięku są co najmniej poprawne i warte uwagi. Do odsłuchu posłużyły mi tutaj słuchawki Final Audio Design Pandora Hope VI, a więc nauszniki, których cena przekracza wartość całego odtwarzacza, a i tak CD6006 nie miał problemów z ich napędzeniem ani wydobyciem z siebie brzmienia zadowalającej jakości. To fakt godny odnotowania.

W nowym odtwarzaczu inżynierowie Marantza dodali także usztywnione nóżki w celu wyeliminowania drgań. Z informacji producenta dowiedziałem się, że wewnątrz zamontowano przewymiarowany zasilacz obsługujący obwody cyfrowe i analogowe, a także wysokiej jakości przetworniki CD 4398. Po konwersji sygnał jest przesyłany do modułów wzmacniających HDAM SA2 czyli układów będących jednym z najważniejszych wynalazków Marantza. Układy HDAM (Hyper Dynamic Amplifier Module) stosowane są nawet w hi-endowych komponentach tej marki. Ich obecność na pokładzie budżetowego odtwarzacza nie była oczywista, ale producent na szczęście zdecydował się "wciągnąć" tę technologię nawet do jednego ze swoich najtańszych klocków, co należy odczytywać jako spory plus CD6006. Po wzmocnieniu, sygnał analogowy trafia na wyjścia RCA umieszczone z tyłu, natomiast jeśli ktoś zechce dokupić dodatkowy przetwornik, będzie mógł skorzystać z wyjścia koaksjalnego lub optycznego.

PM6006 wyglądem nie odbiega od wielokrotnie nagradzanego, starszego modelu PM6005. Z tyłu umieszczono dwa komplety całkiem porządnych gniazd głośnikowych, pięć wejść audio (w tym także phono oczywiście z możliwością uziemienia), jedno wyjście analogowe, po jednym wyjściu i wejściu przeznaczonym do sterowania oraz trzy wejścia umożliwiające współpracę z wmontowanym DAC-em - dwa optyczne i jedno koaksjalne. Ciekawe, że producent nie zdecydował się na zamontowanie w tym miejscu gniazda USB typu B, używanego do podłączenia komputera bezpośrednio do wzmacniacza. Cieszy natomiast to, że wewnątrz nie zamontowano pierwszego lepszego przetwornika kiepskiej jakości. Do PM6006 można podłączyć bezpośrednio wiele cyfrowych źródeł takich, jak małe streamery, konsole do gier czy dekodery telewizyjne, a także urządzenia takie, jak Sonos Connect czy Denon HEOS Link. Wbudowany DAC oparto na kości CS4398 pozwalającej na obsługę sygnałów hi-res 24 bit/192 kHz. Poza tym na tylnym panelu wzmacniacza znajdziemy tylko gniazdo zasilające z dwoma bolcami - podobnie jak w odtwarzaczu. Jedynym minusem funkcjonalnym jest moim zdaniem zbyt ciasne rozmieszczenie terminali głośnikowych. W przypadku podłączania kabli z wtykami bananowymi nie ma to większego znaczenia (no chyba, że kable będą bardzo grube), ale z widełkami czy nawet gołymi drutami będzie problem. Przy tak niewielkich odległościach między gniazdami łatwo o przypadkowe zwarcie, co może skończyć się źle. Użytkownikom PM6006 polecałbym zatem zaopatrzenie się w kable o rozsądnej średnicy i masie, zakończone jak najcieńszymi bananami - mogą to być nawet "blaszki" typu BFA/Z-Plug.

Przejdźmy dalej, albo raczej na przód. Idąc od lewej strony widzimy tu główny włącznik urządzenia, następnie okrągły duży przełącznik zmiany źródła, a pod nim gniazdo słuchawkowe. W górnej części środkowego panelu widzimy duże logo Marantza oraz czytelne oznaczenia modelu. Kierując się w dół napotkamy wskaźnik wyboru źródła, o którym będzie nas informowała jasno świecąca niebieska dioda. Poniżej znajdują się cztery przyciski - Direct (ominięcie regulacji barwy), włączniki wyjść głośnikowych A i B oraz filtr Loudness. Pod przyciskami zamontowano trzy niewielkie pokrętła odpowiadające za regulację niskich i wysokich tonów oraz balansu. Na tej samej wysokości znajduje się sensor IR, a nad nim umiejscowione zostało duże, okrągłe pokrętło regulacji głośności. Wzmacniacz wyposażono w bardzo solidne nóżki, które według producenta eliminują szkodliwe drgania. W zestawie znajduje się pilot zdalnego sterowania, który jest prosty, czytelny i obsługuje cały system. Bez zastrzeżeń.

Marantz CD6006 + PM6006

Brzmienie

Opisywany zestaw zdążył już zdobyć szereg prestiżowych nagród, co więcej jego poprzednia wersja również zgarnęła mnóstwo wyróżnień i rekomendacji, więc od początku wiedziałem, że należy się spodziewać co najmniej dobrego, jeśli nie bardzo dobrego dźwięku jak na ten przedział cenowy. Swoją recenzję chciałem więc zacząć niestandardowo - od minusów. Jednak kiedy po pierwszej sesji odsłuchowej zapisywałem swoje spostrzeżenia, po stronie minusów wciąż miałem zapisane tylko zbyt ciasno rozmieszczone terminale głośnikowe we wzmacniaczu. Powiecie, że o tym już było, a teraz miało być o brzmieniu? No tak, ale w tej dziedzinie trudno jest Marantzowi coś zarzucić, a już na pewno jeśli spojrzymy na cenę każdego z urządzeń. Pozostaje więc przyłączyć się do grona recenzentów, którzy wystawili serii 6006 wysokie noty, jednak ponieważ w naszym portalu nie ograniczamy się do samego stwierdzenia "gra dobrze", tylko staramy się przede wszystkim opisać to, "jak" testowany sprzęt gra, postaram się teraz przybliżyć jego charakter.

Zestaw Marantza stawia na typowo japoński styl brzmienia - priorytet mają tutaj takie cechy, jak dynamika, szybkość i przejrzystość. Przy takim sprzęcie na pewno nie można się nudzić, bo co chwila pojawiają się przed nami jakieś ciekawe elementy. Wszystkie szczegóły, jak wybrzmienia poszczególnych instrumentów, były wyraźne i dokładnie akcentowane. Testowany zestaw zbudował w moim pokoju odsłuchowym bardzo szeroką przestrzeń, przypominającą otaczającą mnie kulę dźwięku w której w centrum robiło się trochę głębiej, natomiast po bokach dźwięk wychodził przed linię głośników, dając bardzo ciekawy efekt. Taka stereofonia jest idealnym uzupełnieniem żywego, dynamicznego charakteru brzmienia. W mocno zagęszczonych przez instrumentarium składach, swoboda dźwięku przekładała się na precyzyjny przekaz, z bardzo dobrze odwzorowanymi zależnościami w dziedzinie dynamiki i odseparowanymi od siebie poszczególnymi dźwiękami. Natomiast jeśli trafimy na słabszą realizację, system na pewno zacznie nam o tym przypominać. Może dojść nawet do spłaszczenia i syczenia w zakresie średnich i wysokich tonów.

System Marantza nie oszukuje i tak, jak pozwala nam się cieszyć świetnym brzmieniem w przypadku dobrze zrealizowanych płyt, tak na kiepskie produkcje reaguje alergicznie. Oczywiście można się pobawić regulacją barwy i w ten sposób dodać coś od siebie, starając się to i owo skorygować, ale moim zdaniem niewiele to zmienia. Kiepskie realizacje jak buczały i syczały, tak będą buczeć i syczeć nadal. Nie można się oszukiwać, że za pomocą paru pokręteł naprawimy to, co zepsuli ludzie odpowiedzialni za realizację i mastering nagrania. Jest to mało prawdopodobne, a przynajmniej ja takiego efektu nie uzyskałem. Oczywistym jest, że nasze wrażenia odsłuchowe zawsze będą uzależnione od wielu czynników wychodzących poza jakość testowanego sprzętu - jakość użytych nagrań, kabli, zasilania czy wreszcie akustykę pomieszczenia odsłuchowego. Jednak w przypadku Marantza szczególną uwagę należy zwrócić właśnie na odtwarzany materiał. Tak, jak wiele budżetowych systemów stara się szeptać słuchaczowi słodkie kłamstwa, tak Marantz nie odpuszcza i pokazuje świat takim, jaki jest.

Niskie tony stanowią zgrabne i aksamitne uzupełnienie całości. Bas nie zahacza może o rejony typowo subwooferowe, ale na pewno go nie brakuje. Jest dobrze, jednak przejrzysty zakres średnich i wysokich tonów absorbuje naszą uwagę na tyle, że raczej nie zawracamy sobie głowy analizowaniem dołu pasma. Ze względu na szybkość i precyzję tego zestawu, poleciłbym go szczególnie fanom rocka, metalu, mocnego jazzu i wszelkiej maści elektroniki. System jest dobrze zrównoważony i słuchając go nie ma się wrażenia, jakby oba elementy do siebie nie pasowały. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że CD6006 i PM6006 grają w sposób synergiczny. Jedyną sztuką jest dobrać do tego kompletu odpowiednie kolumny. Polecałbym w tym miejscu zestawy o cieplejszym i stonowanym brzmieniu, które mogłyby utemperować dynamikę tego zestawu, jak również wyciągnąć z niego więcej barwy i przyjemności. Chodzi mi tutaj o delikatne wygładzenie wyższego podzakresu średnicy. Myślę, że spore prawdopodobieństwo sukcesu przy zachowaniu rozsądnej ceny mogą dać kolumny DALI, Pylon Audio z serii Sapphire lub Diamond, może coś pokroju Xavianów. Osobiście unikałbym kolumn o agresywnym brzmieniu, ale ostatecznie przecież wszystko zależy od naszych preferencji odsłuchowych. System Marantza nie jest znów aż tak bezkompromisowy, żeby trzeba było go tłumić. To po prostu dobre urządzenia grające w naturalny i dość dobrze wyważony sposób, ukierunkowane na szybkość, czystość i detaliczność. Dla audiofilów dobór odpowiednich głośników nie powinien być trudnym zadaniem, a jeśli coś trzeba będzie skorygować, zawsze można spróbować załatwić temat za pomocą dobrze dobranego okablowania.

Na koniec zostawiłem sobie rozdzielenie obu opisywanych klocków, ze szczególnym uwzględnieniem przetwornika we wzmacniaczu. Obecność wyjścia cyfrowego w CD6006 i takiegoż wejścia w PM6006 daje możliwość wyboru alternatywy do połączenia analogowego. Czy takie połączenie ma lepszy wpływ na dźwięk? Oczywiście nie omieszkałem wykorzystać takiej okazji i uważam, że w przypadku zakupu obu klocków, DAC zamontowany we wzmacniaczu należy traktować raczej jako pozycję dodatkową. CD6006 dał podczas odsłuchu cieplejszą i bardziej naturalną barwę. Po podpięciu samego CD do innego zestawu mogę powiedzieć, że CD6006 jest bardzo uniwersalnym źródłem i gdyby ktoś szukał pod tym kątem taniego i dobrego kompaktu, to warto przed zakupem przetestować Marantza. Wzmacniacz okazał się w większym stopniu odpowiedzialny za japoński charakter brzmienia całego systemu, znów ukazując bardzo dobrą dynamikę i przejrzystość. Oba komponenty testowane osobno sprawdziły się bardzo dobrze, przy czym CD6006 był bardziej neutralny i uniwersalny, a PM6006 okazał się być wzmacniaczem "z charakterem".

Marantz CD6006 + PM6006

Budowa i parametry

Marantz CD6006 to odtwarzacz płyt kompaktowych wyposażony w częściowo aluminiową przednią ściankę. Częściowo, ponieważ wypukłe narożniki zostały wykonane z tworzywa sztucznego i dobrze imitują aluminium. Odtwarzacz ma solidną, stalową obudowę i waży 6,5 kg. CD6006 posiada również wejście USB na przednim panelu, poprzez które można odczytać pliki MP3, WMA, WAV, AAC. Gniazdo jest także kompatybilne z urządzeniami Apple'a z którymi łączy się za pośrednictwem konwerterów D/A w odtwarzaczu. Wejście USB-A posiada certyfikat "Made for iPhone/iPod". W zasilaczu zastosowano bardzo szybkie diody Schottky'ego. Producent wymienia także miedziowaną płytę stabilizującą na regulatorze mocy, która ma minimalizować wibracje. Wbudowany wzmacniacz słuchawkowy to konstrukcja zbudowana w całości z elementów dyskretnych.

Wzmacniacz zintegrowany Marantz PM6006 jest unowocześnionym następcą wielokrotnie nagradzanego modelu PM6005 i został wyposażony w wejścia cyfrowe. Sekcje przedwzmacniacza oraz wzmacniacza mocy wyposażono w wysokiej klasy podzespoły - żadne mikroczipy nie występują na drodze sygnału. Unikalne moduły HDAM mają zapewnić mocne, dynamiczne i szczegółowe brzmienie. Moduł DAC jest zbudowany na kości przetwornika CS4398 i pozwala na słuchanie muzyki w jakości 24 bit/192 kHz. Podobnie, jak w odtwarzaczu, również we wzmacniaczu znajdziemy firmowe moduły HDAM SA2. Obudowa jest niemal identycznych rozmiarów, jak w CD6006 - jest jedynie nieco głębsza. Zgodnie z danymi producenta wzmacniacz oferuje moc 60 W, ale przy czteroomowym obciążeniu. Przy ośmiu omach PM6006 osiąga moc 45 W. To w zupełności wystarcza do napędzenia większości zestawów głośnikowych klasy budżetowej lub średniej.

Konfiguracja

Audiovector SR3 Super, Furutech FP-314Ag, Furutech TP60E, T+A E-Serie Power Plant Balanced, Cardas Audio Parsec, Final Audio Design Pandora Hope VI.

Marantz CD6006 + PM6006

Werdykt

System Marantza oferuje przejrzyste i dynamiczne brzmienie o charakterze skierowanym bardziej w stronę mocniejszego uderzenia. Nie ma co ukrywać, że testowany zestaw lubi agresywną muzykę i potrafi nieźle się na niej wyżyć. System 6006 na pewno nie zawiedzie fanów marki w dziedzinie wyglądu, funkcjonalności czy jakości wykonania, a brzmienie jest zgodne z tym, czego należało się spodziewać - to po prostu wysoki poziom z wyraźnie zaznaczonym, japońskim charakterem. Do rozważenia pozostaje więc tylko kwestia ceny. Czy CD6006 i PM6006 są warte swojej ceny? Nie. Moim zdaniem oba klocki prezentują poziom, który delikatnie "wchodzi" już na wyższy pułap. I być może tutaj kryje się tajemnica sukcesu tego systemu. Podobnie, jak jej poprzednia generacja, seria 6006 zbiera nagrody nie tylko za jakość wykonania i brzmienia, ale przede wszystkim za to, że oferuje więcej, niż można by się spodziewać patrząc na ceny. CD6006 i PM6006 zbierają już kolejne nagrody, a mi nie pozostaje nic innego, jak dorzucić kolejną, zapewne nie ostatnią.

Marantz CD6006 + PM6006

Dane techniczne

Marantz CD6006
Odtwarzane media: CD, CD-R/RW, wejście USB-A iPhone/iPod
Obsługiwane formaty: WAV, MP3, AAC, WMA (poprzez wejście USB-A)
Przetwornik: 192 kHz/24 bit (CS4398)
Wyjścia cyfrowe: koaksjalne, optyczne
Wyjścia analogowe: RCA
Wymiary (W/S/G): 10,5/44/34 cm
Masa: 6,5 kg
Cena: 2195 zł

Marantz PM6006
Moc wyjściowa: 2 x 45 W/8 Ω
Wejścia liniowe: 5 x RCA
Wyjścia analogowe: rec-out
Wbudowany DAC: CS4398
Wejścia cyfrowe: 2 x optyczne, 1 x koaksjalne
Wyjścia głośnikowe: 2 pary (A/B)
Wymiary (W/S/G): 10,5/44/37 cm
Masa: 7,6 kg
Cena: 2695 zł

Sprzęt do testu udostępniła firma Horn Distribution.

Zdjęcia: Marcin Jaworski, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga5Rownowaga5RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy8

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy7

Spójność
Poziomy6

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo2

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy6

Funkcjonalność
Poziomy6

Cena
Poziomy8

Nagroda
sl-rekomendacja


Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

Melomani potrafią godzinami zasłuchiwać się w ulubionych płytach, śledząc najdrobniejsze niuanse ich realizacji i różnice między poszczególnymi wydaniami. Audiofile z obsesyjną dokładnością porównują brzmienie różnych DAC-ów, lamp i przewodów z czystego srebra - wszystko po to, by zbliżyć się do tego, co określają jako "prawdę nagrania" lub "dźwięk jak na...

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut nie był przypadkowym wejściem w świat audio, lecz przedsięwzięciem realizowanym przez zespół doświadczonych specjalistów - inżynierów i menedżerów, którzy pracowali już przez dekady przy wysoce zaawansowanych projektach w obrębie przetworników,...

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który nikogo już nie zabierze?

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który…

Na pewne rzeczy w życiu czeka się tak długo, że człowiek zaczyna wątpić, czy w ogóle dożyje ich spełnienia. Jedni latami wypatrują nowej płyty ulubionego zespołu, inni odliczają dni do kolejnego sezonu ukochanego serialu, a audiofile? Cóż, oni od niemal dekady czekali, aż Spotify wreszcie wprowadzi streaming w bezstratnej jakości....

Małe klocki, wielki dźwięk - Cyrus

Małe klocki, wielki dźwięk - Cyrus

Lata osiemdziesiąte były dla branży hi-fi czymś w rodzaju złotego wieku - półki sklepów uginały się pod ciężarem urządzeń, z których wiele nazywamy dziś kultowymi, a każda licząca się firma miała w ofercie wzmacniacz, który może nie był najpiękniejszy i wykonany niczym szwajcarski zegarek, ale nie kosztował majątku i grał...

Auralic zamyka działalność ze skutkiem natychmiastowym - prawda, plotka czy głupi żart?

Auralic zamyka działalność ze skutkiem natychmiastowym - prawda, plotka czy…

W branży audio zwykło się mówić, że jednym z największych komplementów wobec sprzętu jest cisza - całkowity brak szumu, czarne tło, idealna otchłań, z której wyłania się muzyka. Ale cisza, jaka zapadła wokół Auralica, nie jest ani pożądana, ani piękna. Jest dziwna, niewygodna i tajemnicza. Firma, która przez kilkanaście lat...

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser HDB 630

Sennheiser HDB 630

Sennheiser to jedna z tych firm, które w świecie audio nie potrzebują przedstawienia. Jej historia zaczęła się w 1945 roku, kiedy to profesor Fritz Sennheiser założył w pobliżu Hanoweru niewielkie...

Wharfedale Evo 5.2

Wharfedale Evo 5.2

Wharfedale to jedna z tych marek, które od dekad przypominają, że brytyjskie hi-fi to nie tylko tradycja, lecz także nieustanna ewolucja. Firma założona w 1932 roku przez Gilberta Briggsa, pioniera...

Fezz Audio Luna

Fezz Audio Luna

Kiedy dziesięć lat temu niewielka, rodzima manufaktura Fezz Audio zaprezentowała swój pierwszy wzmacniacz, mało kto wierzył w jej sukces. Trudno zresztą dziwić się tym, którzy patrzyli na ten projekt sceptycznie....

Bannery boczne

Komentarze

Krzysztof S3t
@a.s. - Tak się składa, że wiem jak grają monitory studyjne studyjne, wiem też jak się robi pomiary. Wiem też jak grają instrumenty (grę na fortepianie zacząłem...
Piotr
Bo wtedy wprowadzono Hertz po prostu jako nazwę jednostki na cześć wielkiego fizyka, wobec świadomości, że można tak mierzyć wszelkie zjawiska falowe nie tylko ...
a.s.
Jeśli chodzi o kalibrację, nie robi się tego z presetów i przypadku. Żeby to zrobić dobrze, potrzebna jest wiedza i pomiary.
a.s.
@Krzysztof S3t - Nie masz pojęcia jak grają prawdziwe kolumny studyjne, chyba masz na myśli kolumienki multimedialne. Gdyby kolumny studyjne grały "plastikowo",...
h/k
Niestety, z brzmieniem 5102 to prawda, może też trochę zależy od kilku podzespołów typu tranzystory mocy, u mnie były 2 x 5102-T i 1 x TE, ostatnia sztuka dorwa...

Płyty

Octotanker - Voidhopper

Octotanker - Voidhopper

Niby to debiut, ale nie do końca. Wystarczy spojrzeć na skład, by natychmiast skojarzyć Octotankera z Prądem, który poznałem cztery...

Newsy

Tech Corner

Korekcja sygnału audio - grzech, czy przydatne narzędzie?

Korekcja sygnału audio - grzech, czy przydatne narzędzie?

Podczas jednej z ostatnich rodzinnych wizyt prezentowałem zainteresowanemu członkowi rodziny swój zestaw grający. Usłyszałem wtedy dość intrygujące pytania: "A wzmacniacz nie powinien mieć korektora? Ma tylko pokrętło głośności?". Padły one z ust osoby, dla której czymś całkowicie naturalnym jest, że nawet współczesny amplituner kina domowego, z którego zresztą obecnie korzysta,...

Nowości ze świata

  • Perlisten entered the hi-fi market in a way that surprised many - suddenly, yet with clear ambition. Its debut was far from accidental, led by seasoned engineers and managers with decades of experience in transducers, measurement systems, and loudspeaker design....

  • Ten years after the debut of one of its most recognisable models, Meze Audio announces the return of the 99 Classics in a refined and upgraded form. The headphones that won worldwide acclaim for their natural sound and timeless aesthetics...

  • Melodika expands its Sky Blue range with a new power cable, the SBP, designed for users who value clean, stable power delivery in audio and video systems. As the company explains, high-quality power supply is often a crucial yet underestimated...

Prezentacje

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

O historii sprzętu audio można się wiele nauczyć przeglądając dzieje firm, które tworzą go od wielu, wielu lat. Korzeni większości wynalazków stanowiących swoiste kamienie milowe w rozwoju technologii nagrywania i odtwarzania dźwięku należy oczywiście szukać w Europie i USA, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że życie dzisiejszych audiofilów nie...

Poradniki

Listy

Galerie

Dyskografie

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Korzenie szwedzkiego zespołu Witchcraft sięgają 2000 roku. Wtedy właśnie Magnus Pelander - gitarzysta grupy Norrsken - postanowił oddać hołd swoim...

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

Nakamichi RX-505

Nakamichi RX-505

Firma Nakamichi gościła już w naszym kąciku vintage za sprawą jej najsłynniejszego magnetofonu - Dragona, który do dziś jest uznawany...

Słownik

Poprzedni Następny

HDCD

High Definition Compatibile Digital to format skupiający się na poprawie niektórych elementów zapisu na płycie kompaktowej. Jeśli chodzi o kompatybilność, każdą płytę z logiem HDCD odtworzymy na dowolnym odtwarzaczu CD,...

Cytaty

PaulClaudel.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.