Dwa sposoby na głęboki bas - Argon Audio Berlin Sub 10 i Sub 12
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Tomasz Karasiński

Firma Argon Audio, kojarzona głównie z niedrogimi streamerami, wzmacniaczami sieciowymi i zestawami głośnikowymi, zaprezentowała dwa nowe subwoofery Argon Audio - Berlin Sub 10 i Berlin Sub 12. Oba zbudowano według tej samej koncepcji, łącząc zamknięte obudowy, skierowane w dół przetworniki niskotonowe, 500-watowe wzmacniacze klasy D i rozbudowane przetwarzanie DSP. Różnica między nimi sprowadza się przede wszystkim do wielkości głośnika i obudowy - mniejszy model wykorzystuje jednostkę 10-calową, większy 12-calową - ale najciekawsze jest to, że producent nie potraktował nowych subwooferów wyłącznie jako źródła dodatkowej energii w najniższym zakresie. Sporo uwagi poświęcono również temu, co w praktyce często okazuje się trudniejsze niż samo uzyskanie mocnego basu, czyli właściwemu zgraniu subwoofera z kolumnami i pomieszczeniem. Stąd obecność takich rozwiązań jak Real Time Bass i Speakermatch, regulacja opóźnienia i fazy czy 3-pasmowy filtr wycinający. Do tego dochodzi możliwość bezprzewodowej transmisji sygnału za pośrednictwem systemu Matrix Wireless, dzięki czemu Berlin Sub 10 i Sub 12 mają być nie tylko mocne, ale również stosunkowo łatwe do ustawienia i dopasowania do konkretnego systemu.
Pod względem konstrukcyjnym Argon Audio postawił na rozwiązanie dość klasyczne, ale mające kilka praktycznych zalet. Obudowy obu modeli wykonano z MDF-u i całkowicie zamknięto, rezygnując z tunelu bas-refleks. Przetworniki o długim skoku membrany skierowano natomiast w dół, dzięki czemu na żadnej z widocznych ścianek nie ma dużego głośnika. Pozwoliło to zachować prostą, minimalistyczną formę, która może mieć znaczenie szczególnie wtedy, gdy subwoofer ma stać w salonie, a nie w dedykowanym pomieszczeniu kinowym. Berlin Sub 10 jest przy tym naprawdę niewielki - jego obudowa mierzy 30 x 34 x 30 cm. Wewnątrz pracuje jednak 10-calowy woofer napędzany wzmacniaczem Pascal Audio pracującym w klasie D, zapewniającym 500 W mocy ciągłej i 1200 W mocy szczytowej. Większy Berlin Sub 12 korzysta z tego samego rodzaju elektroniki, ale otrzymał 12-calowy przetwornik i większą obudowę, dzięki czemu ma dysponować większym zapasem energii w większych pomieszczeniach. Producent deklaruje pasmo przenoszenia od 14 do 250 Hz przy tolerancji ±6 dB dla Sub 10 oraz od 13 Hz dla Sub 12, więc różnica na papierze nie wygląda ogromnie, jednak większa powierzchnia membrany powinna mieć znaczenie przede wszystkim tam, gdzie wymagany jest wysoki poziom najniższych częstotliwości i swoboda przy większej głośności.

Sama moc wzmacniacza i średnica przetwornika to jednak tylko część całej układanki. Jednym z najważniejszych elementów serii Berlin jest technologia Real Time Bass, wykorzystująca DSP do kontroli pracy głośnika i ograniczania opóźnień w najniższym zakresie. Chodzi o to, aby subwoofer nie zachowywał się jak osobne źródło dźwięku, które po prostu dokłada do systemu porcję basu, lecz możliwie dokładnie współpracował z kolumnami głównymi. To szczególnie ważne w rejonie częstotliwości podziału, gdzie zakres pracy zestawów głośnikowych i subwoofera zaczyna się nakładać. Właśnie tutaj błędy fazowe i czasowe potrafią sprawić, że teoretycznie potężny zestaw zaczyna brzmieć ciężko, powoli albo przeciwnie - w pewnym fragmencie pasma pojawia się wyraźne osłabienie. Real Time Bass ma na bieżąco kontrolować zachowanie przetwornika, dzięki czemu niski zakres powinien lepiej nadążać za resztą systemu. Jest to więc podejście nieco bardziej ambitne niż typowy zestaw podstawowych regulatorów głośności, częstotliwości odcięcia i fazy, spotykany w wielu klasycznych konstrukcjach.

Jeszcze ciekawszym rozwiązaniem jest Speakermatch, którego zadaniem jest dopasowanie sposobu działania subwoofera do rodzaju kolumn pracujących w systemie. Użytkownik może określić, czy współpracuje on z zestawami zamkniętymi, bas-refleksowymi czy wykorzystującymi membranę bierną, a elektronika dobiera odpowiednie filtrowanie i ustawienia związane z fazą. Ma to sens, ponieważ każda z tych konstrukcji zachowuje się inaczej w dolnym zakresie pasma i inaczej wygasza odpowiedź poniżej częstotliwości granicznej. Argon Audio przygotował dodatkowo gotowe profile dla wybranych kolumn swojej produkcji oraz modeli Radiant Acoustics. W takich przypadkach konfiguracja może więc sprowadzić się do wybrania konkretnego zestawu zamiast ręcznego szukania najlepszego punktu podziału i pozostałych parametrów. Dla użytkowników innych kolumn pozostaje pełna regulacja, obejmująca częstotliwość podziału w szerokim zakresie 30-250 Hz, fazę i opóźnienie. Producent dodał również 3-pasmowy filtr wycinający, za pomocą którego można ograniczyć najbardziej dokuczliwe rezonanse pomieszczenia. Nie zastąpi to kompletnego systemu korekcji akustyki, ale pozwala zaatakować kilka konkretnych problemów bez konieczności stosowania dodatkowego procesora.

Obsługa całej elektroniki nie wymaga telefonu ani instalowania kolejnej aplikacji. Z tyłu obudowy znalazły się wyświetlacz i elementy sterujące, za pomocą których można przejść przez poszczególne ustawienia DSP bezpośrednio na subwooferze. Do połączenia ze wzmacniaczem lub procesorem służą wejścia RCA i XLR, dzięki czemu oba modele można wykorzystać zarówno w typowym systemie kina domowego, jak i w zestawie stereofonicznym opartym na bardziej rozbudowanej elektronice. Argon Audio pomyślał również o sytuacji, w której najlepsze miejsce dla subwoofera znajduje się daleko od szafki ze sprzętem. Berlin Sub 10 i Sub 12 mają wbudowany odbiornik Matrix Wireless i po dokupieniu opcjonalnego nadajnika mogą otrzymywać sygnał bezprzewodowo. W przypadku subwoofera jest to rozwiązanie szczególnie praktyczne, ponieważ jego ustawienie powinno wynikać przede wszystkim z akustyki pomieszczenia, a nie z tego, dokąd najłatwiej doprowadzić kilka metrów przewodu. Możliwość postawienia urządzenia w miejscu, w którym uzyskuje się najlepszą odpowiedź niskich częstotliwości, bez ciągnięcia kabla przez pół salonu może więc okazać się czymś więcej niż tylko wygodnym dodatkiem.

Oba modele oferują zasadniczo ten sam zestaw funkcji, dlatego wybór między nimi powinien zależeć przede wszystkim od wielkości pomieszczenia, możliwości ustawienia i oczekiwanego poziomu niskich częstotliwości. Berlin Sub 10 wydaje się szczególnie interesujący tam, gdzie potrzebny jest pełnoprawny subwoofer, ale duża skrzynia zwyczajnie nie wchodzi w grę. Wymiary 30 x 34 x 30 cm sprawiają, że można go stosunkowo łatwo wkomponować w salon, a mimo to w środku znalazły się 10-calowy przetwornik, 500-watowy wzmacniacz i dokładnie ten sam pakiet DSP, który otrzymujemy w większym modelu. Berlin Sub 12 rozwija tę koncepcję bez zmiany jej podstawowych założeń. Większy głośnik i większa obudowa mają pozwolić mu swobodniej pracować w przestronnych pomieszczeniach i systemach, w których od sekcji niskotonowej oczekuje się większego zapasu dynamicznego. Nie jest więc tak, że dopłata do Sub 12 otwiera dostęp do kolejnych funkcji - tutaj płacimy przede wszystkim za większy przetwornik i płynące z tego korzyści.

Berlin Sub 10 i Berlin Sub 12 dobrze pokazują, jak zmienia się podejście do subwooferów przeznaczonych nie tylko do kina domowego, ale również do systemów stereofonicznych. Jeszcze niedawno najważniejsze punkty specyfikacji można było właściwie zamknąć w trzech liczbach - średnicy głośnika, mocy wzmacniacza i dolnej częstotliwości granicznej. Tutaj równie dużo miejsca zajmują rozwiązania odpowiedzialne za timing, fazę, filtrowanie i dopasowanie do kolumn, a więc dokładnie te kwestie, które decydują o tym, czy subwoofer rzeczywiście stanie się przedłużeniem zestawów głośnikowych, czy będzie po prostu dodatkowym źródłem dudnienia w rogu pokoju. Oba modele są już dostępne w trzech wersjach wykończeniowych - czarnym macie, białym macie i fornirze orzechowym. Argon Audio Berlin Sub 10 kosztuje 3899 zł, natomiast większy Berlin Sub 12 został wyceniony na 4699 zł.
Źródło: 21Distribution


















Komentarze