Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Atoll HD100

Atoll HD100

Atoll to francuski producent elektroniki audio funkcjonujący na naszym rynku już od jakiegoś czasu i kojarzony głównie ze wzmacniaczami. Nie ma w tym zresztą nic dziwnego, ponieważ znaczna część katalogu to właśnie piece w różnych postaciach. Sympatią i uznaniem cieszą się zwłaszcza integry ze średniej półki oraz bardzo sensowne i stosunkowo niedrogie kombinacje dzielone. Francuzi zazwyczaj nie szczypią się z zasilaniem, dzięki czemu ich wzmacniacze mają opinię wydajnych, dynamicznych i uniwersalnych. W katalogu Atolla znajdziemy jednak znacznie więcej produktów. Do wyboru mamy na przykład kilka odtwarzaczy płyt kompaktowych, tuner, phono stage, dwa przetworniki i dwa odtwarzacze sieciowe, co pozwala na złożenie całkiem pokaźnej i funkcjonalnej wieży. Teraz konstruktorzy postanowili wprowadzić kolejną nowość z gatunku urządzeń modnych i chwytliwych - niewielki klocek będący połączeniem DAC-a, wzmacniacza słuchawkowego i przedwzmacniacza.

Apetyt na HD100 zaostrza jego cena. Urządzenie jest niewiele droższe, niż kieszonkowe przetworniki przeznaczone tylko i wyłącznie do współpracy z nausznikami. Nawet, gdyby pod względem jakości brzmienia Atoll konkurował z takimi modelami, jak Hegel SUPER czy Meridian Explorer, można by było go uznać za atrakcyjną propozycję, z uwagi na bogate wyposażenie. Ponieważ HD100 dopiero pojawił się na rynku, postanowiliśmy przetestować go jak najszybciej.

Atoll HD100

Wygląd i funkcjonalność

Urządzenia tego typu są ostatnio bardzo modne i nie ma się czemu dziwić. Melomani coraz częściej odchodzą od klasycznych systemów stereo na rzecz rozwiązań umożliwiających przepuszczenie na kolumny dźwięku z komputera, konsoli czy tunera telewizyjnego. Niektórzy z racji ograniczeń lokalowych lub zwyczajnego poczucia estetyki wolą także sprzęt o skromniejszych gabarytach. Dlatego karierę robią klocki w mniejszych obudowach oraz wszelkiego rodzaju połączenia - wzmacniacze z funkcją przetwornika, odtwarzacze z funkcją streamera lub kombajny typu wszystko w jednym. HD100 to jeden z tych klocków, które można spokojnie postawić na biurku obok monitora lub laptopa, uzyskując tym samym wygodny dostęp do regulacji głośności i gniazd słuchawkowych. Co więcej, francuski przetwornik może stać się małym centrum muzycznym, do którego podłączony będzie nie tylko laptop lub komputer stacjonarny. Na zapleczu znajdziemy trzy różne wejścia cyfrowe - optyczne, koaksjalne i USB - a także dwa wejścia analogowe i wyjście z przedwzmacniacza w postaci pary gniazd RCA. Oprócz peceta możemy więc pobrać sygnał z konsoli lub telewizora, a do wolnych gniazd analogowych podłączyć na przykład odtwarzacz CD i gramofon. To oczywiście jedna z wielu opcji, ale trzeba przyznać, że możliwość podpięcia trzech źródeł cyfrowych i dwóch analogowych do tak małego i niedrogiego urządzenia może stanowić istotny argument przemawiający za jego zakupem. Nie mniej ważna jest obecność dwóch dużych gniazd słuchawkowych na przednim panelu i stereofonicznego wyjścia z przedwzmacniacza. Oznacza to, że do HD100 można podłączyć końcówkę mocy lub kolumny aktywne i w ten sposób stworzyć gotowy system stereo zdolny do nagłośnienia całego pokoju. Domyślam się, że premiera końcówki mocy dedykowanej do współpracy z tym przetwornikiem jest tylko kwestią czasu. Byłoby to bardzo ciekawe połączenie, szczególnie, gdyby producentowi udało się utrzymać cenę piecyka na zbliżonym poziomie.

Samo urządzenie wygląda dość standardowo, choć trzeba przyznać, że wszystko zostało rozplanowane w bardzo funkcjonalny sposób. Obudowa z metalowym frontem i wygodnym pokrętłem daje wrażenie obcowania z produktem obliczonym na długie lata, a nie plastikową jednorazówką. Podobają mi się nawet zielone diody i okienko z nazwą modelu wkomponowane w logo. Oczko jest prawdopodobnie odbiornikiem podczerwieni, ponieważ w instrukcji obsługi znalazłem informację o możliwości sterowania urządzeniem za pomocą opcjonalnego pilota. Dzięki niemu HD100 może być nie tylko przetwornikiem biurkowym, ale pełnoprawnym przedwzmacniaczem. Swoją drogą, dołączone do opakowania dokumenty to istne kuriozum. Francuzi są znani z niechęci do języka odwiecznych wrogów, ale instrukcja obsługi HD100 to przypadek godny odnotowania. Wygląda tak, jakby tłumaczenie powierzono średnio kumatemu magazynierowi, a wszystkie niepewne miejsca wypełniono oryginalnym tekstem francuskim. Całe szczęście, że opisywany przetwornik jest urządzeniem wyjątkowo łatwym w obsłudze. Wszystko działa tu bardzo intuicyjnie i nawet podłączenie sprzętu do komputera odbywa się na zasadzie plug and play. Po wetknięciu kabla USB w odpowiednią dziurkę, wystarczy zmienić wyjściowe urządzenie audio w ustawieniach systemu lub odtwarzacza i już można rozpocząć słuchanie. Graniczne parametry sygnału na tym wejściu to 24 bity i 96 kHz. Z gniazda optycznego i koaksjalnego możemy natomiast wycisnąć 192 kHz.

Obecność dwóch gniazd słuchawkowych zachęca do bezpośrednich porównań nauszników i wieczornych zabaw we dwoje. Wydajnością wzmacniacza raczej nie musimy się przejmować, ponieważ z danych producenta wynika, że do nauszników o 32-omowej impedancji HD100 potrafi dostarczyć aż 1,4 W mocy. Może jednoczesne podłączenie dwóch par słuchawek ortodynamicznych nie jest dobrym pomysłem (chociaż kto wie, czy Atoll i z tym zadaniem by sobie nie poradził), ale ze standardowymi konstrukcjami dynamicznymi możemy kombinować do woli. Nawet jednoczesne napędzenie stosunkowo trudnych, 250-omowych Beyerdynamiców DT990 PRO i Sennheiserów Momentum On-Ear nie było dla francuskiego wzmacniacza żadnym wyzwaniem. Po wsunięciu wtyczki w którekolwiek z gniazd, sygnał na wyjściu z przedwzmacniacza jest automatycznie odcinany. To spore udogodnienie dla osób, które zamierzają wykorzystać HD100 jako centrum sterowania systemem.

Atoll HD100

Brzmienie

Do naszej redakcji trafił egzemplarz poddany tygodniowemu wygrzewaniu u dystrybutora, jednak przed krytycznymi odsłuchami postanowiłem dać mu jeszcze trochę czasu na dotarcie. Przyznam, że nawet nie wiem, co się w tym czasie zmieniło, ponieważ nie słuchałem Atolla na świeżo. Wiem natomiast, że po takiej rozgrzewce zagrał naprawdę wyśmienicie. Testowanie rozpocząłem od wspomnianych już Beyerdynamiców DT990 PRO. To słuchawki o dość specyficznym brzmieniu. Mają fabrycznie ustawiony loudness, w związku z czym nikt normalny nie uzna ich za wzorzec neutralności, jednak ja cenię ich rozdzielczość i mikrodynamikę, a prywatnie używam ich podczas wieczornych projekcji filmowych. DT990 PRO pozwalają dowiedzieć się niemal wszystkiego na temat skrajów pasma testowanego sprzętu, szczególnie jeśli góra nosi oznaki szorstkości i zapiaszczenia. Słuchawki wyraźnie dają wtedy do zrozumienia, że coś im się nie podoba, a przyjemność słuchania znika momentalnie. Tym razem nie działo się jednak nic niepokojącego. Spodziewałem się, że brzmienie Atolla odtwarzającego pliki z komputera może okazać się nieco spłaszczone i tranzystorowe, ale stało się zupełnie inaczej. Dostałem detaliczny, czysty i elegancko wykończony dźwięk, który wręcz podkreślał zalety niemieckich słuchawek, prezentując ich charakter w bardzo przyjemny sposób. Rzadko który wzmacniacz słuchawkowy potrafi tak synergicznie zagrać z tymi nausznikami. Chyba tylko konstrukcjom lampowym udało się wydobyć z DT990 PRO tyle blasku i finezji w zakresie wysokich tonów. W odróżnieniu od piecyków zbudowanych na bazie szklanych baniek, HD100 nie eksponował jednak średnich tonów i nie ingerował w barwę dźwięku. Przyjemnym dodatkiem był także głęboki, ale trzymany w ryzach bas. W jaki sposób francuskiemu przetwornikowi udało się wydobyć z tych słuchawek tak krystalicznie czysty, a jednocześnie przyjemny dźwięk?

Aby to sprawdzić, sięgnąłem po Denony Music Maniac AH-D340. To słuchawki o nieco bezkompromisowym, monitorowym brzmieniu. Nie używam ich zbyt często, ale kiedy chcę się dowiedzieć więcej na temat testowanego sprzętu lub konkretnego nagrania, ufam im niemal bezgranicznie. Po raz kolejny usłyszałem jednak dynamiczny i przejrzysty, ale wysoce kulturalny dźwięk z ciekawą, szeroko zarysowaną przestrzenią. W ruch poszły więc kolejne pary nauszników - Sennheisery Momentum On-Ear, B&W P5 oraz Jabry Revo, które mimo rozsądnej ceny uważam za jedne z najbardziej neutralnych słuchawek na rynku. Może nie wyznaczają nowych horyzontów w dziedzinie rozdzielczości, ale równiutkiego pasma i obojętności barwowej mogą im pozazdrościć o wiele droższe konstrukcje. Spodziewałem się, że skoro z Beyerdynamiców DT990 PRO francuski wzmacniacz wydobył tak dojrzałe i spójne brzmienie, z Jabrami może stać się ono zbyt ciemne i spowolnione. HD100 po raz kolejny pozytywnie mnie zaskoczył. Dźwięk może nie był wystrzałowy, bo z Jabrami akurat zupełnie nie o to chodzi, ale wysokich tonów na pewno mi nie brakowało. Atoll okazał się być przetwornikiem wysoce uniwersalnym, który nie tylko oddaje sprawiedliwość w ręce słuchawek i samych nagrań, ale przy okazji podkreśla ich największe zalety i delikatnie niweluje wady. Długo zastanawiałem się, jak to robi, ale nawet otwarcie obudowy nie pozwoliło mi odkryć tej tajemnicy. Teoretycznie to normalny przetwornik z funkcją przedwzmacniacza i wyjściami słuchawkowymi, pozbawiony regulacji w stylu hebelków znanych z urządzeń iFi Audio, a jednak w jakiś sposób potrafi w niewielkim stopniu dopasować się do nauszników, z którymi współpracuje. Bardzo niecodzienne zjawisko, szczególnie w tym przedziale cenowym.

Na koniec postanowiłem podłączyć HD100 do stacjonarnego systemu i sprawdzić go w roli DAC-a. Zdaję sobie sprawę z tego, że możliwości francuskiego przetwornika w jakimś stopniu ograniczała konieczność wyprowadzenia sygnału z wyjścia z przedwzmacniacza, ale rezultat był co najmniej zadowalający. Gdyby to był klasyczny DAC za 1500-2000 zł, z pewnością wystawiłbym mu wysokie noty ze wskazaniem na daleko posuniętą neutralność barwową, perfekcyjną równowagę tonalną, bardzo dobrą przestrzeń i wysoką kulturę grania. HD100 to sprzęt, na którym można słuchać muzyki godzinami. Francuscy inżynierowie nie osiągnęli tego jednak poprzez dociążenie niskich tonów, ocieplenie średnicy i wygładzenie góry pasma. Atoll stawia na rzetelność i neutralność. A że potrafi współpracować z różnymi nausznikami, nawet tymi o bardzo wyraźnie zaznaczonym charakterze, to tylko jego kolejna zaleta. Jeśli macie ulubione słuchawki, z których chcecie wydobyć jak najlepsze brzmienie za rozsądne pieniądze, albo po prostu szukacie uniwersalnego urządzenia mogącego stać się sercem systemu, posłuchajcie koniecznie.

Atoll HD100

Budowa i parametry

Po zdjęciu pokrywy moim oczom ukazała się konstrukcja przypominająca bardziej miniaturowy wzmacniacz zintegrowany, niż peryferyjne pudełeczko przeznaczone dla słuchawek. Francuscy inżynierowie nie oszczędzali na zasilaniu, co zwiastowała już obecność trójbolcowego gniazda IEC. Wielu producentów zastosowałoby zamiast niego typowy zasilacz wtyczkowy przypominający ładowarkę do starej Nokii. Ale nie, tutaj mamy aż trzy transformatory i baterię co najmniej 24 kondensatorów. Z danych producenta wynika, że HD100 wykorzystuje aż 8 regulowanych obwodów zasilających, a to przecież dopiero początek zabawy. Całość elektroniki zmontowano na jednej płytce, szczelnie wypełniającej obudowę urządzenia. Do tego dochodzi dodatkowy moduł z sekcją wejść cyfrowych i pionowa płytka przytulona do przedniej ścianki, zawierająca układy sterowania. Konwersję powierzono przetwornikowi Burr-Brown PCM5102, natomiast cała sekcja znajdująca się po prawej stronie potencjometru (patrząc od przodu) wygląda jak miniaturowa końcówka mocy zbudowana w układzie dual mono. Nie trzeba być ekspertem, aby dostrzec tu naprawdę piękną symetrię. Jakość zastosowanych elementów nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Z ciekawszych znalezisk warto wymienić zmotoryzowany potencjometr Alpsa i duże kondensatory MKP. Wzmocnieniem zajmują się tranzystory bipolarne przykręcone do niewielkich blaszek pełniących rolę radiatorów. Para takich tranzystorów pracująca w każdym z kanałów daje 1,4 W przy typowej dla wielu słuchawek impedancji 32 omów. Niektórzy z taką rezerwą mocy startowaliby nie tylko do słuchawek, ale nawet do kolumn.

Atoll HD100

Konfiguracja

Naim CD 5XS, Asus Zenbook UX31A, Cardas Clear Light, Audioquest Cinnamon, Sennheiser Momentum On-Ear, Beyerdynamic DT990 PRO, B&W P5, Denon Music Maniac AH-D340, Jabra Vox.

Werdykt

HD100 to pierwsze urządzenie Atolla testowane na łamach naszego portalu, jednak sam już wcześniej miałem pozytywne doświadczenia ze sprzętem tej marki i wiedziałem, że prawdopodobieństwo wpadki jest minimalne. Znam też kilku sprzedawców, a nawet producentów sprzętu, którzy bardzo sobie cenią elektronikę Atolla i z pewnością nie będą zaskoczeni tym, że HD100 to bardzo udany produkt. Z zewnątrz to takie całkiem zwyczajne pudełeczko, jednak pod maską kryje się naprawdę przemyślany układ, który pozwala napędzić każde słuchawki i przy okazji wprowadzić do ich brzmienia coś ciekawego. Ingerencja w sygnał jest jednak minimalna, co pozwala francuskiemu przetwornikowi współpracować z dowolnymi nausznikami i odtwarzać taką muzykę, na jaką akurat mamy ochotę. Nie wiem, czy za te pieniądze można kupić coś lepszego. Być może tak, ale w tym przedziale cenowym Atoll na pewno będzie plasował się w ścisłej czołówce. Polecam!

Dane techniczne

Moc nominalna: 1,4 W/32 Ω
Impedancja wejściowa: 220 kΩ
Impedancja wyjściowa: 1 Ω
Pasmo przenoszenia: 1 Hz - 150 kHz
Stosunek sygnał/szum: 112 dB (A)
Zniekształcenia: < 0,01%
Wymiary (W/S/G): 6/32/22 cm
Masa: 2,5 kg
Cena: 2390 zł

Sprzęt do testu dostarczył salon Audio Forte.

Zdjęcia: Małgorzata Filo, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy7

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy7

Spójność
Poziomy6

Muzykalność
Poziomy6

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo1

Jakość wykonania
Poziomy6

Funkcjonalność
Poziomy7

Cena
Poziomy7

Nagroda
sl-rekomendacja


Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser HDB 630

Sennheiser HDB 630

Sennheiser to jedna z tych firm, które w świecie audio nie potrzebują przedstawienia. Jej historia zaczęła się w 1945 roku, kiedy to profesor Fritz Sennheiser założył w pobliżu Hanoweru niewielkie...

Wharfedale Evo 5.2

Wharfedale Evo 5.2

Wharfedale to jedna z tych marek, które od dekad przypominają, że brytyjskie hi-fi to nie tylko tradycja, lecz także nieustanna ewolucja. Firma założona w 1932 roku przez Gilberta Briggsa, pioniera...

Fezz Audio Luna

Fezz Audio Luna

Kiedy dziesięć lat temu niewielka, rodzima manufaktura Fezz Audio zaprezentowała swój pierwszy wzmacniacz, mało kto wierzył w jej sukces. Trudno zresztą dziwić się tym, którzy patrzyli na ten projekt sceptycznie....

Bannery boczne

Komentarze

Krzysztof S3t
@a.s. - Tak się składa, że wiem jak grają monitory studyjne studyjne, wiem też jak się robi pomiary. Wiem też jak grają instrumenty (grę na fortepianie zacząłem...
Piotr
Bo wtedy wprowadzono Hertz po prostu jako nazwę jednostki na cześć wielkiego fizyka, wobec świadomości, że można tak mierzyć wszelkie zjawiska falowe nie tylko ...
a.s.
Jeśli chodzi o kalibrację, nie robi się tego z presetów i przypadku. Żeby to zrobić dobrze, potrzebna jest wiedza i pomiary.
a.s.
@Krzysztof S3t - Nie masz pojęcia jak grają prawdziwe kolumny studyjne, chyba masz na myśli kolumienki multimedialne. Gdyby kolumny studyjne grały "plastikowo",...
h/k
Niestety, z brzmieniem 5102 to prawda, może też trochę zależy od kilku podzespołów typu tranzystory mocy, u mnie były 2 x 5102-T i 1 x TE, ostatnia sztuka dorwa...

Płyty

Octotanker - Voidhopper

Octotanker - Voidhopper

Niby to debiut, ale nie do końca. Wystarczy spojrzeć na skład, by natychmiast skojarzyć Octotankera z Prądem, który poznałem cztery...

Newsy

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Nowości ze świata

  • Perlisten entered the hi-fi market in a way that surprised many - suddenly, yet with clear ambition. Its debut was far from accidental, led by seasoned engineers and managers with decades of experience in transducers, measurement systems, and loudspeaker design....

  • Ten years after the debut of one of its most recognisable models, Meze Audio announces the return of the 99 Classics in a refined and upgraded form. The headphones that won worldwide acclaim for their natural sound and timeless aesthetics...

  • Melodika expands its Sky Blue range with a new power cable, the SBP, designed for users who value clean, stable power delivery in audio and video systems. As the company explains, high-quality power supply is often a crucial yet underestimated...

Prezentacje

Historia ma znaczenie - Marantz

Historia ma znaczenie - Marantz

Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię nie inaczej, jak poprzez kolejne urządzenia zyskujące status kultowych. Może to trochę odważne stwierdzenie, ale wystarczy prześledzić internetowe...

Poradniki

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

Sony WM-W800

Sony WM-W800

Pamiętam, gdy szukając ciekawych magnetofonów w Internecie po raz pierwszy zobaczyłem zdjęcie Walkmana Sony WM-W800. Myślałem, że to jakaś przeróbka...

Cytaty

HansZimmer.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.