Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Sonoro Stream

Sonoro Stream

Jeżeli szukacie eleganckiego, funkcjonalnego, jednoczęściowego głośnika, który wtopi się w dowolne wnętrze, w katalogu firmy Sonoro znajdziecie ich co najmniej kilka. Choć wielu czytających te słowa zapewne słyszy tę nazwę po raz pierwszy, warto ją zapamiętać albo przynajmniej sprawdzić co niemiecka marka ma nam do zaoferowania. Sonoro specjalizuje się w produkcji tego typu zestawów. Firma stawia na głośniki sieciowe w różnych rozmiarach tak mocno, że nie robi praktycznie nic innego. Może za wyjątkiem gramofonu, który na oficjalnej stronie internetowej marki pojawił się niedawno i jest raczej dodatkiem do zestawów głośnikowych, niż samodzielnym produktem. Głośniki podzielone są na serie Smart Line i Classic Line, jednak na pierwszy rzut oka ciężko powiedzieć czym kierowano się podczas wyznaczania granicy między nimi. Wyglądają bardzo, bardzo podobnie. Rozwiązanie zagadki okazało się proste - modele z serii Smart Line łączą się z siecią i można zbudować z nich system multiroom, podczas gdy seria Classic Line zawiera systemy wyposażone w odtwarzacze płyt kompaktowych, radio analogowe lub cyfrowe i łączność Bluetooth. Skupmy się zatem na tej nowocześniejszej linii. Otwiera ją opisywany model Stream dostępny w cenie 1199 zł. Drugą propozycją Sonoro jest Relax za 1699 zł, a model flagowy o wiele mówiącej nazwie Meisterstück (dosłownie "mistrzowskie dzieło") wyceniono na 4999 zł. Auć... Jak na głośnik, który wciąż wygląda jak radio z doczepionymi głośnikami i gabarytowo nie odbiega od typowego zestawu mikro, to całkiem sporo. Dlatego do naszego testu trafił najtańszy reprezentant serii Smart Line.

Stream automatycznie trafił do grona głośników wycenionych na tysiąc złotych z małym ogonkiem. Najbliższe gwiazdy w tej galaktyce to Harman Kardon Omni 10+, Yamaha MusicCast 20, Riva Arena, Bang&Olufsen Beoplay M3 i Tivoli Audio Model One Digital. Wszystkie są kompaktowymi urządzeniami wyposażonymi w układ przyzwoitych przetworników, wzmacniacz oraz moduł odpowiadający za łączność sieciową i sterowanie. Wystarczy jednak jeden rzut oka na system Sonoro, aby zdać sobie sprawę, że - podobnie, jak radyjko Tivoli Audio - ma on na pokładzie kilka ciekawych gadżetów. Stream wygląda trochę jak współczesna odmiana małego, vintage'owego radioodbiornika. I to by się zgadzało, bo urządzenie wyposażono w tuner DAB+ i FM. Elementów łączących oba modele jest zresztą więcej. Niemiecki zestaw jako jeden z niewielu w naszym megateście został wyposażony w teleskopową antenę do odbioru stacji radiowych, kolorowy wyświetlacz oraz wielofunkcyjne pokrętło. Stylistyka odwołująca się do stylu retro naturalnie wpisuje się w to ciekawe połączenie tradycji i nowoczesności. Ale Stream to nie tylko kuchenne radyjko. Urządzenie pozwala na strumieniowanie muzyki z sieci lub serwisów takich jak Spotify, a muzyki ze smartfona czy tabletu będziemy mogli także posłuchać przez Bluetooth. Co więcej, producent reklamuje ten model jako idealny do każdego pomieszczenia w naszym domu, a na wielu zdjęciach pokazuje go w łazience. Czy to muzyczny towarzysz do gotowania, czytania gazety, odrabiania lekcji, majsterkowania w garażu, a nawet relaksu w wannie? I czy teraz muszę to wszystko sprawdzić na własnej skórze?

Sonoro Stream

Wygląd i funkcjonalność

Pozwolę sobie pewne czynności pominąć, bo interesuje mnie głównie funkcjonalność i brzmienie opisywanego radyjka. Muszę jednak przyznać, że Sonoro Stream to bardzo ładne, nowoczesne i pięknie wykonane urządzenie. Nie żebym był fanem wszystkiego, co pochodzi zza naszej zachodniej granicy, ale podczas otwierania pudełka zwróciłem uwagę na to, że zdecydowanie dominują na nim napisy w języku niemieckim. Wiecie, jak na tych myjkach ciśnieniowych, piłach tarczowych i innych cudach sprzedawanych w pewnej sieci dyskontów. Na wieku kartonu umieszczono stylizowaną niemiecką flagę z napisem "Deutsche Design & Ingenieurs Kunst". Gdybym był złośliwy, zapytałbym czy to oznacza, że radyjko będzie zużywało znacznie więcej prądu, niż podano w tabeli w danych technicznych? Przepraszam za uszczypliwość, ale Sonoro trochę przesadza z tym podkreślaniem swojego pochodzenia. Brakuje tylko naklejki z napisem "Sehr Gut". Nie ulega jednak wątpliwości, że mamy do czynienia z dopracowanym produktem.

Stream występuje w trzech wersjach kolorystycznych - dębowej lub klonowej ze srebrną maskownica oraz orzechowej z czarną maskownicą. Obudowa została wyraźnie podzielona na dwie części. Górną wykończono okleiną i umieszczono w niej kolorowy wyświetlacz, wielofunkcyjne pokrętło oraz sześć wkomponowanych w czarny panel przycisków obsługujących podstawowe funkcje. Dolną "większą połówkę" zajmują głośniki schowane za maskownicą wykonaną z wysokiej jakości tworzywa sztucznego. Co ciekawe, w pobliżu podstawy urządzenia, na jego prawym boku producent ukrył gniazdo USB służące do ładowania urządzeń mobilnych. Konstruktorzy przewidzieli chyba, że w wielu przypadkach będzie pracował na biurku, szafce nocnej lub innym meblu, na którym lubimy trzymać swój smartfon lub tablet, a skoro głośnik i tak musi być podłączony do prądu, nie zaszkodziło dać w wygodnym miejscu uniwersalnego, szerokiego złącza. Na tylnym panelu, oprócz dwóch anten (jednej dłuższej, dla tunera radiowego i jednej krótszej, dla łączności Wi-Fi i Bluetooth) znajdziemy także standardowe wejście analogowe 3,5 mm i gniazdo zasilające. W małym pudełeczku dołączonym do zestawu znajdziemy zasilacz wtyczkowy z wyjątkowo dużym pierścieniem ferrytowym przy samej wtyczce. Warto zwrócić uwagę na to, że oba umieszczone na tylnej ściance gniazda zostały zabezpieczone niewielką, gumową zaślepką. Nie do końca to rozumiem, bo jeśli wetkniemy kabel zasilający, nie użyjemy już zaślepki tak, aby nie odstawała. W taki sam sposób chronione jest również znajdujące się z boku gniazdo USB. Zaraz... Skoro producent zamieszcza w sieci zdjęcia tego głośnika umilającego czas kobiecie biorącej kąpiel, to może wszystkie zaślepki mogą pozostać na miejscu, a Stream będzie pracował na wbudowanym akumulatorze? Niestety nie. Wychodzi na to, że zaślepki zastosowano w celu zwiększenia odporności urządzenia na potencjalne zachlapania i ze względów estetycznych, ale jeśli marzyliście o zabraniu tego głośnika w podróż lub zastosowanie go w miejscach, do których prąd nie dociera (nie wiem, może w ogrodzie albo na Podlasiu), musicie pohamować swe żądze.

Z instalacją i obsługą niemieckiego głośnika poradzą sobie nawet osoby, które myślą, że Instagram to jakaś nowocześniejsza forma mammogramu. Większość modeli opisywanych w naszym megateście to minimalistyczne, plastikowe pudełka z wielką maskownicą i kilkoma przyciskami, a co za tym idzie - pozbawione klasycznego interfejsu użytkownika. Można się z nimi skomunikować tylko za pomocą aplikacji na urządzenia mobilne, ale i tutaj trzeba wiedzieć co zrobić, albo - już na początku - wiedzieć jaką aplikację należy pobrać. Dla millenialsów nie będzie to stanowiło żadnego problemu, a ci bardziej obeznani w tematach technicznych zainstalują sobie taki głośnik jedząc bezglutenową bułkę i wcierając w brodę zapachowy olejek, ale pokolenie ich rodziców może nie ogarnąć sprawy tak gładziutko. Szczególnie jeśli producent dorzuca do pudełka tylko karteczkę z hieroglifami pokazującymi ludzika ściągającego aplikację na telefon i uśmiechającego się od ucha do ucha. Głośnik Sonoro jest jednym z niewielu tego typu produktów, które możemy uruchomić bez smartfona. I nie mówię tu tylko o słuchaniu radia, bo to jest oczywiste, ale także o podłączeniu urządzenia do sieci Wi-Fi. Wystarczy za pomocą pokrętła wejść w menu i uruchomić tryb konfiguracji sieciowej. Wybieramy odpowiednią sieć, w nieco staromodny, ale skuteczny sposób wpisać jej hasło i po chwili nasz głośnik jest połączony ze światem. Jak bez smartfona słuchać muzyki? Chociażby przez Spotify, z komputera. Oczywiście możliwości jest więcej, ale wspominam o tym, aby podkreślić jak wyjątkowy jest Stream na tle wielu innych produktów tego typu. No dobrze, a jak w tej sytuacji zmienimy głośność albo źródło? Do wyboru mamy dwie opcje. Możemy to zrobić za pomocą aplikacji serwisu streamingowego albo korzystając z dołączonego do zestawu pilota. Sterownik jest mały, cienki i wodoodporny. Mały ewenement, przynajmniej w naszej grupie testowej. Za pomocą pilota dokładniej wyregulujemy poziom decybeli, na przykład podczas wieczornego odsłuchu, ale też szybko dostaniemy się do niektórych funkcji, jak chociażby alarm czy pokazanie dokładniejszych informacji o odtwarzanym utworze.

Dla posiadaczy wielkich kolumn i lampowych monobloków będzie to raczej zabawka, ale dla ludzi szukających stylowego, funkcjonalnego głośnika do sypialni, biura, kuchni, łazienki, a może nawet do swojego salonu fryzjerskiego - genialna sprawa.

Stream to taka mieszanka nowoczesnego głośnika sieciowego z klasycznym radiobudzikiem. W pokładowym menu można znaleźć typowo "miniwieżowe" funkcje, jak ustawienie czasu przejścia urządzenia w tryb czuwania, regulacja poziomu jasności wyświetlacza czy equalizer z kilkoma trybami dla różnego repertuaru i różnych warunków odsłuchowych. Jest tu na przykład specjalna pozycja dla słuchania muzyki w łazience, jednak szybko z niej zrezygnowałem, bo głośnik zaczął nieprzyjemnie buczeć. W trybie standby na wyświetlaczu pojawia się duży, czytelny zegar. Co ciekawe, głośnik można wybudzić nawet za pomocą aplikacji Spotify, albo - jeśli ktoś woli - użyć pilota lub znajdujących się z przodu przycisków. Szczerze mówiąc, idealne rozwiązanie do sypialni. No dobrze, a gdzie firmowa aplikacja na smartfony, w której moglibyśmy odpalić pliki z dysku NAS, utworzyć playlisty, zajrzeć do ustawień naszego głośnika lub połączyć go z innymi egzemplarzami w system multiroom? Otóż dedykowanego oprogramowania Sonoro nie ma, ale multiroom zbudujemy za pomocą ogólnodostępnej aplikacji UNDOK. Dzięki niej możemy połączyć w jedną grupę do pięciu głośników - jeden w roli serwera i cztery w roli klienta. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale jeżeli macie w planach budowę instalacji obejmującej cały dom, coś da się zdziałać. W ustawienia multiroom można także wejść z poziomu wyświetlacza, ale ponieważ miałem do dyspozycji tylko jeden egzemplarz głośnika, nie mogłem sprawdzić jak to rozwiązanie sprawdza się w praktyce. Dużym plusem jest natomiast polskie menu oraz doskonały odbiór radia FM. W porządku, Stream nie wygląda jak spełnienie marzeń każdego audiofila. Dla posiadaczy wielkich kolumn i lampowych monobloków będzie to raczej zabawka, ale dla ludzi szukających stylowego, funkcjonalnego głośnika do sypialni, biura, kuchni, łazienki, a może nawet do swojego salonu fryzjerskiego - genialna sprawa. Apetyt studzi jedynie cena, ale Sonoro wciąż plasuje się w dolnej połowie naszej stawki i ma więcej funkcji, niż niektóre droższe głośniki sieciowe. Poza tym za niemiecką technologię się płaci, o czym firma przypomina nam niemal na każdym kroku.

Sonoro Stream

Brzmienie

Wielu producentów tego typu głośników stara się obejść prawa fizyki i wyczarować z nich głęboki, mięsisty bas. Jak to w życiu bywa, wychodzi im różnie. Całkiem dobrze poradzili sobie z tym zadaniem inżynierowie Sonosa, bo model Play:1 - szczególnie używany w konfiguracji stereo z drugim takim samym głośnikiem - potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych audiofilów. Czasami jednak na pierwszy rzut ucha słychać, że coś w tym dźwięku jest przekombinowane. Niskie tony tak naprawdę nie schodzą wyjątkowo nisko, a zaległości nadrabiają irytującym podbiciem. Są również urządzenia, z którymi trzeba uważać, bo ich konstruktorzy postawili sobie za punkt honoru wyciśnięcie subwooferowej potęgi z głośnika wielkości paczki chusteczek. Stream gra natomiast zupełnie inaczej, co dla jednych będzie jego największą zaletą, a dla innych (szczególnie tych przyzwyczajonych do sztucznie napompowanego dźwięku) zjawiskiem co najmniej dziwnym, a nawet niezrozumiałym. Mimo, że umieszczony z przodu głośnik szerokopasmowy jest wspomagany przez dwie membrany bierne, ciężko tu wyłapać jakiekolwiek oznaki podbicia w zakresie mid-basu. Brzmienie jest dzięki temu naturalne, czyste i pozbawione pomruków wygenerowanych za pomocą sprytnych zabiegów akustycznych.

Wielu użytkowników dopiero po dłuższym kontakcie z takim urządzeniem zacznie zdawać sobie sprawę z tego, że pogrubiony bas w pierwszej chwili brzmi atrakcyjnie, ale odbiera urok pozostałym częstotliwościom, w których kryje się tak naprawdę to, co w muzyce najważniejsze. Wyobraźcie sobie zespół, w którym mamy perkusistę, basistę, gitarzystę, pianistę, skrzypka, saksofonistę, dwójkę wokalistów i paru specjalistów od instrumentów i przeszkadzajek używanych okazjonalnie. Wiele głośników sieciowych zachowuje się tak, jakby z tego wszystkiego najważniejsza była gitara basowa i stopa perkusyjna, a z całej reszty dla kontrastu trzeba było pokazać tylko tego gościa z tamburynem. Trochę głupio, prawda? Stream robi coś zupełnie odwrotnego. Niskich tonów serwuje raczej mało, ale za to cała reszta jest lepsza, niż można było się spodziewać. W pierwszych minutach takie brzmienie nie zrobi na nikim miażdżącego wrażenia, ale z czasem okazuje się bardzo fizjologiczne i przewidywalne.

Jeżeli komuś będzie brakowało niskich tonów, zawsze można podjąć odpowiednie kroki, aby zwiększyć ich zawartość w muzyce. Pierwszym jest dosunięcie głośnika do ściany, na co Stream reaguje bardzo dobrze. Wydaje mi się, że nie został stworzony do pracy w wolnej przestrzeni, bo z takim akustycznym wspomaganiem radzi sobie znacznie lepiej. Nie zaobserwowałem też efektu, który występował podczas odsłuchu radyjka Tivoli Audio, gdzie po przekroczeniu pewnego punktu granicznego dźwięk stawał się nienaturalnie duży, a subwooferowy bas zaczynał dominować nad całością. Tutaj otrzymujemy większą głębię i odczuwalnie lepszą dynamikę, ale bez skutków ubocznych. Drugim sposobem jest skorzystanie z wbudowanego korektora, który w zależności od wybranego ustawienia może działać dość delikatnie albo bardzo zdecydowanie. Co kto lubi. Należy jednak nadmienić, że nawet po zastosowaniu tych dwóch zabiegów nie będziemy mieli do czynienia z basem godnym dużych kolumn podłogowych. To po prostu nie ten świat i nie ta estetyka.

Myślę, że jest to produkt, który na wielu płaszczyznach trafi do bardzo konkretnego odbiorcy. Kogoś, kto nie chce zawracać sobie głowy kwestiami technicznymi, ale ceni sobie sprzęt, który jest wygodny w obsłudze, wygląda ładnie i gra normalnie, bez głupich efektów. I choć dla audiofila nie jest to spełnienie marzeń, jestem przekonany, że wielu ludzi szczerze ten głośnik pokocha.

Jak można się domyślić, charakter brzmienia niemieckiego głośnika sprawia, że niektóre gatunki muzyczne będą faworyzowane, a inne nie wypadną już tak dobrze. Powiedzmy, że nie jest to sprzęt dla fanów hip-hopu, house'u i gęstej elektroniki. Za to jazz, rock, klasyka, pop, folk, country - jak najbardziej. Zgadza się to z ogólnym charakterem tego urządzenia, bo raczej ciężko jest mi sobie wyobrazić fanów najcięższych odmian metalu, którzy ze wszystkich głośników sieciowych z tego przedziału cenowego najchętniej sięgnęliby właśnie po radyjko Sonoro. Myślę, że jest to produkt, który na wielu płaszczyznach trafi do bardzo konkretnego odbiorcy. Kogoś, kto nie chce zawracać sobie głowy kwestiami technicznymi, ale ceni sobie sprzęt, który jest wygodny w obsłudze, wygląda ładnie i gra normalnie, bez głupich efektów. I choć dla audiofila nie jest to spełnienie marzeń, jestem przekonany, że wielu ludzi szczerze ten głośnik pokocha. To funkcjonalny, bardzo estetyczny sprzęt oferujący przyjemny, lekkostrawny dźwięk. Jak to w życiu bywa, jednym się spodoba, innym niekoniecznie, ale Sonoro przynajmniej robi coś innego, niż konkurencja produkująca niemal takie same, minimalistyczne głośniki z nienaturalnie nabrzmiałym basem. I za to ma u mnie dużego plusa.

Sonoro Stream

Budowa i parametry

Sonoro Stream to jednoczęściowy głośnik sieciowy z funkcją radia FM i DAB+. Jeśli chodzi o zastosowane w nim podzespoły i parametry techniczne, producent nie podaje przesadnie dokładnych informacji, skupiając się na funkcjach streamingowych i ogólnej wygodzie użytkowania. Estetyczna obudowa jest odporna na wilgoć, co pozwala na użytkowanie urządzenia nawet w łazience, czy w kuchni. Pod maskownicą z przodu zamontowano 7,5-cm głośnik szerokopasmowy zaprojektowany w taki sposób, aby jak najlepiej odtwarzać zakres średnich i wysokich tonów. W reprodukcji niskich częstotliwości wspomagają go dwie membrany bierne umieszczone po bokach. Stream może być stosowany jako rozwiązanie multiroom w połączeniu z kolejnymi identycznymi głośnikami lub innymi sieciowymi systemami marki Sonoro. Kompaktowe rozmiary sprawiają, że urządzenie nie zajmuje wiele miejsca. Obsługę ułatwia kolorowy wyświetlacz TFT, który automatycznie dostosowuje się do warunków oświetleniowych panujących w pomieszczeniu.

Werdykt

Konkurencja dla pełnowymiarowego systemu hi-fi? Oczywiście, że nie. Ale w tym przypadku nie o to chodzi. Stream to sympatyczny system, który można zastosować w konkretnych warunkach. Jeden z niewielu głośników sieciowych, których naprawdę nie bałbym się postawić w łazience. Z drugiej strony to także ciekawe, funkcjonalne i bardzo urodziwe radio, które może stanąć w kuchni, na biurku, a nawet w eleganckiej kawiarni, gdzie będzie można połączyć kilka takich urządzeń w system multiroom. Bez kucia ścian i montowania specjalnych głośników w podwieszanym suficie. Największe wrażenie zrobiła na mnie funkcjonalność i jakość wykonania Streama. I o ile kierując się wyłącznie jakością dźwięku wybrałbym raczej Yamahę MusicCast 20, to jestem przekonany, że wielu melomanów weźmie radyjko Sonoro chociażby ze względu na wygląd czy obecność tunera i kilku innych bajerów. To sprzęt, który można bardzo szybko polubić.

Sonoro Stream

Dane techniczne

Łączność bezprzewodowa: Wi-Fi, Bluetooth
Wejścia: 3,5 mm, USB
Tuner radiowy: FM, DAB+
Przetworniki: 1 x 75 mm
Zużycie energii: 10 W
Wymiary (W/S/G): 17,1/14,8/10,1 cm
Masa: 1,1 kg
Cena: 1199 zł

Konfiguracja

iPhone SE, Astell&Kern AK70, Asus Zenbook UX31A.

Sprzęt do testu dostarczyła sieć salonów Top Hi-Fi & Video Design. W artykule wykorzystano zdjęcia dostarczone przez firmę Sonoro.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga2Rownowaga3Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga5Rownowaga4Rownowaga3RownowagaStop

Dynamika
Poziomy5

Rozdzielczość
Poziomy7

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy7

Spójność
Poziomy5

Muzykalność
Poziomy5

Jakość wykonania
Poziomy7

Funkcjonalność
Poziomy7

Cena
Poziomy6


Komentarze (2)

  • Grzesiek

    Witam. Fajnie poczytać testy głośników bezprzewodowych i usłyszeć o tylu nowych (poza nielicznymi przypadkami) firmach o których ja jako miłośnik muzyki i świadomy audiofil pierwszy raz słyszę. Ale w moim 80-tysięcznym mieście takich produktów na próżno szukać. Najlepszymi i najpopularniejszymi tego typu urządzeniami oferowanymi w sklepach w moim mieście są oczywiście JBL Charge 3 oraz Sony SRS-XB. Uważam że według mnie cały test byłby odpowiednio zwieńczony i podsumowany, gdyby któryś z tych produktów go zamknął jako punkt odniesienia który wszyscy słyszeli albo mogą usłyszeć bez wyjazdu do innego miasta. Jeśli nie to i tak będę czytał StereoLife, ale mimo wszystko takie porównanie bym chętnie przeczytał. Pozdrawiam.

    0
  • stereolife

    My także życzylibyśmy sobie, aby takich głośników można było posłuchać w każdym mieście, nawet w najmniejszym sklepie RTV/AGD. Na szczęście z głośnikami sieciowymi sprawa jest o wiele łatwiejsza niż z hi-endowymi wzmacniaczami i kolumnami, które nierzadko dostępne są tylko w jednym sklepie na całą Polskę, albo i wcale nie można ich dostać ze względu na brak dystrybutora lub brak możliwości finansowych tegoż dystrybutora, aby ot tak kupić kolumny za pół miliona złotych, postawić je w swoim salonie i czekać aż znajdą nabywcę. Na szczęście, jak to się mówi - dla chcącego nic trudnego. Zamiast czekać aż w mieście pojawi się coś innego niż JBL i Sony, można wybrać się do najbliższego salonu, gdzie taki sprzęt jest oferowany i pokazywany (Top Hi-Fi & Video Design ma już 14 salonów w całej Polsce), a jeśli i to nie wchodzi w grę, można zadzwonić do takiego salonu i zapytać o możliwość wypożyczenia sprzętu za kaucją. Nasza redakcja mieści się w 25-tysięcznym miasteczku, a przetestowaliśmy 15 głośników sieciowych bez najmniejszego problemu natury geograficzno-logistycznej. Dobry kurier dostarczy taką paczkę choćby i na Giewont. Zwieńczeniem całego megatestu będą recenzję głośników, które w tej kategorii można uznać za hi-endowe. A ostatecznym punktem odniesienia pozostanie chyba Devialet Gold Phantom, testowany przez nas już w styczniu. To też głośnik, którego nie ma w każdym supermarkecie, ale cóż - salonów Ferrari, Porsche i Bentleya też nie ma w każdym mieście, a chętnych podobno nie brakuje:-) Pozdrawiamy!

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Marzenia się spełniają - Romek Puchowski vel PUHOVSKY

Marzenia się spełniają - Romek Puchowski vel PUHOVSKY

Nie jestem wielkim fanem bluesa, jednak kiedy grany jest przez takiego artystę, jak Romek Puchowski, od razu staje się bliższy. Kiedy dawno temu pierwszy raz widziałem go na scenie, przemknął mi ten występ i tak naprawdę pamiętałem tylko, że Romek dzielił ją z Tymonem Tymańskim. Później udało mi się trafić...

Jak ustawić kolumny w pokoju odsłuchowym

Jak ustawić kolumny w pokoju odsłuchowym

Wybór zestawów głośnikowych to zadanie, które wymaga równoczesnego dopasowania do siebie wielu czynników - rozmiaru, rodzaju konstrukcji, wykończenia, parametrów czy ceny. Kiedy uporamy się z tą łamigłówką, pozostaje nam już tylko ostrożnie wyjąć nowy sprzęt z kartonu, podłączyć kable i ustawić kolumny w taki sposób, aby wydobyć z nich jak...

Brytyjskie podejście do oryginalnego brzmienia - Quad

Brytyjskie podejście do oryginalnego brzmienia - Quad

Jak podaje popularna internetowa encyklopedia, Quad, inaczej wszędołaz, to pojazd czterokołowy przeznaczony głównie do sportu i rekreacji. Zwykle jest to coś w rodzaju czterokołowego motocykla, który doskonale nadaje się do jazdy poza drogami utwardzonymi. Ze względu na walory napędowe znajduje zastosowanie w wojsku, ratownictwie górskim i rolnictwie. Dla audiofila ten...

Nie muszę grać rzeczy, których nie chcę - Marcin Olak

Nie muszę grać rzeczy, których nie chcę - Marcin Olak

Marcin Olak to jeden z bardziej interesujących gitarzystów rodzimej sceny jazzowej. Kompozytor, muzyk improwizujący i nauczyciel. Gra na gitarach akustycznych i elektrycznych, traktując je w oryginalny sposób. Gitara w jazzie, jakakolwiek by nie była, zazwyczaj funkcjonuje jako instrument linearny. Muzycy grający na tym instrumencie zwykle posługują się kostką, a zatem...

Audio Video Show 2020

Audio Video Show 2020

Każdego roku o tej porze polscy audiofile obchodzą swoje święto - wydarzenie, którego miłośnik grającej aparatury zwyczajnie nie może przeoczyć. Jestem przyzwyczajony, że zwykle o tej wystawie rozmawia się już od września. W październiku przygotowania rozkręcają się na całego. Do końca miesiąca trzeba mieć opracowany plan zwiedzania - kompletną rozpiskę...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Lyngdorf TDAI-1120

Lyngdorf TDAI-1120

Nie jest tajemnicą, że branża audio nie należy do najbardziej innowacyjnych. Postęp techniczny i zmiany trendów, i tak napędzane w dużej mierze przez siły zewnętrzne, widać tu wprawdzie wyraźniej niż...

Rotel A11 Tribute

Rotel A11 Tribute

Ken Ishiwata to postać, która audiofilom jednoznacznie kojarzy się z marką Marantz. Jako starszy menedżer produktu i ambasador firmy, Ken używał swoich uszu i doświadczenia inżynierskiego do pracy z zespołami...

HiFiMAN HE-R10D

HiFiMAN HE-R10D

Marzeniem wielu audiofilów zawsze były kolumny i słuchawki elektrostatyczne. Dla większości niespełnionym, bo zestawy głośnikowe zbudowane w tej technologii wymagają bardzo mocnego wzmacniacza oraz wyjątkowej dbałości o akustykę pomieszczenia odsłuchowego...

Bannery boczne

Komentarze

Grzegorz
@Bronek - Na 2000 zł to obniżyli cenę dopiero po premierze A11 Tribute, a kwota katalogowa była znacznie wyższa. Standardowa praktyka jeśli chodzi o tego dystry...
Bronek
Można i inaczej spojrzeć na cenę, obecnie A11 jest sprzedawany za 2000 zł, czyli 700 zł za naklejkę Tribute może być całkiem niezłym interesem dla producenta (j...
stereolife
@Opiniodawca - Haha, to prawda. Kolejne modele będą pewnie nazywane od tytułów płyt i utworów Stevena:-)
stereolife
@Bartek - Nie jesteśmy przekonani, czy to jest wymarzone towarzystwo dla Audiovectorów QR5. Na początek może być, ale należy się spodziewać, że spora część pote...
Opiniodawca
Toż to sprzęt wręcz stworzony do słuchania Stevena Wilsona...;)

Płyty

Gojira - Fortitude

Gojira - Fortitude

Przez ostatnie lata muzycy Gojiry zawzięcie testowali wytrwałość swoich fanów, wystawiając ich na najdłuższą przerwę wydawniczą w dotychczasowej karierze. "Magmę"...

Newsy

Technics SL-1200MK7

Technics SL-1200MK7

Wraz z modelem SL-100C firma Technics zaprezentowała nowy gramofon z napędem bezpośrednim - SL-1200MK7. Nowy model posiada nie tylko te...

Tech Corner

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Praktyczny przewodnik po klasach pracy wzmacniaczy audio

Czym powinien kierować się miłośnik sprzętu audio przy wyborze wzmacniacza? Gdyby na tak postawione pytanie można było udzielić prostej i zwięzłej odpowiedzi, pewnie nikt nie zawracałby sobie głowy testami i odsłuchami. Przyjmijmy jednak, że mamy już pewne rozeznanie w temacie, a z długiej listy dostępnych na rynku modeli chcemy wybrać...

Nowości ze świata

  • True Wireless In-Ear Headphones are immensely popular, but most currently available designs represent a compromise choice, one that trades sound quality for wireless convenience. Bowers & Wilkins has always insisted this issue would need to be addressed before the company could...

  • For years, globe-trotting musicians including U2, Foo Fighters and Sir Paul McCartney have trusted UK-based Ashdown Engineering to build world-class bass amplifiers for their performances and studio use. Now Ashdown is embarking on its own world tour, bringing its superior...

  • Cambridge Audio has been at the forefront of British audio innovation for over 50 years and Evo represents an evolution in hi-fi - an all-in-one music player that combines timeless design, cutting edge technology, streaming smarts, and incredible audio performance...

Prezentacje

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Polski sprzęt audio - to hasło przeciętnemu obywatelowi naszego kraju kojarzy się ze wzmacniaczami, kolumnami głośnikowymi i gramofonami sprzed kilku dekad. Większość z nas wyobraża sobie piękne wieże Unitry, Diory czy Radmora, kultowe Altusy lub gramofony takie, jak Daniel, Adam czy Bernard. Jeżeli myślicie, że to wszystko relikty minionego systemu,...

Poradniki

Wszystko o phono stage'ach

Wszystko o phono stage'ach

W odróżnieniu od odtwarzaczy płyt kompaktowych, streamerów, tunerów czy magnetofonów, gramofon jest bardzo specyficznym źródłem dźwięku. Mimo wysiłków producentów zmierzających...

Listy

Galerie

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Najpiękniejsze i najciekawsze gramofony świata

Większość audiofilów ceni gramofony za wyjątkowe, analogowe brzmienie. Uważają, że muzyka płynąca z winylowych płyt jest cieplejsza, bardziej wielowymiarowa i...

Dyskografie

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Witchcraft - Zaklęcia ze Szwecji

Korzenie szwedzkiego zespołu Witchcraft sięgają 2000 roku. Wtedy właśnie Magnus Pelander - gitarzysta grupy Norrsken - postanowił oddać hołd swoim...

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Sony MDR-R10

Sony MDR-R10

Długo szukałem w Internecie symbolu tych słuchawek. Pamiętam, jak wiele lat temu kolega przytargał do mnie katalog Sony i wskazując...

Słownik

Poprzedni Następny

Ferrofluid

Ciecz magnetyczna - substancja o właściwościach możliwie zbliżonych do cieczy, która w odróżnieniu od typowych cieczy jest w warunkach pokojowych dobrym paramagnetykiem i ulega silnej polaryzacji magnetycznej w obecności zewnętrznych...

Cytaty

AchimFreyer.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.