Skunk Anansie - The Painful Truth
- Kategoria: Rock
- Karol Otkała

Ekipa Londyńczyków przewijała się w moim muzycznym życiu wielokrotnie, ale głównie w postaci kontaktu radiowego, kolejnych singli promujących albumy. Skunk Anansie to w końcu zespół, który w połowie lat dziewięćdziesiątych stał się rozpoznawalny na całym świecie dzięki takim numerom jak "Weak" czy "Hedonism", ale u mnie długo funkcjonował raczej jako zespół od pojedynczych hitów niż wykonawca, którego dyskografię trzeba znać na pamięć. Nigdy nie czułem potrzeby zagłębiania się w albumy tej grupy w całości. Do czasu. Skunk Anansie był jedną z gwiazd festiwalu Pol'And'Rock, odbywającego się w Kostrzynie. W 2019 roku skład ten podbił imprezę i swoim występem zaimponował mi na tyle, że od razu po powrocie do domu zostałem właścicielem całej dyskografii. Dziś, po sześciu latach od wydarzenia, entuzjazm trochę opadł, ale do pierwszych trzech albumów wracam w miarę systematycznie. To właśnie te płyty zbudowały renomę zespołu jako mieszanki alternatywnego rocka, punka i przebojowych refrenów, z charyzmatyczną Skin w absolutnym centrum uwagi. Idealną okazją do odbudowy wizerunku zdawała się być premiera nowego albumu. Zwłaszcza że mówimy o pierwszej płycie studyjnej od czasów "Anarchytecture" z 2016 roku, a więc o powrocie po dziewięcioletniej przerwie wydawniczej. Ale czy tak było w rzeczywistości?

























