Najeźdźca z północy - Hegel
- Kategoria: Prezentacje
- Adam Widełka

Wydawałoby się, że w bardzo gęstej branży audio kompletnie nie ma już miejsca dla nowych graczy. Że wszystkie stołki obsadzone są sztywno, bez szans na zmiany. A jednak od czasu do czasu pojawiają się firmy, które potrafią zaintrygować i porwać audiofilów, odbierając klientów starym wyjadaczom. Jednym z producentów, który wkroczył na polski rynek w stylu Alfreda Hitchcocka jest Hegel. Norwegowie już wcześniej mieli czas aby rozwinąć katalog i wyrobić sobie pozycję na arenie międzynarodowej, więc ich wejście do Polski było niczym prawdziwe trzęsienie ziemi. Potem napięcie stale rosło... Firma zadomowiła się na naszym rynku i coraz mocniej rozpychała się łokciami, ku niezadowoleniu konkurencji. Mimo, że ekspansja Hegla trwa w najlepsze niczym wyprawy wikingów wieki temu, to i tak niektórzy audiofile nie zdążyli się z nim oswoić. Z powodu późniejszego rozpoczęcia dystrybucji w naszym kraju, ominęły nas same początki działalności oraz okres, w którym Hegel zdobywał rozgłos. Powiedzmy sobie wprost - przyszliśmy na gotowe. Być może dlatego niektórzy mają wciąż nieco sceptyczne podejście do produktów norweskiej firmy. Czy słusznie? Postanowiłem to sprawdzić bowiem sam należę do grona ludzi, którym zmiany przychodzą ciężko. Jakoś trudno było mi zaakceptować, że ten bezpardonowy najeźdźca z północy może wypchnąć z rynku znane i cenione marki. A może są ku temu powody?





















Pawel1965