Flagowe dokanałówki z 10-milimetrowym przetwornikiem dynamicznym - Meze Audio Astru
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Tomasz Karasiński

Meze Audio poszerza ofertę słuchawek dokanałowych o nowy model Astru, który producent pozycjonuje jako swoje flagowe IEM-y z pojedynczym przetwornikiem dynamicznym. To propozycja skierowana do osób szukających możliwie wysokiej jakości brzmienia w konstrukcji o stosunkowo prostej architekturze, ale bez wchodzenia na poziom cenowy najbardziej ekskluzywnych modeli z segmentu high-end. Rumuńska marka podkreśla przy tym, że Astru nie są próbą konkurowania liczbą przetworników czy efektownymi rozwiązaniami katalogowymi, lecz rozwinięciem filozofii zakładającej, że jeden dopracowany przetwornik może zaoferować dźwięk o wysokiej rozdzielczości, dobrej warstwowości i przekonującym obrazowaniu przestrzennym.
Meze Audio od lat buduje swoją pozycję na połączeniu dopracowanego wzornictwa, wysokiej jakości wykonania i własnego podejścia do strojenia słuchawek. W przypadku modelu Astru ta filozofia została przeniesiona na grunt topowych dokanałówek z pojedynczym przetwornikiem dynamicznym. Producent stawia tu na połączenie zaawansowanych materiałów, precyzyjnej obróbki i rozwiązania, które mają zapewnić nie tylko odpowiedni poziom techniczny, ale również komfort podczas dłuższych odsłuchów.

Sercem nowych słuchawek jest 10-milimetrowy przetwornik dynamiczny z wielowarstwową membraną kompozytową. Jak informuje producent, kopułkę wykonano z ponad 80 ultracienkich warstw złota nanoszonych w 48-godzinnym procesie fizycznego napylania magnetronowego w próżni. Następnie ta struktura jest łączona z warstwą tytanu i osadzana na bazie z tworzywa PEEK. Według Meze Audio taka konstrukcja ma przekładać się na szybką reakcję na transjenty, rozbudowane wysokie tony oraz naturalnie ciepły charakter brzmienia z wyraźnie odczuwalnym uderzeniem basu, typowym dla dobrze zestrojonych przetworników dynamicznych.

Dużo uwagi poświęcono także samej obudowie. Każda słuchawka powstaje z bloku czystego tytanu obrabianego metodą CNC, a następnie przechodzi wieloetapowy proces galwanizacji, którego celem jest uzyskanie gładkiego, satynowego wykończenia. Producent podaje, że przygotowanie dopasowanej pary obudów wymaga nawet siedmiu dni precyzyjnej pracy. W praktyce ma to podkreślać nie tylko klasę wykonania, ale również dążenie do utrzymania wysokiej powtarzalności i ergonomii. Sama geometria obudów została zaprojektowana tak, aby słuchawki pozostawały wygodne także podczas długich sesji odsłuchowych.

Astru mają trafiać do użytkownika jako kompletny zestaw gotowy zarówno do zastosowań mobilnych, jak i domowych. W komplecie znajdzie się zbalansowany przewód z elementami z anodowanego aluminium i pozłacaną wtyczką 4,4 mm, adapter z 4,4 mm na 3,5 mm, silikonowe końcówki w pięciu rozmiarach od XS do XL, wytrzymałe etui podróżne oraz dodatkowe etui z miękkiej skóry PU. Taki zestaw sugeruje, że producent celuje nie tylko w użytkowników odtwarzaczy przenośnych i nowoczesnych dongli, ale również w osoby korzystające z bardziej rozbudowanych torów słuchawkowych.

Pod względem parametrów technicznych Meze Audio Astru oferują pasmo przenoszenia od 5 Hz do 35 kHz, impedancję 32 Ω, czułość 111 dB oraz całkowite zniekształcenia harmoniczne na poziomie poniżej 0,1% przy 1 kHz. Zastosowano tu złącza dwupinowe, a masa samych słuchawek wynosi 13,4 g. Producent podkreśla, że model ten ma na nowo pokazywać potencjał konstrukcji opartych na pojedynczym przetworniku dynamicznym i udowadniać, że bogaty, szczegółowy i angażujący dźwięk nie musi być zarezerwowany wyłącznie dla najdroższych dokanałówek na rynku. Meze Audio Astru mają trafić do sprzedaży u autoryzowanych partnerów marki w kwietniu 2026 roku. Oficjalna cena nie została jeszcze podana przez dystrybutora, jednak na podstawie kwoty podawanej przez producenta w dolarach i euro można się spodziewać, że będzie to 3790 zł.

Źródło: Audio Klan

















Komentarze