Gdy na planie robi się głośno - Beyerdynamic DT 275 PRO
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Tomasz Karasiński

W profesjonalnej pracy ze słuchawkami nie zawsze chodzi o stworzenie idealnych warunków odsłuchowych. Czasami najważniejsze jest właśnie to, aby poradzić sobie bez nich - pośród rozmów ekipy filmowej, dźwięków dobiegających ze sceny, pracującego nagłośnienia, tłumu i całego zamieszania towarzyszącego wydarzeniom na żywo. Z myślą o takich sytuacjach Beyerdynamic wprowadził model DT 275 PRO - kompaktowe, zamknięte słuchawki nauszne przeznaczone do kontroli sygnału na planie zdjęciowym, stanowisku FOH, bocznej scenie, w kabinie DJ-skiej i innych mobilnych środowiskach produkcyjnych. Niemiecka firma nie próbuje przy tym reklamować nowego modelu jako kolejnych uniwersalnych słuchawek do wszystkiego. DT 275 PRO mają być przede wszystkim narzędziem pozwalającym szybko i wiarygodnie ocenić mowę, poziomy, punkty wejścia oraz najważniejsze elementy sygnału nawet wtedy, gdy dookoła panuje hałas. Z sugerowaną ceną detaliczną wynoszącą 519 zł jest to również jeden z najtańszych sposobów na wejście do profesjonalnej serii Beyerdynamica.
Najważniejszą cechą nowych słuchawek ma być wysoka izolacja pasywna, osiągana bez elektronicznego systemu redukcji hałasu. Zamknięte nauszniki, konstrukcja spoczywająca bezpośrednio na uszach oraz poduszki z ekoskóry ograniczają hałas otoczenia o deklarowane 22 dB. W praktyce nie chodzi jedynie o zapewnienie użytkownikowi odrobiny spokoju, lecz o odseparowanie go od dźwięków, które mogłyby zamaskować fragment dialogu, przesterowanie, szum albo nieprawidłowy poziom sygnału. Charakterystykę DT 275 PRO zestrojono więc nie pod kątem efektownego odsłuchu muzyki, lecz czytelności mowy, kontrolowanego basu, niskich zniekształceń i możliwie rzetelnej oceny materiału. Producent podkreśla, że nie zastosowano tu celowego podbijania niskich ani wysokich tonów, które mogłoby zwiększyć atrakcyjność brzmienia, ale jednocześnie utrudniałoby podejmowanie trafnych decyzji podczas pracy.

DT 275 PRO można traktować jako wyspecjalizowanego krewniaka zaprezentowanych wcześniej DT 270 PRO. Oba modele są zamknięte, kompaktowe i ważą niecałe 200 g, korzystają także z przetworników o impedancji 45 Ω i deklarowanym paśmie przenoszenia od 5 Hz do 24 kHz. Na tym jednak podobieństwa funkcjonalne w dużej mierze się kończą. DT 270 PRO są konstrukcją wokółuszną z miękkimi poduszkami welurowymi, stworzoną głównie do nagrywania, produkcji muzycznej, podcastów, ćwiczenia na instrumencie i dłuższej pracy w stosunkowo kontrolowanych warunkach. DT 275 PRO spoczywają na małżowinach, wykorzystują szczelniejsze poduszki z ekoskóry i stawiają większy nacisk na izolację, mobilność oraz szybkie zakładanie i zdejmowanie. Sam producent opisuje ten podział wyjątkowo celnie: DT 270 PRO mają służyć przede wszystkim tworzeniu, a DT 275 PRO - kontroli.

Kompaktowa forma nie jest tu zabiegiem stylistycznym, lecz wynika z przeznaczenia słuchawek. DT 275 PRO ważą 195 g, a ich nauszniki można obracać do wewnątrz, dzięki czemu po zakończeniu pracy zajmują mniej miejsca w torbie ze sprzętem. Beyerdynamic zadbał również o nietypowo rozwiązane połączenie przewodowe. Odłączany kabel może zostać wpięty do lewego lub prawego nausznika, co pozwala poprowadzić go po wygodniejszej stronie stanowiska, kamery, rejestratora, miksera lub interfejsu. Złącze wykorzystuje blokadę bagnetową, dlatego przewód nie powinien wysunąć się przypadkowo podczas szybkiego przemieszczania się albo pracy w zatłoczonej przestrzeni. Jego konstrukcję odsprzęgnięto też w taki sposób, aby ograniczyć hałasy mechaniczne przenoszone na obudowę słuchawek. W zestawie znajduje się przewód o długości 1,5 m, zakończony pozłacanym wtykiem mini jack 3,5 mm, a także adapter 6,35 mm i prosty woreczek transportowy.

Dynamiczne przetworniki oferują skuteczność 105 dB SPL przy mocy 1 mW oraz 119 dB SPL przy napięciu 1 V, natomiast maksymalny poziom ciśnienia akustycznego wynosi 125 dB SPL. Nominalna impedancja 45 Ω powinna ułatwić współpracę nie tylko z profesjonalnymi interfejsami, rejestratorami i konsoletami, ale również z mniej wydajnymi wyjściami urządzeń mobilnych. Producent deklaruje zniekształcenia harmoniczne na poziomie 0,04% przy 500 Hz i 0,03% przy 1 kHz, mierzone przy mocy 1 mW. Nie są to więc słuchawki pomyślane wyłącznie jako mechaniczna bariera dla hałasu. Ich zadaniem ma być zachowanie przejrzystego, uporządkowanego obrazu także przy dużych poziomach głośności, gdy realizator musi błyskawicznie wychwycić problem i nie ma czasu na ponowne sprawdzanie materiału w spokojniejszym miejscu.

Beyerdynamic twierdzi, że lekka konstrukcja, miękki pałąk oraz odporne na pot poduszki powinny umożliwiać wygodną pracę podczas długich dni produkcyjnych. W modelu nastawionym na silną izolację nauszną komfort zawsze będzie jednak wynikał z kompromisu - odpowiedni docisk pomaga odciąć użytkownika od otoczenia, ale słuchawki nauszne z natury inaczej rozkładają nacisk niż duże modele wokółuszne. DT 275 PRO nie próbują więc zastąpić wygodnych słuchawek studyjnych podczas wielogodzinnego miksowania w ciszy. Mają być szybkie, lekkie, poręczne i skuteczne tam, gdzie ważniejsza od niemal niewyczuwalnego dopasowania jest pewność, że zewnętrzny hałas nie przesłoni istotnych szczegółów. Poduszki, wyściółkę pałąka i przewód można wymieniać, co ułatwia utrzymanie higieny w sprzęcie używanym przez kilka osób i powinno wydłużyć okres jego eksploatacji.

"DT 275 PRO to kompaktowe rozwiązanie monitorujące, które sprawdza się w wielu zastosowaniach: na planie zdjęciowym, przy stanowisku FOH, na bocznej scenie czy w DJ-ce. Dotychczas wielu profesjonalnych użytkowników musiało wybierać między wysoką izolacją akustyczną, neutralnym brzmieniem a kompaktową, mobilną konstrukcją. W DT 275 PRO po raz pierwszy połączyliśmy te różne wymagania w jednym produkcie. Efektem jest para przenośnych słuchawek, które umożliwiają podejmowanie wiarygodnych decyzji audio nawet w wymagających warunkach." - wyjaśnia Martin Stahl, dyrektor do spraw produktów Pro Audio w firmie Beyerdynamic. DT 275 PRO są już dostępne w Polsce w sugerowanej cenie detalicznej wynoszącej 519 zł. Poduszki, wyściółkę pałąka, przewody i pozostałe części eksploatacyjne będzie można zamawiać oddzielnie.
Źródło: Studio111

















Komentarze