Od integry do systemu dzielonego - Michi Prestige P430 i S430
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Tomasz Karasiński

Michi konsekwentnie rozbudowuje serię Prestige, która w ciągu kilku miesięcy przestaje być niewielkim dodatkiem do głównego katalogu i zaczyna wyglądać jak pełnoprawna rodzina urządzeń. Do wzmacniacza zintegrowanego X430 i odtwarzacza CD Q430 dołączają właśnie dwa kolejne modele - przedwzmacniacz P430 oraz stereofoniczna końcówka mocy S430. O ile pierwsza para pozwalała zbudować klasyczny, stosunkowo prosty system oparty na integrze, o tyle nowe komponenty otwierają drogę do bardziej ambitnej konfiguracji dzielonej. Sama seria Prestige ma być czymś w rodzaju pomostu między klasyczną ofertą Rotela a flagowymi konstrukcjami Michi. Producent podkreśla, że wykorzystuje w niej rozwiązania opracowane wcześniej dla droższej linii Reference, ale umieszcza je w urządzeniach przeznaczonych dla szerszego grona odbiorców. Wraz z P430 i S430 ta koncepcja staje się znacznie bardziej czytelna, ponieważ klient nie jest już ograniczony do jednego sposobu budowy zestawu. Może rozpocząć od X430, może połączyć go z Q430, ale może też od razu pójść w stronę systemu dzielonego albo rozbudować swój zestaw w przyszłości. Właśnie większą swobodę konfiguracji Michi wskazuje jako jedną z najważniejszych zalet nowych modeli.
Pierwszym z nich jest Prestige P430 - przedwzmacniacz, który w praktyce ma pełnić funkcję centrum sterowania całym systemem stereo. Nie ogranicza się przy tym do obsługi źródeł analogowych. Producent wyposażył go w rozbudowaną sekcję cyfrową opartą na 8-kanałowym przetworniku ESS Sabre ES9028PRO, a całość zbudowano wokół w pełni zbalansowanej architektury sygnałowej. Ważnym elementem konstrukcji jest także wielostopniowy układ zasilania o niskim poziomie szumów oraz rozwiązania mające ograniczać zakłócenia i problemy związane z uziemieniem. Według Michi takie podejście ma pozwolić zachować przejrzystość, dynamikę i precyzję sceny, ale z technicznego punktu widzenia najważniejsze jest przede wszystkim wyraźne rozdzielenie funkcji sterujących, cyfrowych i zasilających w urządzeniu, które z założenia będzie obsługiwało wiele różnych źródeł. Producent dodatkowo opisuje P430 jako konstrukcję wykorzystującą izolowane sekcje regulacji napięcia i zaawansowany układ taktowania przetwornika, którego zadaniem jest ograniczenie jittera.

Lista wejść pokazuje zresztą, że P430 projektowano raczej jako nowoczesny przedwzmacniacz do rozbudowanego systemu niż purystyczne urządzenie z kilkoma gniazdami liniowymi. Do dyspozycji są wejścia RCA i zbalansowane XLR, a także sekcja gramofonowa dla wkładek MM. Źródła cyfrowe można podłączyć przez złącza optyczne i koncentryczne, natomiast komputer przez PC-USB, które obsługuje PCM do 32 bit/384 kHz oraz DSD256. Jest także HDMI ARC, dzięki któremu P430 może przejąć obsługę dźwięku z telewizora, oraz Bluetooth z kodekami aptX HD i AAC. Certyfikat Roon Tested oznacza z kolei możliwość wykorzystania urządzenia w systemie opartym na Roonie, choć warto podkreślić, że nie należy mylić tego oznaczenia z Roon Ready - P430 nie jest samodzielnym odtwarzaczem sieciowym.

Równie dużo uwagi poświęcono możliwościom wyjściowym. P430 ma po dwie pary wyjść RCA i XLR, wyjścia cyfrowe oraz dwa wyjścia subwooferowe, dzięki czemu może pracować nie tylko w klasycznym systemie 2.0, ale też w zestawie rozszerzonym o jeden lub dwa aktywne subwoofery. W praktyce daje to sporo swobody również przy późniejszej rozbudowie instalacji. Przedwzmacniacz mierzy 431 x 148 x 404 mm i waży 10,8 kg, a więc mimo braku dużego stopnia mocy jest pełnowymiarowym, dość solidnym komponentem. Producent deklaruje całkowite zniekształcenia harmoniczne poniżej 0,002%, natomiast pasmo dla wejść analogowych sięga od 10 Hz do 100 kHz. Warto też wspomnieć o regulacji barwy w zakresie ±10 dB przy 100 Hz i 10 kHz - rozwiązaniu dość nietypowym jak na urządzenie pozycjonowane jako wysokiej klasy przedwzmacniacz, ale potencjalnie bardzo praktycznym w codziennym użytkowaniu.

Drugą połowę nowego zestawu stanowi Prestige S430. Tutaj filozofia jest już znacznie prostsza - urządzenie ma dostarczać dużo mocy i zachowywać stabilność podczas współpracy z wymagającymi zestawami głośnikowymi. Końcówka pracuje w klasie AB i według danych podanych przez dystrybutora oferuje 230 W na kanał przy obciążeniu 8 Ω oraz 390 W przy 4 Ω. Oznacza to, że pod względem wydajności znajduje się bardzo blisko wzmacniacza zintegrowanego X430, ale dzięki przeniesieniu sekcji sterującej do oddzielnej obudowy cała konstrukcja może skoncentrować się na zasilaniu i stopniu końcowym. Michi podkreśla tutaj przede wszystkim wysoką wydajność prądową oraz zapas dynamiki potrzebny podczas napędzania kolumn o trudniejszym przebiegu impedancji.

Fundamentem zasilania S430 jest duży transformator toroidalny, który - podobnie jak w innych konstrukcjach Rotela i Michi - jest projektowany i produkowany we własnym zakresie. Towarzyszy mu pojemny bank kondensatorów magazynujących energię oraz układy zabezpieczające końcówkę podczas pracy z dużym obciążeniem. Oficjalne dane techniczne mówią o współczynniku tłumienia wynoszącym 350 przy 1 kHz i 8 Ω, paśmie przenoszenia od 10 Hz do 100 kHz oraz stosunku sygnału do szumu przekraczającym 115 dB. Minimalna zalecana impedancja kolumn wynosi 4 Ω. Całość pobiera maksymalnie 550 W i waży 17,5 kg, co dobrze pokazuje, że mimo identycznej wysokości i niemal takich samych wymiarów jak P430 mamy tutaj konstrukcję zdecydowanie cięższą, w której sporą część wnętrza zajmuje sekcja zasilająca.

S430 pozostaje przy tym urządzeniem bardzo prostym pod względem połączeń, co w przypadku końcówki mocy trudno uznać za wadę. Otrzymujemy wejścia RCA oraz zbalansowane XLR, wyzwalacz 12 V i podwójne, pięciodrożne terminale głośnikowe, które pozwalają między innymi na wykonanie połączenia bi-wiring. Na przednim panelu znalazł się natomiast kolorowy wyświetlacz TFT oferujący kilka sposobów prezentacji informacji, w tym wirtualne wskaźniki VU. Jest to rozwiązanie dobrze znane z innych współczesnych modeli Michi i jeden z elementów budujących charakterystyczną stylistykę marki - minimalistyczną, ale nie całkowicie ascetyczną. W połączeniu z masywną aluminiową obudową oraz proporcjami identycznymi jak w P430 końcówka została wyraźnie zaprojektowana tak, aby oba urządzenia wizualnie tworzyły jedną całość.

Ciekawie wygląda również porównanie nowego zestawu z istniejącym X430. Integra oferuje 210 W na kanał przy 8 Ω i 340 W przy 4 Ω, a więc różnica w samej deklarowanej mocy nie jest ogromna. Sens przejścia na P430 i S430 nie sprowadza się zatem do prostego hasła "więcej watów". Ważniejsza jest sama architektura systemu - osobne obudowy, oddzielone zasilanie przedwzmacniacza i stopnia mocy, większa swoboda podczas konfiguracji i możliwość późniejszej wymiany jednego elementu bez konieczności przebudowy całego zestawu. Co ciekawe, P430 i X430 nie są też swoimi dokładnymi odpowiednikami w części cyfrowej. Integra korzysta z układu ESS SABRE ES9039Q2M, natomiast w nowym przedwzmacniaczu zastosowano 8-kanałowy ES9028PRO.

Po dodaniu P430 i S430 seria Prestige staje się więc znacznie bardziej kompletna. Można zbudować minimalistyczny zestaw z X430, dołożyć do niego Q430 dla osób nadal korzystających z płyt kompaktowych albo zdecydować się na pełny trzyelementowy system Q430/P430/S430. Oczywiście P430 nie wymusza korzystania z firmowego odtwarzacza - dzięki wejściom analogowym, cyfrowym, USB, HDMI ARC i Bluetooth może równie dobrze stanąć w centrum systemu złożonego ze źródeł różnych producentów. Według informacji polskiego dystrybutora Michi Prestige P430 i S430 mają trafić do sprzedaży u autoryzowanych dealerów w czwartym kwartale 2026 roku. W przesłanym materiale nie podano jeszcze polskich cen obu modeli, ale w Europie zarówno Michi Prestige P430, jak i S430 wyceniono na 3999 euro. Jeżeli polski dystrybutor zachowa relację cenową znaną z pozostałych urządzeń serii Prestige, można spodziewać się, że cena każdego z nowych komponentów wyniesie 16 999 zł.
Źródło: Audio Klan

















Komentarze