Compass w czysto analogowym wydaniu - Moon 341
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Tomasz Karasiński

Kanadyjski producent hi-endowych komponentów audio kontynuuje rozbudowę kolekcji Compass, która ma stanowić bardziej przystępny cenowo punkt wejścia do świata wysokiej klasy urządzeń Simaudio. Seria zadebiutowała jesienią 2025 roku wraz z modelem 371, łączącym funkcje wzmacniacza zintegrowanego, przetwornika cyfrowo-analogowego, odtwarzacza strumieniowego i przedwzmacniacza gramofonowego. W kolejnych miesiącach dołączyły do niego odtwarzacz sieciowy z przedwzmacniaczem 491 oraz stereofoniczna końcówka mocy 461. Teraz producent przygotował propozycję dla osób, które nie potrzebują wszystkich tych funkcji w jednym urządzeniu, ponieważ korzystają już z własnych źródeł albo po prostu preferują bardziej tradycyjną konfigurację systemu stereo. Moon 341 to klasyczny wzmacniacz zintegrowany, wyposażony w całkowicie analogowy tor sygnałowy, rozbudowany przedwzmacniacz gramofonowy i końcówkę mocy rozwijającą 100 W na kanał przy 8 Ω. Choć na pierwszy rzut oka wygląda niemal identycznie jak model 371, w rzeczywistości jest urządzeniem o innych założeniach funkcjonalnych. Co istotne, zachowano w nim najważniejsze rozwiązania techniczne znane z droższego, bardziej wszechstronnego krewniaka, a cena została wyraźnie obniżona.
Sercem nowej integry jest układ wzmacniający pracujący w klasie AB i wykorzystujący autorską technologię MDCA (Moon Distortion-Cancelling Amplifier). Rozwiązanie to zostało opracowane na potrzeby flagowej kolekcji North, a następnie zaadaptowane do urządzeń z serii Compass. W odróżnieniu od konwencjonalnych układów wykorzystujących globalne sprzężenie zwrotne, MDCA opiera się na systemie korekcji błędów działającym poza główną ścieżką sygnałową. Układ porównuje sygnał wejściowy z wyjściowym, na bieżąco identyfikuje powstające różnice, a następnie wprowadza odpowiedni sygnał korekcyjny bezpośrednio do stopnia wyjściowego. Według producenta taka architektura pozwala znacząco ograniczyć zniekształcenia, poprawić liniowość wzmacniacza i obniżyć impedancję wyjściową bez negatywnych skutków przypisywanych tradycyjnym metodom korekcji. W sekcji mocy zastosowano tranzystory bipolarne, a deklarowana moc wynosi 2 x 100 W przy obciążeniu 8 Ω i 2 x 200 W przy 4 Ω. Podwojenie mocy przy dwukrotnym zmniejszeniu impedancji wskazuje na duży zapas wydajności prądowej, który powinien być przydatny podczas współpracy z bardziej wymagającymi zestawami głośnikowymi.

Drugim ważnym rozwiązaniem jest zasilacz MHP (Moon Hybrid Power), również wywodzący się z kolekcji North. Łączy on zalety tradycyjnych układów zasilających z technologią impulsową, pozwalając uzyskać wysoką wydajność i stabilne napięcia przy znacznie mniejszych wymiarach oraz masie niż w przypadku rozbudowanego zasilacza liniowego z dużym transformatorem toroidalnym. Moon deklaruje, że zastosowany moduł zapewnia moc 800 W i wykorzystuje aktywną korekcję współczynnika mocy (PFC), ograniczającą niepożądane harmoniczne pobieranego prądu. Rozwiązanie ma zapewniać końcówkom mocy odpowiedni zapas energii także podczas odtwarzania dynamicznych fragmentów nagrań, a jednocześnie redukować poziom zakłóceń przenikających do wrażliwych obwodów audio. Warto dodać, że deklarowane 800 W odnosi się do możliwości zasilacza, a nie mocy oddawanej do kolumn. Producent podaje współczynnik tłumienia na poziomie 425, stosunek sygnału do szumu wynoszący 108 dB oraz pasmo przenoszenia od 5 Hz do 100 kHz przy spadku -3 dB. Zniekształcenia harmoniczne wynoszą 0,009% przy mocy 1 W i 0,003% przy 100 W, natomiast zniekształcenia intermodulacyjne nie przekraczają 0,005%.

Oprócz końcówki mocy w modelu 341 zastosowano w pełni zbalansowaną sekcję przedwzmacniacza analogowego. Użytkownik ma do dyspozycji trzy wejścia liniowe RCA, jedno wejście zbalansowane XLR oraz osobne wejście gramofonowe RCA. To ostatnie współpracuje z przedwzmacniaczem przystosowanym do wkładek MM i MC, co pozwala podłączyć gramofon bez konieczności kupowania dodatkowego urządzenia. Konfiguracja stopnia phono odbywa się za pośrednictwem menu ekranowego, w którym można wybrać ustawienia dopasowane do rodzaju zastosowanej wkładki. Jest to szczególnie wygodne rozwiązanie dla osób korzystających z różnych konstrukcji gramofonowych lub planujących w przyszłości zmianę wkładki z MM na MC. Wzmacniacz wyposażono również w regulowane wyjście analogowe, pozwalające na przykład podłączyć dodatkową końcówkę mocy lub aktywny subwoofer, a także wyjście słuchawkowe. Dostępna jest ponadto funkcja Home Theatre Bypass, umożliwiająca wykorzystanie urządzenia w systemie wielokanałowym, w którym przednimi kolumnami steruje osobny wzmacniacz stereo.

Na tylnej ściance znalazły się również dwa gniazda Ethernet, ale ich obecność nie oznacza, że Moon 341 jest urządzeniem sieciowym w takim samym znaczeniu jak model 371. W tym przypadku służą one przede wszystkim do obsługi firmowego systemu komunikacji MoonLink, umożliwiającego integrację kilku kompatybilnych komponentów w jeden zestaw. Technologia ta pozwala synchronizować między innymi włączanie urządzeń, wybór źródeł czy ustawienia wyświetlaczy, upraszczając codzienną obsługę rozbudowanego systemu audio. Wzmacniacz nie ma jednak własnego streamera, przetwornika cyfrowo-analogowego ani cyfrowych wejść audio, więc do odtwarzania muzyki z serwisów streamingowych potrzebne będzie zewnętrzne źródło wyposażone w wyjścia analogowe. Znalazł się tu również port USB przeznaczony do aktualizacji oprogramowania oraz wyjście wyzwalające 12 V. Takie wyposażenie dobrze pokazuje filozofię nowego modelu. Producent nie zamierzał stworzyć kolejnego urządzenia typu all-in-one, lecz klasyczny wzmacniacz zintegrowany, który można połączyć z dowolnie wybranymi źródłami i w razie potrzeby rozbudowywać system bez konieczności wymiany samej amplifikacji.

Pod względem wzornictwa Moon 341 pozostaje wierny stylistyce kolekcji Compass, której charakterystycznym elementem jest szeroki, minimalistyczny front z dużym wyświetlaczem oraz zaokrąglonymi panelami bocznymi. Zastosowano tu kolorowy ekran o przekątnej 6,75 cala, prezentujący informacje o aktywnym wejściu, poziomie głośności i ustawieniach urządzenia. Obsługa odbywa się za pomocą przycisków oraz pokrętła umieszczonego na przedniej ściance, ale użytkownik otrzymuje również aluminiowego pilota CRM-4. Opcjonalnie można skorzystać z bardziej zaawansowanego pilota BRM-1, komunikującego się przez Bluetooth. Boki obudowy wykonano z aluminium poddanego obróbce strumieniowo-ściernej, a do wyboru przewidziano dwie wersje wykończenia - całkowicie czarną oraz czarno-srebrną. Całość prezentuje się nowocześnie, ale bez zbędnych ozdobników. Dzięki zastosowaniu kompaktowego zasilacza hybrydowego urządzenie ma zaledwie 8,7 cm wysokości, 42,9 cm szerokości i 38,5 cm głębokości. Masa wynosi około 9 kg, co przy deklarowanej mocy i rozbudowanej konstrukcji jest wartością stosunkowo niewielką. Podobnie jak pozostałe komponenty marki, Moon 341 jest projektowany i montowany w Kanadzie, a producent obejmuje go dziesięcioletnią gwarancją.

Wprowadzenie nowego modelu pokazuje, że Simaudio nie zamierza ograniczać kolekcji Compass do urządzeń skupiających w jednej obudowie jak największą liczbę funkcji. Model 341 jest propozycją skierowaną przede wszystkim do miłośników klasycznego stereo, którzy posiadają już dobry odtwarzacz CD, streamer, przetwornik DAC czy gramofon i oczekują przede wszystkim wysokiej jakości wzmacniacza analogowego. Pod względem zastosowanych technologii jest blisko spokrewniony z modelem 371, ale świadoma rezygnacja z sekcji cyfrowej pozwoliła wyraźnie obniżyć cenę. Dla części użytkowników będzie to poważny argument przemawiający za nową integrą, szczególnie jeśli nie chcą oni uzależniać całego systemu od konkretnej platformy streamingowej i wolą samodzielnie decydować o wyborze źródeł. Moon 341 jest już oferowany w Polsce w przedsprzedaży, a jego cena wynosi 22999 zł, niezależnie od wybranego wykończenia.
Źródło: Audio Center

















Komentarze