15 cali na basie i kawał historii w pakiecie - JBL L150 Classic
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Tomasz Karasiński

Tegoroczna wystawa Audio Video Show zbliża się wielkimi krokami, a producenci i dystrybutorzy sprzętu audio powoli odkrywają karty, zapowiadając kolejne premiery i prezentacje przygotowane specjalnie na tę okazję. Jedna z najciekawszych wiadomości dotarła właśnie od JBL-a. Amerykańska marka zapowiedziała bowiem światową premierę kolumn L150 Classic, które po raz pierwszy zostaną zaprezentowane publiczności właśnie w Warszawie. To nowy flagowiec serii Classic, nawiązującej do legendarnych konstrukcji JBL-a z lat siedemdziesiątych. Patrząc na zdjęcia i parametry techniczne, trudno oprzeć się wrażeniu, że producent postanowił przypomnieć wszystkim, czym kiedyś były prawdziwe amerykańskie kolumny. Mamy tu bowiem trójdrożną konstrukcję z 38-centymetrowym głośnikiem niskotonowym, potężne obudowy ważące po 52 kg, naturalny fornir orzechowy i charakterystyczne maskownice z pianki Quadrex. Premierowy pokaz odbędzie się w dniach 23-25 października na PGE Narodowym. Będzie to pierwsza na świecie okazja, aby nie tylko obejrzeć nowe JBL-e, ale również usłyszeć je w akcji.
Seria Classic jest jednym z najbardziej udanych przykładów powrotu do stylistyki złotej ery hi-fi. Jej współczesna historia rozpoczęła się w 2018 roku, kiedy JBL zaprezentował model L100 Classic, będący nową interpretacją słynnych L100 Century z 1970 roku. Oryginalne L100 były jednymi z najbardziej rozpoznawalnych i najpopularniejszych kolumn w historii amerykańskiej firmy, a ich charakterystyczne, piankowe maskownice stały się niemal symbolem domowego sprzętu stereo z tamtego okresu. Sukces odświeżonego modelu zachęcił producenta do rozszerzania rodziny o kolejne konstrukcje, między innymi mniejsze L82 Classic i L52 Classic. Wszystkie łączyło podobne podejście - zachowanie klasycznej stylistyki, ale wykorzystanie współczesnych przetworników, materiałów i rozwiązań akustycznych. Nowe L150 Classic idą jednak o krok dalej, przenosząc tę koncepcję do kategorii dużych, pełnowymiarowych kolumn podłogowych.

Samo oznaczenie L150 również nie jest przypadkowe. Pod koniec lat siedemdziesiątych JBL oferował już bowiem kolumny o takiej nazwie. Oryginalne L150, wprowadzone w 1979 roku, były wysokimi, trójdrożnymi zestawami wyposażonymi w 30-centymetrowy głośnik niskotonowy oraz membranę bierną, wspomagającą odtwarzanie najniższych częstotliwości. Później pojawiła się udoskonalona wersja L150A, wykorzystująca między innymi rozwiązania techniczne znane z modelu L112. Były to konstrukcje stworzone z myślą o słuchaniu muzyki z dużą głośnością i możliwie realistycznym oddaniu energii koncertowego występu. Nowe L150 Classic nie są oczywiście wierną kopią swoich poprzedników. Zachowują ich ogólną filozofię, ale otrzymały zupełnie inne przetworniki, większy woofer i obudowę wentylowaną tunelem bass-reflex zamiast układu z membraną bierną. Można więc mówić raczej o powrocie pewnej idei niż o prostym odtworzeniu projektu sprzed niemal pół wieku.

Najważniejszym elementem konstrukcji jest imponujący, 15-calowy (380 mm) głośnik niskotonowy Pure Pulp Differential Drive, osadzony w odlewanym koszu. W porównaniu z 12-calowymi wooferami stosowanymi w L100 Classic mamy więc do czynienia z wyraźnie większą powierzchnią membrany, a tym samym potencjalnie większymi możliwościami w zakresie przetwarzania niskich częstotliwości i generowania wysokich poziomów ciśnienia akustycznego. Zastosowanie technologii Differential Drive ma zapewniać odpowiednią kontrolę pracy układu napędowego i ograniczenie zniekształceń, co jest szczególnie istotne w przypadku głośnika przeznaczonego do przenoszenia dużych amplitud sygnału. Za reprodukcję średnich tonów odpowiada oddzielny, 165-milimetrowy przetwornik z membraną z czystej pulpy celulozowej pokrytej warstwą polimeru. On również otrzymał odlewany kosz, co powinno zapewnić odpowiednią sztywność mechaniczną całej konstrukcji. Zastosowanie osobnego głośnika średniotonowego pozwoliło konstruktorom uwolnić duży woofer od konieczności odtwarzania tej części pasma, która odpowiada między innymi za naturalność ludzkich głosów i większość informacji o barwie instrumentów.

Najwyższe częstotliwości powierzono 28-milimetrowej kopułce tytanowej, współpracującej z soczewką akustyczną i falowodem. Jest to rozwiązanie charakterystyczne dla wielu współczesnych kolumn JBL-a, pozwalające kontrolować charakterystykę kierunkową promieniowania wysokich tonów i poprawiać integrację przetworników w okolicach częstotliwości podziału. W L150 Classic zwrotnica rozdziela pasmo przy 310 Hz oraz 1,8 kHz. Pierwsza z tych wartości pokazuje, że ogromny głośnik niskotonowy został przeznaczony przede wszystkim do pracy w zakresie basu, podczas gdy znaczna część średnicy powierzona została mniejszemu, wyspecjalizowanemu przetwornikowi. Producent przewidział także możliwość regulacji poziomu niskich i wysokich częstotliwości, dzięki czemu użytkownik będzie mógł dostosować charakterystykę zestawów do akustyki pomieszczenia i własnych preferencji. Jest to funkcja doskonale znana miłośnikom klasycznych konstrukcji JBL-a, choć w starszych modelach regulowano zwykle poziom średnich i wysokich tonów.

Równie interesująco prezentuje się sama obudowa. Jej przednia ścianka została nachylona, co jest elementem projektu akustycznego, a jednocześnie nadaje kolumnom charakterystyczny wygląd. Całość wykończono naturalnym fornirem orzechowym, natomiast na przedniej ściance zastosowano czarną, piankową maskownicę Quadrex. W odróżnieniu od mniejszych modeli serii Classic, często prezentowanych z pomarańczowymi lub niebieskimi maskownicami, tutaj postawiono na bardziej stonowaną, klasyczną kolorystykę. Rozmiary nowych JBL-i mogą zaskakiwać. Każda kolumna mierzy 93,5 cm wysokości, 47 cm szerokości i niemal 54 cm głębokości, a jej masa wynosi aż 52 kg. Co ciekawe, L150 Classic nie są więc szczególnie wysokie jak na współczesne konstrukcje podłogowe, ale mają znacznie większą szerokość i głębokość niż większość smukłych zestawów dostępnych obecnie na rynku. To zresztą zrozumiałe, ponieważ 38-centymetrowy woofer potrzebuje odpowiednio dużej obudowy, aby w pełni wykorzystać swój potencjał.

Według danych technicznych JBL L150 Classic oferują pasmo przenoszenia od 33 Hz do 22,5 kHz przy neutralnym ustawieniu regulatora niskich częstotliwości. Po przełączeniu go w pozycję +2 dB dolna granica pasma została określona na 30,5 Hz. Skuteczność kolumn wynosi 88 dB, a impedancja nominalna to 4 Ω. Oznacza to, że mimo potężnego głośnika niskotonowego nie mamy do czynienia z konstrukcją o wyjątkowo wysokiej efektywności, którą można by bez zastanowienia podłączyć do dowolnego, nawet niewielkiego wzmacniacza. Producent zaleca stosowanie urządzeń o mocy od 25 do 250 W RMS, przy czym można przypuszczać, że szczególnie w większych pomieszczeniach odpowiednia wydajność prądowa wzmacniacza będzie miała spore znaczenie. Nowe JBL-e wyposażono ponadto w podwójne, pozłacane terminale głośnikowe, umożliwiające zastosowanie połączenia bi-wiring lub bi-amping. Zwrotnicę podzielono w tym celu na osobne sekcje obsługujące głośnik niskotonowy i pozostałe przetworniki.

Nowe L150 Classic zapowiadają się więc na bardzo interesujące rozwinięcie rodziny, która w ostatnich latach zdobyła ogromną popularność wśród melomanów ceniących klasyczne wzornictwo i brzmienie kojarzone z amerykańską szkołą projektowania kolumn głośnikowych. Oczywiście ostateczna ocena ich możliwości będzie możliwa dopiero po odsłuchu, ale już same założenia konstrukcyjne pokazują, że JBL potraktował ten projekt bardzo poważnie. Duży woofer, osobny głośnik średniotonowy, rozbudowana zwrotnica, możliwość regulacji charakterystyki i potężna obudowa to zestaw rozwiązań, który wyraźnie odróżnia L150 Classic od większości współczesnych kolumn podłogowych. W czasach, gdy producenci prześcigają się w projektowaniu coraz smuklejszych obudów i coraz mniejszych przetworników, Amerykanie proponują coś zupełnie przeciwnego. I właśnie dlatego trudno przejść obok tej premiery obojętnie. Producent nie podał jeszcze oficjalnej ceny ani terminu rozpoczęcia regularnej sprzedaży.
Źródło: JBL

















Komentarze