Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

AudioSolutions Figaro B

AudioSolutions Figaro B

Z produktami marki AudioSolutions spotkaliśmy się do tej pory czterokrotnie - podczas testów podstawkowych zestawów Euphony 40, Rhapsody 60 i Guimbarde oraz niedrogich, ale bardzo sympatycznych podłogówek Euphony 50. Było to jednak sześć, siedem lat temu. Szmat czasu, który założyciel i główny konstruktor litewskiej firmy, Gediminas Gaidelis, wykorzystał na rozbudowę fabryki, doskonalenie swoich konstrukcji i ekspansję na nowe rynki. Patrząc na flagową serię Vantage 5th Anniversary, można dojść do wniosku, że manufaktura z Wilna zdążyła przeobrazić się z maleńkiego zakładu w głośnikową potęgę, zdolną dostarczyć wymagającym audiofilom nawet ogromne, skomplikowane i zaawansowane technicznie kolumny. Ważące 140 kg monstra, których nie da się nie zauważyć. Jednym z większych wyzwań dla AudioSolutions było jednak wprowadzenie na rynek czegoś, co mogłoby zastąpić serię Rhapsody. Ta, choć cieszyła się uznaniem klientów, zwyczajnie przestała pasować do droższych, bardziej dizajnerskich produktów. O ile poprzednia seria skierowana była do osób o wyrobionym guście oraz tradycyjnym podejściu do kwestii wzornictwa, o tyle nowa seria miała wstrzelić się w gusta młodszych melomanów, którzy pragnęli mieć dobry sprzęt pasujący do aktualnych trendów w wystroju wnętrz. Tak narodziła się seria Figaro, z której najmniejszym reprezentantem miałem okazję się zapoznać.

Z góry uprzedzam, że niniejszy artykuł nie jest kolejnym testem przygotowanym na zasadzie jak najszybszego sprawdzenia jednej z rynkowych nowości. Nie dość, że seria Figaro funkcjonuje na naszym rynku od dwóch lat, to jeszcze na odsłuchy miałem tyle czasu, ile potrzebowałem. Bez pośpiechu mogłem więc przetestować je z różnymi akcesoriami i w wielu wariantach ustawienia - tak, jak postąpiłbym chcąc wydobyć jak najwięcej z własnych głośników. Historia zaczęła się od luźnej rozmowy z dystrybutorem AudioSolutions, właścicielem trójmiejskiego salonu Premium Sound, Arkadiuszem Sztanderem. Wspomniałem wówczas, że w jednym z systemów mam problem z opanowaniem niskich częstotliwości. Rozmawialiśmy o kolumnach podłogowych różnych producentów i konkretnych rozwiązaniach, które mogłyby pomóc mi wyrównać niskie tony. Otrzymałem wtedy propozycję, aby spróbować innego podejścia i sprawdzić, jak zachowają się kolumny podstawkowe. Efektem tych rozmów była możliwość sprawdzenia najmniejszego modelu i jednocześnie jedynego monitora z serii Figaro - Figaro B. Reszta ich "rodzeństwa" to już trójdrożne kolumny podłogowe różniące się wielkością i liczbą głośników - Figaro S, Figaro M, Figaro L i ogromniaste Figaro XL. Zgodnie z tą nomenklaturą, opisywane monitory powinny otrzymać oznaczenie "XS", ale z jakiegoś powodu wypadły z systemu "koszulkowego". Tak samo, jak głośnik centralny Figaro C. Czy to oznacza, że Litwini potraktowali je po macoszemu? A może po prostu doszli do wniosku, że zamiast kilku monitorów różniących się wielkością lepiej zrobić jeden model, który zadowoli każdego audiofila szukającego dobrych podstawkowców?

AudioSolutions Figaro B

Wygląd i funkcjonalność

Figaro B nie wygląda jak typowy monitor. Ani kształt, ani wielkość nie przypominają tego, co jest najczęściej kojarzone z kolumnami podstawkowymi. W oczy rzuca się przede wszystkim nieprzeciętna głębokość litewskich zestawów oraz kształt górnej ścianki, która jest mocno spłaszczonym sześciokątem o różnych długościach boków. Kolumna najpierw się rozszerza, a później zwęża ku tyłowi. Między przednią a tylną krawędzią mamy jednak aż 40 cm ciężkiej, solidnej skrzyni. Boczne krawędzie frontu zostały zaokrąglone, dzięki czemu kolumny nie są przysadziste (szczególnie, gdy patrzy się na nie z przodu), ale przy takich proporcjach obudowy i z dmuchającym do tyłu bass-reflexem na pewno trzeba przewidzieć więcej miejsca między monitorami a tylną ścianą pomieszczenia odsłuchowego. Nietypowy jest także sposób montażu głośników na przedniej ściance. Nie jest ona zlicowana bezpośrednio z boczkami, tylko cofnięta tak, że przetworniki wystają z niej mocno do przodu. Ale, ale... Na pierwszy rzut oka zupełnie tego nie widać ponieważ przestrzeń tę idealnie wypełnia montowana na kołki maskownica.

Do wyboru mamy dwie wersje różniące się tylko faktem obicia ramki czarnym materiałem (wersja "palcoodporna") lub jego brakiem (wersja z odsłoniętymi głośnikami). AudioSolutions nazywa to rozwiązanie mianem Stealth Grille. Wymiana deseczki otaczającej głośniki jest banalnie prosta. Wystarczy podważyć jedną maskownicę od spodu, korzystając z wcięcia w krawędzi ścianki. Odbywa się to tak, jak w niektórych modelach Audio Physica - wyjmujemy deseczkę bez czarnego materiału i wstawiamy w to miejsce maskownicę "tapicerowaną", lub odwrotnie. Niezależnie od wybranej konfiguracji, dostajemy eleganckie kolumny bez widocznych dziur na kołki, śrub mocujących głośniki i innych wątpliwych wizualnie atrakcji. System ma jeszcze jedną zaletę. Jest nią niemal całkowita przejrzystość dźwiękowa maskownicy, która zamiast (jak to najczęściej bywa) wystawać poza przednią ściankę kolumny, staje się jej integralną częścią. W konstrukcji samej skrzynki zastosowano jeszcze jeden pomysł, który najprościej można zobrazować jako obudowa w obudowie (w sumie są to trzy różne ścianki z różnych materiałów). Takie podejście powoduje dużo większą sztywność i mniejszą podatność na rezonanse. AudioSolutions podaje, że obudowa jest konstrukcją "samoblokującą" z systemem połączeń wewnętrznych zainspirowanym konstrukcją zestawów z flagowej serii Vantage 5th Anniversary. Obudowa jest wentylowana od tyłu. Tam znajduje się też metalowa płytka z informacją na temat producenta, modelu i kraju pochodzenia. Zamontowano na niej także pojedynczą parę terminali przyłączeniowych WBT NextGen.

Podobnie, jak w przypadku pozostałych modeli z tej serii, duża część obudowy Figaro B została pokryta granulowanym, teksturowanym lakierem w kolorze ciemnoszarym, natomiast panele boczne (a raczej tylne boczne) możemy dobrać zgodnie z naszymi preferencjami. Do wyboru mamy aż siedemnaście (!) wersji kolorystycznych.

Wszystko to sprawia, że Figaro B jawi się jako monitor, obok którego nie sposób przejść obojętnie i który trzeba taktować z szacunkiem. Widać, że litewskim konstruktorom zależało na stworzeniu zestawu, który w sprzyjających warunkach napędzi stracha kompaktowym podłogówkom. Z całą pewnością przydadzą się tutaj solidne, ciężkie podstawki. Szkoda, że producent nie oferuje własnych standów, dopasowanych do kolumn zarówno kształtem, jak i wykończeniem. W związku z tym nie przewidziano także gwintów umożliwiających przykręcenie monitorów do górnego blatu podstawek. Zamiast tego, producent przykleił od spodu cztery duże nóżki z miękkiej pianki. Na pewno przydadzą się tym, którzy planują umieścić Figaro B na komodzie lub dużym biurku (raczej średnio to widzę, ale czasami nie ma innego wyjścia), ale zespolenie kolumn ze standami tylko utrudnią. Wracając do wyglądu, najciekawsze wydaje się mimo wszystko wykończenie opisywanych paczek. Podobnie, jak w przypadku pozostałych modeli z tej serii, duża część obudowy Figaro B została pokryta granulowanym, teksturowanym lakierem w kolorze ciemnoszarym, natomiast panele boczne (a raczej tylne boczne) możemy dobrać zgodnie z naszymi preferencjami. Para, którą wziąłem do testu została w tych miejscach pokryta czarnym, błyszczącym lakierem metalicznym typu xyralic. Za jego nietuzinkowy wygląd odpowiada syntetyczny pigment wykonany z drobniutkich płytek tlenków aluminium pokrytych tlenkiem tytanu. Taka domieszka daje większą liczbę kątów odbicia światła niż standardowy lakier metaliczny lub perłowy. Xyralic jest dostępny w trzech kolorach - czarnym, białym i szampańskim. Ale to dopiero początek. Do wyboru mamy aż siedemnaście (!) wersji kolorystycznych. Tradycjonalistom na pewno spodobają się boczki wykończone naturalnym fornirem pokrytym błyszczącym lakierem bezbarwnym (oliwka, heban, klon i mahoń), a melomanom rozglądającym się za naprawdę odjazdowymi kolumnami pasującymi do nowoczesnego wnętrza oczy zaświecą się na widok odważnych kolorów i ekscentrycznych, trójwymiarowych tekstur przypominających fale lub panele akustyczne. Szkoda, że boczki nie są wymienne. Przed dokonaniem wyboru, warto więc zastanowić się, czy dana koncepcja zbyt szybko się nam nie znudzi i nie zestarzeje.

AudioSolutions Figaro B

Brzmienie

Może to zabrzmi banalnie, ale ponieważ ostatnio w moim systemie pracowały głównie kolumny wolnostojące, przesiadka na zestawy podstawkowe spowodowała, że w końcu udało mi się wydobyć z mojego systemu to, czego dłuższy czas nie dostrzegałem. Wiadomo, że pełnowymiarowa kolumna zapewnia w wielu przypadkach większą dynamikę i ścianę dźwięku, ale żeby mieć wgląd w to, co jest dalej i głębiej, nie zawsze trzeba sięgnąć po większą obudowę z większą liczbą przetworników. To zresztą odwieczny problem melomanów, którzy podejmują decyzję na postawie tego, co zobaczą a niekoniecznie tego, co usłyszą. W wielu przypadkach kończy się to rozczarowaniem. Z drugiej strony, nasze przyzwyczajenia odsłuchowe powodują, że oczekujemy czegoś więcej niezależnie od tego, jak dana konstrukcja jest zaprojektowana. Tak właśnie jest, gdy przesiadamy się z kolumn wolnostojących na podstawkowe. To etap, który musi przejść każdy, kto oczekuje jak najlepszego dźwięku w swoim pomieszczeniu odsłuchowym. Dlaczego o tym wspominam? Bo ciężko jest zadowolić różne gusta, czyli być w swoim podejściu uniwersalnym - spełnić zachcianki melomana słuchającego różnych gatunków muzyki na różnym sprzęcie. A już w szczególności, kiedy oczekujemy tego od monitorów pracujących w układzie dwudrożnym. A jednak takie konstrukcje istnieją i według mnie jedną z nich jest właśnie propozycja litewskiej manufaktury.

Zacznijmy od cechy która w wielu przypadkach pozwala na szersze możliwości dopasowania danych kolumn do posiadanego sprzętu - skuteczności, która zgodnie z danymi katalogowymi wynosi 89,5 dB. To naprawdę dobry wynik, jak na dwudrożne kolumny podstawkowe. Przy takich wartościach nie musimy się martwić, że konieczny będzie silny wzmacniacz tranzystorowy. I to było moje pierwsze spostrzeżenie. Nie musiałem kręcić potencjometrem w prawo do takich poziomów, jakie wykorzystywałem zazwyczaj. Drugą rzeczą, jaka zwróciła moją uwagę była ilość i jakość wysokich tonów. W konstrukcji tweetera zastosowano "mini-tubę", co na pewno wpływa na odczuwalną ilość wyższych częstotliwości. Jakość góry pasma w Figaro B naprawdę robi wrażenie. Mamy tu wszystko, czego należy oczekiwać w tym przedziale cenowym - odpowiednio przezroczysty dźwięk, szybkość, soczystość z odpowiednim dociążeniem a zarazem zwiewność i dokładność, a także - co najważniejsze - płynne brzmienie pozwalające na wydobycie dużej ilości szczegółów bez żadnej ostrości. Aby osiągnąć opisany powyżej efekt, należy jednak trochę poeksperymentować z ustawieniem. Zasada mówiąca, że głośnik wysokotonowy powinien znaleźć się na wysokości uszu słuchacza, nie zawsze w tym przypadku się sprawdzała. Ze względu na to, że mamy tutaj układ odwrócony (głośnik średnio-niskotonowy powyżej głośnika wysokotonowego), zgodnie z wskazówkami samego konstruktora to właśnie głośnik znajdujący się na górze powinien wylądować na wysokości uszu. Było to zgodnie z moimi spostrzeżeniami. Z drugiej strony, patrząc na pomiar przebiegu odpowiedzi częstotliwościowej, cały zakres powyżej częstotliwości podziału wydaje się delikatnie podbity, nawet o kilka decybeli, co bardzo mnie zaciekawiło, bo odsłuchy wydawały się temu przeczyć. Jak to w życiu bywa, wykresy mówiły swoje, a uszy - swoje.

W zakresie niskotonowym z założenia mniejsza obudowa to mniejsze rozciągnięcie basu. Często konstruktorzy posiłkują się - podobnie, jak w tym przypadku - wykorzystaniem obudowy wentylowanej. Umieszczenie kolumny blisko ścian jest dopuszczalne, ale należy robić to z umiarem, szczególnie jeśli otwór zwrócony jest do tyłu. W przypadku testowanych monitorów producent podaje, że wystarczy 25 cm. Z taką dziurą?! Z drugiej strony, wystarczy rzut oka na krzywą odpowiedzi częstotliwościowej i widzimy, że w zakresie niskototnowym mamy wyraźne osłabienie w stosunku do zakresu średnio-wysokotonowego. I jest to świadome strojenie. Znowu decydujące było uzyskanie jak najbardziej naturalnego dźwięku. To oczywiście ma swoje konsekwencje. Duża część innych konstrukcji uwypukla zakres wyższego basu, aby uzyskać pozorne dociążenie niskich tonów. Ale nie w tym przypadku. Tutaj tego nie ma. Bas zapuszcza się nisko, ale nie wpada w buczenie. Figaro B naprawdę potrafią zejść do podawanej przez producenta częstotliwości około 44 Hz, chociaż - znowu - wymaga to odpowiedniego ustawienia i oczywiście adekwatnego sprzętu towarzyszącego. Ustawienie kolumn w odległości 25 cm od ściany wzmocni bas. Zwiększenie tego dystansu do 40 cm nie zmienia prawie nic w zakresie niskich tonów, ale pozwala uzyskać o wiele lepszą stereofonię. Mogłoby się wydawać, że im dalej od ściany, tym gorzej dla reprodukcji niskich tonów, ale tak nie jest. Oczywiście, w średniej wielkości pomieszczeniu odsunięcie monitorów od ściany na metr lub więcej sprawi, że wspomaganie ścian stanie się pomijalne. W każdym pokoju trzeba znaleźć optymalny balans między basem a przestrzenią, ale w tym przypadku jest to wyjątkowo łatwe, bo Figaro B są bardzo przewidywalne i, nawet mimo dmuchającego do tyłu bass-reflexu, ciężko zmusić je do dudnienia. Tak samo mają się sprawy z odległością od ścian bocznych. Znowu trzeba poeksperymentować, ale spokojnie można przysunąć litewskie monitory do ścian na 25-50 cm. Jeżeli tylko akustyka pomieszczenia nie woła o pomstę do nieba, ściany zaczną nam pomagać, zamiast przeszkadzać. Przy odpowiednim ustawieniu nie można narzekać na brak podstawy basowej. Otrzymujemy bardzo dobry wgląd w nagrania. Bas jest zwarty i szczegółowy. Trochę jakbyśmy mieli obudowę zamkniętą, ale z rozciągnięciem do zakresu który daje obudowa wentylowana. Praktycznie nie słychać podbarwień obudowy. Cały zakres niskotonowy jest równy, pozbawiony nieprzyjemnych podbić. Charakterystyczna jest też szybka odpowiedź głośników w tym zakresie. Krótko mówiąc, Figaro B to idealne lub prawie idealne (bo wiem, że istnieją konstrukcje jeszcze droższe i bardziej wyczynowe) monitory dla audiofilów mających problem z opanowaniem niskich częstotliwości.

Litewskie monitory potrafią pokazać realistyczną głębię i rozciągnąć dźwięk za siebie, ale pierwszy plan jest tutaj prezentowany tak wyraźnie, jakbyśmy mieli wokalistów przed sobą, na wyciągnięcie ręki. Taka wbudowana "lupa" na centralną cześć sceny. Wszystko, co się tu znajdzie, będziemy słyszeć lepiej.

Wspomniałem wcześniej o stereofonii. Ta jest naprawdę świetna. Przy odpowiednim ustawieniu dźwięki pojawiały się w tak dziwnych miejscach, że sam się zastanawiałem, czy aby na pewno dobrze słyszę. Wrażenie było takie, jakby w wymiarze szerokości dźwięk uciekał na boki, natomiast głębia była budowana w oparciu o pierwszy plan, na którym pierwsze skrzypce grały wokale. Nie otrzymujemy jednak sceny jak na stadionie lub klubie jazzowym. Mimo poczucia otoczenia dźwiękiem, Figaro B zachowują pewną intymność przekazu. Jeśli jakiś instrument został zarejestrowany dalej, na pewno to usłyszymy. Litewskie monitory potrafią pokazać realistyczną głębię i rozciągnąć dźwięk za siebie, ale pierwszy plan jest tutaj prezentowany tak wyraźnie, jakbyśmy mieli wokalistów przed sobą, na wyciągnięcie ręki. Taka wbudowana "lupa" na centralną cześć sceny. Wszystko, co się tu znajdzie, będziemy słyszeć lepiej. Z prezentacją wokali związany jest oczywiście zakres tonów średnich, który właściwie w całości powierzono głośnikowi nisko-średniotonowemu, pracującemu do 4 kHz. W uszy od razu rzuca się naturalność przekazu i jego wysoki realizm. Całość jest zadziwiająco spójna, ale nie uciekają nam żadne szczegóły. Zresztą dotyczy to całego zakresu średnio-wysokotonowego, który moim zdaniem jest nieadekwatny do ceny tych kolumn, w sensie jak najbardziej pozytywnym. O ile poszukiwacze wyczynowego basu znajdą na rynku monitory, które mogą tutaj powiedzieć więcej (choć przewidywalność, liniowość i kultura pracy Figaro B zasługuje na uznanie), to prezentacja zakresu średnio wysokotonowego stoi tu na bardzo wysokim poziomie. Oczywiście można zrobić to jeszcze lepiej, ale wtedy wchodzimy w inny pułap cenowy i inne technologie. Figaro B łączą w sobie często oczekiwane cechy, takie jak muzykalność, neutralność, szczegółowość i spójność, a ich największą zaletą jest uniwersalność. Słabszy materiał zostanie pokazany takim, jakim jest, ale na tych monitorach każdej muzyki da się słuchać z przyjemnością. Niezależnie od ceny sprzętu, nie jest to takie oczywiste.

Na koniec kilka uwag odnośnie ustawienia, a raczej tego, na czym ustawić bohatera naszego testu. Powiedzmy wprost - nie są kolumny półkowe. Wymagają starannego podejścia i adekwatnych standów. Mimo, że mogą stanąć blisko ścian, nie pokusiłbym się o ustawienie ich na regale. Nie przy bass-reflexach skierowanych do tyłu i głębokości skrzynek przekraczającej 40 cm. Aby wydobyć z nich to, co najlepsze, muszą stanąć na dobrej jakości podstawkach. I to nie takich leciutkich, z cienkiej blachy, ale z materiału grubościennego o odpowiednim przekroju, dobrze zespawanego lub skręconego, z możliwością dociążenia (na przykład wyprażonym piaskiem). Druga sprawa dotyczy tego, na czym stoją same podstawki. W moim przypadku najlepiej sprawdziła się opcja z granitowymi płytami na podłodze, na których stanęły standy z wkręconymi kolcami, a na górnym blacie, pod kolumnami umieściłem mniejsze, granitowe płyty i podkładki Tonar NoRumble. Z jednej strony pozwoliło to wydobyć więcej szczegółów (lepsza mikrodynamika), a z drugiej - uzyskać głębszy bas. Warto też zadać sobie trud co do ustawienia wysokości kolumn, o czym wspominałem już wcześniej. Figaro B potrafią pięknie odwdzięczyć się za czas i wysiłek włożony we wszystkie tego typu manewry, a zmiany bynajmniej nie są kosmetyczne. Są słyszalne, i to wyraźnie. Żałuję tylko, że w trakcie testu nie miałem do dyspozycji żadnego wzmacniacza lampowego. Obstawiam, że takie zestawienie miałoby wielu zwolenników.

AudioSolutions Figaro B

AudioSolutions Figaro B

Budowa i parametry

AudioSolutions Figaro B to dwudrożne monitory średniej wielkości o bardzo ciekawej budowie. Teoretycznie jest to typowa kolumna wentylowana bass-reflexem umieszczonym z tyłu. Nietypowe jest natomiast zastosowanie obudowy zbudowane w oparciu o firmowe rozwiązanie łączenia płyt w taki sposób, aby wzajemnie się blokowały (Self-Locking Cabinet). W praktyce takie podejście ma na celu zmniejszenie rezonansu obudowy poprzez zastosowanie bardzo sztywnych połączeń o takich samych właściwościach, jak obudowa monolityczna. W celu wzajemnego tłumienia niepotrzebnych drgań wykorzystano materiały o różnych właściwościach rezonansowych. Można to osiągnąć na przykład wykorzystując płyty o różnej grubości lub różnego rodzaju materiały w formie "kanapki". W przypadku Figaro zastosowano oba te rozwiązania. Aby zwalczyć fale stojące, zdecydowano się także na nietypowy kształt obudowy, która delikatnie rozszerza się mniej więcej do jednej trzeciej głębokości, a później zwęża się do tyłu. Grubość wykonanych w ten sposób ścianek waha się od 18 do 50 mm. Tam, gdzie występuje największe ciśnienie, są one najgrubsze. Mimo to, w porównaniu do klasycznej konstrukcji tej wielkości, Figaro B nie są przesadnie ciężkie. Pojedyncza kolumna waży dokładnie 11 kg. Jeśli chodzi o przetworniki, zastosowano tutaj zmodyfikowane na życzenie producenta jednostki marki SB Acoustics. Niskimi i średnimi tonami zajmuje się głośnik o średnicy 15,2 cm z membraną wykonaną z usztywnianej specjalnymi domieszkami celulozy, określanej przez producenta jako ER (Extra Rigid). Tweeter to miękka kopułka o średnicy 2,5 cm z miniaturowa tubą i falowodem. Litewscy konstruktorzy informują, że tweeter został "odchudzony" ponieważ większość zestawów z serii Figaro to trójdrożne podłogówki, w których częstotliwościami między 400 a 4000 Hz zajmuje się jednostka średniotonowa. Tym większy szacunek należy się Gediminasowi Gaidelisowi i jego ekipie za tak zgrabne i umiejętne zestrojenie woofera w Figaro B. Ten również przejmuje pałeczkę od tweetera przy 4 kHz, ale - ze wspomaganiem obudowy - schodzi do 44 Hz. Co ważne, odbywa się to bez podcinania skuteczności kolumn. Dzięki temu otrzymujemy tu wynik 89,5 dB, co w połączeniu z 4-Ω impedancją nominalną sprawia, że przed Figaro B nie powinien skapitulować żaden sensowny wzmacniacz.

Werdykt

Czy istnieją lepsze kolumny niż Figaro B? Oczywiście, że tak. Problem z tym, że trudno jest zadowolić wszystkie gusta. Nawet jeśli wprowadzimy ograniczenia cenowe i będziemy świadomi, że żadna konstrukcja nie da nam absolutnie wszystkiego, co sobie wymarzymy, wciąż pozostaje kwestia naszych indywidualnych preferencji. Na szczęście zdarzają się również takie zaskoczenia, jak Figaro B. Ciężko uznać je za normalne, zupełnie przeciętne, typowe monitory. Wyglądają nietuzinkowo, wykorzystują szereg ciekawych rozwiązań technicznych, a do tego prezentują dźwięk, który dla mnie zahacza już o przedsionek hi-endu. Nie twierdzę, że jest to już poziom docelowy, bo nawet w katalogu AudioSolutions mamy jeszcze monitory Vantage B 5th Anniversary, za które trzeba zapłacić - uwaga - 163500 zł. Nie mam wątpliwości, że są lepsze, ale to już inna półka, inny świat i produkt dla zupełnie innego odbiorcy. Dla kontrastu, Figaro B kosztują 7990 zł, a ich walory soniczne wykraczają daleko poza "standard" dla tego przedziału cenowego. W moim odczuciu trudno o lepszą rekomendację.

AudioSolutions Figaro B

Dane techniczne

Rodzaj kolumn: podstawkowe, dwudrożne, wentylowane
Pasmo przenoszenia: 44 Hz - 25 kHz
Impedancja: 4 Ω
Skuteczność: 89,5 dB
Częstotliwość podziału: 4 kHz
Wymiary (W/S/G): 35,1/23,2/40,1 cm
Masa: 11 kg (sztuka)
Cena: 7990 zł

Konfiguracja

Auralic Aries G1, Audiobyte Black Dragon, Audiobyte Hydra Z, Audia Flight Two, Pylon Audio Emerald 25, KBL Sound Red Eye, Signal Project Lynx, AudioQuest Cinnamon USB, Tomanek TAP 8, Furutech FP-3TS762, KBL Soud Fluid, Audiomica Volcano Transparent, Audiomica Jasper Reference, Triangle S02.

Sprzęt do testu dostarczył salon Premium Sound. W artykule wykorzystano zdjęcia udostępnione przez firmę AudioSolutions i wykonane przez redakcję portalu StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy6

Rozdzielczość
Poziomy7

Barwa dźwięku
Barwa5

Szybkość
Poziomy6

Spójność
Poziomy7

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo2

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy7

Funkcjonalność
Poziomy6

Cena
Poziomy7

Nagroda
sl-rekomendacja


Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Dual to jedna z marek, do których audiofile, a w szczególności miłośnicy czarnych płyt, odnoszą się z wielkim szacunkiem. Ma to swoje uzasadnienie. Niemiecka manufaktura wydała na świat tyle znakomitych gramofonów, że aż ciężko je policzyć. Dobrze zachowana szlifierka tej marki to sprzęt, który po renowacji można bez kompleksów podłączyć...

Jak zarobić na audiofilskim sprzęcie, nie robiąc zupełnie nic?

Jak zarobić na audiofilskim sprzęcie, nie robiąc zupełnie nic?

Tytuł tego artykułu brzmi jak chamski clickbait albo reklama cudownego sposobu na zdobycie fortuny w pół godziny, ale to nie tak. Nie chodzi mi ani o to, aby pochwalić się swoim geniuszem lub zachęcić kogokolwiek do "zarabiania pieniędzy" w sposób, który za chwilę opiszę, a jeśli moim celem miało być...

Słuchaj, testuj, baw się! - Bartłomiej Szymański

Słuchaj, testuj, baw się! - Bartłomiej Szymański

Wydawałoby się, że zamiłowanie do wysokiej klasy sprzętu audio powinno w wielu przypadkach łączyć się z ukierunkowaną na muzykę ścieżką zawodową. Ostatecznie każdy profesjonalny muzyk powinien być wyjątkowo wrażliwy na jakość dźwięku, a stąd już tylko krok do świata wymuskanych kolumn, wzmacniaczy lampowych, zaawansowanych technicznie streamerów i srebrnych kabli. W...

Steve Shade - MoFi Electronics

Steve Shade - MoFi Electronics

Podczas jednej z nielicznych konferencji prasowych zorganizowanych ostatnio w formie klasycznego spotkania na żywo, a nie telekonferencji albo wręcz filmu, który ogląda się jak długą reklamę, nie mogąc zadać żadnego pytania dotyczącego premierowych produktów, moją uwagę przykuła prezentacja MoFi Electronics - producenta gramofonów i akcesoriów związanych z odtwarzaniem płyt winylowych,...

Wojna

Wojna

Miałem ostatnio przedziwny sen. Normalnie bym o tym nie pisał, bo portal o muzyce i sprzęcie audio nie jest miejscem, w którym należy zajmować się takimi sprawami, jednak sytuacja wydawała się tak wyjątkowa, że wciąż nie jestem pewien, czy się obudziłem. Motyw przewodni mojego snu był w istocie bardzo prosty...

Nowe testy

Poprzedni Następny
NAD M23

NAD M23

New Acoustic Dimension - widząc akronim tej nazwy na kwadratowym tle, odruchowo wyobrażam sobie mało atrakcyjny wizualnie wzmacniacz z ciemnoszarym, plastikowym panelem czołowym, zielonym włącznikiem, paskudnymi terminalami głośnikowymi i rzędem...

Sennheisser Momentum True Wireless 3

Sennheisser Momentum True Wireless 3

Sennheiser to jedna z najbardziej utytułowanych firm w branży słuchawkowo-mikrofonowej. Szanując cierpliwość tych, którzy przeczytają te słowa, nie będę nawet wspominał o jej historii. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do lektury...

Melodika MDPHD + MDG

Melodika MDPHD + MDG

Melodika to marka, o której w moim domu mówi się wyjątkowo często. Nie chodzi bynajmniej o to, że wieczorami spieram się z żoną, które jej kable lub zestawy głośnikowe są...

Komentarze

as
KEF LS60 Wireless, kiedy będzie test?
as
I nadchodzi koniec CD, w pewnym bardzo znanym sklepie z płytami już zlikwidowali kilometry półek z płytami, niedługo już pewnie i w innych sklepach tak się stan...
Serpentia
Jak widać po komentarzu przede mną - nie jest to płyta dla każdego, tym bardziej dla kogoś niezaznajomionego z muzyką alternatywno-industrialną połowy lat 90. B...
Adam
Podobnie jak u Marcina - po nieco ponad roku spokojnej okresowej eksploatacji zaczyna się rozklejać pseudo skóra i wychodzi gąbka.
Jurek
Zacząłem nagrywać w roku 1975 na szpulowym Unitra ZK 145. Mgnetofon z lampą zresztą, nagrywałem z radia oczywiście, z tranzystora Jowita. Zgromadziłem spory zes...

Płyty

Blues For Neighbors - From Roaming About

Blues For Neighbors - From Roaming About

Niespełna rok temu pandemiczną rzeczywistość umilała mi w okresie letnim ekipa Blues For Neighbors. Wrocławski duet swoim bluesem, folkiem i...

Newsy

Tech Corner

Roon - Nowa jakość streamingu

Roon - Nowa jakość streamingu

Z badań i raportów dotyczących udziału poszczególnych nośników i platform w rynku muzycznym wynika, że pliki i serwisy streamingowe wyprzedzają konkurencję o kilka okrążeń. Temat nośników fizycznych wydaje się zamknięty i nawet ogarniająca cały świat moda na winyle i gramofony nie jest w stanie odwrócić losów tej wojny. O ile...

Nowości ze świata

  • French company Octavio has created a compact network amplifier built for audiophiles and music lovers who appreciate modern solutions at an affordable price. The founders of the young manufactory say they wanted to democratize hi-fi and simplify the stereo system...

  • Boasting a worldwide success, the Borea range now includes two new active and connected models in bookshelf format. The Borea Active speakers are genuine high-fidelity systems. Compact and all-in-one, they provide a rich audio and video experience - stream your...

  • Rotel announces the RA-6000 Integrated Amplifier and DT-6000 DAC Transport to celebrate 60 years as a Japanese family-owned and operated audio business. The "Diamond Series" models earn their distinction from the brand's 60-year legacy of unwavering commitment to quality and...

Prezentacje

Bez szumów, bez kabli, bez kompromisów - Sennheiser

Bez szumów, bez kabli, bez kompromisów - Sennheiser

Czy znasz firmę Sennheiser? Na to pytanie twierdząco odpowie niemal każdy, kto interesuje się szeroko pojętym sprzętem audio. DJ, prezenter radiowy, producent muzyczny, artysta, gwiazda estrady, kierownik sceny, zapalony gracz, audiofil, a nawet zwyczajny słuchacz mający chrapkę na porządne słuchawki jednej z prestiżowych marek - wszyscy oni prawdopodobnie choć raz...

Poradniki

Listy

Galerie

Dyskografie

The Police - Stać! Policja!

The Police - Stać! Policja!

Nigdy nie miałem problemów z policją. No, może kiedyś, jakiś mandat za przejście na czerwonym świetle, ale to za gówniarza....

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Tefifon

Tefifon

Cóż to za przedziwna nazwa? Nie uważacie, że brzmi to co najmniej komicznie? Gdyby ktoś mi powiedział, że istnieje urządzenie...

Słownik

Poprzedni Następny

DSP

Digital Signal Processing - po polsku skrót ten oznacza po prostu cyfrowe przetwarzanie sygnału i odnosi się do wszelkiego rodzaju cyfrowych operacji dokonywanych na sygnale muzycznym. Układy DSP są stosowane...

Cytaty

AldousHuxley.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.