Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Megalith Audio SCX

Megalith Audio SCX

Wakacje to dla wielu czas odpoczynku, dla innych wręcz przeciwnie. W branży audio lipiec i sierpień to środek sezonu ogórkowego, ale z roku na rok sytuacja coraz bardziej się zmienia. Sklepy wcale nie świecą pustkami, na rynek wchodzą nowe urządzenia, a melomani chętnie wykorzystują ten nieco luźniejszy okres aby przygotować się do zakupu wymarzonego sprzętu, ewentualnie oddają się przyjemności słuchania tego, który już posiadają. Dla nas wakacje to czas eksperymentów i szykowania testów na nadchodzący sezon. Kiedy uda się wyczyścić głowę po wielu miesiącach przerzucania kartonów ze sprzętem, można rozejrzeć się za czymś nowym, nietypowym czy wręcz niszowym. Dlatego właśnie postanowiłem przyjrzeć się kolumnom młodej, polskiej firmy Megalith Audio. Kolejna manufaktura założona przez paru gości, którym wydaje się, że mogą zrobić lepsze kolumny niż Focal, Dynaudio, B&W czy Audio Physic? Dokładnie tak! Megalith Audio to dwóch zapaleńców, z których jeden od piętnastu lat zajmuje się tworzeniem mebli i zestawów głośnikowych, a drugi prowadzi sklep ze sprzętem hi-fi. Pod koniec ubiegłego roku postanowili, że już najwyższy czas zamienić działalność hobbystyczną na profesjonalną. Stworzyli linię kolumn, które zapewne były ukończone już wcześniej albo bazowały na sprawdzonych konstrukcjach, postawili stronę internetową i powoli zaczęli wdzierać się ze swoimi produktami na rynek. Audiofile po raz pierwszy mogli się zetknąć z kolumnami Megalith Audio podczas zeszłorocznej wystawy Audio Video Show, natomiast ja miałem okazję słuchać ich już wcześniej, podczas kameralnej prezentacji w warszawskim salonie Audiopolis. Dzisiejszy test nie jest więc dziełem przypadku, podobnie jak zestawy, które zostały do niego wytypowane. Zdaniem głównego konstruktora firmy, to właśnie monitory SCX mają oferować najlepszy stosunek jakości do ceny. Postanowiłem to sprawdzić.

Ostatnie komentarze

  • Paweł

    Ja myślę, że dane monitory z lampowym wzmacniaczem Tsakiridis byłyby rewelacyjne dla każdego studia nagrań. Zależy tylko co podoba się konkretnemu akustykowi i na czym jest przyzwyczajony pracować...
    0
Zobacz inne komentarze

Melodika BL40 MKII

Melodika BL40 MKII

Jako młody recenzent doskonale rozumiem, że aby dojść do testowania topowych produktów słynnych firm, muszę najpierw dobrze poznać świat budżetowego sprzętu audio. Trzeba przecież uporządkować piwnicę aby dojść do salonu. Dopiero potem będę mógł systematycznie wspinać się wyżej. Wprawdzie doświadczenie zbieramy nawet prywatnie, ale jednak w tej branży trzeba ciągle uczyć się profesjonalizmu. To są właśnie schody prowadzące do raju audiofila. Wcale się z tego powodu nie irytuję, bo właśnie w tej piwnicy można często znaleźć bardzo ciekawe konstrukcje. Skłamałbym jednak gdybym powiedział, że chcę przesiedzieć tutaj całe życie. Trzeba się rozwijać, bo - jak mawiają Chińczycy - kamień, który się toczy nie obrasta mchem. Wystarczy spojrzeć na firmy produkujące sprzęt hi-fi. One cały czas pracują nad tym, by się doskonalić. Tak też było w przypadku polskiej marki Melodika pochodzącej z Białegostoku. W 2010 roku kilku fachowców zajmujących się sprzedażą urządzeń audio-video i projektowaniem profesjonalnych instalacji postanowiło połączyć swoje umiejętności. Tak powstała firma, która miała dostarczać produkty oferujące wysoką jakość brzmienia i wygodę montażu w przystępnych cenach.

Tannoy Revolution XT 6F

Tannoy Revolution XT 6F

W świecie głośników Tannoy to prawdziwa legenda. Jego historia zaczęła się w 1926 roku i od początku była związana z elektroniką. Firma znana wówczas jako Tulsemere Manufacturing Company specjalizowała się w produkcji prostowników służących do ładowania baterii, którymi zasilane były między innymi domowe radioodbiorniki. Jej założyciel, Guy Fountain, najpierw udoskonalał istniejące rozwiązania, po czym zaczął konstruować własne prostowniki wykorzystujące stop tantalu i ołowiu. Były nie tylko skuteczniejsze i bardziej niezawodne od tych stosowanych powszechnie, ale też nadawały się do użytku domowego. To właśnie temu wynalazkowi firma zawdzięcza swą nową nazwę (Tannoy to skrót od Tantalum Lead Alloy). Fountain szybko przerzucił się jednak na głośniki, dostarczając swe urządzenia przede wszystkim profesjonalistom. W 1930 roku jednym z jego hitów były na przykład megafony montowane na samochodach. W latach czterdziestych firma dostarczała systemy nagłośnienia publicznego wielu firmom i instytucjom, wliczając w to brytyjskie Ministerstwo Obrony. Na stronie firmy można znaleźć zdjęcie Winstona Churchilla na tle jednego z megafonów Tannoya. Jego sprzęt wylądował nawet w siedzibie ONZ. Firma opanowała rynek do tego stopnia, że w 1946 roku jej nazwa stała się synonimem głośnika używanego do nagłaśniania przestrzeni publicznej i wylądowała w słowniku Oxford English Dictionary. Dokładnie rok później narodził się jeden z największych, jeśli nie największy hit Tannoya - współosiowy przetwornik Dual Concentric. Był to tak przełomowy wynalazek, że pierwsze sześć sztuk wylądowało w studiach nagraniowych firmy Decca. Przez siedemdziesiąt lat zmieniały się materiały, cewki, magnesy i inne podzespoły, ale koncepcja działania pozostała dokładnie taka sama. Słynny głośnik Tannoya jest z powodzeniem używany do dziś, czego dowodem mogą być chociażby kolumny Revolution XT 6F.

Ostatnie komentarze

  • Artur

    Polecam zestawienie powyższych kolumn z Yamahą R-N803D. Nagrania dobrze zrealizowane jak na ten przedział cenowy brzmią pięknie. Gorzej w przypadku gorszych realizacji, ale jest to normą na każdej elektronice która swoim brzmieniem sztucznie nie upiększa dźwięku. Moim zdaniem jest to granie neutral...
    0
Zobacz inne komentarze

Audio Physic Avanti

Audio Physic Avanti

Audio Physic to marka bardzo bliska mojemu sercu. Kolumny projektowane najpierw przez Joachima Gerharda, a później Manfreda Diesterticha zawsze mnie fascynowały. Dlaczego? Trudno to opisać jednym słowem, ale chyba najbliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że głośniki z Brilon umiały pokazać muzykę w trochę wyjątkowy sposób, nawet jeśli do ich budowy nie użyto żadnych kosmicznych materiałów. Oczywiście później takie rozwiązania zaczynały się pojawiać, ale inżynierowie Audio Physica potrafili wydobyć niesamowity dźwięk z przetworników, które mógł kupić każdy i obudów, które z zewnątrz wyróżniały się chyba tylko smukłymi kształtami i świetnym wykończeniem. Ponadprzeciętna przejrzystość, dynamika i stereofonia - to również zestaw cech, które w połączeniu z odpowiednią elektroniką potrafią bardzo szybko zainteresować, a nawet zachwycić. Nic dziwnego, że w pewnym momencie sam dołączyłem do klubu Audio Physica. Przerobiłem rozmaite kolumny tej marki, z których trzy przez jakiś czas posiadałem, kilkanaście testowałem, kilkadziesiąt kolejnych miałem okazję przesłuchać gościnnie lub podczas licznych wystaw i prezentacji. Przygodę rozpocząłem dawno temu decydując się na Yary - pierwsze poważne podłogówki Audio Physica, które wówczas otwierały katalog tej marki. Klamrę udało mi się spiąć rok temu, kiedy to otrzymaliśmy do testu jubileuszowe Cardeasy 30 LJE. Te zrobiły na mnie ogromne wrażenie, ale znów nie było to nic zaskakującego, bo po flagowcach Audio Physica należało się spodziewać ekstremalnie dopieszczonego dźwięku. To jednak ogromne głośniki przeznaczone do pracy w odpowiednio dużych pomieszczeniach, nie wspominając już o konieczności zapewnienia im adekwatnej elektroniki. A gdybyśmy tak chcieli osiągnąć podobny efekt za dużo mniejsze pieniądze? Tu niemiecka firma daje nam co najmniej kilka opcji do wyboru. Avantera, Codex, Virgo, Tempo - wszystkie ciekawe i godne rozważenia. Istnieje jednak jeszcze jeden model, którego kolejne generacje od lat pobudzały wyobraźnię audiofilów. Avanti.

Ostatnie komentarze

  • Paweł

    Recenzje kolumn AP jeszcze w HFiM zawsze robiły na mnie spore wrażenie i postanowiłem, że kiedyś je kupię, a było to 10 lat temu. Przypadkiem jednak stało się tak, że trafiłem na ich odsłuch i po krótkim namyśle stanęły u mnie AP model Sitara 25+ i dopiero teraz jestem w stanie pojąć o czym pisze re...
    6
Zobacz inne komentarze

DALI Spektor 2

DALI Spektor 2

Kiedy zaczynałem zabawę w testowanie sprzętu audio, ułożyłem listę żelaznych postanowień, których zamierzałem się trzymać. Wiecie, coś w rodzaju postanowień noworocznych. Większość z nich udało mi się utrzymać w mocy do dziś, ale jeden poległ stosunkowo szybko - był to punkt mówiący o tym, że przed przystąpieniem do testu nie będę miał żadnych ustalonych oczekiwań wobec opisywanego sprzętu i nie dam się stereotypom. Zamierzałem do każdego produktu podchodzić na zasadzie czystej kartki. Pewnie udałoby mi się zrealizować ten postulat gdyby nie to, że wielu producentów sprzętu audio trzyma się wypracowanej dawno temu filozofii kształtowania brzmienia. Jest więc jasne, że widząc karton z logiem danej firmy, automatycznie zaczynamy się na coś nastawiać. Z upływem lat ukształtowało się w mojej głowie sporo tego typu skojarzeń, które mógłbym podzielić na kilka grup. Czasami przed rozpoczęciem testu myślę sobie "będzie ciekawie", często też spodziewam się, że "będzie hardcore'owo", a wiele razy moja podświadomość szepcze jedynie "będzie jak zwykle". To oczywiście zależy od tego, co w przypadku danej marki oznacza "zwykle". DALI należy do grupy producentów, których logo wywołuje u mnie myśl "będzie przyjemnie". I to niezależnie od wybranego przedziału cenowego. O ile w swoich droższych zestawach duńscy konstruktorzy stosują hybrydowe tweetery i inne wynalazki mające uczynić dźwięk bardziej efektownym, o tyle w budżetowych kolumnach od dawna stawiają na klasyczne rozwiązania, co przekłada się na muzykalne i stuprocentowo fizjologiczne brzmienie. Kiedy firma ogłosiła wprowadzenie na rynek nowej serii Spektor, wiedziałem, że któraś z czterech tworzących ją konstrukcji niebawem do mnie trafi. Ponieważ tradycyjnie moimi ulubionymi kolumnami z budżetowych serii DALI są "dwójki" lub "szóstki", zwróciłem się do dystrybutora z prośbą o wypożyczenie jednego z tych modeli do testu i tak oto w naszej redakcji znalazły się jeszcze cieplutkie Spektory 2.

Ostatnie komentarze

  • Oleg

    Dziękuję. Piękna recenzja i doskonałe, szczegółowe zdjęcia! Polski trochę rozumiem, ale nie umiem pisać po polsku. Pozdrowienia z Białorusi!
    5
Zobacz inne komentarze

Pylon Audio Coral 25

Pylon Audio Coral 25

Nie ma chyba w świecie audio osoby, która nie zna albo po prostu nie zetknęła się z firmą Pylon Audio. Proszę nawet nie żartować, bo nie uwierzę, że istnieje ktoś, kto interesuje się sprzętem hi-fi i zwraca uwagę na segment głośnikowy, a słysząc tę nazwę robi dziwną minę i wzrusza ramionami. Produktów manufaktury z Jarocina nie sposób nie zauważyć, bo napisano o nich więcej, niż zajmuje objętościowo "Trylogia" Sienkiewicza. To oczywiście żart, ale recenzji tych zestawów głośnikowych jest już bardzo dużo, a prywatnych opinii na ich temat - jeszcze więcej. Kiedy marka Pylon Audio powstawała w 2011 roku jako rodzinny biznes, nikt nie przypuszczał, że rozwinie się tak szybko, a już za pięć lat będzie dziarsko wpychać się na salony światowego hi-fi. W ciągu dwóch lat od założenia firmy udało się przenieść hale produkcyjne z Przyborek koło Wrześni do wspomnianego Jarocina. Rok 2014 przyniósł kolejną zmianę - park maszynowy rozbudowano o możliwość produkcji obudów w okleinie naturalnej. W tym samym roku Pylon postarał się o nowe centrum obróbcze, dzięki czemu mógł zwiększyć wydajność produkcji. Potem już poszło z górki. Zaczęły pojawiać się coraz szersze plany pozyskiwania zagranicznych klientów, a pozycja firmy w Polsce umacniała się dzięki dobrym produktom i przemyślanej strategii wspinania się na coraz wyższy poziom. Ostatnie dwa lata działalności to nic innego, jak niebywały sukces komercyjny. Zainteresowanie polskimi kolumnami było tak duże, że chwilami przerastało możliwości fabryki. To naprawdę robi wrażenie.

Ostatnie komentarze

  • ulafsen

    Witam. Odnośnie kolumn Pylon Coral, w ofercie są modele Opal 20 i Opal 23, zbliżone cenowo i chyba brzmieniowo. Więc chce się zapytać co zyskuje się kupując Corale jeśli są podobnie oceniane Opale w obu wersjach, również w Państwa testach. Mnie z wyglądu Coral bardzo pasuje. Minus na który Pan zwróc...
    0
Zobacz inne komentarze

Xavian Jolly

Xavian Jolly

Niektóre produkty na rynku audio są tak charakterystyczne, że oddziałują na ludzi piszących ich recenzje. Xavian jest tego znakomitym przykładem. Dla pierwszego lepszego klienta z ulicy będą to prawdopodobnie kolumny, które tylko trochę różnią się od dokonań konkurencji, ale dla audiofila interesującego się tematem czeska manufaktura jest jedną z niewielu, które dzięki wyjątkowej dbałości o szczegóły wybijają się wysoko ponad poziom masówki. Różnica między kolumnami Xaviana, nawet tymi tańszymi, a typowymi zestawami produkowanymi w tysiącach egzemplarzy jest mniej więcej taka jak między doskonałym piwem warzonym w małym browarze z tradycjami a puszkowanymi popłuczynami dostępnymi w każdym osiedlowym spożywczaku. Nic dziwnego, że dziennikarze testujący kolumny Xaviana są zwykle tak zadowoleni z tego faktu, że większość recenzji wygląda dokładnie tak samo. Najpierw jest opowieść o utalentowanym konstruktorze z Włoch, który dla swej żony przeprowadził się do Czech, zatrudnił genialnych stolarzy i założył firmę produkującą zestawy głośnikowe. Później mamy tradycyjne cmokanie nad jakością stolarki, dopracowanymi detalami i ogólną estetyką kolumn, a cała opowieść kończy się zachwytami nad naturalnym, wciągającym i audiofilskim brzmieniem, którego cechą charakterystyczną jest wyjątkowa umiejętność skupienia uwagi słuchacza na muzyce, a nie dźwięku. Wiem, bo sam wiele takich recenzji Xavianów wyprodukowałem. Kiedy więc dowiedziałem się, że firma wypuszcza na rynek dwa nowe modele, obiecałem sobie, że tym razem moja recenzja będzie zupełnie inna. Jak piękne i wyjątkowe by te nowe kolumny nie były, nie ma mowy żebym znów rozwodził się nad rewelacyjną stolarką, pięknymi detalami, ręczną robotą i muzykalnym brzmieniem! Atmosferę dodatkowo podgrzewał fakt, że nowe modele miały być, jak na Xaviana, całkiem tanie. Och, no to się wreszcie po nich przejadę! Kartony dotarły do naszej sali odsłuchowej, no i patrzcie co z nich wyjęliśmy...

Ostatnie komentarze

  • Adam

    Panie Tomku, a czy miał Pan okazję posłuchać referencyjnych monitorów Xavian Orfeo? Jeśli tak, jakie są Pana wrażenia?
    0
Zobacz inne komentarze

Audium Comp 9.2 Air

Audium Comp 9.2 Air

Poczynania marki Audium śledzę dość dokładnie już parę ładnych lat, właściwie od kiedy w moje ręce wpadły piękne podłogówki Comp 5. Przekonała mnie minimalistyczna forma i rewelacyjna jakość wykończenia, a także jedno rozwiązanie będące bazą dla wszystkich zestawów niemieckiej firmy - głośnik szerokopasmowy, który odpowiada za większość tego, co słyszymy. Dzięki temu przetwornikowi, Frank Urban i jego koledzy uzyskali spójny dźwięk i rewelacyjną przestrzeń, i to bez dzielenia pasma, wsadzania tweetera w środek głośnika średniotonowego czy innych zabiegów sprawiających mniejsze lub większe problemy. A przede wszystkim - bez konieczności stosowania gigantycznej membrany w jeszcze większej skrzyni, uzupełnionej przykładowo długą tubą lub linią transmisyjną, aby taki głośnik generował jakikolwiek bas. Niemcy poszli prostszą drogą, dopalając swój głośnik szerokopasmowy wbudowanym, praktycznie niewidocznym z zewnątrz subwooferem, który pokrywa zwykle pasmo od kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu herców, w zależności od modelu. Może więc nie mamy do czynienia ze stuprocentowo szerokopasmowymi głośnikami wykorzystującymi tylko jeden przetwornik, ale za to dostajemy głęboki, czasami naprawdę atomowy bas, a do tego kolumny w pięknych, smukłych obudowach, które można umieścić w dowolnym pokoju bez konieczności wynoszenia z niego wszystkich pozostałych mebli.

Yamaha YSP-2700

Yamaha YSP-2700

Kino domowe - to hasło pojawiło się w naszym kraju w latach dziewięćdziesiątych, trafiając na bardzo podatny grunt. Wygłodniały rynek najpierw chłonął wszystko, a kiedy polscy melomani zaopatrzyli się już w kolumny, wzmacniacze i odtwarzacze zachodnich marek, producenci szybko podsunęli im nową propozycję do rozważenia - może by tak zamiast dwóch głośników kupić sobie pięć, a wzmacniacz stereo zastąpić wielofunkcyjnym amplitunerem? Każdy miłośnik nowoczesnych gadżetów chciał mieć w domu wielki telewizor, odtwarzacz DVD i wielokanałowe nagłośnienie. Firmy specjalizujące się w masówce zaczęły wypuszczać niekontrolowane ilości plastikowych gotowców. Ludzie, których kwestie techniczne nigdy nie interesowały, wkrótce zgłupieli, natomiast audiofile od początku byli do tego pomysłu nastawieni mało entuzjastycznie. Na fali popularności kina domowego, polskie domy zostały zalane koszmarną tandetą, która do słuchania muzyki nadawała się tak, jak niemieckie wino do picia. Jak człowiek zdesperowany, to niby można, ale po którymś łyku krzywy grymas na twarzy może nam zostać na zawsze. Budżetowym systemom kina domowego łączenie muzyki z filmami wychodziło tak sobie. Dużym problemem dla wielu użytkowników okazało się także prawidłowe rozmieszczenie pięciu głośników i subwoofera w pokoju. Kupić komplet głośników jest łatwo, a zwinąć cały salon aby poprowadzić kable w ścianach - to już wyzwanie. W wielu domach wszystkie głośniki wylądowały na stoliku pod telewizorem, przysypując marzenia o dźwięku przestrzennym metrową warstwą ziemi. Producenci sprzętu audio popukali się więc w głowę i wymyślili coś zupełnie innego - soundbar. Jedno pudełko z zamontowanymi wewnątrz głośnikami miało się elegancko prezentować na ścianie, a zadanie kreowania trójwymiarowej przestrzeni przerzucono na procesory DSP sterujące głośnikami w taki sposób, aby te generowały fale odbite od ścian, dając nam wrażenie otoczenia dźwiękiem. Jednym z pionierów w produkcji soundbarów była Yamaha. Czy oferowany dziś model YSP-2700 okaże się równie rewolucyjny, jak pierwsze soundbary na rynku?

Ostatnie komentarze

  • R4d3k

    Czy autor ma porównanie z modelem Bose 300 (listwa + sub)? Jeśli tak, prosiłbym o opinię. Dzięki.
    4
Zobacz inne komentarze

Wilson Raptor 3

Wilson Raptor 3

Dostając do przetestowania kolumny kompletnie nowej, nieznanej szerzej marki, powinienem skakać z radości, że to akurat ja mogę posłuchać i ocenić coś świeżego na rynku. Zwłaszcza, że jest to mój pierwszy profesjonalny opis sprzętu. Dlaczego więc zacząłem niniejszą recenzję w tak tajemniczy sposób? Otóż w jednym z maili poprzedzających test otrzymałem informację, że czeka na mnie produkt, którego nikt z redakcji jeszcze nie słuchał. Dowiedziałem się tylko, że będą to niedrogie monitory wprowadzone na nasz rynek przez jedną z największych firm zajmujących się na ogół dystrybucją, a nie produkcją sprzętu audio. Otrzymałem jednak zapewnienie, że kolumny wyglądają porządnie, więc zgodziłem się na ich zrecenzowanie. Trochę w ciemno, ale co tam! Sprzętem audio zajmuję się już jakiś czas, ale czekałem na szansę przeprowadzenia pierwszego prawdziwego testu, czy to kolumn czy też elektroniki. Jednak jak to często bywa, w każdej sympatycznej historii musi być jakiś haczyk - czarny charakter, którego zadaniem będzie upewnić się, że nie wszystko będzie szło gładko. W przypadku Wilsonów tym haczykiem był oczywiście brak jakichkolwiek informacji o marce. Poza krótkim newsem zamieszczonym na naszym portalu jakiś czas temu - czarna dziura. Żadnych innych testów, opinii na forach czy ocen klientów na stronach sklepów i w wyszukiwarkach cenowych. Google miotało się wyrzucając linki do znanych i cenionych producentów, jak Wilson Audio oraz Wilson Benesch. Nie ma się czemu dziwić - jestem przekonany, że audiofilom również takie skojarzenia przyszłyby do głowy. Plus jest taki, że mogę podejść do testowanego produktu bez jakichkolwiek oczekiwań lub uprzedzeń. Zaczynamy więc od czystej, białej kartki. A co się na niej znajdzie? Zaraz się przekonamy!

Ostatnie komentarze

  • lemmyskrzat

    Sądzę, że test jest na tyle neutralny, że nie ma mowy o jakimś przechylaniu szali na którąś ze stron. A to, że brak wiedzy o producencie? To chyba ważne. Proszę spróbować kupić auto od zupełnie nieznanego producenta, które mimo wszystko kusi wyglądem i ceną - sądzę, że każdy wybrałby jednak "sprawdz...
    0
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audiomica Laboratory Consequence

Audiomica Laboratory Consequence

Ten moment przychodzi w życiu każdego audiofila. Kiedy pokombinujemy z kolumnami, wzmacniaczami i źródłami, a nasz system zaczyna grać naprawdę dobrze, zadajemy sobie pytanie, czy nie powinniśmy zainteresować się kablami....

Fezz Audio Titania MK2

Fezz Audio Titania MK2

W świecie sprzętu audio nietrudno o historie, które dobrze brzmią na papierze, ale po zderzeniu z rzeczywistością szybko tracą swój urok. Ktoś ma ciekawy pomysł, dobre zaplecze techniczne, wyrazistą wizję,...

Vienna Acoustics Mozart SE Signature

Vienna Acoustics Mozart SE Signature

W świecie kolumn głośnikowych są konstrukcje budzące respekt zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi i parametrami, a także takie, które nie wyglądają jak statek kosmiczny i nie wykorzystują materiałów rodem z filmów science...

Bannery boczne

Komentarze

Krzysztof
Miałem kiedyś jedne z tańszych kabli Audiomiki, głośnikowe Dolomit Reference i interkonekt Rhod Reference. Bardzo miło je wspominam, wspaniale dogadywały się z ...
Waldi
Niestety miałem ten wzmacniacz, mocno wycofane średnie tony (o dość średniej jakości), zmatowiona góra i słaba mikro dynamika. Jedynym silnym punktem jest bas. ...
Anonimowy Gość
Fakt braku Tidal Connect na starcie w moich oczach dyskwalifikuje każdy streamer - ten też.
Hipopotam
Mam ten gramofon jako drugi zapasowy. Po wymianie maty na gumowo-korkową i wkładki na AT160 z nową igłą microline gra świetnie. Oczywiście, przez zewnętrzny prz...
ktoś z branży
Hm, buda z okienkiem... ale masz rozrzut skojarzeń. Tak, Lem miał zdecydowanie rację.

Płyty

Megadeth - Megadeth

Megadeth - Megadeth

Megadeth nie jest zespołem, który trzeba komukolwiek przedstawiać, ale w tym przypadku warto zrobić wyjątek, bo mówimy o płycie mającej...

Newsy

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Nowości ze świata

  • Sheraton Stockholm is preparing to reopen in May after an extensive renovation programme that has already transformed all 463 guest rooms and is now moving into its final stage in the hotel's shared spaces. As part of that overhaul, the...

  • Matrix Audio has introduced the ND-1, a new digital-to-analogue converter in the company's N Series, conceived as a dedicated source component for advanced stereo systems and headphone-based desktop setups. Rather than treating the DAC as one function inside a wider...

  • HiFi Rose has introduced Rose One, a new control application designed to become the central interface for the company's entire product ecosystem and, at the same time, a clear departure from the earlier strategy of developing successive variations of its...

Prezentacje

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

O historii sprzętu audio można się wiele nauczyć przeglądając dzieje firm, które tworzą go od wielu, wielu lat. Korzeni większości wynalazków stanowiących swoiste kamienie milowe w rozwoju technologii nagrywania i odtwarzania dźwięku należy oczywiście szukać w Europie i USA, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że życie dzisiejszych audiofilów nie...

Poradniki

Listy

Galerie

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

Sony TA-N7B

Sony TA-N7B

Szukając informacji o starym sprzęcie który nie dość, że dobrze grał kiedyś, to na dodatek nie stracił tej opinii do...

Słownik

Poprzedni Następny

THD

Total Harmonic Distorsion czyli całkowite zniekształcenia harmoniczne - współczynnik określający miarę zniekształceń nieliniowych w urządzeniach elektronicznych, w tym oczywiście w sprzęcie audio. Idealną sytuacją byłoby, gdyby wzmacniacz po otrzymaniu sygnału...

Cytaty

AndromedaRomanoLax.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.