Przewodowe słuchawki douszne w stylu retro - Sivga M260
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Mariusz Szczepaniak

W czasach, w których rynek przenośnego audio został zdominowany przez słuchawki całkowicie bezprzewodowe, klasyczne modele przewodowe zaczynają funkcjonować trochę jak świadomy wybór pod prąd. Dla części użytkowników ich zalety są bardzo konkretne - nie trzeba pamiętać o ładowaniu, parowaniu, opóźnieniach, kodekach ani o tym, że po kilku latach akumulator może stać się najsłabszym elementem całego produktu. Sivga M260 wpisują się właśnie w tę niszę. To niedrogie słuchawki douszne w stylu retro, przygotowane do muzyki, rozmów, gier, codziennego słuchania i korzystania poza domem. Producent połączył klasyczną, otwartą formę "pchełek" z odłączanym przewodem MMCX oraz drugą wersją wyposażoną we wtyk USB-C, własny przetwornik cyfrowo-analogowy i mikrofon.
Sivga to chińska marka założona w 2016 roku w Dongguan, projektująca słuchawki i dokanałówki we własnym zakresie, z naciskiem na materiały, wykonanie i przystępne produkty hi-fi. Firma jest powiązana z Sendy Audio, bardziej ambitną siostrzaną marką koncentrującą się na wyżej pozycjonowanych słuchawkach, charakterystycznym wzornictwie i bardziej rozbudowanych konstrukcjach. W modelu M260 Sivga wyraźnie odwołuje się do estetyki przenośnych odtwarzaczy kasetowych i pierwszych odtwarzaczy CD, stosując metaliczne wykończenie oraz widoczną kratkę osłaniającą przetwornik. Nie jest to konstrukcja dokanałowa z głębokim osadzeniem i mocną pasywną izolacją, lecz klasyczne słuchawki douszne, które mają leżeć w uchu lżej i mniej odcinać użytkownika od otoczenia. Taki format może być ciekawy dla osób, które nie lubią uczucia zatkanego ucha, chcą zachować świadomość tego, co dzieje się wokół, albo po prostu wolą prostsze, luźniejsze dopasowanie niż w typowych IEM-ach. Ma to znaczenie także przy dłuższym słuchaniu, rozmowach i grach, gdzie komfort bywa ważniejszy niż maksymalna izolacja.

Sercem M260 jest 14,2-mm przetwornik dynamiczny. W tego typu słuchawkach rozmiar membrany ma praktyczne znaczenie, ponieważ klasyczna konstrukcja douszna nie wykorzystuje szczelnego zamknięcia kanału słuchowego do budowania ciśnienia w niskich częstotliwościach tak jak wiele modeli dokanałowych. Większy przetwornik daje producentowi więcej swobody przy strojeniu i może ułatwiać uzyskanie pełniejszego zakresu pracy bez konieczności idealnego uszczelnienia. Sivga zastosowała kompozytową biomembranę z miedzianym pierścieniem. Według producenta taka konstrukcja ma poprawiać kontrolę pracy membrany, ograniczać zniekształcenia i wspierać łagodniejszą, bardziej wyrównaną charakterystykę. Firma opisuje strojenie M260 jako zbalansowane, naturalne w zakresie wokali i niemęczące, co dobrze pasuje do założenia produktu przeznaczonego do dłuższego, codziennego użycia, a nie do jednej wyspecjalizowanej funkcji.

Producent zwraca również uwagę na układ napędowy przetwornika. M260 wykorzystują lekką cewkę CCAW, czyli aluminiowy drut pokryty miedzią, a także magnes neodymowy N50. Ograniczenie masy elementów ruchomych ma pomagać w szybszej reakcji membrany, natomiast silny układ magnetyczny odpowiada za jej stabilną pracę w całym paśmie. W codziennym użytkowaniu ważne będą także parametry elektryczne. Impedancja wynosi 16 Ω, a skuteczność 118 dB, co oznacza, że M260 powinny być łatwe do wysterowania z telefonu, laptopa, przenośnego odtwarzacza, konsoli lub prostego adaptera. Pasmo przenoszenia producent określa na 20 Hz - 20 kHz, ale w tym przypadku ważniejsze od samego zakresu jest to, że słuchawki zaprojektowano jako prosty model do bezproblemowej współpracy z popularnymi źródłami, a nie konstrukcję wymagającą osobnego wzmacniacza.

Jednym z praktyczniejszych elementów M260 jest odłączany przewód ze złączami MMCX. W tak niedrogich słuchawkach kabel zamocowany na stałe nie byłby zaskoczeniem, ale Sivga zdecydowała się na rozwiązanie, które może wydłużyć żywotność produktu. Jeśli przewód ulegnie uszkodzeniu albo użytkownik będzie chciał w przyszłości zmienić zakończenie, nie trzeba wymieniać całych słuchawek. Dołączony kabel wykonano z posrebrzanej miedzi OFC 4N, a jego długość wynosi 1,2 m. M260 będą dostępne w dwóch wersjach. Podstawowa ma kątowy wtyk 3,5 mm, przydatny w laptopach, przenośnych konsolach, odtwarzaczach i urządzeniach, które nadal mają analogowe wyjście słuchawkowe. Druga wersja, zakończona USB-C, jest przeznaczona do współczesnych telefonów, tabletów i komputerów pozbawionych klasycznego mini-jacka.

Wariant USB-C jest bardziej rozbudowany funkcjonalnie, ponieważ ma zintegrowany przetwornik Realtek ALC5686 obsługujący sygnał do 32 bit/384 kHz. Sama wartość maksymalnej rozdzielczości nie jest tu najważniejsza, bo M260 pozostają prostymi, niedrogimi słuchawkami do codziennego użytku. Praktyczny sens tej wersji polega raczej na tym, że użytkownik nie musi polegać na torze audio wbudowanym w telefon lub komputer ani korzystać z osobnego adaptera. Model USB-C ma również czuły mikrofon i wielofunkcyjne sterowanie rozmowami, odtwarzaniem muzyki oraz głośnością, dlatego powinien być wygodniejszym wyborem do wideorozmów, gier mobilnych i pracy z urządzeniami bez wyjścia analogowego. Połączenie przewodowe eliminuje też opóźnienia typowe dla Bluetooth, co może mieć znaczenie w grach i przy oglądaniu materiałów wideo. Zestaw akcesoriów jest prosty, ale wystarczający dla produktu tej klasy. W pudełku znajdują się cztery pary nakładek oraz etui z tkaniny Oxford, które ma ułatwiać przenoszenie słuchawek w torbie lub plecaku. Wersja z wtykiem 3,5 mm została wyceniona na 45 euro, a odmiana USB-C na 50 euro.
Źródło: Sivga


















Komentarze