Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Equilibrium Ether Ceramique

Equilibrium Ether Ceramique

[English version] Audiofile rzadko kiedy się ze sobą zgadzają. Sami dzielą swoją społeczność na różne, czasem niezrozumiałe nawet dla wtajemniczonych grupy. To samo brzmienie dla jednych jest odkryciem, dla innych kompletną porażką, a przykłady można by mnożyć bez końca. Dlatego sytuacja jest tym bardziej dziwna i wyjątkowa, że w stosunku do zaprezentowanych na tegorocznym Audio Show kolumn zielonogórskiego producenta, audiofilska brać przemówiła jednym głosem, ogłaszając je jedną z największych perełek wystawy. Zwiedzający podkreślali doskonałość brzmienia, dziwiąc się jednocześnie, że o samym producencie tak mało wiadomo. Firma Audiothlon ma pod swoimi skrzydłami dwie marki. Historycznie pierwszą był Enerr - tym logiem sygnowane są akcesoria prądowe takie jak kable sieciowe, listwy i kondycjonery. Potem narodziło się Equlibrium czyli kable głośnikowe, interkonekty oraz właśnie kolumny. O ile kable są dość znane i wielokrotnie można było przeczytać ich recenzje, również w naszym portalu, o tyle projekty kolumn dość szybko ewoluowały zanim zobaczyliśmy je w ostatecznym kształcie. Po raz pierwszy zetknęliśmy się z nimi w maju 2013 roku, podczas Polskiej Majówki we wrocławskim Fusicu. Tam zagrał model Nano, który miał wprawdzie podobne obudowy, ale wyposażony był jeszcze w metalową kopułkę i woofer z plecionki węglowej. Brzmienie już wtedy było bardzo dobre, więc pojawiły się głosy, aby nic nie zmieniać. Lepsze jest jednak wrogiem dobrego.

Producent rozpoczął proces modyfikacji konstrukcji. Wprowadzono między innymi specyficzne strojenie bas-refleksu, obejmujące wstępne wytłumianie oraz zaginanie tunelu tak, aby bas nie był zbyt napompowany. Ostatecznie sięgnięto po jedne z najlepszych przetworników na rynku, czyli niemieckie, ceramiczne Accutony. Kolumny dostały śliczne metalowe podstawy z kolcami, całość delikatnie dopieszczono i tak narodził się model Ether Ceramique. Po tym, w jaki sposób ta para niepozornych maleństw wypełniła dźwiękiem niemalże pusty, hotelowy pokój stwierdziliśmy, że absolutnie musimy posłuchać ich u siebie. Jakiś czas po wystawie kolumny trafiły do nas. Jak się sprawowały? Zapraszam do lektury.

Equilibrium Ether Ceramique

Wygląd i funkcjonalność

Kolumny przybyły do naszej redakcji w skrzyniach. Dwóch, konkretnych skrzyniach ze sklejki, na dodatek bardzo ładnie wykonanych. Zwyczajne kartony zbyt często się psuły, a ich zawartość ulegała mniejszej lub większej dewastacji. Mało który zestaw za dwadzieścia tysięcy podróżuje w tak królewski sposób. O tego typu entourage dba się w przypadku przynajmniej dwa razy droższych modeli. Dzięki temu można więc poczuć słodki smak hi-endu jeszcze przed właściwym rozpakowaniem. Proces instalacji przebiega całkowicie bezproblemowo. Wystarczy wyjąć kolumny ze skrzyń, postawić, podłączyć kable i gotowe.

Obudowy są całkowicie kanciaste, na próżno szukać tu zaokrągleń, zwężeń czy innych kobiecych łuków. Pochylono je o 5 stopni do tyłu, zapewne w celu wyrównania czasu, w jakim poszczególne części pasma dotrą do ucha słuchacza. Z wyglądu przypominają wczesne konstrukcje Audio Physica takie, jak oryginalne Sparki czy Tempo zaprojektowane przez Joachima Gerharda. Goszcząca u nas para była wykończona naturalną, klonową okleiną, lecz producent zapytany o warianty kolorystyczne i wzornik odpowiedział, że możliwości jest przynajmniej kilkadziesiąt, w związku z czym próby konstruowania palety są bezcelowe. Każdy urządzający nowe wnętrze znajdzie więc coś dla siebie. Jako, że jest to okleina naturalna, spodziewać się można, że każdy zestaw przedstawiać będzie unikalną fakturę drewna i nigdy nie zostanie wyprodukowana druga, identycznie wyglądająca para.

Przedni panel zajmują dwa przetworniki - ceramiczny tweeter i woofer, oba produkcji Accutona. Każdy z nich wyposażony jest we własną metalową siatkę, będącą integralnym elementem głośnika. Nie znajdziemy więc żadnych dodatkowych maskownic. Głośniki są zabezpieczone przed wścibskimi, wszędobylskimi palcami, a dodatkowo nic nie psuje dźwięku. Dzięki temu esteci nie będą narzekać na kołki wystające z obudowy ani na wyraźny obrys maskownicy, powstały w wyniku ciemnienia okleiny na słońcu. Tył również jest minimalistyczny. Na dole znajdziemy płytkę znamionową z pojedynczymi, ale porządnymi i szeroko rozstawionymi gniazdami. Bass-reflex dmucha w dół, co powinno czynić kolumny mniej wrażliwymi na odległość od ścian. W naszym teście potwierdziło się, że dosyć łatwo je ustawić. Nie są nazbyt wybredne, jeśli chodzi o odległości ani specjalnie czułe na kąt dogięcia. Kolumny fabrycznie wyposażono w metalową podstawę z kolcami i raczej nie ma możliwości ich wymiany. Właściciele drewnianych podłóg nie powinni jednak drżeć ze strachu, ponieważ kolce są lekko zaokrąglone na końcach, dzięki czemu traktują podłoże dosyć łagodnie. W zestawie powinny znaleźć się również dopasowane, metalowe podkładki.

Pod względem jakości wykonania Ether Ceramique to konstrukcja prezentująca najwyższy, hi-endowy poziom. Próżno szukać nawet najmniejszych niedoróbek w tak nienagannie i precyzyjnie stworzonych kolumnach. Niezaznajomieni z marką mogliby doszukiwać się jej korzeni w kraju, gdzie ziemniaki jada się na kilkadziesiąt sposób i to najlepiej z kiełbasą, a kierowcy przestrzegają przepisów drogowych. Nic bardziej mylnego. Equilibrium powstają w polskiej fabryce, pracą rąk polskiego zespołu. Można? Jak widać, tak.

Equilibrium Ether Ceramique

Brzmienie

Niech nikogo nie zwiedzie mała objętość skrzynek i stosunkowo nieduża powierzchnia woofera. W tych kolumnach drzemie bestia, która swoje pomruki zaczyna zaskakująco nisko. Pasmo jest szerokie i bardzo równe. Słychać, że rozpiętość ta nie została sztucznie podkręcona ani brutalnie wymuszona. Nie wyczuwa się nawet najmniejszej manipulacji pasmem, która prowadziłaby do wyciągnięcia możliwie największej ilości detali, dynamiki i energii. Ethery nie próbują nas oszukać, ani zamydlić oczu tanim efekciarstwem. Wydobywanie z siebie dźwięków przychodzi im naturalnie i bez wysiłku. Są bardzo przejrzyste, ale przejrzystość ta nie została zbudowana poprzez wysunięcie góry i wszelkich szczegółów przed wokale. Wysokie tony trzymają się swojego miejsca w szeregu, a my nie jesteśmy atakowani popisami ich możliwości. W każdym jednak momencie, jeśli tylko zechcemy zwrócić swoją uwagą na detale - one tam są i czekają, aby je odkryć. Podczas kilkutygodniowego testu przez odtwarzacz przewinęły się wszystkie moje ulubione płyty. Nie dlatego, że miałam problem z dotarciem do prawdy o Etherach, ale dlatego, że to one pokazały mi moją ulubioną muzykę w nowej, wielowymiarowej odsłonie.

O możliwościach dynamicznych tych kolumienek przekonać się mogli wszyscy, którzy odwiedzali pokój Audiothlonu... Oraz jego wystawowi sąsiedzi. Ether Ceramique gra dźwiękiem szybkim i świetnie kontrolowanym. Nawet zdecydowane przekręcenie pokrętła wzmacniacza w prawo nie jest w stanie wytrącić je z równowagi. Szczególnie widać to na przykładzie basu, który jest doskonałym połączeniem głębi i szybkości. Uderzenie, ucięcie, cisza. Niskie tony nie ciągną się i nie oblepiają wszystkiego dookoła. Wręcz przeciwnie. Są wypełnione treścią, ale przy tym lekkie, idealnie wpisując się w ogólny charakter dźwięku. Ethery grają z ogromnym rozmachem i dynamiką małej dyskoteki, ale zachowują przy tym godną podziwu naturalność i szlachetność. Pod tym względem mają w sobie coś ze świeżego, skandynawskiego charakteru Amphionów, które grają w podobny, bezkompromisowo naturalny sposób. Temperatura barwowa ustawiona jest na zero i chwilami można wyczuć nawet ich studyjny, nieco beznamiętny, techniczny charakter. Przekazując muzykę pozwalają dźwiękom płynąć równo, gładko i bez żadnych zniekształceń, jednakże każde drgnięcie membran jest pod ich kontrolą. Nie ma w nich sztucznie podgrzewanego romantyzmu, ale i nie obdzierają muzyki z emocji. W prezentowanym brzmieniu jest tak naprawdę bardzo mało ich swoistego charakteru. Te kolumny są właściwie bardziej przekaźnikiem historii opowiedzianych poprzez dźwięki, niż elementem dodającym coś od siebie. Dzięki temu ujmują szczerością, prawdą i realizmem.

Wiąże się to z ich jeszcze jedną cechą, która przypisywana jest jedynie naprawdę hi-endowym konstrukcjom. Każda płyta ma swój własny charakter, własną przestrzeń i własny nalot. Różnice pomiędzy kolejnymi nagraniami widać jak przez ogromne szkło powiększające. Zazwyczaj kolumny oferują jeden rodzaj przestrzeni - bliską, jak w przypadku monitorów JBL-a czy szeroką i głęboką, z której słynie niemiecki Audio Physic. Tutaj trudno wskazać, jaki rodzaj sceny kolumny budują same z siebie, ponieważ każde kolejne nagranie oddają we właściwy mu sposób. Podczas odsłuchu spokojnie można zapomnieć o ich istnieniu, zamknąć oczy i poczuć się jak w pierwszym rzędzie koncertu jazzowego lub na końcu widowni w filharmonii kameralnej. To ogromna sztuka stworzyć głośniki, które pozwolą na obcowanie z muzyką w tak namacalny, realistyczny sposób.

Nie trzeba czytać między wierszami, żeby zauważyć, że Ethery skutecznie mnie zauroczyły. Wady? Wyraźnie nie podoba im się ciche słuchanie. Nie są to kolumny, które można postawić, aby brzdąkały gdzieś po cichu w kącie podczas jedzenie obiadu. Mogą ogromnie dużo podarować, ale wymagają atencji i skupienia wyłącznie na nich. Wtedy stają się gwiazdami. Choć trzeba przyznać, że nie jest trudno stać się przez nie zaabsorbowanym. W redakcji dość długo toczyły się dyskusje nad innym aspektem ich charakteru, który wynika z zastosowania ceramicznych przetworników. Accutony mają to do siebie, że grają równo, neutralnie barwowo, ale nieco matowo na górze. Czasem aż chciałoby się, aby dźwięk był nieco bardziej krystaliczny i wypolerowany, aby głośniki otworzyły się jeszcze bardziej. Sprawia to wrażenie, że Ethery starają się tak bardzo kontrolować muzykę, że nie dopuszczają do prześwietlenia, nawet jeśli ono ewidentnie powinno tam być. To, czy nazwiemy tę ceramiczną przypadłość wadą, jest rzeczą gustu. Tym, którzy teraz mlasnęli z niezadowoleniem podpowiem, że zielonogórski producent ma w swoim zanadrzu wersję hybrydową z ceramicznym wooferem i metalową kopułką. Ta propozycja stworzona jest dla tych, którzy odczują lekki niedosyt w zakresie wysokich tonów. Podczas testu kolumny zagrały z dwoma zestawami - Naimami z serii XS oraz Creekami z serii Evolution 50. Na żadną z tych propozycji Ethery nie narzekały. Mamy jednak pewne wątpliwości, czy bardzo tanie lub po prostu słabe w sensie mocy wzmacniacze będą w stanie wydobyć z tych kolumn pełnię ich możliwości. Podczas testu nie mieliśmy jednak pod ręką słabszej amplifikacji, więc są to jedynie nasze domysły. Zalecalibyśmy jednak ostrożność podczas konfiguracji systemu, bo jak wiadomo, skąpy dwa razy traci.

Podsumowując, Ethery Ceramique to hi-endowe, hardkorowo neutralne, dynamiczne, przejrzyste i równe kolumny. Dodatkowo spokojnie można je postawić w pokojach o powierzchni rzędu 18 metrów. Zazwyczaj właściciele takiego metrażu, z obawy o uduszenie się kolumn, wybierają monitory lub zwyczajnie boją się konstrukcji hi-endowych. Te kolumny są jednak propozycją skierowaną nie tylko do posiadaczy apartamentów wielkości hangarów samolotowych, ale również typowych, polskich mieszkań, w których nie zawsze jest możliwość wyasygnowania kilkudziesięciu metrów na salę odsłuchową.

Equilibrium Ether Ceramique

Budowa i parametry

Equlibrium Ether Ceramique to konstrukcja dwudrożna, otwarta, z bass-refleksem skierowanym do dołu. Wręgowana, wielokomorowa obudowa zbudowana jest z grubego MDFu o grubości 23,2 mm. Płyty wykańczane są dwustronnie, jeszcze przed złożeniem skrzynek w jedną całość - z zewnątrz wykańczane są naturalnymi fornirami dostępnymi w kilkudziesięciu odmianach, a od środka specjalnym fornirem przeciwprężnym, co zapobiega wyginaniu się MDF-u i dodatkowo uszczelnia kolumny od środka. Cały proces jest bardzo złożony i wymaga ogromnej precyzji już na etapie przycinania płyt, dlatego stosuje się w tym celu sterowane komputerowo obrabiarki CNC. Zielonogórska firma nie stosuje też żadnych ścisków stolarskich podczas składania i klejenia obudów. Wszystko po to, aby skrzynki po złożeniu zachowały idealną geometrię i nie miały nawet najdrobniejszych defektów. Nic dziwnego, że na żywo wyglądają tak perfekcyjnie, jak komputerowe rendery dostępne na stronie producenta. Jeśli chodzi o głośniki, w testowanym modelu zastosowano ceramiczny tweeter o średnicy 1,2 cala oraz ceramiczny woofer o średnicy 6,25 cala, oba dostarczone przez Accutona.

Po wyjęciu głośników można zobaczyć wiele wewnętrznych wzmocnień usztywniających i tak niewielką obudowę. Środek został mocno wytłumiony naturalną, owczą wełną. Konstruktor twierdzi, że jest to znacznie lepszy materiał, niż jego sztuczne odpowiedniki ponieważ ma liniową charakterystykę tłumienia, co daje dużą przewidywalność rezultatów brzmieniowych. Głośniki połączone są ze zwrotnicą skręconymi kablami, których długość została wymierzona tak, aby nic nie wpadało w wibracje. Użyto oczywiście okablowania marki Equilibrium. Śruby przytrzymujące głośniki nie wchodzą bezpośrednio w obudowę, lecz w metalowe tulejki, które na dodatek zamontowano od wewnętrznej strony deski frontowej. Całość prezentuje się niesłychanie porządnie i stwarza wrażenie monolitu. Nic dziwnego, że konstruktor podczas pokazów bez skrępowania uderza kolumny pięścią z całej siły, co zwykle powoduje tylko tąpnięcie podłogi pod nimi.

Jeśli chodzi o parametry, pasmo przenoszenia rozciąga się pomiędzy 33 Hz a 27 kHz. Impedancja nominalna została określona na 8 omów, a efektywność wynosi 85 dB. Niewiele, jednak w praktyce Ethery Ceramique nie są niezwykle trudne do napędzenia. Minimalna rekomendowana przez producenta moc wzmacniacza wynosi 30 W i jestem skłonna uwierzyć w to, że i z takimi wzmacniaczami misja się powiedzie. Masa pojedynczej kolumny dochodzi do 20 kg.

Konfiguracja

Naim CD5 XS, Naim NAC 152 XS, Naim NAP 155 XS, Creek Evolution 50CD, Creek Evolution 50A, Tellurium Q Black, Cardas Clear Light, Albedo Geo, Enerr AC Point One, Enerr Symbol Hybrid, Ostoja T1.

Equilibrium Ether Ceramique

Werdykt

Nie zamierzam owijać w bawełnę, Equlibrium Ether Ceramique to znakomite kolumny. Swoją hi-endową naturę pokazują na każdym kroku. Ich brzmienie, wykonanie, wykończenie, cała oprawa czy nawet takie drobiazgi jak to, w jaki sposób są transportowane świadczą, że mamy do czynienia z dopieszczonym, niemalże doskonałym produktem. Uprzedzając pytania, oświadczam, że nie dostałam łapówki, kabla, listwy, procentów w butelce ani procentów od sprzedaży. Kto odwiedził pokój Audiothlonu podczas wystawy wie, że żadne zachwyty w tym przypadku nie są naciągane. A kto nie słyszał ich w akcji, niech żałuje, albo jak najszybciej nadrobi zaległości. Naprawdę warto.

Dane techniczne

Rodzaj kolumn: podłogowe, dwudrożne
Efektywność: 85 dB
Impedancja: 8 Ω
Pasmo przenoszenia: 33 Hz - 27 kHz
Wymiary (W/S/G): 100/19/19 cm
Cena: 20000 zł

Sprzęt do testu dostarczyła firma Audiothlon.

Zdjęcia: Małgorzata Filo, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga5Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy8

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy7

Spójność
Poziomy7

Muzykalność
Poziomy6

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo2

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo04

Jakość wykonania
Poziomy7

Funkcjonalność
Poziomy7

Cena
Poziomy7

Nagroda
sl-highend

 


 

Komentarze (4)

  • amidas

    O klasie tworzenia kolumn przez zielonogórską firmę sam się przekonuję na co dzień gdyż posiadam model Ignis. To jeszcze nie Acutony, ale... Ale z chęcią pozostanę wierny marce, no chyba że Boenicke okaże się duuuuuużo lepsze ;-) Pzdr.

    0
  • gosig

    Jak już Boenicke dotrą, proszę dać znać, jak wypadły w porównaniu z Equilibrium :) Ciekawa jestem czy ich brzmienie z Audio Show jest powtarzalne w domowych warunkach.

    0
  • amidas

    Oczywiście że dam znać. Choć dzisiaj po bezpośrednich porównaniach muszę przekazać palmę pierszeństwa niemieckim konstrukcjom, które posiadam od jakiegoś czasu. Nie jest to znacząca przewaga jak triumfy Adama Małysza nad resztą zawodników, ale przewaga punktowa była wyraźna. Lepsza kontrola niskich tonów, realne oddanie wymiarów instrumentów czy też wokali były bezsprzecznie lepsze niż w polskich kolumnach. Cóż, lajf ;-)

    0
  • dersan

    Zaznaczę że nie jestem audiofilem. Byłem w tym roku na Audio Show Wawa (pierwszy raz) i trzy rzeczy zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Jedną z nich były te kolumny. Zagrały tak, że pomyślałem "WOW!!! dlaczego nigdy o tej firmie nie słyszałem". Jak dla mnie niestety trochę za drogie (na mój pułap finansowy) ale duże gratulacje dla producenta. Cieszy że w Polsce też można:)

    3

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 4 Wireless

Sennheiser Momentum 4 Wireless

Po niespełna dwudziestu latach recenzowania sprzętu audio rzadko kiedy odwiedzam sklepy z taką aparaturą, aby coś kupić. Jeśli już, najczęściej brakuje mi jakiegoś kabla albo czegoś w rodzaju płynu do...

Final Audio Design ZE8000

Final Audio Design ZE8000

Można powiedzieć, że jeszcze niespełna półtora roku temu byłem nausznikowym ortodoksem, który nie uznawał słuchawek dokanałowych. Moje podejście zmieniło się diametralnie, gdy w moje ręce wpadły "pchełki" AG TWS04K. Okazało...

Neat Acoustics Petite Classic

Neat Acoustics Petite Classic

Niektóre firmy działające w branży audio natychmiast kojarzymy z konkretnym produktem - tym, który wyszedł najlepiej, wprowadził do świata sprzętu grającego przełomowe rozwiązania techniczne albo zyskał status kultowego dopiero po...

Komentarze

Sebastian
Mam u siebie ten streamer podłączony od 2 dni optykiem do Topping DX3Pro+ i powiem, że w porównaniu ze źródłem jakim był laptop daje się usłyszeć większą głębie...
Daniel
A gdzie gramofony Pre-Audio? Czemu wszystkie są dobre, tylko nie nasze Polskie...
a.s.
Na Amazon Music Unlimited jest dużo muzyki w jakości lepszej od CD, mam wrażenie że większość, nie potrzeba do tego MQA.
Mike
Nawet to dobre, ale gdzie prawdziwe radio FM/DAB i Bluetoth LDAC bezstratny od Sony?
Jarek
Niestety - muszę potwierdzić (chyba jedyną) krytyczną recenzję tego produktu, która ukazała się w jednym z polskich papierowych periodyków. Strasznie kiepsko to...

Płyty

Riverside - ID.Entity

Riverside - ID.Entity

W ubiegłym roku minęło sporo czasu, zanim pojawił się jakiś album, na który naprawdę czekałem. W bieżącym sytuacja jest zgoła...

Newsy

Tech Corner

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Czy to w domowym zaciszu, na koncercie, podczas pracy w studiu czy w samochodzie - wzmacniacz jest jednym z kluczowych elementów każdego systemu stereo. Czym właściwie jest? Najprościej można powiedzieć, że jest to układ elektroniczny, którego zadaniem jest wytworzenie na wyjściu sygnału analogowego będącego wzmocnioną kopią sygnału podanego na wejście....

Nowości ze świata

  • Internationally acclaimed, high-end audio brand Cyrus Audio announces the most intelligent power supply it has ever designed; the long-awaited PSU-XR. The PSU-XR is the first power supply from Cyrus to have its own built-in microprocessor, enabling it to talk to...

  • FiiO launches the M11S hi-res portable music player. Featuring dual ES9038Q2M DACs, the M11S is able to decode up to 384kHz/DSD256 audio. The versatile M11S builds upon the success of previous award-winning portable audio players from FiiO. Alongside its 3.5mm...

  • Piega is probably Switzerland's most famous loudspeaker manufacturer. Founded in 1986 by Leo Greiner and Kurt Scheuch, the company was initially a typical hobbyist, garage-based manufactory. Kurt concentrated on developing transducers, while Leo took on design matters and the company's...

Prezentacje

Najeźdźca z północy - Hegel

Najeźdźca z północy - Hegel

Wydawałoby się, że w bardzo gęstej branży audio kompletnie nie ma już miejsca dla nowych graczy. Że wszystkie stołki obsadzone są sztywno, bez szans na zmiany. A jednak od czasu do czasu pojawiają się firmy, które potrafią zaintrygować i porwać audiofilów, odbierając klientów starym wyjadaczom. Jednym z producentów, który wkroczył...

Poradniki

Wszystko o akustyce pomieszczenia odsłuchowego

Wszystko o akustyce pomieszczenia odsłuchowego

Który element systemu audio jest najważniejszy? Większość audiofilów z pewnością wskazałoby na zestawy głośnikowe. Inni powiedzą, że pierwszeństwo powinien mieć...

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Callisto - Ewolucja post metalu

Callisto - Ewolucja post metalu

Skandynawia od lat słynie przede wszystkim z ekstremalnych odmian metalu, głównie z przedrostkiem "black". Jednak raz na jakiś czas trafiają...

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Philips EL3300

Philips EL3300

Czy uwierzycie, że ten prościutki, przenośny magnetofon, który widzicie na zdjęciu powyżej to pierwszy na świecie sprzęt obsługujący nowy format...

Cytaty

WieslawMysliwski.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.