Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Pylon Audio Ruby Monitor

Pylon Audio Ruby Monitor

Na temat firmy Pylon Audio, jej historii i filozofii napisaliśmy już chyba wszystko, co można było napisać. Chciałbym powiedzieć, że śledziliśmy jej losy od samego początku, ale tak naprawdę zainteresowaliśmy się jej produktami dopiero wtedy, gdy zaczęła odnosić pierwsze sukcesy, a o kolumnach z serii Topaz i Pearl zaczęło się robić głośno. Później były Sapphire'y, Diamondy, Opale i Corale, nie wspominając o zestawach, w których powstaniu jarocińska manufaktura miała mniejszy lub większy udział (jak chociażby podłogówki produkowane pod marką Unitra czy piękne Audio Physiki z serii Classic). Każdy taki test był okazją do nadrobienia zaległości w dziedzinie najnowszych sukcesów Pylona. Wyglądało to tak, jakby firma krok po kroku zaliczała kolejne punkty przygotowanego znacznie wcześniej planu. Wprowadzenie kolejnej serii kolumn, dodanie wersji lakierowanych, wejście na rynki zagraniczne, produkcja własnych przetworników średnio-niskotonowych, premiera nowych flagowców, nawiązanie współpracy z utytułowanymi partnerami, nagrody, wystawy, wyróżnienia, poszerzenie palety fornirów i lakierów, powiększenie fabryki... Raz po raz nachodzi mnie myśl, że warto byłoby pojechać do Jarocina i przygotować reportaż z zakładów Pylona, jednak za każdym razem pojawia się oczywisty problem - taki artykuł musiałby być często aktualizowany, bo w ciągu roku sytuacja może się już zmienić na tyle mocno, że spora część informacji zwyczajnie straci ważność.

Ostatnie komentarze

  • Pyloniarz

    Jestem szczęśliwym "pyloniarzem". Diamond 28 BHG + Cambridge Audio CXA80 + CXC. Dźwięk taki, jakiego szukałem - lekki zwiewny na górze, czysty i przejrzysty a jednocześnie nasycony górą. Zero piasku czy zabrudzeń. Kryształ. Średnica nie krzyczy i łagodzi dodatkowo całe brzmienie, wszystko w ryzach t...
    0
Zobacz inne komentarze

Piega TMicro 60 AMT

Piega TMicro 60 AMT

Szwajcarski sprzęt audio kojarzy mi się z wyrafinowanymi projektami, wysokiej jakości materiałami, nieprawdopodobną dbałością o szczegóły i, niestety, koszmarnie wysokimi cenami. Mieszkańcy tego specyficznego, górzystego państwa nie mają w zwyczaju oszczędzać na każdej jednej rzeczy, dlatego jeśli już się za coś biorą, mierzą wysoko i wyceniają swoją pracę adekwatnie do osiągniętego efektu. Lubią też korzystać z lokalnych surowców i usług krajowych dostawców, a to jeszcze bardziej podnosi koszt produkcji, bo Szwajcaria uchodzi za jeden z najdroższych krajów na świecie. W Zurychu za małą kawę trzeba zapłacić około 17-18 zł. Jakby ktoś chciał protestować albo zwyczajnie skubańców najechać, nie będzie miał łatwo. Po pierwsze, niemal w każdym szwajcarskim domu jest broń. Każdy mężczyzna musi odbyć służbę wojskową, po której nie dość, że zachowuje broń, to jeszcze co roku musi wziąć udział w kursie strzeleckim. Po drugie, w Szwajcarii znajduje się około trzysta tysięcy bunkrów, które mogą pomieścić dziewięć milionów ludzi. Zmieszczą się w nich wszyscy mieszkańcy, ich goście, zwierzęta i ogrodowe krasnale. Jest to podyktowane przepisami, zgodnie z którymi każdy obywatel musi mieć dostęp do schronienia w swoim budynku lub jego bezpośredniej bliskości. Nikogo nie dziwi również to, że nowe domy na alpejskich zboczach są stawiane za pomocą helikopterów, a do niektórych posiadłości dojeżdża się kolejką linową. Poszukiwacze budżetowego sprzętu audio mogą więc od razu odpuścić sobie każde jedno urządzenie wyprodukowane w Szwajcarii. Co innego melomani, którzy cenią sobie wysoką jakość brzmienia, a przy okazji lubią otaczać się luksusowymi przedmiotami. Do nich bezkompromisowe podejście Helwetów trafi natychmiast.

Ostatnie komentarze

  • Darius

    Od trzech lat w moim systemie grają Piegi Coax 30.2. W nich główną robotę jak dla mnie robi głośnik wstęgowy zaprojektowany przez firmę Piega, model C2. Niskotonowe to Scan-Speak Revelator 17 cm.
    0
Zobacz inne komentarze

Triangle Borea BR08

Triangle Borea BR08

Triangle to jedna z firm, które umiejętnie łączą klasykę z nowoczesnością. Manufaktura założona czterdzieści lat temu przez Renauda de Vergnette'a ma na koncie wiele odważnych, a nawet ekscentrycznych pomysłów, jednak - w przeciwieństwie do innych francuskich producentów zestawów głośnikowych - nie pozwoliła, aby napędzały ją wyłącznie technologiczne nowinki i nie odcinała się od tradycyjnych technik produkcji i materiałów tylko po to, aby budować wizerunek skrajnie progresywnego przedsiębiorstwa. Kiedy wielcy konkurenci Triangle'a budowali głośniki z kompozytów stosowanych w przemyśle lotniczym i tworzyli przedziwne kolumny w kształcie odwróconego wykrzyknika lub zawieszonej na wąskiej nóżce kuli, pan de Vergnette uparcie stosował w swoich przetwornikach "przestarzałą" celulozę, twierdząc, że żaden inny materiał nie daje tak naturalnego, tak pięknego i przyjemnego dla ludzkiego ucha brzmienia. Parametry, wykresy i tworzywa opracowane z myślą o promach kosmicznych - wszystko fajnie, ale nic nie przemawiało do niego tak, jak odsłuch. Niewykluczone, że już wtedy zarysował się pewien podział, który w kolejnych latach tylko się pogłębiał. Firmy napędzane poszukiwaniem nowych rozwiązań raz po raz pokazywały światu coś oryginalnego, przy okazji wyrzucając swoje wcześniejsze dokonania do kosza, natomiast w Soissons od pewnego momentu głośniki spokojnie ewoluowały. Każda kolejna generacja miała być lepsza od poprzedniej, ale odbywało się to raczej na zasadzie szlifowania detali lub szukania metod pozwalających wynieść stosowane dotąd przetworniki i obudowy na wyższy poziom, a nie regularnego ogłaszania rewolucji, miotania się na lewo i prawo, czyszczenia katalogu raz na dwa lata i rozwolnienia projektowego, z którego zadowolony jest dział marketingu, a nie klienci. Triangle'a z pewnością jest za co lubić, a teraz być może takich powodów będziemy mieli jeszcze więcej. Do naszego testu trafiły bowiem kolumny z nowej serii Borea. Już na pierwszy rzut oka widać kto je zbudował. Intuicja podpowiada, że dostaniemy tu wszytko, za co szanujemy zestawy tej marki, ale tym razem będzie znacznie, znacznie taniej.

JBL HDI 1600

JBL HDI 1600

Charakterystyczne logo amerykańskiej firmy powinno kojarzyć nam się z głośnikami. Jakimi dokładnie? Na to pytanie każdy meloman będzie miał inną odpowiedź, i wszyscy będą mieli rację. Niektórzy najczęściej stykają się z tymi najmniejszymi, pracującymi w słuchawkach dokanałowych, nausznych i wokółusznych. JBL jest także potentatem na rynku głośników bezprzewodowych, dostarczając klientom kolejne generacje modeli w najróżniejszych rozmiarach, kształtach i cenach. Domowe systemy audio? Ależ oczywiście. Czy będzie to soundbar, zestaw kina domowego czy bezprzewodowe głośniki stereo, to już zależy od naszych potrzeb i preferencji. Nagłośnienie samochodowe? Po tej zakładce można buszować bez końca, o ile nasz samochód nie ma głośników JBL-a zamontowanych fabrycznie (a jest na to całkiem spora szansa). Dawniej firma chwaliła się dominacją na rynku profesjonalnych systemów nagłośnieniowych, głównie jeśli chodzi o sale kinowe i koncertowe, stadiony i hale sportowe, centra handlowe i konferencyjne, restauracje i inne obiekty użyteczności publicznej, ale dziś chyba nawet nie musi nam o tym przypominać. No dobrze, a co jeśli chcielibyśmy postawić w swoim salonie coś lepszego niż soundbar lub głośnik bezprzewodowy? Nie chcę zabrzmieć jak stetryczały audiofil opowiadający dyrdymały, że prawdziwe hi-fi skończyło się wraz z nadejściem nośników cyfrowych lub masowej przesiadki użytkowników ze wzmacniaczy lampowych na tranzystorowe, ale amerykańska firma zawsze miała w swojej ofercie co najmniej kilka serii kolumn typowo audiofilskich, od budżetówki po ekstremalny hi-end, jednak do niedawna można było odnieść wrażenie, że krok po kroku z tego segmentu się wycofuje. Z niedrogich, ale przyzwoitych zestawów głośnikowych, które można podłączyć do wzmacniacza lub amplitunera została nam właściwie tylko seria Arena. Wymagającym audiofilom JBL proponuje duże, studyjne monitory, jak chociażby 4367, a także hi-endowe "szafy" w stylu S3900, S4700, S9900 i flagowego modelu Everest DD67000. To tak, jakby producent telewizorów oferował wyłącznie dwa modele w różnych odmianach - jeden tani, pozbawiony najnowszych funkcji i dostępny w wersjach o przekątnej od 26 do 32 cali, a drugi skrajnie nowoczesny, hi-endowy, wyposażony w systemy i bajery rodem z filmów science-fiction i produkowany w rozmiarach od 82 do 98 cali.

Focal Kanta Nº 1

Focal Kanta Nº 1

Focal to jeden z niekwestionowanych gigantów w świecie audiofilskich zestawów głośnikowych. I nie chodzi mi nawet o skalę przedsięwzięcia, choć kompleksy fabryczne w Saint-Étienne i Bourbon-Lancy są równie imponujące, jak grubość katalogu czy liczba oficjalnych dystrybutorów i dealerów. Od wielu, wielu lat największe wrażenie robi na mnie jednak wszechstronność francuskich inżynierów i brak słabych punktów w wizerunku Focala jako marki odnoszącej sukcesy na różnych polach związanych z reprodukcją dźwięku. Systemy car-audio, profesjonalne monitory studyjne, głośniki komputerowe, soundbary, budżetowe zestawy kina domowego czy piękne, hi-endowe kolumny dla prawdziwych pasjonatów - w każdej dziedzinie Focal czuje się dobrze. Wystarczy połączyć to wszystko z autorskimi, rozwijanymi od wielu lat rozwiązaniami technicznymi, dopracowanymi procesami produkcji, świetnym wzornictwem, spójną wizją brzmienia jako takiego oraz potężnym zapleczem finansowym, aby otrzymać obraz dobrze naoliwionej maszyny, która w zasadzie nie popełnia błędów. Nas oczywiście najbardziej interesują audiofilskie zestawy głośnikowe i słuchawki. Oba sektory napędzane są technologiami opracowanymi na potrzeby hi-endowych modeli, które zarówno w jednym, jak i drugim świecie noszą tę samą nazwę - Utopia. To w nich Francuzi zawarli całą swoją wiedzę, łącząc ją z najlepszymi materiałami i tworząc produkty niebezpiecznie zbliżające się do ideału. Rozwiązania zastosowane we flagowych modelach po pewnym czasie ściekają do niższych serii, choć czasami liczy się po prostu czas wprowadzenia danej serii na rynek. Im nowsza i droższa, tym więcej unikalnych patentów i nowoczesnych materiałów w niej zobaczymy.

Ostatnie komentarze

  • Rafal

    Ładne są. Miałem je kupować, ale nie mam gdzie odsłuchać i boje się trochę czy nie będą zbyt jasne pod Luxmana.
    1
Zobacz inne komentarze

Mission ZX-2

Mission ZX-2

W dzisiejszych czasach wiele firm raz po raz wykonuje dziwne ruchy świadczące o tym, że zależy im przede wszystkim na przyciągnięciu nowych klientów. Producenci sprzętu stereofonicznego nagle zaczynają interesować się kinem domowym, specjaliści od wysokiej klasy kolumn głośnikowych wprowadzają na rynek słuchawki, a w katalogach marek nie mających kompletnie nic wspólnego z winylami z dnia na dzień pojawia się szeroka paleta gramofonów. Audiofile zawsze patrzyli na tego typu zachowania z dezaprobatą. Wiadomo, że każde przedsiębiorstwo musi się rozwijać, jednak w skomplikowanym świecie muzycznej aparatury warto też trzymać się tego, na czym znamy się najlepiej, a kto ciągnie za ogon wiele srok, najczęściej usłyszy tylko przeraźliwy jazgot i zostanie z kilkoma długimi, czarnymi piórami. Mission to jeden z tych producentów, którzy trzymają się tematu od kiedy pamiętam. Marka należąca do koncernu IAG koncentruje się na produkcji zestawów głośnikowych i jest kojarzona z budżetówką, choć ostatnio stara się ten wizerunek przełamać, coraz odważniej atakując wyższe przedziały cenowe. Każda seria jest na tyle rozbudowana, aby umożliwić budowę systemu stereo lub kina domowego do dowolnego pomieszczenia. Potwierdza to najnowsza, flagowa linia ZX, w której znajdziemy aż osiem konstrukcji - dwa zestawy podstawkowe, trzy modele podłogowe, dwa głośniki centralne i głośnik efektowy przeznaczony do montażu na ścianie. Do naszego testu trafiły większe monitory ZX-2.

ELAC Vela BS 403

ELAC Vela BS 403

W ostatnim czasie niemiecka firma wprowadziła na rynek wiele nowości, z których znaczna część to bezpośredni atak na segmenty, których jej inżynierowie albo jeszcze nigdy nie badali, albo wręcz przeciwnie - znają je doskonale, ale zwyczajnie o tym zapomnieli, pochłonięci projektowaniem nowych zestawów głośnikowych. Przede wszystkim, w katalogu ELAC-a znów pojawiły się gramofony. Nowy rozdział otworzył wspaniały Miracord 90 Anniversary. Wówczas jeszcze wydawało się, że jest to tylko rocznicowy prezent dla najwierniejszych fanów, jednak z czasem dodano kolejne modele, a przedstawiciele niemieckiej firmy dali nam do zrozumienia, że ich celem jest odbudowanie mocnej pozycji ELAC-a na rynku źródeł analogowych. Na oficjalnej stronie internetowej niemieckiego producenta zaroiło się także od elektroniki. Czego tu nie ma... Serwery, streamery, wzmacniacze, przedwzmacniacze gramofonowe - wszystko, czego potrzeba, aby z komponentów tej marki zbudować pełny system stereo. Do postaci kolejnej zakładki rozrosła się także gama głośników instalacyjnych, a obok nich umieszczono akcesoria - kable, podstawki, zatyczki, kolce, a nawet zestawy do czyszczenia i polerowania kolumn wykończonych lakierem o wysokim połysku. Wszystko wskazuje na to, że ELAC bardzo chce wyjść z szuflady, w której właściwie sam się ulokował i w której przez wiele, wiele lat było mu dobrze. Powstaje więc oczywiste pytanie - skoro Niemcy są tak zaabsorbowani różnego rodzaju pobocznymi projektami, to czy przyłożyli się też do najnowszych zestawów głośnikowych?

Wharfedale Linton Heritage

Wharfedale Linton Heritage

Zgłębiając historię wielu znanych firm zajmujących się produkcją sprzętu audio łatwo zauważyć, że praktycznie każda z nich zaliczyła co najmniej kilka wzlotów i kilka równie spektakularnych upadków. Dziś aż ciężko byłoby nam wyobrazić sobie, że jeden z czołowych producentów zestawów głośnikowych mógłby niemal całkowicie zniknąć z rynku w przeciągu kilku lat, ale życie potrafi zastawić sidła nawet na największych kozaków, a konkurencja nie śpi i wykorzysta każdą okazję, by wskoczyć na ich miejsce. Nawet doskonale prosperujące manufaktury, w których wszystko się zgadza i wszystko chodzi jak w zegarku, nie są kuloodporne i nieomylne. Czasami wystarczy jeden słabszy rok, jedna błędna decyzja konstruktorów, jedna gorsza seria produktów lub jedna wpadka finansowa, aby interes przestał się kręcić. Na szczęście, im dłużej funkcjonujemy i im większe mamy doświadczenie, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że przejściowe problemy obrócą cały nasz dorobek w popiół. W takich chwilach okazuje się, że piękna historia może być najlepszym kapitałem. Doskonałym przykładem jest to, co dzieje się obecnie z firmą Wharfedale. Brytyjski producent zestawów głośnikowych przechodził ostatnio trudny okres. Wprawdzie nie zawiesił działalności, ale funkcjonował jakby w ukryciu, trafiając jedynie do klientów szukających kolumn budżetowych. Sam o tej marce myślałem tylko wtedy, gdy trzeba było zebrać do testu kilka monitorów w cenie do tysiąca złotych za parę. Teraz wszystko to się zmieniło. Wharfedale znów ma coś do zaoferowania audiofilom, znów funkcjonuje i przypomina wszystkim o swojej bogatej historii. To właśnie ona stała się podstawą do stworzenia pięknego, klasycznego, trójdrożnego monitora, który dosłownie ciągnie cały ten wózek. Model ten stał się na świecie prawdziwą sensacją. W pięknym stylu przypomniał nam, że Wharfedale to nie chiński specjalista od budżetówki, ale audiofilska manufaktura, której korzenie sięgają lat trzydziestych ubiegłego wieku. Przed nami Linton Heritage.

Ostatnie komentarze

  • Wojtek

    Kupiłem je pod odsłuchu. Ale chyba tak naprawdę kupiłem je oczami. Najpierw widząc zdjęcia w sieci a potem na żywo w salonie. Zabujałem się po prostu (te standy) a przystępność przełamała wszelkie opory. Czytając powyższą recenzję mam wrażenie, że mogę być posądzany o mezalians. NAD by wystarczył? U...
    5
Zobacz inne komentarze

Devialet Phantom Reactor 900

Devialet Phantom Reactor 900

Devialet to jedna z najciekawszych firm specjalizujących się w produkcji hi-endowego sprzętu audio. Francuzi z pewnością nie boją się iść pod prąd, bo robią to od samego początku, raz po raz szokując audiofilów wysmakowanym wzornictwem swoich urządzeń, zastosowanymi w nich rozwiązaniami technicznymi i nietypowym podejściem do tematu. Podczas, gdy większość firm od lat klepie takie same wzmacniacze, odtwarzacze i kolumny, rewolucją nazywając zmianę tweeterów z jedwabnych na tytanowe, u Devialeta mamy szansę zobaczyć zupełnie inny świat. Świat, w którym luksusowy zestaw stereo składa się z jednego, płaskiego, srebrnego klocka przypominającego coś w rodzaju kosmicznego panelu sterowania inteligentnym domem oraz wybranych przez nas kolumn, do których ów klocek może się błyskawicznie dostosować, zmieniając swoje parametry na podstawie pomiarów dokonanych przez ekspertów. Ogromna piramida z lampowych przedwzmacniaczy, tranzystorowych monobloków i dzielonych streamerów, zajmująca pół salonu i połączona kilometrami grubych kabli? Fakt, audiofile cieszą się do takich systemów jak dzieci do gier na smartfonach, ale inżynierowie Devialeta uważają, że nie ma to nic wspólnego z luksusem. Dla nich luksus to wolna przestrzeń i elegancki sprzęt nie przysłaniający widoku za oknem, wykonujący nasze polecenia, dopasowujący się do naszych potrzeb, pozwalający nam słuchać muzyki bez żadnych ograniczeń. Zamiast podświetlanych wskaźników wychyłowych dostajemy pilota, który wygląda jakby został wykonany na zamówienie przez jeden z najlepszych zakładów jubilerskich. Nic dziwnego, że kiedy Francuzi postanowili stworzyć głośnik bezprzewodowy, świat ujrzał coś, co dosłownie zmiotło konkurencję z powierzchni ziemi.

Ostatnie komentarze

  • Andrzej

    Nie rozumiałem fenomenu urządzeń Devialeta dopóki nie posłuchałem pierwszego Phantoma. Następnego dnia wróciłem do sklepu i go kupiłem. To był odruch. Teraz co najmniej czterech moich znajomych ma w domu Phantomy, w różnych wersjach i różnych kombinacjach. Potem żaden inny głośnik nie gra już tak sa...
    0
Zobacz inne komentarze

Audio Pro BT5

Audio Pro BT5

Skandynawski sprzęt audio to nie tylko piękne wzmacniacze i wysokiej klasy zestawy głośnikowe, ale także wszystko, co zamknęlibyśmy w kategorii urządzeń dizajnerskich - wyjątkowo sprytne głośniki bezprzewodowe, minimalistyczne soundbary i systemy kina domowego zaprojektowane tak, by nie zabierać nam jakże cennej w dzisiejszych czasach przestrzeni życiowej. Wyglądają jak ozdoby ze sklepu z ekskluzywnymi meblami, nie ingerują w wystrój pokoju odsłuchowego, nie zmuszają nas do przestawiania mebli, a grają. Czasami równie dobrze, jak znacznie większe zestawy za porównywalne pieniądze. Nikogo zatem nie dziwi, że wiele firm znanych z produkcji typowo audiofilskiego sprzętu zaczęło stopniowo przerzucać się na takie właśnie urządzenia. Jedną z nich jest Audio Pro - szwedzki specjalista od kompaktowych głośników.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Pylon Audio Opal 23 mkII

Pylon Audio Opal 23 mkII

Większość producentów sprzętu stereo chce, abyśmy kojarzyli ich markę z modelami pozycjonowanymi jak najwyżej - najlepszymi, najbardziej atrakcyjnymi wizualnie i wykorzystującymi najbardziej zaawansowane rozwiązania techniczne. Kupując niedrogie monitory z błyszczącym...

Audio-Technica ATH-M60x

Audio-Technica ATH-M60x

W katalogach dużych producentów sprzętu audio są produkty, których rola staje się oczywista już po kilku sekundach. Wystarczy spojrzeć na nazwę, cenę, konstrukcję i miejsce w ofercie, aby mniej więcej...

Beyerdynamic DT 30 IE

Beyerdynamic DT 30 IE

Beyerdynamic to jedna z tych marek, o których trudno pisać bez należnego jej szacunku, ale coraz trudniej robić to bez poczucia pewnego rozżalenia czy wręcz zwątpienia. Szacunku - bo mówimy...

Bannery boczne

Komentarze

Cliff
"Nie byłbym sobą, gdybym nie posunął się jeszcze dalej i nie sprawdził amerykańskich monitorów również na szafce pod telewizorem, a następnie na biurku". Czy sp...
Arkadiusz
To naprawdę świetne słuchawki! Myślę, że nawet ciut lepsze od 490 Pro, a mam obie pary i mogę bezpośrednio porównać. Do zastosowań profesjonalnych, ale i do zwy...
Dorota
"Trust" do usunięcia? Paranoja.
Marcin
Przydałby się upgrade graficzny strony. Czytanie tekstu wypełniającego cały monitor od lewej do prawej jest nieprzyjemne, zwłaszcza przy tej długości akapitów i...

Płyty

All Them Witches - House Of Mirrors

All Them Witches - House Of Mirrors

Mniej więcej rok temu przestałem wierzyć, że usłyszymy jeszcze nową muzykę od All Them Witches. Może nie dlatego, że zespół...

Newsy

Tech Corner

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

Prostota, lekkość i najwyższa jakość audiofilskiego streamingu - JPLAY

W dobie streamingu i dostępności cyfrowych plików audio mogłoby się wydawać, że słuchanie muzyki jeszcze nigdy nie było tak proste. W praktyce jednak, szczególnie dla bardziej wymagających użytkowników, to wciąż zaskakująco skomplikowana sprawa, zwłaszcza gdy chcemy połączyć wygodę korzystania ze smartfona z możliwościami bardziej zaawansowanego sprzętu audio. Jeśli chodzi o...

Nowości ze świata

  • Sendy Audio's Apollo Pro is a new open-back planar magnetic headphone designed around a lightweight nano-diaphragm driver, wooden earcups and a comfort-focused construction intended for longer listening sessions. The model sits in the increasingly competitive middle ground of the headphone...

  • For Luxman, the physical disc has never been treated as a format from the past. The new D-100 Centennial, created to mark the Japanese company's 100th anniversary, shows how far the brand is still willing to take SACD and CD...

  • Topping has built much of its reputation on DACs and headphone amplifiers that combine ambitious engineering with unusually strong measured performance. The DX9 Discrete takes that formula into a more premium and more distinctive direction. It is a fully balanced...

Prezentacje

Królowa gramofonów - Rega

Królowa gramofonów - Rega

Rega - nazwa znana i ceniona w całym świecie audio, głównie z powodu znakomitych gramofonów, ale także innych komponentów hi-fi. Każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem grającym, doskonale woe, że produkty brytyjskiej legendy są uważane za jedne z najlepszych na świecie i chyba każdy marzy, aby chociaż raz sprawdzić...

Poradniki

Listy

Galerie

Dyskografie

Sade - Zmysłowa królowa elegancji

Sade - Zmysłowa królowa elegancji

Wyobraźcie sobie, że siedzicie w przyciemnionym klubie jazzowym w latach czterdziestych XX wieku. Mężczyźni noszą eleganckie, dopasowane garnitury, we włosach...

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

Luxman C-1010

Luxman C-1010

Patrząc na ten klasyczny przedwzmacniacz łatwo wyobrazić sobie, że projektanci produkowanego obecnie wzmacniacza SQ38 nie musieli wzorować się na urządzeniach...

Słownik

Poprzedni Następny

DSP

Digital Signal Processing - po polsku skrót ten oznacza po prostu cyfrowe przetwarzanie sygnału i odnosi się do wszelkiego rodzaju cyfrowych operacji dokonywanych na sygnale muzycznym. Układy DSP są stosowane...

Cytaty

AnnaKamienska.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.