Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Mitchell & Johnson SAP-201V

Mitchell & Johnson SAP-201V

Historia powstania tego testu jest dość niestandardowa. Pewnego dnia podczas luźnej rozmowy z właścicielem wrocławskiego salonu Fusic zaczęliśmy narzekać sobie na różne zjawiska i zmiany zachodzące na rynku audio. Konkluzja była mniej więcej taka, że wszystko zmierza ku wyraźnemu podziałowi na porządnie zbudowane i dobrze brzmiące urządzenia z wysokiej półki, nie dla przeciętnego zjadacza chleba, oraz plastikową masówkę dla tych, którzy zadowolą się byle czym, oby tylko było tanie i najlepiej jeszcze z promocji. Postękaliśmy, pojęczeliśmy, nie wypiliśmy tylko piwa, bo przez telefon nie było jak. W pewnym momencie mój rozmówca jakby doznał olśnienia. "A pamiętasz takie wzmacniacze, jak Cambridge Audio A500 czy Creek 4330? Na pewno kojarzysz. No to wyobraź sobie, że ja teraz mam na półce dokładnie taki wzmacniacz. Jest brzydki, ale gra świetnie i kosztuje mniej, niż 2000 zł." Zaciekawiony, wyszedłem z propozycją testu. Dowiedziałem się jednak, że omawianego wzmacniacza z Fusica nie mogę otrzymać do testu ponieważ znajduje się on w ciągłym użyciu. Na szczęście nie był to jedyny egzemplarz sprowadzony do Polski, a ponieważ w przypadku produktów wydelegowanych do testu przez salon i tak warto aby przynajmniej jedna ze stron skonsultowała sprawę z dystrybutorem danej marki, uczyniliśmy to i po chwili otrzymałem informację, że Mitchell & Johnson SAP-201V będzie czekał na mnie w salonie firmy Decibel w Warszawie. To jak, bierzemy i słuchamy?

Krell KRC-3

Krell KRC-3

Amerykańską markę miałem przyjemność przedstawić wszystkim poprzednim vintage'owym teście. Zresztą każdy, kto wie czym jest przedwzmacniacz i końcówka mocy, powinien kojarzyć Krella. To bezspornie kawałek historii sprzętu hi-end. W materiale o wzmacniaczu mocy KST-100 wspominałem o tym, jak istotną rolę pełni przedwzmacniacz w torze audio. W wielu przypadkach ważniejszą niż końcówka mocy. Dlaczego? To właśnie on w dużym stopniu odpowiada za transparentność, zakres dynamiki oraz muzykalność systemu. Tylko i wyłącznie od przedwzmacniacza zależy czy nasz piec zostanie wykorzystany w stu procentach. Recepta na dobrą końcówkę jest znacznie prostsza, niż ta na preamp. Aby wzmacniacz spełnił swoje zadanie, wystarczy stosunkowo niewiele. Porządne trafo, odpowiedniej klasy i pojemności kondensatory filtrujące, a także możliwie dokładne sparowanie elementów takich, jak tranzystory czy oporniki. Nawet względnie prosty układ może zabrzmieć co najmniej dobrze. Jeżeli zaś chodzi o zaprojektowanie i wykonanie dobrego przedwzmacniacza, sprawa zaczyna się mocno komplikować. Tu nie wystarczy zamknąć w ładnej obudowie kilku dobrych elementów. Gdy spojrzymy na ofertę cenionych i renomowanych producentów, cena przedwzmacniacza jest nierzadko znacznie wyższa, niż dedykowanego wzmacniacza mocy. Jest to efekt znacznie bardziej zaawansowanej konstrukcji urządzenia, a przede wszystkim czasu, jaki trzeba poświęcić na jego doszlifowanie.

Cyrus One

Cyrus One

Jeśli francuskie firmy produkujące sprzęt audio stawiają na nowoczesność, włoskie na wzornictwo, niemieckie na walory techniczne, a japońskie na bezawaryjność, to brytyjskie marki łączy coś, co wypadałoby nazwać zdrowym poszanowaniem klasyki. Wystarczy spojrzeć na produkowane dziś wzmacniacze Naima, NAD-a, Creeka, Exposure'a, Regi, Roksana, Sugdena, Arcama, Quada, Audiolaba i wielu innych firm, które działają na rynku od dawna, a następnie porównać je z modelami produkowanymi powiedzmy kilkadziesiąt lat temu. W większości przypadków zmieniło się raczej mniej, niż więcej. Jednym z takich tradycjonalistów, którzy mocno trzymają się raz obranej ścieżki jest Cyrus. Założona w 1983 roku firma chyba zawsze stała w cieniu swoich starszych lub lepiej wypromowanych rywali, co nie zmienia faktu, że i tak ma niezłą pozycję na rynku, a przez audiofilów jest ceniona właśnie za oryginalne pomysły i konsekwencję w dążeniu do celu. Znakiem rozpoznawczym wytwórni z Huntingdon są wąskie, nieco kosmiczne obudowy wykonane z metali lekkich w bardzo specyficzny sposób. Gwarantuje to urządzeniom Cyrusa wysoką sztywność, odporność na rezonanse i zakłócenia, a przy okazji czyni je bardzo kompaktowymi i łatwymi w instalacji. Brytyjczycy dbają o swoich klientów dając im różne możliwości rozbudowy systemu, najczęściej poprzez dodanie zasilacza lub karty rozszerzającej funkcjonalność danego urządzenia. Dziś podobne zabiegi są czymś zupełnie normalnym. Obserwujemy też prawdziwy wysyp klocków w małych obudowach. Pro-Ject, Marantz, Musical Fidelity, NAD, Heed, Naim, Denon, Atoll, Exposure... Praktycznie wszyscy liczący się producenci sprzętu kuszą melomanów niewielkimi pudełeczkami o dużych możliwościach. Powstają nawet całe serie "boxów", które można łączyć w dowolny sposób aby zbudować pełną wieżę mieszczącą się w komodzie pod telewizorem albo na biurku. Ciekawe, prawda? A przecież Cyrus robi dokładnie to już ponad trzydzieści lat!

Ostatnie komentarze

  • 1piotr13

    No właśnie, żeby jeszcze było jakiekolwiek wejście cyfrowe to biorę od ręki...
    0
Zobacz inne komentarze

Eryk S Concept Digi

Eryk S Concept Digi

Na urządzenia marki Eryk S Concept trafiam regularnie, właściwie od kiedy usłyszałem kolumny o nazwie Ketsus. Smukłe podłogówki nie tylko wyglądały inaczej niż większość zestawów w zbliżonej cenie, ale też były świetnie wykonane i prezentowały naprawdę dojrzałe brzmienie. Wszystko to zrobiło na mnie duże wrażenie, szczególnie biorąc pod uwagę, że nie mamy do czynienia z dużą firmą działającą na rynku kilkadziesiąt lat, ale manufakturą nastawioną na dotarcie do wąskiego grona osób ceniących sobie oryginalne, hmm... Produkty? Takie określenie byłoby chyba trochę krzywdzące. Wystarczy wejść na stronę firmy aby zdać sobie sprawę, że tworzy ona coś innego. Dzieła sztuki? Aż tak bym może nie szalał, ale jeśli ktoś ma w swoim portfolio dizajnerskie wzmacniacze lampowe, bardzo oryginalne kolumny, a nawet monitory i całe zestawy stereo pokryte wzorami przywodzącymi na myśl obrazy Picassa i Pollocka, to chyba nie sposób mówić tutaj o typowej elektronice audio. Kilka miesięcy temu opisywałem wzmacniacz lampowy Red King Premium, więc do kolejnego testu dostałem coś zupełnie innego. Teoretycznie Digi to też wzmacniacz. Ale jaki!

Ostatnie komentarze

  • Sławek

    No nie, 4 tysie za "takie cuś"? Toż to tylko lapka albo smartfona podpiąć, bo jak odtwarzacz CD to pokażcie mi taki co ma wyjście audio na mini jacku! Przejściówkę trzeba wykombinować, by się do tego cuda podpiąć...
    0
Zobacz inne komentarze

Mark Levinson Nº 585

Mark Levinson Nº 585

Świat ekstremalnego sprzętu audio rządzi się swoimi prawami. Kiedy normalni ludzie słuchają muzyki na miniwieżach, głośnikach bezprzewodowych lub słuchawkach kupionych za trzy dniówki, hi-endowcy wydają dziesiątki tysięcy złotych na kondycjonery, kable i akcesoria antywibracyjne. Obok maksymalnie wkręconych w swoje hobby audiofilów funkcjonują także klienci, którzy na dźwięku znają się tak sobie, a na muzyce jeszcze gorzej, ale bez większego problemu mogą wydać na system stereo kilkaset tysięcy złotych, a na pełną instalację kina domowego może i kilka milionów. Nikogo nie dziwią więc kolumny i wzmacniacze w cenie luksusowej limuzyny, słuchawki wysadzane diamentami czy końcówki mocy, których nabywcy dostają w gratisie wypasionego SUV-a. Hi-end to już osobna galaktyka, w której trwa nieustanny wyścig zbrojeń i niekończąca się licytacja. Do zaworu z dużymi pieniędzmi co rusz próbują podpiąć się nowe firmy, z których garstka rzeczywiście ma coś ciekawego do zaoferowania. Nie zmienia to jednak faktu, że największe i najsłynniejsze firmy są raczej spokojne o swoją przyszłość. W tej kosmicznej rzeczywistości jakość produktu na pewno jest ważna, ale marka - jeszcze ważniejsza.

Tsakiridis Aeolos Plus

Tsakiridis Aeolos Plus

Mimo, że Tsakiridis ma dokładnie trzydzieści lat doświadczenia w branży audio, nigdy wcześniej nie słyszałem o tej firmie. To jest, aż do momentu otrzymania wzmacniacza o wdzięcznej nazwie Aeolos. Zupełnie nie wiedziałem czego mogę się po nim spodziewać, więc zacząłem test od dziennikarskiego śledztwa. Przejrzałem różne strony na których wyszukiwarka znalazła produkty Tsakiridisa, ale poza ich krótkimi opisami i danymi technicznymi nie znalazłem zbyt wiele. Dokładnych informacji dotyczącej samej firmy próżno szukać nawet na jej oficjalnej stronie internetowej - znajdziemy tam tylko garść informacji opakowanych w standardowe formułki. W końcu jednak udało mi się czegoś dowiedzieć, chociaż łatwo nie było. Firma została założona 1987 roku w Grecji jako rodzinny biznes, w którym swoje miejsce znaleźli dwaj bracia wraz z głową rodziny. Jak sami piszą, spędzili wiele lat tworząc urządzenia audio - najpierw dla siebie i swoich przyjaciół, a z czasem również dla nowych klientów, którzy usłyszeli o ciekawych produktach tworzonych przez pasjonatów. Założyciele Tsakiridisa od początku starali się znaleźć dźwięk, który pozwoli czerpać prawdziwą przyjemność ze słuchania muzyki, ale bez konieczności wydawania setek tysięcy dolarów. A jak wiadomo, audiofile są w stanie i takie kwoty przeznaczyć na hi-endowy sprzęt. Wszystko to brzmi zachęcająco, ale czy mała, rodzinna firma rzeczywiście ma szansę sprostać temu zadaniu?

Ostatnie komentarze

  • Tadeusz

    Po przeczytaniu recenzji wnoszę, że to taka grecka PrimaLuna:-)
    1
Zobacz inne komentarze

Onkyo TX-L20D

Onkyo TX-L20D

Jeszcze pod koniec ubiegłego stulecia typowy, porządny system stereo składał się z możliwie dużych kolumn i kilku klocków tworzących zgrabną wieżę. Jej sercem był oczywiście wzmacniacz, ale na tym historia się nie kończyła, bo należało do niego dokupić odtwarzacz płyt kompaktowych, magnetofon lub tuner, opcjonalnie korektor graficzny lub inne tego typu cudo, a na samej górze postawić gramofon. Jeśli jesteście za młodzi by to pamiętać, obejrzyjcie kilka filmów lub seriali z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Szybko dojdziecie do wniosku, że taka rozbudowana wieża była obowiązkowym elementem wyposażenia salonu, a nawet biura każdego kulturalnego człowieka. Takie same obrazki można zobaczyć w katalogach z tamtego okresu, które pasjonaci vintage'owego sprzętu wrzucają do sieci, tworząc encyklopedie nieprodukowanych już urządzeń. Podobnie, jak w dzisiejszych materiałach promocyjnych, można tam zobaczyć zdjęcia gustownie urządzonych salonów, w których oprócz wygodnych mebli i kineskopowych telewizorów w drewnianych obudowach królowały potężne systemy audio. Kto by pomyślał, że kolejne pokolenia będą chciały aby to wszystko było coraz mniejsze... Dzisiejsze telewizory to już prawie plakaty wieszane na ścianie, a meble muszą nierzadko pełnić kilka różnych funkcji w zależności od okazji, więc i sprzęt audio dostosowywał się do nowych realiów. Nie dość, że musi teraz zajmować jak najmniej miejsca, to koniecznie powinien dogadywać się z innymi elektronicznymi gadżetami. Najlepiej gdyby było to jedno urządzenie, które bez problemu napędzi smukłe, dizajnerskie kolumny, a do tego odtworzy dźwięk z konsoli, dekodera, telefonu, komputera, albo bezpośrednio z sieci, oczywiście bezprzewodowo. Do niedawna sprzedawcy bezradnie rozkładali ręce na takie zachcianki klientów, ale teraz mają już szerokie pole manewru, a jednym z najnowszych hitów może być właśnie Onkyo TX-L20D.

Ostatnie komentarze

  • Mikolaj

    Jestem laikiem, który szuka dokładnie takiego sprzętu. Ale dobór kolumn to już trochę czarna magia dla mnie. Jak to będzie grało na przykład z niedrogimi kolumnami Tannoy Eclipse Two albo Eclipse Three?
    0
Zobacz inne komentarze

Denon PMA-1600NE

Denon PMA-1600NE

Kiedy zapuszczam się w przeszłość w poszukiwaniu ciekawych urządzeń audio lub przeglądam profile firm i salonów zajmujących się profesjonalną renowacją i sprzedażą dawno nieprodukowanych wzmacniaczy, tunerów, odtwarzaczy czy kolumn, zawsze nachodzi mnie myśl, że kiedyś tych liczących się marek było o wiele mniej, niż w dzisiejszych czasach. Kilkanaście, kilkadziesiąt? Marantz, Pioneer, Yamaha, Luxman, Revox, Sony, Sansui, Akai, Kenwood, Philips, JVC, Nakamichi, Technics, Grundig, Sanyo i oczywiście Denon. Od czasu do czasu pojawiają się jakieś inne rodzynki i wynalazki, ale są to głównie produkty firm, o których świat już dawno zapomniał. A dziś? Przejrzyjcie ofertę pierwszego lepszego sklepu ze sprzętem audio, a szybko zorientujecie się, że lista dostępnych marek jest o wiele, wiele dłuższa. Większość z wymienionych powyżej firm jednak przetrwała, i mam swoją teorię na ten temat. Nie chodzi wcale o to, że przyzwyczajamy się do konkretnego loga na froncie, ani też o kapitał czy doświadczenie zgromadzone w ciągu wielu lat nieustannej działalności. Moim zdaniem każda z tych firm wie, że jeden dobry pomysł na udany produkt to za mało. Podobnie, jak kiedyś, tak i w dzisiejszych czasach trzeba nieustannie dbać o to, aby móc zaoferować klientom więcej. Więcej, niż w poprzednim modelu. Więcej, niż ma do zaoferowania konkurencja. Wierzcie lub nie, ale Denon kroczy tą ścieżką już od stu lat. Japończycy na pewno wiedzą jak się robi sprzęt audio, a ich najnowszą propozycją jest system 1600NE - druga po topowym zestawie 2500NE propozycja przygotowana z myślą o tym, aby łączyć klasykę z nowoczesnością. Czy to może się nie udać? Przekonamy się testując wzmacniacz PMA-1600NE.

Pathos Classic Remix

Pathos Classic Remix

Kiedy dostaję do przetestowania sprzęt wyprodukowany we Włoszech, to przygoda z nim od samego początku zapowiada się co najmniej dobrze. A wzmacniacz Pathosa w moich rękach nie znalazł się przypadkiem. Redakcja doskonale wiedziała do kogo zadzwonić w tej sprawie. Lubię rzeczy niebanalne i odważne, choć tutaj Classic Remix i tak prezentuje się dość powściągliwie jak na urządzenia tej marki. Z pewnością trudno zarzucić mu brak wszechstronności. Nazwa modelu najprawdopodobniej ma oznaczać scalenie dwóch równoległych światów. Zakładam, że Classic Remix ma łączyć siłę tradycji stereo ze współczesnymi wodotryskami. Pathos nie jest firmą, która przez kilkadziesiąt lat pracowała na swoją renomę - jej początki sięgają zaledwie połowy lat 90. Mimo to, każdy oczytany amator sprzętu z wyżej półki zna markę z Vicenzy. Najbardziej znanym i rozpoznawalnym modelem włoskiej firmy jest zintegrowany wzmacniacz Twin Towers. Piecyk ten zapisał się w historii dzięki dwóm pionowym radiatorom, które skrywały tranzystory wyjściowe. Stąd też wzięła się jego nazwa - bloki z radiatorami rzeczywiście wyglądały jak dwie bliźniacze wieże. Dodatkowo wzmacniacz miał boczki wykonane z litego drewna, wypolerowaną na błysk górną część obudowy i wyeksponowane cztery spore kondensatory filtrujące. Jak wiadomo, w kwestii wzornictwa Włosi nie mają żadnych zahamowań. Zarówno model sprzed lat, jak i współczesny Classic Remix mają bardzo ważną wspólną cechę - oba są wzmacniaczami hybrydowymi. Rozwiązanie to nie jest szczególnie popularne, co oczywiście dodatkowo podnosi apetyt i pobudza wyobraźnię każdego audiofila.

Soul Note SA710

Soul Note SA710

Bez pana Nakazawy, człowieka z niezwykłą pasją, Japończycy jak i cały świat byliby ubożsi o produkty firmy CSR, a tego nikt by nie chciał. Nikt, kto choć raz posłuchał jej sprzętu. Po ukończeniu nauki na uniwersytecie, Norinaga Nakazawa rozpoczął pracę w firmie Standard Radio Corporation, konstruującej amatorskie i profesjonalne urządzenia bezprzewodowe oraz sprzęt radiowy. Zatrudniony jako inżynier, był odpowiedzialny za rozwój i innowację. W roku 1982 zgodnie ze swoim powołaniem, udoskonalił konstrukcję magnetofonu kasetowego wysokiej klasy. W 1971 roku amerykańska firma Superscope, współwłaściciel amerykańskiego Marantza, wykupiła 50% udziałów w Standard Radio Corporation. W ramach nowych wyzwań firma zajęła się nadzorowaniem prac badawczo-rozwojowych nad wieżami i amplitunerami niższej i średniej klasy. Została również ich wyłącznym dystrybutorem w Japonii, do której przeniesiono również większość produkcji. W 1975 roku Standard Radio Corporation zmieniła nazwę na Marantz Japan. W 1980 roku firma Superscope sprzedała część swoich aktywów holenderskiemu gigantowi Philips Corporation. I jak to zwykle bywa przy przemieszaniu dobrego z jeszcze lepszym, jedni dostali więcej, a drudzy jeszcze więcej. Wszyscy skorzystali ponieważ podniesiony został status produktów Marantza z klasy budżetowej do poziomu luksusowego, a z drugiej strony technologia skwapliwie chroniona przez Philipsa sprawdziła się znakomicie w produktach Marantza. Pierwszym dzieckiem tej fuzji był odtwarzacz płyt kompaktowych CD63. Przy kreowaniu tegoż najważniejszą osobą okazał się pan Nakazawa.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum True Wireless 5

Sennheiser Momentum True Wireless 5

Jest coś przewrotnego w tym, że urządzeniami funkcjonującymi najkrócej na rynku audio są dziś te, które pod względem technologicznym wydają się najbardziej zaawansowane. Dobry wzmacniacz może pracować przez trzydzieści lat,...

Hegel D50

Hegel D50

Choć przetworniki cyfrowo-analogowe istniały znacznie wcześniej, na przykład jako elementy odtwarzaczy płyt kompaktowych, ich kariera rozkręciła się na dobre w erze plików. Dla wielu melomanów DAC był jednym z najbardziej...

iFi Audio iDSD GR 2

iFi Audio iDSD GR 2

Kilkanaście lat temu temat przesyłania i poprawiania dźwięku z komputera wydawał się znacznie prostszy niż dzisiaj. Większość laptopów miała przeciętne wyjścia słuchawkowe, telefony wyposażano jeszcze w gniazda 3,5 mm, a...

Bannery boczne

Komentarze

DJ
Proponuję opracować również wersję dla DJ-ów, taką z większą powierzchnią drgającą, aby można było ręcznie przesuwać ją pod igłą...
Michał
Bardzo dobra wiadomość.
dorosły
Z góry przepraszam, ale okładki tych płyt są czasem po prostu infantylne.
Jarosław
Sukskrypcja 35,28 zł miesięcznie.
Piotr
Założyłem sobie konto i rozpocząłem import albumów tracków ze Spotify i Tidala, głównie jazz i klasyka. Około 20% się nie pokryło, aczkolwiek zapewne również z ...

Płyty

Chat Pile - Who Loves The Sun

Chat Pile - Who Loves The Sun

Dwa lata temu ekipa Chat Pile była bardzo wkurzona. Swoją złość, frustrację i poczucie, że świat już dawno skręcił w...

Newsy

Tech Corner

Krótka historia płyty kompaktowej

Krótka historia płyty kompaktowej

Jak wyglądał świat w marcu 1979 roku? Andrzej Wajda kręcił "Panny z Wilka". Jan Paweł II był papieżem niecałe pół roku. Prezydentem USA był Jimmy Carter. W Nowym Jorku urodziła się Norah Jones. Atari wypuściło na rynek komputery Model 400 i Model 800. W salonach samochodowych pojawiły się Peugeot 505,...

Nowości ze świata

  • Nothing has never been particularly interested in making products that look like everyone else's. From transparent smartphones to earbuds that resemble tiny pieces of industrial machinery, the London-based company has built much of its identity around doing things differently, sometimes...

  • For years, we've been told that the future of home audio belongs to wireless speakers, streaming services, and devices controlled entirely through smartphone apps. And yet, somehow, the traditional micro hi-fi system refuses to disappear. It's not particularly difficult to...

  • Power supplies are rarely the most exciting part of a hi-fi system. Nobody invites friends over to admire a particularly impressive wall adapter, and even the most enthusiastic audiophiles probably spend more time discussing DAC chips, amplifier topologies, and speaker...

Prezentacje

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Yamaha to jeden z producentów sprzętu hi-fi, którego logo kojarzą niemal wszyscy. Nie tylko ze względu na jego obecność na popularnych amplitunerach, soundbarach, głośnikach bezprzewodowych i systemach mikro, ale także produktach związanych z domową aparaturą audio bardzo luźno albo wcale. Nie ulega jednak wątpliwości, że w wielu kręgach, także wśród...

Poradniki

Listy

Galerie

Dyskografie

Dirge - Metalowy collage

Dirge - Metalowy collage

Dirge to po angielsku lament, zawodzenie, elegia, pieśń żałobna. Jest to również nazwa francuskiej grupy założonej w 1994 roku, niedaleko...

Wywiady

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Cyfrowe audio przeszło w ostatnich latach niesamowitą drogę. Kiedyś wystarczał komputer, skromna kolekcja plików na dysku i DAC podłączony przez...

Popularne artykuły

Vintage

Infinity Reference Standard

Infinity Reference Standard

Gdy pierwszy raz zobaczyłem zdjęcia tych kolumn, najzwyczajniej w świecie odjęło mi mowę. Szukacie zgrabnych skrzynek do niewielkiego pokoju? A...

Słownik

Poprzedni Następny

Membrana bierna

Element wykorzystywany w niektórych kolumnach głośnikowych i subwooferach. Z zewnątrz przypomina tradycyjny głośnik i na ogół ciężko jest odróżnić ją od pozostałych przetworników. Od strony technicznej jest ustrojem wyłączenie mechanicznym,...

Cytaty

FriedrichNietzsche.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.