Klasyczny "koncentryk" z 1974 roku wraca w nowoczesnej formie - Wharfedale Denton 1S
- Kategoria: Newsy sprzętowe
- Mariusz Szczepaniak

Brytyjska firma Wharfedale wróciła do jednego z mniej oczywistych rozdziałów swojej historii. Denton kojarzy się dziś przede wszystkim z klasycznymi, kompaktowymi kolumnami w drewnianych fornirach, ale model Denton 1 z 1974 roku był zupełnie inną propozycją. Miał białą, formowaną obudowę, zaokrąglone krawędzie i pojedynczy przetwornik współosiowy, a więc wyglądał znacznie nowocześniej niż większość ówczesnych kolumn hi-fi. Nowy Denton 1S nie jest prostą kopią tamtej konstrukcji, lecz współczesną interpretacją jej najważniejszej idei - małą, łatwą do ustawienia kolumną, która ma odnaleźć się w normalnych wnętrzach, a nie tylko w klasycznie zorganizowanym systemie stereo z idealnie wyznaczonym miejscem odsłuchowym.
Nazwa Denton pojawiła się w katalogu Wharfedale'a w 1967 roku, kiedy firma wprowadziła kompaktową kolumnę mającą oferować naturalny, realistyczny dźwięk z niewielkiej obudowy. W 1971 roku pojawiły się Denton 2 i Denton 3, ale Denton 1 był przypadkiem szczególnym. Mimo numeru w nazwie nie był pierwszym modelem z tej rodziny. Cyfra "1" odnosiła się do pojedynczego, współosiowego przetwornika, a nie do chronologii. W czasie, gdy wiele kolumn nadal przyjmowało formę prostych, kanciastych skrzynek z drewna, Denton 1 wpisywał się w zmieniającą się estetykę końca lat sześćdziesiątych i początku siedemdziesiątych - bardziej swobodną, nowoczesną i mniej podporządkowaną tradycyjnemu obrazowi sprzętu hi-fi.

Denton 1S nawiązuje właśnie do tego pomysłu, ale technicznie jest zupełnie inną konstrukcją. Oryginalny Denton 1 wykorzystywał szerokopasmowy przetwornik z dodatkowym stożkiem wysokotonowym, co pozwalało zrezygnować z osobnego tweetera i zwrotnicy. Takie rozwiązanie miało swoje zalety, między innymi spójność czasową i dużą swobodę ustawienia, ale z dzisiejszej perspektywy trudno byłoby na nim zbudować nowoczesną kolumnę o wyższych ambicjach. Dlatego w Dentonie 1S Wharfedale zachował ideę jednego centrum akustycznego, lecz zastąpił dawny układ nowym, dwudrożnym przetwornikiem koncentrycznym. W jego środku znajduje się 25-mm miękka kopułka wysokotonowa z jedwabiu, osadzona współosiowo w 165-mm membranie nisko-średniotonowej wykonanej z ulepszonego polipropylenu.

Taki układ nie jest wyłącznie zabiegiem stylistycznym. Gdy oba przetworniki promieniują z tego samego punktu, łatwiej uzyskać spójność fazową i czasową niż w typowej konstrukcji z osobno rozmieszczonym głośnikiem nisko-średniotonowym i tweeterem. W przypadku Dentona 1S ma to szczególne znaczenie, ponieważ kolumna została pomyślana jako model ustawieniowo elastyczny - do pracy na standach, półkach, komodach, biurkach, blatach, a nawet na ścianie. Wharfedale podaje, że membrana nisko-średniotonowa została opracowana z myślą o większej sztywności i lepszej kontroli rezonansów, a jej zawieszenie ma dodatkowo tłumić pracę krawędzi membrany. Producent zwraca uwagę również na stosunkowo płytki profil stożka, który ma korzystnie wpływać na charakterystykę kierunkową. Cewka o średnicy 44 mm pozwala na obciążenie mocą 100 W, natomiast tweeter wykorzystuje tłumioną komorę tylną i silny układ magnetyczny.

Dużo uwagi poświęcono także zwrotnicy, co w konstrukcji koncentrycznej ma szczególne znaczenie. To właśnie w zakresie podziału między przetwornikami rozstrzyga się, czy kolumna będzie zachowywała się jak spójne źródło dźwięku, czy raczej jak dwa głośniki umieszczone w tym samym miejscu. Wharfedale zastosował filtry akustyczne Linkwitza-Rileya czwartego rzędu z podziałem przy 2,6 kHz, a projekt zwrotnicy opracowano z wykorzystaniem modelowania komputerowego i odsłuchów. W układzie znalazły się między innymi niskostratna cewka basowa z rdzeniem krzemowo-żelazowym, kondensatory polipropylenowe oraz powietrzna cewka w sekcji wysokotonowej. Całość umieszczono na płytce o skróconych ścieżkach sygnałowych. Na tylnej ściance pojawił się także przełącznik Brilliance z ustawieniami "norm" i "max". W pozycji "max" charakterystyka zostaje podniesiona o 1,5 dB w zakresie od 2 do 4 kHz. Nie jest to klasyczna regulacja barwy, lecz niewielka korekta ułatwiająca dopasowanie kolumn do ustawienia i akustyki pomieszczenia, zwłaszcza gdy pracują blisko ściany albo w mniej typowych miejscach.

Obudowa również odwołuje się do ducha Dentona 1, ale nie powtarza jego konstrukcji. Oryginał miał formowaną obudowę poliuretanową, atrakcyjną wizualnie, lecz z dzisiejszego punktu widzenia daleką od ideału pod względem akustycznym. Denton 1S wykorzystuje grubszą i gęstszą konstrukcję drewnopochodną, z płytami pilśniowymi o różnej grubości, klejonymi i usztywnianymi w celu ograniczenia rezonansów. Lekko cofnięta przednia ścianka ma poprawiać sztywność, a sam układ koncentryczny pomaga konstrukcyjnie, ponieważ w froncie potrzebny jest tylko jeden otwór dla przetwornika. Z tyłu umieszczono tunel bas-refleks z podwójnym wyprofilowaniem i miękką gumą na wewnętrznym wylocie, co według producenta ma ograniczać turbulencje. Objętość obudowy wynosi 11,5 l, a rozciągnięcie niskich częstotliwości określono na 45 Hz przy spadku -6 dB. Przy wymiarach 33 x 23,6 x 22,9 cm są to dane pokazujące, że Denton 1S nie ma być wyłącznie dekoracyjną kolumną do postawienia na półce, lecz normalnym monitorem hi-fi do mniejszych i średnich pomieszczeń.

Parametry elektryczne powinny ułatwić dobór wzmacniacza. Skuteczność wynosi 88 dB, impedancja nominalna 8 Ω, a minimum impedancji 4,5 Ω. Wharfedale rekomenduje wzmacniacze o mocy od 30 do 100 W, a maksymalny poziom ciśnienia akustycznego określono na 95 dB. Denton 1S nie wygląda więc na kolumnę szczególnie trudną do wysterowania, choć jak każdy monitor tej klasy powinien skorzystać na porządnym wzmacniaczu zintegrowanym. Ważną częścią projektu jest też wzornictwo. W przeciwieństwie do Lintona, Super Dentona czy innych modeli Heritage utrzymanych w bardziej tradycyjnej estetyce, Denton 1S ma gładkie, matowe wykończenie zbliżone jakością do serii Evo 5 i występuje w kolorze czarnym, białym oraz niebieskim. Biała wersja najczytelniej odwołuje się do modelu z 1974 roku, czarna jest bardziej dyskretna, a niebieska nadaje kolumnom współczesny, wyrazistszy charakter. Maskownica jest mocowana magnetycznie i nosi oznaczenie Heritage Series, ale w srebrnej, a nie złotej wersji, co odróżnia Dentona 1S od bardziej klasycznie stylizowanych konstrukcji Wharfedale'a.

Elastyczność ustawienia jest jednym z głównych powodów, dla których ten model w ogóle powstał. Denton 1S może pracować na standach, półkach, komodach, biurkach i blatach, a z tyłu znajduje się gwint 3/8 cala umożliwiający stabilny montaż ścienny. To ważne, bo coraz więcej użytkowników szuka kolumn, które można wkomponować w normalne mieszkanie bez budowania całego pokoju wokół systemu stereo. Peter Comeau, dyrektor ds. projektowania akustycznego Wharfedale'a, nazwał oryginalnego Dentona 1 "fascynującym projektem swoich czasów" i zwrócił uwagę, że model z 1974 roku łączył nowoczesną stylistykę z rzadko spotykaną swobodą ustawienia. "Naszym zamiarem przy tworzeniu Dentona 1S było oddanie hołdu przyszłościowemu projektowi Dentona 1 i jego użytecznej wszechstronności, a jednocześnie stworzenie kolumny lepszej pod każdym względem" - powiedział Comeau. Denton 1S jest dostępny w matowym wykończeniu czarnym, białym i niebieskim. Europejska cena wynosi 849 euro za parę. W polskich sklepach model ten jeszcze się nie pojawił, ale jeśli tak się stanie, cena mogłaby oscylować w granicach 3699-3999 zł za parę.
Źródło: Wharfedale


















Komentarze