Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

NAD AMP1

NAD AMP1

Kilka miesięcy temu miałem przyjemność testować NAD-a M10 V2, który w kontekście odtwarzania muzyki z serwisów streamingowych jest dla mnie sprzętem kompletnym, praktycznie pozbawionym wad. Wiem, że istnieją lepsze systemy all-in-one, ale jeśli nie szukamy brzmieniowego absolutu i nie musimy mieć wzmacniacza ważącego trzydzieści kilogramów, taki klocek zrobi dla nas praktycznie wszystko. Jego jedynym, ale wyjątkowo istotnym mankamentem jest cena, która sprawia, że z pewnością model ten nie trafi do każdego domu. Co w związku z tym zrobić? Chcąc nie chcąc, stajemy się świadkami coraz bardziej dynamicznego przenoszenia się muzyki z fizycznych nośników na dyski. I nawet pojawiające się co jakiś czas newsy o tym, że odnotowano rekordową sprzedaż płyt kompaktowych, kaset czy winyli nie zmienią faktu, że cały świat "idzie w cyfrę", a sprzedaż nakręcają ludzie, którzy fizyczne nośniki kupowali od zawsze. Sama skala zjawiska i ilość sprzedanych egzemplarzy jest tylko niewielkim ułamkiem tego, z czym do czynienia mieliśmy chociażby 20 czy 30 lat temu. Wersje fizyczne zajmują miejsce, które moglibyśmy przeznaczyć na cokolwiek innego. Z drugiej strony naszej ulubionej płyty nikt z dnia na dzień nie zabierze nam z półki, natomiast w serwisach streamingowych bywa różnie i dynamika zmian jest dość duża. Wystarczy wspomnieć o tym, że dyskografia Toola pojawiła się w popularnych serwisach dopiero przy okazji premiery "Fear Inoculum". W ofercie TIDAL-a czy Spotify brakuje również wielu albumów. Korzystając z ich usług, nie posłuchamy na przykład "MTV Unplugged" Kultu. Zatem coś kosztem czegoś i zwolennicy obu opcji znajdą sporo argumentów, aby obronić swój punkt widzenia.

Ostatnie komentarze

  • Paweł

    Przygodę z audio zaczynałem od marki NAD i przez prawie 10 lat budżetowy wzmacniacz i odtwarzacz CD cieszyły moje uszy. Mam do tej marki duży sentyment, bo zawsze oferowała dobry dźwięk za sensowne pieniądze. O obecnych cenach nie będę pisał, bo tempo ich wzrostu dogoniło tempo naszego życia, tylko ...
    0
Zobacz inne komentarze

Octavio AMP

Octavio AMP

Audiofile uwielbiają piękne, oryginalne i, niestety, zwykle bardzo kosztowne urządzenia służące do odtwarzania muzyki. Wykonane z niesamowitą precyzją gramofony, potężne wzmacniacze lampowe, ogromne kolumny, grube kable - to wszystko kojarzy nam się z wysmakowanym, wciągającym brzmieniem, jednak nie ulega wątpliwości, że powyżej pewnego poziomu cała ta zabawa zaczyna pachnieć obłędem. Doskonale widać to na wystawach, gdzie prezentowane są systemy warte miliony złotych. Zwiedzający odnoszą wrażenie uczestniczenia w chorej licytacji. Stopień skomplikowania takich ekstremalnych zestawów stereo, a także ich gabaryty i ceny działają na melomanów odpychająco. Zresztą, bądźmy szczerzy, czy odwiedzając salon z takim sprzętem nie pomyśleliście sobie kiedyś, że przy takich cenach lepiej poszukać szczęścia gdzie indziej? Nie doszliście do wniosku, że nawet gdybyście dostali taki zestaw za darmo, nie mielibyście gdzie go postawić? Niektóre firmy dostrzegły ten problem, jednak ich rozwiązanie najczęściej polega na tym, aby całkowicie wybić sobie z głowy marzenia o posiadaniu porządnego sprzętu stereo i przerzucić się na głośniki sieciowe albo małe monitory bezprzewodowe. A przecież nie do końca o to chodzi, prawda?

Ostatnie komentarze

  • Krzysztof

    Ciekawa propozycja. W sklepach brakuje takich urządzeń. Wiem, bo choć sam nie potrzebuję, często doradzam rodzinie i znajomym jako "ten, który zna się na sprzęcie". Ostatnio znów dla przyjaciela próbowaliśmy złożyć system do 6000-7000 zł i od razu problem, bo przyzwoity amplituner stereo ze streamin...
    0
Zobacz inne komentarze

Audiolab Omnia

Audiolab Omnia

Ostatnie kilkanaście lat to czas bardzo dynamicznego rozwoju technologicznego w branży muzycznej. Czy ktoś na przełomie wieków pomyślałby, że jego niezawodny sprzęt audio za niedługo będzie musiał być mocno wsparty przez dodatkowe urządzenia lub całkowicie wymieniony na taki, który poradzi sobie z nowinkami technologicznymi? Sam znam kilku ortodoksów, którzy oparli się zmianom i dalej korzystają ze sprzętu wyprodukowanego jeszcze w ubiegłym tysiącleciu. Oczywiście w niektórych przypadkach ciężko tym urządzeniom cokolwiek zarzucić, a nawet można podziwiać je za to, jak porządnie zostały wykonane, skoro działają niezawodnie dwadzieścia lat i najwyraźniej zamierzają działać dalej, jednak nie ma co ukrywać, że w przypadku takich sprzętów muzyczne pole manewru jest zawężone praktycznie tylko do płyt kompaktowych, winyli i ewentualnie kaset. Nie przeskoczymy tu pewnej bariery jeśli chodzi o jakość dźwięku i możliwość odtwarzania muzyki cyfrowej.

NAD M10 V2

NAD M10 V2

Od ładnych paru lat toczy się zażarta dyskusja pomiędzy fanami nowoczesnych rozwiązań służących do konsumowania cyfrowej muzyki i tradycjonalistami, stale kupującymi płyty winylowe i kompaktowe. Jedni próbują udowodnić drugim wyższość swojej filozofii. W tej całej dyskusji śmieszne jest to, że na większość argumentów każdej z grup można bez problemu znaleźć kontrargument. Dostęp do plików i streamingu jest zdecydowanie łatwiejszy. Za cenę abonamentu miesięcznego można mieć dostęp do milionów otworów. Zgadza się, ale biblioteka serwisów muzycznych jest płynna i brakuje w niej wielu albumów. Sam mogę wymienić co najmniej kilkanaście, których siłą rzeczy muszę słuchać z płyty. Dostęp do streamingu kończy się w momencie, gdy znika Internet. W przypadku urządzeń mobilnych można stworzyć sobie offline'ową bazę. Jednak czy ktoś myśli o takiej bazie w przypadku sprzętu domowego? Chyba tylko osoby dysponujące plikami wysokiej rozdzielczości. Wielokrotnie słyszeliśmy też, że muzyka cyfrowa nie ma duszy, a ta fizyczna zapewnia dodatkowe doznania, jakimi są między innymi możliwość rozpakowania własnego egzemplarza, zapoznania się z książeczką, tekstami i ewentualnymi dodatkami. Przy takim scenariuszu podobno mocniej wspiera się artystę. Minus jest taki, że przy wydaniach fizycznych na taką kolekcję trzeba mieć miejsce. Dla posiadaczy trzydziestu płyt nie jest to problem, ale co zrobić, gdy ta liczba dobija do dwóch, pięciu czy dziesięciu tysięcy? Kolejny regał z Ikei? Już piąty kupiony w przeciągu ostatniego roku? Dodatkowo rozwiązanie cyfrowe jest w stanie dostarczyć jakość wyraźnie przewyższającą możliwości płyty kompaktowej. Ale z drugiej strony... Wiecie już, do czego zmierzam, prawda? Wszystko ma swoje plusy i minusy, jednak statystyki mówią, że Compact Disc jest nośnikiem na wymarciu, a melomani opowiedzieli się za streamingiem. Potrzeba upraszczania sobie życia wtargnęła do świata muzyki nie tylko od strony software'u, ale wyraźnie zmieniła też obraz systemu stereo, jakiego chcemy używać w domu. Potężna wieża złożona z pięciu klocków, a do tego kolumny wielkości małej lodówki? Dajcie spokój, to było modne w czasach PRL-u. Dziś chcemy mieć wszystko w jednym, kompaktowym pudełeczku, do którego podłączone będą eleganckie, najlepiej stosunkowo nieduże głośniki na dizajnerskich podstawkach. Audiofile wciąż jarają się wzmacniaczami ważącymi kilkadziesiąt kilo i kablami wykonanymi z kosmicznych materiałów, ale normalni ludzie chcą mieć coś takiego jak NAD M10 V2. Czy to ma sens?

Ostatnie komentarze

  • as

    Muzyka cyfrowa nie ma duszy? Dusza to pewnie kawałek plastiku CD. Poza tym jest wiele płyt, których się w całości nie słucha.
    1
Zobacz inne komentarze

Rose RS201E

Rose RS201E

Kiedy na rynku pojawia się zupełnie nowy producent sprzętu stereo i niemal od razu robi się o nim głośno, staję się podejrzliwy. Często zupełnie niesłusznie, ale jednak jakiś wewnętrzny zgred każe mi sięgnąć głębiej do wrodzonych, całkiem zasobnych pokładów nieufności. Nie reaguję już na newsy o rewolucyjnych produktach i rozwiązaniach technicznych, bo w tej branży postęp kroczy powoli. Nawet naprawdę dobrym pomysłom trzeba dać kilka lat, aby zadomowiły się w systemach audiofilów. Nie dotyczy to jednak kilku rodzajów urządzeń - tych, które w całym łańcuchu odtwarzania dźwięku znajdują się najbliżej komputerów, smartfonów, routerów i szeroko pojętej infrastruktury sieciowej. Pięć lat różnicy między kolumnami lub wzmacniaczami to nic. Między streamerami lub wszechstronnymi systemami all-in-one - przepaść. Być może dlatego nowi gracze mają tu tak wiele do powiedzenia. Jeżeli tylko dysponują odpowiednio zaawansowaną technologią, mają pomysł na sprzęt, a do tego wiedzą, czego oczekują odbiorcy, mają szansę pogonić kota uznanym producentom, z których spora część nie nadąża za szybko zmieniającym się światem. Podczas gdy starzy wyjadacze zastanawiają się, czy wprowadzenie pierwszego w historii firmy odtwarzacza strumieniowego jest dobrym pomysłem, na arenie cyfrowej walki pojawiają się energiczni, postępowi i bardzo mocni zawodnicy. Obecnie najbardziej obiecującą gwiazdą tego turnieju jest Rose.

Audiolab 6000A Play

Audiolab 6000A Play

Centralnym elementem wysokiej klasy systemu stereo jest wzmacniacz. Tak było, tak jest i - mimo rosnącej popularności kolumn aktywnych - zapewne jeszcze długo tak będzie. Prawdopodobnie dlatego od pewnego momentu wzmacniacze zintegrowane zaczęły przejmować funkcje innych urządzeń. I nie mówię tu wcale o przetwornikach czy odtwarzaczach strumieniowych. Choć wielu audiofilów uważa, że idealny piecyk powinien mieć postać pudełka z dwoma pokrętłami i włącznikiem wydającym z siebie głośne "pstryk", normalnym użytkownikom taki minimalizm kojarzy się z problemami natury praktycznej. Moda na uzbrajanie wzmacniaczy w gniazda słuchawkowe, wejścia gramofonowe, regulatory barwy, wskaźniki wychyłowe i najróżniejsze (zazwyczaj niepotrzebne i nie używane ani razu) gniazda umożliwiające na przykład rozdzielenie funkcji przedwzmacniacza i końcówki mocy zaczęła się już dawno, dawno temu i zasadniczo trwa do dzisiaj. Ponieważ jednak zmieniły się potrzeby klientów, owo dodatkowe wyposażenie również jest już trochę inne. No bo komu potrzebne są dwie pętle magnetofonowe? Ale komplet wejść cyfrowych, dzięki którym do wzmacniacza podłączymy na przykład konsolę, dekoder czy telewizor - to już przyda się niejednemu melomanowi. Nikt nie twierdzi, że muzyki trzeba słuchać z telewizora, ale jeśli wzmacniacz i kolumny będziemy mogli wykorzystać w takiej sytuacji, odpadnie nam zakup soundbara. No, ale... Jeżeli nasza integra ma wejścia cyfrowe, to znaczy, że wewnątrz znajduje się DAC. Możliwe nawet, że zupełnie niezły. A stąd już tylko krok do eliminacji źródła jako takiego. Wystarczy wcisnąć do obudowy moduł łączności sieciowej, aby zamienić wzmacniacz w pełnoprawny system all-in-one. Właśnie takim urządzeniem jest Audiolab 6000A.

Primare PRE35 Prisma + A35.2

Primare PRE35 Prisma + A35.2

Audiofile cenią skandynawskich producentów elektroniki za wyjątkowe wyczucie w kwestii estetyki, dbałość o szczegóły, poszanowanie tradycyjnego rzemiosła i zamiłowanie do naturalnych materiałów. Istnieje jednak jeszcze jedna charakterystyczna dla północnoeuropejskich manufaktur cecha, którą niezwykle trudno jest zdefiniować jednym słowem. Roztropność, dojrzałość, zdrowy minimalizm, spokój w działaniu, połączenie pomysłowości i dojrzałości, chęci dążenia do nowoczesnych rozwiązań i zwykłej, ludzkiej potrzeby otaczania się tym, co znane, sprawdzone i bezpieczne. Skandynawowie potrafią przepięknie łączyć przeciwieństwa. Mogą jeździć elektrycznym autem, ale mieszkać w domu, który wybudowali i wyposażyli ich dziadkowie. Ilekroć podejmują się jakiegoś przedsięwzięcia, starają się wybiec w przyszłość i przeanalizować wszystko na spokojnie. Wolą dłużej pomyśleć, aby potem lepiej zrobić. Nie muszą koniecznie być pierwsi. Nie muszą być najwięksi. Dzięki swej wyjątkowej filozofii i tak mają na całym świecie wielu zwolenników. Aby się o tym przekonać, wystarczy zajrzeć do katalogu firmy Primare. Wybitne, ponadczasowe wzornictwo, skrajnie nowoczesne układy elektroniczne, czytelny podział na trzy poziomy jakościowe, możliwość upgrade'u dzięki konstrukcji modułowej, kompatybilność z różnymi usługami muzycznymi, własna aplikacja sterująca, autorska technologia wzmocnienia... Jeśli kiedyś komponenty tej marki lubiliśmy za audiofilskie brzmienie, nowoczesne wzornictwo i wysoką jakość wykonania, tak dziś podobnych argumentów Szwedzi dostarczają nam znacznie więcej.

Ostatnie komentarze

  • Krzysztof

    Ciekawe jak porównałby Pan brzmienie Primare'a z testowanym kiedyś Roksanem Oxygen?
    0
Zobacz inne komentarze

Leak Stereo 130 + CDT

Leak Stereo 130 + CDT

Każda firma specjalizująca się w produkcji wysokiej klasy sprzętu grającego lubi od czasu do czasu pochwalić się swoją historią. Wszystko jedno czy mamy do czynienia ze skromną manufakturą założoną piętnaście lat temu, czy może zachwycamy się jubileuszowym systemem japońskiego giganta świętującego sto dziesiątą rocznicę działalności. Jest jednak jeden warunek - aby firma mogła w ten czy inny sposób przypomnieć nam o swoim dorobku, musi istnieć. A to, nawet w przypadku przedsiębiorstw, które odniosły kiedyś ogromny sukces, wcale nie jest takie oczywiste. Życie bywa trudne, przewrotne i niesprawiedliwe. Niektórym oczywiście wydaje się, że prowadzenie takiej firmy jest bardzo proste. W ich mniemaniu wystarczy dbać o wysoką jakość produktów, a wszystko będzie dobrze. W rzeczywistości dochodzi do tego szereg innych czynników, na które nie zawsze mamy wpływ. Aktualna sytuacja na świecie jest tego najlepszym przykładem. Nawet najlepszym restauracjom, teatrom, galeriom handlowym i biurom podróży grozi bankructwo i to nie dlatego, że mają niesmaczne jedzenie, słabych aktorów, za mały parking lub zbyt drogie wycieczki. Abstrahując od problemów o zasięgu globalnym, można oferować klientom znakomite produkty lub usługi, ale wpaść w kłopoty przez zaniedbanie kwestii marketingu, używanie przestarzałych narzędzi i technologii, kiepską sieć dystrybucji lub inwestowanie największych pieniędzy wcale nie tam, gdzie trzeba. Historia zna wiele przypadków firm, które do upadku lub na skraj bankructwa doprowadziła wcale nie zbyt niska, ale zbyt wysoka jakość produktów. Przykładowo, można zaprojektować i zbudować samochód, który będzie skrajnie luksusowy i wykonany tak solidnie, że przebieg rzędu miliona kilometrów nie zrobi na nim żadnego wrażenia. Tylko kto za niego zapłaci? A jeśli chętni się znajdą, kiedy kupią następne auto?

Ostatnie komentarze

  • Ignacy z małej mieściny na Podlasiu

    Dziękuję, fajniutka recenzja! 10/10. Tego nam trzeba - stosunkowo tani i estetyczny sprzęt, który dobrze gra! Ciekawa koncepcja IAG, aby się tyko utrzymała.
    0
Zobacz inne komentarze

Waversa Systems WSlim LITE

Waversa Systems WSlim LITE

Znacie markę Waversa Systems? Jeśli nie, zupełnie się nie dziwię, bo do niedawna jej wyroby pozostawały tajemnicą również dla mnie. I prawdopodobnie nie dowiedziałbym się o nich, gdyby nie znani specjaliści od wynajdowania ciekawego, nietuzinkowego, mało znanego sprzętu audio oferującego świetne brzmienie - trzech przyjaciół prowadzących bydgoski salon Audio-Connect. Kiedy dostaję od nich kolejną przesyłkę, już wiem, że czeka mnie w najgorszym przypadku spotkanie z piękną, klasyczną elektroniką za przyzwoite pieniądze, a w najlepszym - możliwość opisania czegoś totalnie odlotowego, ekstremalnie audiofilskiego, a może nawet przełomowego. Tym razem dostałem i jedno, i drugie. Ale od początku... Waversa Systems to marka, która powstała w 2012 roku właściwie dla zabawy, pod skrzydłami znacznie większej i potężniejszej koreańskiej firmy zajmującej się produkcją kamer, podzespołów komputerowych i osprzętu elektronicznego, głównie do celów przemysłowych, medycznych i wojskowych. Jej założyciel, prywatnie oddany swojej pasji audiofil, postanowił wykorzystać możliwości techniczne i budżet rozwijanego od wielu lat przedsiębiorstwa, aby stworzyć kilka minimalistycznych, funkcjonalnych i wykonanych z niesamowitą precyzją komponentów audio. Dziś katalog firmy Waversa Systems (jej nazwa to połączenie słów "Wave" i "Versatile") jest niezwykle bogaty i zróżnicowany. Znajdziemy tu zarówno cyfrowe wzmacniacze zintegrowane, przetworniki, streamery i serwery, przedwzmacniacz gramofonowy i wzmacniacze słuchawkowe (w tym jeden przenośny), ale także cztery urządzenia zbudowane na lampach (przedwzmacniacz, monobloki, phono stage i - uwaga - DAC), dwa audiofilskie routery oraz system all-in-one. Właśnie ten ostatni trafił do naszej redakcji.

Marantz Model 30 + SACD 30n

Marantz Model 30 + SACD 30n

Zorganizowana na przełomie sierpnia i września premiera najnowszych komponentów stereofonicznych Marantza była jednym z najbardziej oczekiwanych wydarzeń tego roku. Choć przeprowadzono ją w formie wideokonferencji, firma dała zaproszonym dziennikarzom i dealerom do zrozumienia, że będzie to coś więcej niż prezentacja kolejnych urządzeń różniących się od swoich poprzedników kilkoma detalami. Sprawa była na tyle poważna, że Marantz poprosił wszystkich o podpisanie umowy poufności, co w przypadku tego typu konferencji jest niezwykle rzadką praktyką. Wystarczy przecież na samym początku określić embargo informacyjne i żaden poważny magazyn nie opublikuje newsa przed tą datą. Przedstawiciele japońskiego producenta musieli jednak dojść do wniosku, że w tym przypadku to nie wystarczy i wystosowali dokument napisany tak, jakby jego sygnatariusze mieli co najmniej poznać szczegóły planowanego ataku nuklearnego. W pierwszej chwili miałem ochotę wyrzucić tę umowę do kosza, ale polski dystrybutor Marantza zapewniał mnie, że warto. Po co wprowadzać taką atmosferę przed wideokonferencją, w trakcie której zaprezentowano sprzęt, który kilka dni później i tak zobaczyli wszyscy? Zastanawiałem się nad tym nawet wtedy, gdy już dołączyłem do wąskiego grona oglądających. Kiedy pokazano pierwsze zdjęcia opisywanego kompletu, wiedziałem już, że może on zwiastować przełom - pierwszą poważną zmianę od co najmniej kilkunastu lat. Nowe wzornictwo, nowa końcówka mocy, nowe elementy elektroniczne, a może i nowe podejście do funkcjonowania systemu hi-fi jako takiego. Czy faktycznie tak jest? Ani na podstawie zdjęć i filmów, ani krótkiego odsłuchu podczas spotkania zorganizowanego w siedzibie dystrybutora nie byłem w stanie tego ocenić. Dlatego Model 30 i SACD 30n trafiły do mnie na test.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audiomica Laboratory Consequence

Audiomica Laboratory Consequence

Ten moment przychodzi w życiu każdego audiofila. Kiedy pokombinujemy z kolumnami, wzmacniaczami i źródłami, a nasz system zaczyna grać naprawdę dobrze, zadajemy sobie pytanie, czy nie powinniśmy zainteresować się kablami....

Fezz Audio Titania MK2

Fezz Audio Titania MK2

W świecie sprzętu audio nietrudno o historie, które dobrze brzmią na papierze, ale po zderzeniu z rzeczywistością szybko tracą swój urok. Ktoś ma ciekawy pomysł, dobre zaplecze techniczne, wyrazistą wizję,...

Vienna Acoustics Mozart SE Signature

Vienna Acoustics Mozart SE Signature

W świecie kolumn głośnikowych są konstrukcje budzące respekt zaawansowanymi rozwiązaniami technicznymi i parametrami, a także takie, które nie wyglądają jak statek kosmiczny i nie wykorzystują materiałów rodem z filmów science...

Bannery boczne

Komentarze

Krzysztof
Miałem kiedyś jedne z tańszych kabli Audiomiki, głośnikowe Dolomit Reference i interkonekt Rhod Reference. Bardzo miło je wspominam, wspaniale dogadywały się z ...
Waldi
Niestety miałem ten wzmacniacz, mocno wycofane średnie tony (o dość średniej jakości), zmatowiona góra i słaba mikro dynamika. Jedynym silnym punktem jest bas. ...
Anonimowy Gość
Fakt braku Tidal Connect na starcie w moich oczach dyskwalifikuje każdy streamer - ten też.
Hipopotam
Mam ten gramofon jako drugi zapasowy. Po wymianie maty na gumowo-korkową i wkładki na AT160 z nową igłą microline gra świetnie. Oczywiście, przez zewnętrzny prz...
ktoś z branży
Hm, buda z okienkiem... ale masz rozrzut skojarzeń. Tak, Lem miał zdecydowanie rację.

Płyty

Megadeth - Megadeth

Megadeth - Megadeth

Megadeth nie jest zespołem, który trzeba komukolwiek przedstawiać, ale w tym przypadku warto zrobić wyjątek, bo mówimy o płycie mającej...

Newsy

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Nowości ze świata

  • Mission has expanded its compact 778 Series with the introduction of the 778CDT, a dedicated CD transport designed to complete the lineup alongside the 778X integrated amplifier and the recently announced 778S music streamer. The new model is aimed at...

  • Ferrum has introduced the Wandla GoldenSound Edition Gen 2, an updated version of its DAC and preamplifier platform developed in collaboration with GoldenSound. Building on the EISA award-winning Wandla architecture and the earlier GoldenSound Edition variant, the new model focuses...

  • Sheraton Stockholm is preparing to reopen in May after an extensive renovation programme that has already transformed all 463 guest rooms and is now moving into its final stage in the hotel's shared spaces. As part of that overhaul, the...

Prezentacje

Od zuchwałego pomysłu do światowego sukcesu - Meze Audio

Od zuchwałego pomysłu do światowego sukcesu - Meze Audio

W świecie sprzętu audio wiele legendarnych marek zaczynało od kolumn składanych z gotowych przetworników, wzmacniaczy lutowanych na kuchennym stole i czy kabli skręcanych podczas koncertów na żywo. W przypadku słuchawek taka historia brzmi mało prawdopodobnie. To znacznie bardziej wymagająca dziedzina, która zwykle pozostaje w rękach dużych koncernów - firm dysponujących...

Poradniki

Jak wybrać gramofon

Jak wybrać gramofon

Decyzja zapadła. Kupujemy gramofon. Wszyscy dookoła zachwycają się pięknym, analogowym dźwiękiem, więc decydujemy się na rozpoczęcie naszej winylowej wycieczki. A...

Listy

Galerie

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

Marantz 2130

Marantz 2130

Dziesiątki lat istnienia w branży audio zaowocowało setkami urządzeń, które do dziś fascynują swoim wyglądem oraz brzmieniem. Niestety jest pewien...

Słownik

Poprzedni Następny

DSP

Digital Signal Processing - po polsku skrót ten oznacza po prostu cyfrowe przetwarzanie sygnału i odnosi się do wszelkiego rodzaju cyfrowych operacji dokonywanych na sygnale muzycznym. Układy DSP są stosowane...

Cytaty

JonathanDavis.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.