Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Unitra ESG U310

Unitra ESG U310

Większość naszych czytelników pewnie zna markę Unitra - w czasach PRL-u nazwa ta była zarezerwowana dla Zjednoczenia Przemysłu Elektronicznego i Teletechnicznego i pod tą wspólną marką produkowane były różne urządzenia domowego audio. Gramofony były produkowane w Łodzi, w zakładach Fonica, należących do wspomnianego Zjednoczenia, a wielu z nas posiadało pewnie w swoich domowych "wieżach" takie modele, jak Artur, Adam czy Daniel. Na tle światowych producentów nie były to urządzenia zbyt dobrej jakości, ale po naszej stronie żelaznej kurtyny i tak były najlepsze. Po zmianie ustroju sprzedaż Foniki, jak i całej Unitry, spadła niemal do zera, a firma została zlikwidowana. Jednak sentyment do obu marek pozostał...

Obie odrodziły się obecnie jako rodzimi producenci urządzeń audio. Fonica skoncentrowała się na produkcji gramofonów, zaś pod marką Unitra powstał najpierw wzmacniacz lampowy Edward, kilka modeli słuchawek nawiązujących do stylistyki PRL-u, następnie zestawy głośnikowe, a obecnie wkroczono na teren gramofonowy z modelem ESG U310, który właśnie trafił do mnie do testu. Interesujące jest to, że obecna Unitra jest własnością firmy K-Consult, która w całym tym przedsięwzięciu pozostaje nieco w cieniu i z tego względu dość trudno jest uzyskać informacje na temat poszczególnych produktów. Właściwie nie ma nic poza informacjami dostępnymi na stronach internetowych, a te nie są zbyt obfite. Ale najważniejsza nie jest przecież sama firma, ani jej historia, lecz testowany produkt. Przejdźmy więc do meritum.

Unitra ESG U310

Wygląd i funkcjonalność

Unitra ESG U310 wyglądem nawiązuje nieco do dawnych produktów Foniki, a także do wzmacniacza Edward. Jest to prostokątna plinta z talerzem bliżej lewej krawędzi i ramieniem po prawej stronie. Rozmiar plinty powinien pozwolić na montaż ramion nawet dłuższych niż 10 cali, ale producent raczej nie przewiduje takich zmian w konstrukcji ponieważ plinta ma tylko jedno mocowanie dla dedykowanego ramienia. Front jest wykonany z aluminium i tak jak we wzmacniaczu Edward, został podzielony na trzy części. Z lewej strony umieszczono logo producenta, a z prawej - nazwę produktu. Gniazdo DIN dla kabla gramofonowego umieszczone jest w podstawie ramienia, a z tyłu pod plintą znajdziemy gniazdo zasilania oraz wyłącznik silnika ulokowany w pobliżu lewej krawędzi. Całość jest wsparta na dość wysokich nóżkach w formie stożka, zakończonych zamocowanymi na stałe podkładkami. Takie "zintegrowane kolce" są bardzo efektowne i całkiem funkcjonalne ponieważ nie trzeba za każdym razem ustawiać podkładek pod stożkami, jednak moim zdaniem optycznie nie do końca się to komponuje.

Procedura rozpakowywania i montażu ESG U310 jest dość skomplikowana - pod tym względem polska szlifierka przypomina raczej typowe gramofony ze średniej półki, niż proste modele budżetowe. Mamy do czynienia z urządzeniem dla lekko wtajemniczonych - fanów analogu, którzy będą wiedzieli co gdzie wchodzi i jak to wszystko poskładać. Do testu otrzymaliśmy pierwszy wyprodukowany egzemplarz, który prawdopodobnie nie miał jeszcze "docelowego" opakowania. Zabezpieczony był bardzo dobrze, jednak po wyjęciu wszystkich elementów stało się jasne, że przede wszystkim trzeba teraz wyczyścić je wszystkie z kurzu i drobinek styropianu. Montaż paska napędowego czy ramienia przebiega raczej normalnie, jednak producent dorzucił do kompletu również strzykawkę ze smarem do łożyska i tutaj wymagana będzie już odrobina cierpliwości oraz umiaru. Zmontowany, gotowy do pracy gramofon prezentuje się naprawdę dobrze. Producent nie zapomniał nawet o takim drobiazgu, jak pokrywa przeciwkurzowa zasłaniająca talerz i ramię. U konkurencji za takie przyjemności trzeba dopłacić i to nieraz całkiem sporo. Na temat funkcjonalności trudno mi się rozpisywać - chyba każdy miłośnik czarnych krążków wie, jak obsłużyć takie urządzenie, a w przypadku Unitry nie ma żadnych niespodzianek.

Unitra ESG U310

Brzmienie

Gramofon Unitra jest dostarczany jako całość, z ramieniem i wkładką. Niestety księgowość firmy trochę za mocno ograniczyła wydatki na ten ostatni element. W tej sytuacji rekomendowałbym raczej sprzedaż gramofonu bez wkładki, z niższą ceną, lub zaproponowanie droższego, ale ciekawszego produktu. Moim zdaniem fabryczna wkładka ogranicza możliwości tego gramofonu. Zdecydowałem się jednak opisać brzmienie w dostarczonej konfiguracji i dopiero na koniec zrobić próbę z lepszą wkładką, ponieważ nie dysponując fabrycznym szablonem, ewentualny błąd ustawienia mógłby wpłynąć na moją ocenę.

Brzmienie Unitry jest równie solidne, jak jej wygląd. Można powiedzieć, że miłośnicy czarnych krążków nie powinni być zawiedzeni. Mamy gęsty, dość ciepły dźwięk, który często opisywany jest jako analogowy. Barwy instrumentów przekazywane są poprawnie, mamy też solidną scenę dźwiękową. Sama przestrzeń nie imponuje wielkością, ale źródła pozorne są dobrze lokalizowane, choć pociągnięte grubą kreską. Nadspodziewanie precyzyjna jest także gradacja planów.

Chyba najlepiej przedstawionym pasmem, w całości odbioru, jest bas. Ma odpowiednią potęgę, schodzi nisko i nie popada w tryb mruczącego misia, bez kontroli i konturu. Ma też przyjemną dla ucha barwę, dlatego świetnie słucha się utworów jazzowych zbudowanych na kontrabasie czy wszelakich mniej lub bardziej syntetycznych basowych wynalazków znalezionych na płytach z muzyką elektroniczną. Bas stanowi też świetny fundament dla średnicy, która jest jakby jego przedłużeniem. Nie ma bowiem żadnej wyczuwalnej graniczy pomiędzy tymi pasmami, średnica jest równie gęsta i przyjemna jak dół pasma. Trochę brakuje jednak rozdzielczości w tym zakresie, bowiem część niuansów, które znam słuchając swojego gramofonu, rozpoznawałem jedynie dlatego, że wiem, że powinny tam być, a nie dlatego że Unitra je pokazała.

Wysokie tony były tym elementem brzmienia, który najmniej mi podpasował w fabrycznej konfiguracji. Były trochę wycofane i pozbawione blasku. Wpisywały się jednak w koncepcję brzmienia prezentowaną przez ten gramofon - wszystkie słuchane płyty brzmiały miło, przyjemnie i analogowo. Myślę, że gdyby ESG U310 trafił do jasnego systemu, taki efekt byłby bardzo pożądany i pewnie udałoby się wydobyc jeszcze więcej analogowego czaru z muzyki.

Jak wspomniałem, powyższy opis dotyczy zestawu z wkładką Ortofona, ale postanowiłem sprawdzić jak Unitra zachowa się z czymś nieco lepszym. Do testu wydłubałem z kartonika zapasową wkładkę MC, stosunkowo niedrogą, a do tego już nieprodukowaną. Myślę jednak, że ten aneks pozwoli Państwu na właściwszą ocenę testowanego urządzenia. Założenie na ramię mojej zapasowej wkładki Benz Micro MC20 E2 zdecydowanie poprawiło brzmienie praktycznie w każdym jego aspekcie. Idąc tropem opisanym powyżej, zacznę od basu. Otóż zdecydowanie poprawiła się jego faktura i wypełnienie. Nie schodził głębiej, ale był lepiej zróżnicowany i dokładniejszy. Są to cechy, które często przypisujemy nieodprzęgniętym gramofonom, takim jak ESG U310, i w tym przypadku się to potwierdziło. Idąc w górę pasma znacząco poprawiła się rozdzielczość średnicy. W końcu słychać było bogactwo analogowych smaczków i barw. Każdy instrument na tym zyskał. Najwięcej jednak zyskała góra pasma - dociągnęła do reszty podzakresów pod względem jakości. Pojawiła się większa dźwięczność i rozdzielczość, a góra przestała chować się w tle. Przełożyło się to też na scenę, która zyskała na jakości pozycjonowania muzyków oraz ilości obecnego na niej powietrza.

Nie będę się rozwodził nad każdą przesłuchaną płytą, a dzięki temu, że gramofon spędził u mnie sporo czasu, była ich cała sterta. Powiem tylko, że jak słuchałem nowego remastera "Face Value" Phila Collinsa, tłoczonego z połową prędkości, aż nie chciałem żeby płyta się skończyła i przesłuchałem ją kilka razy z rzędu. Unitra oddała całą magię i czar czarnej płyty. A to jest najważniejsze w całej tej audiofilskiej zabawie - mieć przyjemność ze słuchania - i to z polskim gramofonem otrzymamy. Szczególnie, jeśli pokusimy się o zmianę wkładki.

Unitra ESG U310

Budowa i parametry

Jak na gramofon przystało, produkt Unitry przychodzi do nas w dość dużym pudle w postaci rozłożonej. Na szczęście do urządzenia dołączona jest instrukcja montażu, a i sam montaż nie jest zbyt trudny. Osobno dostajemy plintę z talerzem pośrednim i silnikiem, talerz i ramię z założoną już wkładką. Nie wiem z jakiego materiału wykonano plintę, z zewnątrz wygląda na metalową. Talerzyk pośredni, napędzany płaskim paskiem jest plastikowy, a talerz główny wykonano z aluminium. Ramię gramofonu jest nietypowe - to własna konstrukcja Unitry, z zawieszeniem kardanowym i rurką wyglądającą na karbonową. Warto wspomnieć, że długość tego ramienia jest rzadko spotykana - 10 cali. Dodatkiem do całości jest kabel DIN-RCA oraz zasilacz wtyczkowy do silnika.

Silnik zamontowany jest w plincie w taki sposób, że po założeniu talerza chowa się pod nim. Może to sprawiać pewną trudność podczas zmiany prędkości obrotowej - następuje to bowiem przez przełożenie paska napędowego na drugą pozycję na ośce silnika. Sam talerz waży dwa i pół kilograma. Nie jest to może wartość wyczynowa, ale powinno wystarczyć do zachowania odpowiedniej równomierności obrotów. Założenie talerza na szpindel jest proste, trudniej go zdjąć - trzeba uzbroić się w cierpliwość i delikatnie poruszając na boki powinno się to udać. Uzupełnieniem talerza jest dość gruba filcowa mata. Sugeruję dodanie do zestawu docisku - ja korzystałem z zakręcanego docisku Michella, którego używam w swoim gramofonie. Jego wpływ na brzmienie był jak najbardziej korzystny.

Zdecydowanie najciekawszym elementem opisywanego gramofonu jest ramię. Ponieważ nie mam zbyt wiele informacji na jego temat, część opisu będzie domysłem, bazującym na oględzinach. Proszę więc o wyrozumiałość jeśli popełnię jakieś błędy. Otóż ramię jest zawieszone na łożyskowaniu kardanowym, z rurką karbonową. Główka jest zamontowana do rurki ramienia przy pomocy śruby - przypomina to trochę rozwiązania Clearaudio. Ciekawy jest sposób wyprowadzenia sygnału dźwiękowego z ramienia - druciki idące od główki wychodzą na zewnątrz ramienia od góry, otworem nawierconym za zawieszeniem i przed przeciwwagą, a następnie prowadzą do gniazda DIN umieszczonego poniżej. Gniazdo umieszczono pod kątem, co ułatwia podpięcie kabla. Należy jednak zwrócić uwagę na położenie drucików sygnałowych. Ich nieprawidłowe ułożenie może zablokować ruch ramienia. Anti-skating jest bardzo prosty - to ciężarek zawieszony na żyłce - podobnie jak w ramionach Pro-Jecta. Ramię ma opcję regulacji VTA - przy pomocy imbusowej śrubki możemy regulować wysokość uniesienia ramienia nad plintą. Niestety mam wrażenie zbytniego ograniczenia ruchu w dół (to znaczy - opuszczenia zawieszenia ramienia) co ogranicza funkcjonalność tego rozwiązania. Dodatkowo nie znalazłem w pudle szablonu do instalacji wkładki, co przy nietypowym ramieniu jest pewnym niedopatrzeniem - chyba że taki szablon był, a zapodział się podczas wcześniejszych odsłuchów. Fabryczna wkładka to Ortofon 2M Red - prosta i tania wkładka typu MM.

Konfiguracja

Michell Gyro SE, Jelco 750D, Dynavector DV-20X2 L, Lyra Dorian, HP Thin Client (Win XP + Foobar2000/JRiver), B&W 804S, Linn Unidisk 1.1, Hegel HD25, iFi Audio iDAC Micro, Manley Shrimp, Linn Akurate A2200, Linn Silver, Linn Black, Mogami Pure Resolution, Ultralink Audiophile Mk II, Gigawatt PF-2, Gigawatt PF-1, Enerr Holograph Hybrid, Gigawatt LC-2 mkII, Gigawatt LC-2, Gigawatt LC-1 mkII, Audionova Starpower mkII, Monster Cable 250DCX, Vovox Vocalis, AKG K142HD, AKG K619, Pro-Ject Headbox.

Unitra ESG U310

Werdykt

Unitra ESG U310 to dobry i ciekawy gramofon, który z całą pewnością zasługuje na uwagę. Szczególnie jeśli chcemy wydobyć z czarnych płyt to, za co najbardziej je kochamy - gęste, analogowe, przyjemne brzmienie. Polski gramofon może nie łamie stereotypów, ale potrafi sprawić wiele radości, a jego pancerna konstrukcja daje nadzieje na długie i bezproblemowe użytkowanie. Jedynym minusem jest zbyt tania wkładka zamontowana w standardzie. Maszyna tej klasy aż prosi się o lepszą wkładkę, więc Ortofona 2M Red sugeruję potraktować jako opcję startową - akurat na początek zabawy i zaostrzenie apetytu na coś lepszego.

Dane techniczne

Typ gramofonu: Nieodprzęgnięty, mass-loader
Masa talerza: 2,5 kg
Długość ramienia: 10 cali
Napięcie wyjściowe: 5,5 mV
Balans kanałów: 1,5 dB
Separacja kanałów: 22 dB
Pasmo przenoszenia: 20 Hz - 22 kHz
Podatność dynamiczna: 20 µm/mN
Typ igły: eliptyczna
Zakres nacisku: 1,6 - 2,0 g (16-20 mN)
Rekomendowany nacisk: 1,8 g (18 mN)
Rekomendowana rezystancja przedwzmacniacza: 47 kOm
Rekomendowana kapacytancja przedwzmacniacza: 150-300 pF
Masa wkładki: 7,2 g
Cena: 4750 zł

Sprzęt do testu dostarczył salon Audiopolis.

Zdjęcia: Małgorzata Karasińska, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga5Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga3Rownowaga3RownowagaStop

Dynamika
Poziomy5

Rozdzielczość
Poziomy5

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy5

Spójność
Poziomy7

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo1

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy7

Funkcjonalność
Poziomy8

Cena
Poziomy6


Komentarze (7)

  • emceel

    Znacznie lepiej prezentowałby sie ten gramofon z klasyczną pokrywą, a nie z tym dizajnerskim niefunkconalnym czymś. Plus za obecność na rynku, minus za cenę.

    2
  • kinky

    Nie wart więcej niż 1500 zł.

    0
  • Tomek

    Niestety, ale Daniel po lekkim tuningu:
    1. Wygląda o niebo lepiej
    2. Brzmi równie dobrze
    3. Jest pełnym automatem na sensorach, a nie jak ten manual - brrr...

    0
  • Melonek

    Mogli namalować te kostki od stroboskopu no i ta pokrywa to porażka, zaczepiasz niechcący czymkolwiek i nie osłoni ramienia.

    0
  • Adam

    Niestety, cena nieadekwatna do możliwości. Tak, jak mój przedmówca, mam dwa gramofony Danie l- pełne automaty po renowacji, kalibracji z wkładkami AT95E. Daniel ma magię, solidność budowy i ponadczasowy czar i urok. Notabene, jest też dobra lokatą kapitału, bo ceny tylko rosną. Poza tym, w Danielu zawieszenie talerza i ramienia na sprężynach powoduje odseparowanie od zakłóceń i wibracji. Za te pieniądze, kupiłbym dobrze odrestaurowanego Daniela z w/w wkładką i odpuściłem sobie nowe "wynalazki"- nigdy nie dogonią Daniela, niestety.

    0
  • Andrzej

    Super, że się pojawiła firma Unitra. Dość sentymentalne tworzy wspomnienia. Niestety brak jakichkolwiek informacji technicznych dotyczących samego gramofonu. Te podane dotyczą wkładki. Cena bardzo wysoka jak na produkt o którym niewiele wiemy. I ten brak przełącznika obrotów.. To duży minus.

    0
  • Adam GS 420

    Ta Unitra to tylko naklejka, montownia czy projekt od A do Z polski?

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Od toroidów do wzmacniaczy marzeń - Fezz Audio

Od toroidów do wzmacniaczy marzeń - Fezz Audio

Gdyby ktoś powiedział, że siedziba jednej z najciekawszych i najszybciej rozwijających się firm produkujących wzmacniacze lampowe i podzespoły do sprzętu hi-fi nie mieści się w Monachium, Glasgow czy Tokio, ale w maleńkiej wsi pod Białymstokiem, wielu audiofilów uniosłoby brwi. W końcu to samo serce Podlasia, które w Polsce uważane jest...

Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Styl skandynawski to jedno z najbardziej rozpoznawalnych zjawisk we współczesnym wzornictwie. Często bywa opisywany tak, jakby był gotowym schematem - zestawem zasad, które można odtworzyć w dowolnym miejscu na świecie. Wystarczy tylko połączyć jasne drewno, białe ściany, kilka prostych form, odrobinę tekstyliów, rośliny w ceramicznej doniczce i gotowe. W rzeczywistości...

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

Melomani potrafią godzinami zasłuchiwać się w ulubionych płytach, śledząc najdrobniejsze niuanse ich realizacji i różnice między poszczególnymi wydaniami. Audiofile z obsesyjną dokładnością porównują brzmienie różnych DAC-ów, lamp i przewodów z czystego srebra - wszystko po to, by zbliżyć się do tego, co określają jako "prawdę nagrania" lub "dźwięk jak na...

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut nie był przypadkowym wejściem w świat audio, lecz przedsięwzięciem realizowanym przez zespół doświadczonych specjalistów - inżynierów i menedżerów, którzy pracowali już przez dekady przy wysoce zaawansowanych projektach w obrębie przetworników,...

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który nikogo już nie zabierze?

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który…

Na pewne rzeczy w życiu czeka się tak długo, że człowiek zaczyna wątpić, czy w ogóle dożyje ich spełnienia. Jedni latami wypatrują nowej płyty ulubionego zespołu, inni odliczają dni do kolejnego sezonu ukochanego serialu, a audiofile? Cóż, oni od niemal dekady czekali, aż Spotify wreszcie wprowadzi streaming w bezstratnej jakości....

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Pylon Audio Jade 10

Pylon Audio Jade 10

Polska - jednym kojarzy się z górami, jeziorami i lasami, burzliwą historią, pięknymi miastami, pierogami, kiełbasą i gołąbkami, dla innych jest natomiast krajem nowoczesnym, przedsiębiorczym, pełnym energii i ludzi, którzy...

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....

FiiO FT7

FiiO FT7

Niektóre firmy wchodzą do świata hi-fi frontowymi drzwiami, budując swoją legendę przez dekady wokół kilku wysokiej klasy wzmacniaczy, kolumn albo gramofonów, a potem ostrożnie poszerzając katalog o kolejne segmenty. Inne...

Bannery boczne

Komentarze

Bogdan
Byłem w MP3 Store na odsłuchu nastawiony, że chyba je kupię. Można by je wziąć dla samego wyglądu... śliczne są. Fakt - ten pomarańczowy kapsel tam nie pasuje, ...
stereolife
@Artur - To jest raczej uzależnione od źródła. Jeżeli odtwarzacz ma konstrukcję symetryczną, prawdopodobnie warto będzie sprawdzić, czy połączenie XLR okaże się...
Mary
A jakie to modele? Bo mnie interesuje ten temat...
słuchacz
@Artur - Trzeba to sprawdzić na słuch i nie instalować w ciemno. Niestety znakomita większość wzmacniaczy z wejściami zbalansowanymi (obojętne, tranzystor czy l...
Marcin
Jako były posiadacz Charybdis podpisuję się pod całym testem recenzji. Już wkrótce naprawię swój błąd i powrócę do nich ;) Nie słyszałem obiektywnie nic co grał...

Płyty

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Neurosis - An Undying Love For A Burning World

Kiedy opisywałem "Fires Within Fires", uznałem ten album za rozczarowanie. Był dla mnie za krótki, przez co sprawiał wrażenie niedopowiedzianego,...

Newsy

Tech Corner

Najbardziej obiecujące i rewolucyjne formaty audio, które nie przetrwały próby czasu

Najbardziej obiecujące i rewolucyjne formaty audio, które nie przetrwały próby…

Przez wieki jedynym sposobem na delektowanie się muzyką było udanie się osobiście na koncert, recital lub jakiś mniejszy występ. Oczywiście zwykłemu zjadaczowi chleba nie dane było usłyszeć niczego oprócz karczemnych zespołów biesiadnych. Na takie ekscesy jak pełnoprawny koncert w operze, teatrze lub sali koncertowej pozwolić sobie mogli jedynie najbardziej zamożni,...

Prezentacje

Od zuchwałego pomysłu do światowego sukcesu - Meze Audio

Od zuchwałego pomysłu do światowego sukcesu - Meze Audio

W świecie sprzętu audio wiele legendarnych marek zaczynało od kolumn składanych z gotowych przetworników, wzmacniaczy lutowanych na kuchennym stole i czy kabli skręcanych podczas koncertów na żywo. W przypadku słuchawek taka historia brzmi mało prawdopodobnie. To znacznie bardziej wymagająca dziedzina, która zwykle pozostaje w rękach dużych koncernów - firm dysponujących...

Poradniki

Wszystko o phono stage'ach

Wszystko o phono stage'ach

W odróżnieniu od odtwarzaczy płyt kompaktowych, streamerów, tunerów czy magnetofonów, gramofon jest bardzo specyficznym źródłem dźwięku. Mimo wysiłków producentów zmierzających...

Listy

Galerie

Dyskografie

Gentle Giant - W szklanym domu

Gentle Giant - W szklanym domu

Przyjęło się mówić o wielkiej szóstce rocka progresywnego. W skład jej wchodzą zespoły Pink Floyd, King Crimson, Genesis, Yes, Jethro...

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

MPMan F10

MPMan F10

Przeglądając nasz dział Vintage czytelnik mógłby odnieść wrażenie, że historia audio jest pisana tylko przez stare gramofony, wzmacniacze i kolumny...

Słownik

Poprzedni Następny

Air Motion Transformer

AMT to typ przetwornika elektroakustycznego, którego konstrukcja przypomina głośniki wstęgowe. W odróżnieniu od klasycznych wstęg poruszających się w polu magnetycznym do przodu i do tyłu, tutaj membrana jest ukształtowana w...

Cytaty

TheodorFontane.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.