Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Audiolab 8200CDQ

Audiolab 8200CDQ

Historia Audiolaba, firmy założonej w 1969 roku w Wielkiej Brytanii przez Philipa Swifta i Dereka Scotlanda to przykład marki, której wykupienie przez chińskiego inwestora wyszło na dobre. W latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku firma odnosiła sukcesy na rynku budżetowego sprzętu audio, a potem popadła w kłopoty. Nie pomogło jej przejęcie przez McLarena, zmiana nazwy na TAG McLaren i związana z tym podwyżka cen. Dopiero w 2005 roku koncern IAG wykupił markę, przywrócił jej pierwotną nazwę i dawną świetność. Obecnie serią 8200 oraz przetwornikami M-DAC Audiolab zdobywa serca użytkowników. Seria 8200 obejmuje pełen asortyment sprzęt stereo od odtwarzaczy CD aż do wzmacniaczy dzielonych. Dodatkowo firma weszła na rynek kina domowego wprowadzając procesor dźwięku 8200AP oraz dedykowaną mu końcówkę mocy 8200X7. Ciekawie prezentują się też dwukanałowe końcówki mocy i monobloki.

W obu modelach odtwarzaczy CD jest możliwość podpięcia komputera jako źródła dźwięku, co zwiększa uniwersalność tych urządzeń. Bardzo obiecująco prezentuje się tu 8200CDQ. Właściwie trudno go opisywać jako zwykły odtwarzacz płyt kompaktowych, ponieważ nie dość, że umożliwia on podłączenie komputera, to również może służyć jako przedwzmacniacz. Możemy więc podpiąć ten klocek bezpośrednio do końcówki mocy. Jak nazwać taką hybrydę? Nie mam pojęcia, ale wiem, że taka koncepcja bardzo mi się podoba. Takie urządzenie to prawdziwy kombajn, który już za samą funkcjonalność powinien być chwalony pod niebiosa. Ale nie dajmy się ponieść emocjom i przyjrzyjmy mu się dokładnie.

Audiolab 8200CDQ

Wygląd i funkcjonalność

Urządzenie dostarczane jest do użytkownika wraz z pilotem, kablem zasilającym oraz dwiema broszurami - po angielsku i po polsku. Merytorycznie polska wersja niczym się nie różni od oryginalnej, wszystkie funkcje odtwarzacza oraz sposób podłączenia do innych komponentów, w tym do komputera są opisane jasno i przejrzyście. Dodatkowo otrzymujemy poradnik jak skonfigurować Foobara 2000 oraz sterownik ASIO4ALL. Po przeprowadzeniu tych operacji okazuje się, że możemy sterować playlistą w Foobarze za pomocą pilota od naszego Audiolaba. A zatem koniec z bieganiem do komputera i machaniem myszką - super.

8200CDQ jest niewysokim urządzeniem dostępnym w dwóch kolorach - srebrnym i czarnym. Powszechna jest opinia, że urządzenia tej firmy lepiej prezentują się w sreberku, ale bardziej przypadła mi do gustu wersja czarna. Przód jest wykonany ze szczotkowanego aluminium. Po lewej stronie umieszczono cieniutką szufladę na płyty, obok niej znajduje się gniazdo słuchawkowe oraz niewielki, dwuwierszowy wyświetlacz, który można przełączyć na jednowierszowy tryb dużych znaków, co poprawia czytelność. Display można również wyłączyć lub zmienić jego jasność w ośmiu krokach. Dalej umieszczono dziesięć okrągłych klawiszy do sterowania podstawowymi funkcjami odtwarzacza oraz poruszaniu się po menu. Na prawym brzegu płyty frontowej znajduje się główny wyłącznik, całkowicie odcinający zasilanie (nie jest to tryb standby).

Spójrzmy teraz na jego tylną ściankę. W przypadku zwykłego odtwarzacza powinniśmy tu znaleźć wyjścia sygnału analogowego, wtyk do podłączenia kabla zasilającego i może wyjście cyfrowe. A tutaj? Tu mamy tłok jak we wzmacniaczu. Zaczynając od lewej strony mamy tu gniazdo zasilające zintegrowane z bezpiecznikiem, zespół gniazd RCA i XLR prawego kanału oraz sekcję wejść analogowych. Mamy możliwość podłączenia trzech różnych urządzeń opisanych jako tuner, video i aux. W moim przypadku był to tuner, magnetofon i preamp gramofonowy. Gniazda są złocone, ale gorsze niż gniazda wyjściowe. Poza tym są ustawione dość ciasno i podłączenie grubszych interkonektów może być kłopotliwe. Za sekcją wejść zamontowano następny zespół gniazd RCA i XLR, tym razem dla kanału lewego. Do dyspozycji mamy jeszcze gniazda IR, które umożliwiają sterowanie systemem za pomocą jednego pilota.

W części cyfrowej mamy złocone gniazdo USB typu B pozwalające na podłączenie komputera, zarówno w celu odtwarzania plików muzycznych, jak i aktualizacji oprogramowania naszej maszyny. Są tu także dwa wyjścia cyfrowe - koaksjalne i optyczne, pozwalające na podłączenie zewnętrznego przetwornika. Co ciekawe, wyjścia cyfrowe działają tylko dla funkcji odtwarzania płyt CD, nie można za ich pośrednictwem "wypuścić" dalej sygnału z komputera. Jeśli natomiast zechcemy wykorzystać Audiolaba jako klasyczny DAC, do dyspozycji mamy az cztery wejścia cyfrowe. Na tylnej ściance znajdziemy jeszcze gniazda wyzwalacza pozwalające na włączanie i wyłączanie innych urządzeń wyposażonych w tę funkcję. Co ciekawe, oba gniazda są programowalne, ale gniazdo A jest opisane jako główne, a gniazdo B jako pomocnicze. Wyzwalacz główny oraz dodatkowy można ustawić jako zawsze włączony, wyłączony przy podłączonych słuchawkach lub przy wyciszeniu playera, albo wyłączony w obu przypadkach. Dodatkowo wyzwalacz B może po prostu powielać stan gniazda A. Uff...

Sporo tego, prawda? Ale możliwości 8200CDQ nie kończą się na gniazdach. Na pokładzie mamy przecież odtwarzacz płyt, DAC z możliwością podpięcia komputera i przedwzmacniacz. Sam przedwzmacniacz może pracować w dwóch trybach - analogowym i cyfrowym. A co, gdy nie potrzebujemy preampu? Można go wyłączyć, ustawiając stały poziom sygnału na wyjściu analogowym i to na dodatek w dwóch trybach. Standardowy daje na wyjściu napięcie 2 V (raczej standardowa wartość), natomiast w trybie podwyższonym odtwarzacz będzie grał o 3 dB głośniej, dając napięcie 2,8 V. Mimo odłączenia funkcji pre, dalej mamy możliwość wykorzystania wejść analogowych i wykorzystania 8200CDQ jako selektora źródeł. Właściwość tę docenią miłośnicy słuchawek, ponieważ znakomita większość wzmacniaczy słuchawkowych posiada tylko jedno wejście. Posiadanie odtwarzacza płyt CD, gramofonu i magnetofonu - jak chociażby w moim przypadku - oznacza albo przepinanie kabelków albo wykorzystanie jakiegoś zwykłego wzmacniacza do wpięcia wszystkich źródeł i korzystanie z pętli magnetofonowej do podłączenia wzmacniacza słuchawkowego. Jedno i drugie rozwiązanie jest bardzo niepraktyczne. Dlatego muszę przyznać, że Audiolab od razu mnie kupił. Dla właścicieli rozbudowanych systemów jest to świetne rozwiązanie. Jak widać 8200CDQ to bardzo wydajny kombajn audio, który potrafi znacznie więcej niż zwykły cedek. Jednocześnie nie jest śmieszną zabawką, która niby ma w sobie wszystko, a tak naprawdę do niczego się nie nadaje. Funkcjonalność na szóstkę.

Audiolab 8200CDQ

Brzmienie

Po rozpakowaniu Audiolaba i podłączeniu go do swojego systemu dałem mu kilka dni na dotarcie i oswojenie się z nowym miejscem. Owszem, słuchałem na nim muzyki, ale stanowiła ona raczej tło do czytania czy też surfowania po Internecie. W końcu jednak wziąłem słuchawki, odstawiłem wszystko na bok i spędziłem trochę czasu delektując się dźwiękiem płynącym z urządzenia. Na pierwszy ogień poszedł „Sin” Grzecha Piotrowskiego, gdzie od pierwszego utworu zwraca uwagę bardzo dobra separacja instrumentów. Czy to saksofon, czy gitara lub perkusja - wszystko ma swoje miejsce aby zarówno zabrzmieć, jak i wybrzmieć. Doskonale słychać to chociażby w utworze „Neverland”. Muzyczne, przestrzenne plamy z instrumentów elektronicznych tworzą zmysłowe tło, które naprawdę brzmi tam, gdzie powinno. Lokalizacja poszczególnych źródeł dźwięku i ich rozmieszczenie każą wręcz zatopić się w płynącej muzyce. Zmieniam krążek. Pora na gigantów symfonicznego metalu - Therion i ich kapitalny album „Sirius B”. Rozpoczyna się gitarowy maraton napędzany operowymi głosami i symfonicznym rozmachem. Przynajmniej miałem nadzieję, że to usłyszę. Niestety, tutaj materiał zabrzmiał trochę płasko i nijako. Spodziewałem się większej przestrzeni i dynamiki. Może to wina nagrania? Czyżby nasz Audiolab miał się okazać analityczną bestią dzielącą płyty na dobrze i źle nagrane? Oby nie, bo osobiście wolę rozkoszować się muzyką niż dumać nad jakością samej realizacji.

Wracam na spokojniejsze wody i wrzucam klasyków elektroniki z tak siedemdziesiątych - Tangerine Dream. Wznoszę się na niebywałą wysokość, bo aż do stratosfery. Kto wie, ten zrozumie;-) I tam wróciła radość słuchania. Delikatne klimaty rozlały się syntetyczną przestrzenią, zachwycając stereofonią. Rozkoszując się wspaniałościami sączącymi się do uszu, wciąż nie dawał mi spokoju incydent z Therionem. Postanowiłem wrócić na moment do podobnej muzyki - power metalowego Edguy’a. W szufladzie wylądowała płyta „Age of the Joker” i powiem szczerze, że moc wbiła mnie w fotel. Tego właśnie chciałem, na to czekałem! Dynamika, szybkość i stereofonia - tak w kilku słowach można opisać to, co się działo w słuchawkach. Podobne odczucia miałem przy odtwarzaniu muzyki z komputera podłączonego przez złącze USB. Tutaj już jednak nie może być mowy o słuchaniu plików skompresowanych. To męczy i drażni ucho. Odsłuch FLAC-ów to już inna para kaloszy. Tutaj, mimo pewnych ograniczeń w stosunku do muzyki płynącej z CD, wraca radość słuchania.

Żongluję płytami, zachwycam się dynamiką i stereofonią, ale jaki jest charakter dźwięku samego odtwarzacza, co się dzieje na przykład z pasmem przenoszenia? Na razie nic o tym nie napisałem, bo zastanawiając się jak ująć to w słowa, doszedłem do wniosku, że 8200CDQ jest urządzeniem całkowicie neutralnym. Jeśli chodzi o równowagę tonalną, jest to źródło płaskie jak stół. Nie udało mi się usłyszeć podbicia jakiegoś fragmentu pasma i zastanawiam się czy to źle, czy niedobrze. Czy mamy do czynienia ze źródłem transparentnym, nie wnoszącym od siebie żadnego rozpoznawalnego charakteru? Poniekąd tak, ale nie powiedziałbym, że Audiolab jest źródłem o nijakim brzmieniu. Jego opanowanie może z początku wydawać się wadą, ale obcując z tym źródłem przez dłuższy czas odkryjemy plusy takiego podejścia do muzyki. 8200CDQ gra to, co dostanie i nie bawi się w „naprawianie” muzyki po swojemu. Spójność, harmonia i odrobina analityczności, która jednak może trochę przetrzepać płytotekę i sprawić, że do niektórych pozycji będę już wracał rzadziej. Ale coś za coś. Nie wszystko musi brzmieć dobrze i niekoniecznie jest to wina urządzenia. Mnie na przykład bardzo się to spodobało.

Audiolab 8200CDQ

Budowa i parametry

Audiolab 8200CDQ to odtwarzacz płyt kompaktowych z przetwornikiem cyfrowo-analogowym i przedwzmacniaczem. Oprócz komputera można do niego podłączyć cztery źródła cyfrowe oraz trzy analogowe. Jeśli chodzi o wyjścia analogowe, do wyboru mamy gniazda niezbalansowane (RCA) i zbalansowane (XLR). Sygnał płynący z płyty oraz ze złącza USB jest poddawany nadpróbkowaniu, a obsługa USB jest asynchroniczna z możliwością sterowania poprzez HID. Wejścia cyfrowe, zarówno SPDIF jak i optyczne, pozwalają na odtworzenie sygnału o parametrach do 24 bit/96 kHz. Przedwzmacniacz może pracować w trybie cyfrowym i analogowym, można go też całkowicie wyłączyć pozostawiając możliwość używania 8200CDQ jako selektora źródeł analogowych.

Sercem urządzenia jest referencyjny 32-bitowy układ Sabre32 ESS9018 oparty na opatentowanej przez ESS architekturze Hypersteam pozwalającej na - jak napisano w instrukcji - optymalną ciągłą odpowiedź i tłumienie nierównomierności i niedoskonałości dynamicznej odpowiedzi. Układ jest stosowany w o wiele droższych konstrukcjach i zyskał sobie miano przetwornika o bardzo dobrych parametrach i właściwościach sonicznych. Poza samymi możliwościami przetwornika, Audiolab posiada siedem różnych filtrów cyfrowych umożliwiających zmianę charakteru brzmienia odtwarzanej muzyki. Wszystkie te cuda napędzają 34 regulowane zasilacze z których 14 jest niskoszumowych z filtracją LC oraz RF. W sumie w sekcji zasilaczy pracują kondensatory o łącznej pojemności prawie 250000 µF. Takiego wyniku nie powstydziłby się niejeden wzmacniacz.

Audiolab 8200CDQ

Konfiguracja

Urządzenie pracowało ze wzmacniaczem słuchawkowym Edgar SH-1, podłączonym interkonektem Nameless Black Classic Line mkII. Ze słuchawek wykorzystałem Ultrasone ProLine 2500 na zmianę z AKG K619. Do wejść analogowych podłączony był gramofon Thorens TD 166J poprzez przedwzmacniacz DIY CS Blue oraz magnetofon Akai GX-75 MKII. Do wejścia USB podłączony był laptop Sony Vaio z odtwarzaczem Foobar 2000.

Werdykt

Audiolab 8200CDQ to sprzęt, który od momentu wyjęcia z pudła zaskakiwał mnie zarówno możliwościami funkcjonalnymi, jak i brzmieniowymi. Dodatkowym plusem jest cena, ponieważ otrzymujemy tak naprawdę trzy urządzenia (odtwarzacz CD, DAC i przedwzmacniacz). Połączone w jedno grają one dźwiękiem, który jest wart każdej wydanej złotówki. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że cena spokojnie mogłaby być nawet o kilka tysięcy wyższa, a i tak byłaby atrakcyjna.

Dane techniczne

Pasmo przenoszenia: 20 Hz - 20 kHz
Poziom wyjściowy: 2,05 V (RCA), 4,1 V (XLR)
Zniekształcenia: <0,0025% (RCA), <0,0008% (XLR)
Odtwarzane formaty: CD, CD-R, USB do 24 bit/96 kHz
Wymiary (W/S/G): 7,5/44,5/35 cm
Cena: 5999 zł

Sprzęt do testu dostarczył sklep Q21.

Zdjęcia: Małgorzata Filo, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy6

Rozdzielczość
Poziomy6

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy6

Spójność
Poziomy6

Muzykalność
Poziomy5

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo1

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy8

Funkcjonalność
Poziomy8

Cena
Poziomy8

Nagroda
sl-wyborredakcji



Komentarze (7)

  • Andrzej Porębski

    Mam takie pytanie do autora recenzji - czy napęd w tym odtwarzaczu pracuje raczej cicho czy jednak mocno świszczy? Nie chodzi mi o odgłosy otwierania i zamykania szuflady, tylko o sam etap odczytu płyty. Pytam, bo mam sprzęt ustawiony dość blisko biurka i podczas wieczornych sesji szum odtwarzacza jest jednak słyszalny. Miałem kiedyś Marantza CD 17 KI Signature, ale sprzedałem go i teraz słucham z komputera, ale ten 8200CDQ to byłoby dla mnie rozwiązanie, tylko nie mam możliwości sprawdzenia tego napędu.

    0
  • Q21

    Witaj, odtwarzacze Audiolab pracują cicho, moim zdaniem to jedne z cichszych urządzeń na rynku. Kwestia jednak oceny głośności jest bardzo subiektywna, dlatego jeśli jest taka możliwość, zapraszam serdecznie do naszego salonu. W przypadku decyzji zakupu urządzenie możemy oczywiście wysłać, natomiast jeśli subiektywnie napęd będzie pracował zbyt głośno, zawsze jest możliwość zwrotu, jedynie ryzykuje Pan kosztem odesłania urządzenia do naszego salonu. W przypadku pytań jestem do dyspozycji.
    Jacek

    0
  • Edgar

    Testowany model był bardzo cichy. Praca mechanizmu jest słyszalna dopiero po przytknięciu ucha do obudowy. Z odległości 20-30 cm już nic nie słychać. Oczywiście chodzi tu tryb odtwarzania. Przy przełączaniu utworów słychać jak głowica przesuwa się do wybranej ścieżki. Ale to raczej normalne.

    0
  • Andrzej Porębski

    Serdecznie dziękuję za wyjaśnienie. Odtwarzacz zazwyczaj znajduje się w odległości około metra od mojej głowy, ale dla niektórych cedeków to i tak za mało. Odgłosy przerzucania ścieżki mi nie przeszkadzają, bo to naturalne, a poza tym ja słucham płyt od początku do końca. A jak klikam następny albo otwieram i zamykam szufladę to też wtedy nie słucham. Chodziło mi dokładnie o moment właściwego odczytu. Jeśli mówi Pan, że jest cicho, to wierzę na słowo. Dziękuję za dokładny opis funkcji, bo nie do końca jest to jasne na stronie Audiolaba. No i za film!

    0
  • Andrzej Porębski

    Dziękuję za zaproszenie, ale nie mam możliwości zorganizowania wyjazdu do Pabianic. W tygodniu pracuję do późnych godzin wieczornych, a weekendy poświęcam rodzinie i nie chcę ich ciągnąć przez pół Polski aby przyłożyć ucho do odtwarzacza... Audiolab załatwiłby mi kwestię odtwarzacza, przetwornika, wzmacniacza słuchawkowego, a w przyszłości może i wzmacniacza bym się pozbył i zamienił go na końcówkę mocy... Ale to jeszcze takie plany. Dziękuję za propozycję zakupu, na razie muszę jeszcze trochę na ten cel odłożyć.

    0
  • Muzyk2006

    Witam. Czy ktoś wie jaka jest różnica między 82000CD a 8200CDQ?

    0
  • Amadeusz

    Wersja 8200CDQ ma wbudowany przedwzmacniacz, dodam znakomity.

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Cena wygody, czyli maleńki problem ze sprzętem bezprzewodowym

Cena wygody, czyli maleńki problem ze sprzętem bezprzewodowym

Słuchawki i głośniki bezprzewodowe to szczególna kategoria sprzętu grającego, niesłychanie ważna dla milionów ludzi, którzy chcą słuchać muzyki w wygodny sposób. Z punktu widzenia dziennikarza jest to także - obok streamerów, głośników sieciowych i nowoczesnych systemów all-in-one - wyjątkowo interesująca grupa urządzeń, w której widać postęp, świeżość, innowacyjność i walkę...

Bob Surgeoner - Neat Acoustics

Bob Surgeoner - Neat Acoustics

Audiofile zainteresowani niebanalnymi zestawami głośnikowymi często zwracają uwagę na zestawy Neat Acoustics - firmy założonej w 1989 roku przez Boba Surgeonera, który spędził większość swojego życia grając muzykę w różnych stylach, takich jak blues, rock, jazz, folk, country i bluegrass. Neat Acoustics posiada własne studio nagraniowe, w którym można nagrywać...

Czy ludzie... Czy my naprawdę nie słuchamy już muzyki?

Czy ludzie... Czy my naprawdę nie słuchamy już muzyki?

Jeśli zapytacie audiofilów, z jakimi problemami boryka się ta branża i co zagraża dalszemu rozwijaniu pasji, której oddają się od wielu lat, usłyszycie mnóstwo historii krążących wokół dwóch kwestii - pieniędzy i technologii. Aby słuchać muzyki, trzeba bowiem posiadać jakikolwiek sprzęt grający i wykupić dostęp do jednego z popularnych serwisów...

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Dual to jedna z marek, do których audiofile, a w szczególności miłośnicy czarnych płyt, odnoszą się z wielkim szacunkiem. Ma to swoje uzasadnienie. Niemiecka manufaktura wydała na świat tyle znakomitych gramofonów, że aż ciężko je policzyć. Dobrze zachowana szlifierka tej marki to sprzęt, który po renowacji można bez kompleksów podłączyć...

Jak zarobić na audiofilskim sprzęcie, nie robiąc zupełnie nic?

Jak zarobić na audiofilskim sprzęcie, nie robiąc zupełnie nic?

Tytuł tego artykułu brzmi jak chamski clickbait albo reklama cudownego sposobu na zdobycie fortuny w pół godziny, ale to nie tak. Nie chodzi mi ani o to, aby pochwalić się swoim geniuszem lub zachęcić kogokolwiek do "zarabiania pieniędzy" w sposób, który za chwilę opiszę, a jeśli moim celem miało być...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Bowers & Wilkins 706 S3

Bowers & Wilkins 706 S3

Bowers & Wilkins od dawna przekonuje audiofilów, że jedyną drogą prowadzącą do całkowitego zadowolenia z dźwięku jest stuprocentowa wierność wobec oryginału. Prowadzi to do oczywistego wniosku, że nasz domowy system...

AVM Inspiration CS 2.3

AVM Inspiration CS 2.3

Jeśli uważacie, że miłośnicy wysokiej klasy sprzętu audio to dinozaury, wąsaci malkontenci bojkotujący wszystkie nowe rozwiązania techniczne, wzdychający do wzmacniaczy lampowych, gramofonów i głośników tubowych, z pewnością macie trochę racji....

Ortofon 2M Black LVB 250

Ortofon 2M Black LVB 250

Ludwig van Beethoven urodził się 17 grudnia 1770 roku w Bonn. W jego rodzinie muzyką zajmowały się już dwa pokolenia - dziadek był kapelmistrzem, a ojciec śpiewakiem na dworze elektora...

Komentarze

Leszek
Jestem ciekaw w porównaniu z Lyngdorfem TDAI-1120.
Piotr
Rozumiem to, sam oczywiście używam smartfona do odpalenia np. Tidala czy muzyki z NAS-a. Ale też irytuje mnie sięganie po takie urządzenie za każdym razem gdy c...
stereolife
@Piotr - chyba coraz więcej producentów dochodzi do wniosku, że jeśli użytkownik naprawdę będzie chciał coś zobaczyć, wyświetli sobie to na ekranie smartfona lu...
stereolife
@Michał - Definitywnie jest postęp względem poprzedniego modelu. W ogromnym skrócie można to opisać tak, że 706 S2 grały równo, neutralnie, ale trochę nudno, a ...
Piotr
Nie potrafię się nadziwić, że producenci tak strasznie ignorują temat wyświetlaczy. Skoro już w ogóle zaimplementowano wyświetlacz (a więc poniesiono jakiś kosz...

Płyty

Newsy

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Nowości ze świata

  • Bowers & Wilkins has long convinced audiophiles that the only way to achieve total listening satisfaction is chasing the original - the sound recorded in the studio. This leads to the obvious conclusion that our home stereo system should be...

  • Bowers & Wilkins continues to partner with Volvo Cars with the announcement of a new top-tier audio system, named High Fidelity Sound by Bowers & Wilkins, in the new all-electric Volvo EX90 SUV. The system features iconic and proven loudspeaker...

  • Grado introduced the new Statement Series, which brings fourth-generation X Drivers to the wooden GS3000x and GS1000x. The GS1000x combines mahogany and ipê wood, while the GS3000x houses the company's most powerful driver yet inside a metal chamber surrounded by a...

Prezentacje

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

O historii sprzętu audio można się wiele nauczyć przeglądając dzieje firm, które tworzą go od wielu, wielu lat. Korzeni większości wynalazków stanowiących swoiste kamienie milowe w rozwoju technologii nagrywania i odtwarzania dźwięku należy oczywiście szukać w Europie i USA, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że życie dzisiejszych audiofilów nie...

Poradniki

Listy

Galerie

Dyskografie

Gentle Giant - W szklanym domu

Gentle Giant - W szklanym domu

Przyjęło się mówić o wielkiej szóstce rocka progresywnego. W skład jej wchodzą zespoły Pink Floyd, King Crimson, Genesis, Yes, Jethro...

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Sony STR 7055A

Sony STR 7055A

Amplituner stereofoniczny STR 7055A to jeden z większych komercyjnych hitów w historii japońskiej firmy, przynajmniej jeśli chodzi o rynek sprzętu...

Słownik

Poprzedni Następny

Kolumna

Inaczej zestaw głośnikowy. Niektórzy uważają, że kolumnami można nazywać tylko wolnostojące (podłogowe) zestawy głośnikowe, inni rozszerzają ten termin na wszystko, co stoi, gra i cieszy ucho. Lub prościej - wszystko,...

Cytaty

FrankZappa.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.