Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Lumin D1

Lumin D1

[English version] Nazwa Lumin nie powinna być obca audiofilom. Choć firma rozpoczęła swoją działalność nie tak dawno temu (pierwszy produkt pojawił się w 2012 roku), jej produkty dość szybko zdobyły uznanie na całym świecie. W Polsce na szczęście nie musieliśmy długo czekać na pojawienie się Lumina na rynku - dystrybutor szybko zorientował się w potencjale tego urządzenia i sprowadził go do naszego kraju. Dla kronikarskiego porządku trzeba wspomnieć, że początki Lumina były nieco kontrowersyjne, ponieważ streamer bardzo przypominał z zewnątrz inny produkt tej kategorii, produkowany przez szkocką firmę Linn. Szybko się okazało, że pomimo pewnych podobieństw zewnętrznych, Lumin jest zupełnie innym urządzeniem pod względem brzmienia i oferowanych możliwości. Od samego początku potrafił odtwarzać pliki DSD oraz grać z podłączonych bezpośrednio do niego dysków czy pamięci USB, a te możliwości nie były dostępne u konkurencji.

Sam miałem okazję zapoznać się z tym streamerem (lub odtwarzaczem plików jak kto woli) niedługo po jego premierze. Brzmienie pierwszego modelu na długo zapadło mi w pamięć - do tej pory stanowi on dla mnie punkt odniesienia przy testach źródeł dźwięku. W międzyczasie linia produktów z Hong-Kongu poszerzyła się o kilka nowych urządzeń. Pierwszy streamer uzyskał oznaczenie A1 i pozostaje nadal w produkcji, do tego dołączył topowy S1, T1 który jest niemal identyczny z A1, ma tylko tańszą, prostszą obudowę oraz D1 - bohater dzisiejszego testu - który jest na tę chwilę najtańszą pozycją w katalogu. Dodatkowo Lumin proponuje magazyn muzyki (NAS) pasujący stylistyką do pozostałych urządzeń.

Lumin D1

Wygląd i funkcjonalność

Lumin D1 jest urządzeniem niewielkim. Szerokości mniej więcej połowy standardowego klocka audio, i podobnej głębokości, łatwo da się ustawić w każdym systemie. Obudowa została wykonana z blachy aluminiowej, a front zrobiono z grubego płata tego samego materiału. Jedynym elementem zdobiącym przedni panel jest umieszczony na jego środku, w odpowiednim podfrezowaniu, niebieski wyświetlacz dot-matrix oraz niewielkie logo. Tył D1 jest zdecydowanie bardziej interesujący. Znajdziemy tam analogowe niezbalansowane wyjścia RCA na bardzo solidnych, pozłacanych gniazdach, zbalansowane wyjścia XLR, wyjście cyfrowe SPDIF w postaci gniazda BNC - dla osób chcących korzystać z wyjścia cyfrowego potrzebny będzie specjalny kabel lub przejściówka na RCA. Zastosowanie gniazda BNC świadczy jednak o poważnym podejściu twórców urządzenia do wszystkich jego elementów, ponieważ standard BNC pozwala na zachowanie właściwej impedancji gniazd i wtyków, a w rezultacie całego toru SPDIF, co jest prawie niemożliwe w przypadku stosowania łączy RCA. Oprócz wspomnianych przyłączy na tylnej ściance znajdziemy jeszcze gniazdo RJ-45 do połączenia z siecią Ethernet, dwa gniazda USB typu A pozwalające na podłączenie pamięci lub dysków USB oraz gniazdo zasilania z wyłącznikiem. Zasilanie dostarcza typowy zasilacz laptopowy, co w przypadku urządzenia audio nie jest optymalnym rozwiązaniem, ale dzięki zastosowaniu jedynie jednego napięcia zasilania (12 V) w łatwy sposób możemy zastąpić go produktem firmy specjalizującej się w produkcji zasilaczy, jak choćby Tomanek czy TeddyPardo.

Całością funkcji sterujemy przy użyciu aplikacji Lumin na iPada. I to jest mój największy zarzut do firmy - jeśli nie posiadamy urządzenia z jabłkiem w logo, nie będzie możliwości ustawienia niektórych parametrów streamera, ponieważ alternatywne oprogramowanie nie udostępnia tej funkcjonalności. Na szczęście, jeśli raz ustawimy Lumina według naszych upodobań, to nie musimy już do tego wracać, a sterowanie playlistami i odtwarzaniem jest możliwe przy użyciu alternatywnego oprogramowania - polecam tutaj aplikację Kinsky (nota bene pochodzącą od konkurencji - firmy Linn), dostępną na komputery PC i Androida. Jak wspomniałem na wstępie, Lumin obsługuje pliki PCM do 32 bitów i 384 kHz oraz DSD64 1 bit 2,8 MHz. Ponieważ jest to streamer, czyli odtwarzacz sieciowy, do "podawania" plików potrzebny będzie NAS, czyli dysk sieciowy. Producent poleca kilka opcji, które umożliwiają instalację serwera UPNP MinimServer z możliwością przesyłu plików DSD. Warto zwrócić na to uwagę konfigurując naszą sieć, ponieważ większość komercyjnie dostępnych rozwiązań ogranicza się do obsługi plików PCM. Lumin nie jest jednak do końca tylko streamerem - po podpięciu do jego gniazd USB dysków z muzyką potrafi je sam udostępnić w sieci i z nich korzystać - staje się więc jednocześnie NAS-em i streamerem. Dwa w jednym. Na koniec dodam jeszcze, że przez kilka tygodni korzystania z D1 nawet raz nie zdarzyło się przerwanie odtwarzania czy zawieszenie - całość działała bezproblemowo.

Lumin D1

Brzmienie

W zasadzie mógłbym opis brzmienia Lumina D1 zamknąć w jednym zdaniu - gra tak, jak Lumin A1. Ale pewnie nie każdy z czytelników zna starsze urządzenie tej manufaktury, więc postaram się opisać to bardziej szczegółowo. Stwierdziłem kiedyś, że pierwszy Lumin to najbardziej analogowo brzmiące, cyfrowe źródło dźwięku, jakie dane mi było słyszeć. To stwierdzenie jest tak samo prawdziwe dla D1, jak było wtedy. Uprzedzając ewentualne pytania powiem jeszcze, że nie chodzi tu o żadne zamulenie czy spowolnienie dźwięku, ale o pewien rodzaj brzmienia kojarzony z dobrym torem do odtwarzania płyt winylowych. Dźwięk jest rozdzielczy, jest świetna, szeroka i głęboka scena, bardzo dobry timing i jednocześnie zachowane jest pewne gęste wypełnienie. Teraz powiem coś, co właśnie może zdenerwować miłośników plików wysokiej rozdzielczości - Lumin gra pliki jakości CD tak, że naprawdę nie ma potrzeby szukania efemeryd w stylu legalnych plików DSF i DFF, czy plików PCM 24/192. Oczywiście nie musi to być prawda w każdym przypadku, ponieważ zdarza się, że pliki "gęste" są przygotowane z innego mastera i dlatego brzmią inaczej, często subiektywnie lepiej. Zalecam więc własne eksperymenty. D1 radzi sobie praktycznie z każdym dostępnym na rynku materiałem, więc nie stawia tutaj żadnych ograniczeń.

Podczas testów słuchałem D1 z bardzo różną muzyką, chyba udało mi się przesłuchać całkiem sporą część plikoteki. Zacznę więc od muzykowania mi najbliższego, czyli rocka. Tutaj w żadnym przypadku nie było skuchy. Czy to spokojne kołysanie grzbietów wielbłądzich Camel, czy wirtuozeria gitary elektrycznej w wykonaniu Johna Mayera, Jeffa Becka czy Slasha - wszystko było zagrane w punkt. Gitary były czytelne, a jednocześnie miały odpowiedni blask i wypełnienie. Ich kontury były może delikatnie rozmyte (to jeden z punktów, gdzie model A1 pokazuje swoją wyższość), ale nie przeszkadzało to absolutnie w delektowaniu się muzyką. Równie istotne było to, że pozostali muzycy i ich instrumenty były równie ważne w tworzeniu wydarzeń dźwiękowych jak liderzy. Czy to basiści, perkusiści czy klawiszowcy - każdy z tych instrumentów był słyszalny, każdy był wiernie pokazany i umiejscowiony na scenie w odpowiednim dla niego miejscu.

Nagrania jazzowe tylko potwierdziły wcześniejsze obserwacje. Niewielkie składy zabrzmiały z odtwarzacza z Hong Kongu rewelacyjnie. Naturalne brzmienia instrumentów, świetnie umiejscowieni na scenie muzycy, mnóstwo przestrzeni między nimi. Każde nagranie wciągało tak, że nie chciało się przestać słuchać, każdą płytę przesłuchałem od początku do końca, czasem nawet po kilka razy z rzędu. Co ciekawe, pomimo lekkiego pogrubienia konturów instrumentów, nie traciły one charakterystycznych dla siebie elementów brzmieniowych. Trąbka Milesa Davisa była tak ostra jak być powinna, a jednocześnie saksofon Cannonballa Adderleya był gładki jak aksamit.

Wszystkie wokale były nieco podkreślone, co dodało im tylko zmysłowości. Nawet nietypowe głosy, zazwyczaj dość trudne do prawidłowego odtworzenia, takie jak Asaf Avidan, Jon Anderson czy śpiewający falsetem Bruce Springsteen, zabrzmiały wyjątkowo wciągająco. Ale nie tylko męskie głosy - także Adele czy Mercedes Sosa dostały dodatkowej porcji zmysłowości. Taki "Lumin Touch" sprawiający, że wszystko brzmi spójnie i przykleja słuchacza do kolumn na długie godziny. Nie mogę nie wspomnieć o muzyce elektronicznej, szczególnie tej, nazwijmy to klasycznej, z dawnych lat, gdzie królowały syntezatory analogowe. Jarre, Vangelis, Detlef Keller - dzięki spójności i barwie Lumina czarowali wyjątkowo. Syntetyczne pejzaże dźwiękowe wciągały jak czarna dziura. Trudno było poprzestać na jednej płycie. Świetna podbudowa basowa, bardzo dobra rytmika tylko wzmagały przyjemność słuchania.

Nie jestem fanem muzyki klasycznej, ale przy pomocy D1 nawet ta "wchodziła" bezproblemowo. Jeśli już słucham klasyki, to najczęściej klawesynu, choć jest to bardzo trudny instrument do wiernego odtworzenia. Z Luminem nie ma z tym najmniejszego problemu. Jeśli tylko instrument i nagranie są odpowiedniej klasy - czeka nas prawdziwa uczta. Uważni czytelnicy pewnie zauważyli, że nie rozebrałem muzyki na czynniki pierwsze i nie opisałem po kolei poszczególnych pasm. Wynika to głównie z tego, że słuchając D1 nie ma się absolutnie chęci rozdzielania muzyki na składowe. Chłonie się ją jako całość, delektując się spektaklem kreowanym w pokoju odsłuchowym. Myślę że wszyscy audiofile i melomani, którzy posłuchają tego urządzenia, również nie będą mieli takiej potrzeby.

Lumin D1

Budowa i parametry

Wnętrze Lumina D1 jest może nieco mniej wypasione niż w A1 - wszystkie elementy zmontowano na jednej płytce drukowanej, jeśli pominiemy płytkę wyświetlacza, nie zastosowano też transformatorów wyjściowych Lundhala, niemniej użyte rozwiązania są bardzo zbliżone do tych, które możemy znaleźć u większego brata. Patrząc od przodu po lewej stronie umieszczono sekcję cyfrową, z procesorem schowanym pod solidnym radiatorem, i stabilizację napięcia. Po prawej mamy układ FPGA Altera Cyclone IV oraz rozbudowaną sekcję analogową. Sercem sekcji analogowej są dwa przetworniki cyfrowo-analogowe firmy Wolfson WM8741, po jednym na kanał. Układ analogowy jest w pełni zbalansowany, a elementy pasywne dobrane bardzo starannie. Producent nie podaje żadnych parametrów takich, jak pasmo przenoszenia czy odstęp sygnału od szumu. Może po prostu nikogo to nie interesuje.

Konfiguracja

Asus Eeebox PC (Win 8.1 + Foobar2000 + MinimServer), Monster Cable 250DCX, Vovox Vocalis, B&W 804S, Linn Unidisk 1.1, Hegel HD20, iFi Audio iDAC Micro, Stello U3, Manley Shrimp, Linn Akurate A2200, Linn Silver, Linn Black, Mogami Pure Resolution, Ultralink Audiophile Mk II, Gigawatt PF-2, Gigawatt PF-1, Enerr Holograph Hybrid, Gigawatt LC-2 mk II, Gigawatt LC-2, Gigawatt LC-1 mk II, Audionova Starpower mk II, Michell Gyro SE, Jelco 750D, Dynavector DV-20X2 L, Lyra Dorian, iFi Audio iPhono Micro, AKG K142HD, AKG K619, Pro-Ject HeadBox.

Lumin D1

Werdykt

Rozpoczynając niniejszy test trochę się bałem, że w konfrontacji z pamiętanym przeze mnie dźwiękiem A1, mały Lumin będzie stał na przegranej pozycji. Obawy okazały się płonne - D1 prezentuje dokładnie tę samą szkołę dźwięku, co starszy model. Pełne, nieco analogowe w odbiorze granie, z doskonałym timingiem i świetną barwą. Gdyby go bezpośrednio porównać z A1 udałoby się znaleźć różnice - pierwszą pewnie byłaby rozdzielczość, w A1 fenomenalna, w D1 po prostu dobra, ale za cenę, jaką trzeba zapłacić za testowany streamer, nie mam pytań. Zdecydowanie rekomenduję go wszystkim melomanom, także miłośnikom czarnej płyty, ponieważ stylistyka brzmienia bardzo ją przypomina. Jedynie osoby lubiące rozdzielać każdy włos na czworo mogą czuć się nieco zawiedzione, ale chyba w całej naszej zabawie chodzi o to, żeby mieć jak najwięcej przyjemności z obcowania z muzyką. A to Lumin zapewnia w 100%.

Dane techniczne

Obsługiwane formaty audio: DSD, DSF, DIFF, DoP, FLAC, ALAC, WAV, AIFF, MP3, AAC
Obsługiwane częstotliwości próbkowania: 44,1 - 384 kHz (PCM), 2,8 MHz (DSD)
Wejścia: Ethernet 100Base-T, 2 x USB
Wyjścia analogowe: XLR, RCA
Wyjścia cyfrowe: BNC SPDIF
Cena: 9990 zł

Sprzęt do testu dostarczyła firma Moje Audio.

Zdjęcia: Małgorzata Karasińska, StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy7

Barwa dźwięku
Barwa5

Szybkość
Poziomy7

Spójność
Poziomy8

Muzykalność
Poziomy8

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo1

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy8

Funkcjonalność
Poziomy8

Cena
Poziomy8


Komentarze

  • Brak komentarzy

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Od toroidów do wzmacniaczy marzeń - Fezz Audio

Od toroidów do wzmacniaczy marzeń - Fezz Audio

Gdyby ktoś powiedział, że siedziba jednej z najciekawszych i najszybciej rozwijających się firm produkujących wzmacniacze lampowe i podzespoły do sprzętu hi-fi nie mieści się w Monachium, Glasgow czy Tokio, ale w maleńkiej wsi pod Białymstokiem, wielu audiofilów uniosłoby brwi. W końcu to samo serce Podlasia, które w Polsce uważane jest...

Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Sekrety skandynawskiego designu - od architektury do sprzętu stereo

Styl skandynawski to jedno z najbardziej rozpoznawalnych zjawisk we współczesnym wzornictwie. Często bywa opisywany tak, jakby był gotowym schematem - zestawem zasad, które można odtworzyć w dowolnym miejscu na świecie. Wystarczy tylko połączyć jasne drewno, białe ściany, kilka prostych form, odrobinę tekstyliów, rośliny w ceramicznej doniczce i gotowe. W rzeczywistości...

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

432 kontra 440 Hz - Muzyczny sekret czy teoria spiskowa?

Melomani potrafią godzinami zasłuchiwać się w ulubionych płytach, śledząc najdrobniejsze niuanse ich realizacji i różnice między poszczególnymi wydaniami. Audiofile z obsesyjną dokładnością porównują brzmienie różnych DAC-ów, lamp i przewodów z czystego srebra - wszystko po to, by zbliżyć się do tego, co określają jako "prawdę nagrania" lub "dźwięk jak na...

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut nie był przypadkowym wejściem w świat audio, lecz przedsięwzięciem realizowanym przez zespół doświadczonych specjalistów - inżynierów i menedżerów, którzy pracowali już przez dekady przy wysoce zaawansowanych projektach w obrębie przetworników,...

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który nikogo już nie zabierze?

Spotify Lossless - ósmy cud świata czy spóźniony pociąg, który…

Na pewne rzeczy w życiu czeka się tak długo, że człowiek zaczyna wątpić, czy w ogóle dożyje ich spełnienia. Jedni latami wypatrują nowej płyty ulubionego zespołu, inni odliczają dni do kolejnego sezonu ukochanego serialu, a audiofile? Cóż, oni od niemal dekady czekali, aż Spotify wreszcie wprowadzi streaming w bezstratnej jakości....

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Bluesound Powernode (2025)

Bluesound Powernode (2025)

Kiedy w 2019 roku testowaliśmy Bluesounda Powernode 2i, całą opowieść rozpoczęliśmy od pytania o różnicę między audiofilem a melomanem. Ten pierwszy miał doskonale znać nazwy i symbole interesujących go urządzeń,...

Pylon Audio Opal 23 mkII

Pylon Audio Opal 23 mkII

Większość producentów sprzętu stereo chce, abyśmy kojarzyli ich markę z modelami pozycjonowanymi jak najwyżej - najlepszymi, najbardziej atrakcyjnymi wizualnie i wykorzystującymi najbardziej zaawansowane rozwiązania techniczne. Kupując niedrogie monitory z błyszczącym...

Audio-Technica ATH-M60x

Audio-Technica ATH-M60x

W katalogach dużych producentów sprzętu audio są produkty, których rola staje się oczywista już po kilku sekundach. Wystarczy spojrzeć na nazwę, cenę, konstrukcję i miejsce w ofercie, aby mniej więcej...

Bannery boczne

Komentarze

Hubert
Miałem Diamondy 28 i szybko się z nimi pożegnałem. Na początku było woow, niestety z czasem denerwował mnie ten misiowaty, przeciągnięty bas z ogonem i wycofana...
Robert
Czy powyższa ocena dotyczy urządzenia z regulacją głośności w Matrix TS1, czy aby uzyskać taki efekt, trzeba skorzystać z oddzielnego przedwzmacniacza?
Komentarz 2
@Komentarz - Spokojnie, jest zasilanie...
Cliff
"Nie byłbym sobą, gdybym nie posunął się jeszcze dalej i nie sprawdził amerykańskich monitorów również na szafce pod telewizorem, a następnie na biurku". Czy sp...

Płyty

All Them Witches - House Of Mirrors

All Them Witches - House Of Mirrors

Mniej więcej rok temu przestałem wierzyć, że usłyszymy jeszcze nową muzykę od All Them Witches. Może nie dlatego, że zespół...

Newsy

Tech Corner

Najbardziej obiecujące i rewolucyjne formaty audio, które nie przetrwały próby czasu

Najbardziej obiecujące i rewolucyjne formaty audio, które nie przetrwały próby…

Przez wieki jedynym sposobem na delektowanie się muzyką było udanie się osobiście na koncert, recital lub jakiś mniejszy występ. Oczywiście zwykłemu zjadaczowi chleba nie dane było usłyszeć niczego oprócz karczemnych zespołów biesiadnych. Na takie ekscesy jak pełnoprawny koncert w operze, teatrze lub sali koncertowej pozwolić sobie mogli jedynie najbardziej zamożni,...

Nowości ze świata

  • The return of physical media is no longer limited to vinyl. CDs are also finding a new audience, especially among younger listeners who want ownership, artwork, a tangible collection and a break from the endless scroll of streaming apps. Shanling's...

  • Wharfedale has introduced the Denton 1S, a new compact loudspeaker in its Heritage Series inspired by the original Denton 1 from 1974. Unlike the more traditional wood-veneered Denton models associated with the late 1960s and early 1970s, the Denton 1...

  • Schiit Audio has built a large part of its reputation around one deceptively difficult idea - making serious audio products at prices that still feel almost stubbornly reasonable. The Vestri takes that philosophy into the headphone DAC/amp dongle category, a...

Prezentacje

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

O historii sprzętu audio można się wiele nauczyć przeglądając dzieje firm, które tworzą go od wielu, wielu lat. Korzeni większości wynalazków stanowiących swoiste kamienie milowe w rozwoju technologii nagrywania i odtwarzania dźwięku należy oczywiście szukać w Europie i USA, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że życie dzisiejszych audiofilów nie...

Poradniki

Jak wybrać gramofon

Jak wybrać gramofon

Decyzja zapadła. Kupujemy gramofon. Wszyscy dookoła zachwycają się pięknym, analogowym dźwiękiem, więc decydujemy się na rozpoczęcie naszej winylowej wycieczki. A...

Listy

Galerie

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

JVC JR-S501

JVC JR-S501

W dzisiejszych czasach marka JVC kojarzy się audiofilom co najwyżej z miniwieżami i radiami samochodowymi, jednak kilka dekad temu w...

Słownik

Poprzedni Następny

WAV

Format zapisu dźwięku cyfrowego zapoczątkowany przez koncerny Microsoft i IBM. Pliki mogą zawierać zarówno zapis skompresowany, jak i nieskompresowany, choć najczęściej spotykamy pliki nieskompresowane, zapisane w postaci PCM, a więc...

Cytaty

AnnaKamienska.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.