
Duńska firma Raidho zaprezentowała X2.8 - nową kolumnę podłogową w serii X, czyli tej części katalogu, która ma być łatwiej osiągalna od wyższych linii, ale nadal oparta na firmowych rozwiązaniach i ręcznej produkcji w Danii. W przypadku Raidho nie oznacza to więc prostego modelu budżetowego, lecz konstrukcję, która ma przenieść najważniejsze elementy techniki marki do nieco bardziej przystępnego cenowo segmentu. X2.8 rozwija tę koncepcję w większym formacie, wprowadzając do serii X trójdrożną kolumnę podłogową przeznaczoną do większych pomieszczeń i bardziej rozbudowanych systemów. Nowy model pojawia się niedługo po monitorach X1.6 Reference, które miały pokazać, jak wiele można uzyskać z kompaktowej obudowy. X2.8 idzie inną drogą - zamiast szukać skali w małej konstrukcji, daje serii X większą kolumnę z rozbudowaną sekcją niskotonową.

Noble Audio rozszerza ofertę słuchawek true wireless o model Osprey - nową hybrydową konstrukcję dokanałową, która ma być najbardziej przystępnym cenowo modelem bezprzewodowym w katalogu firmy. Osprey został ustawiony niżej niż bardziej ambitne modele z serii FoKus, ale producent nie przedstawia go jako prostych słuchawek nastawionych wyłącznie na wygodę i wygląd. Założenie jest inne - ma to być łatwiejszy punkt wejścia do bezprzewodowej części oferty marki, zachowujący kilka elementów kojarzonych z jej droższymi konstrukcjami, takich jak hybrydowy układ przetworników, aplikacja sterująca, obsługa nowoczesnych kodeków Bluetooth i wzornictwo wyraźnie odróżniające się od anonimowych, gładkich obudów typowych dla wielu słuchawek TWS.

Topping przez lata kojarzył się przede wszystkim z urządzeniami, które miały oferować bardzo dobre parametry w możliwie rozsądnej cenie. W przypadku modelu DX9 Discrete ta filozofia została przeniesiona na wyższy poziom - zarówno cenowy, jak i konstrukcyjny. To wciąż kompaktowy komponent łączący przetwornik cyfrowo-analogowy, przedwzmacniacz i wzmacniacz słuchawkowy, ale najważniejsza informacja nie dotyczy samej liczby funkcji. Kluczowa jest zastosowana architektura konwersji. Zamiast gotowego układu DAC od zewnętrznego dostawcy Topping wykorzystał własną, dyskretną technologię 1-bit PSRM, czyli Precision Stream Reconstruction Matrix. W praktyce DX9 Discrete ma być urządzeniem dla użytkowników, którzy chcą zbudować poważny tor słuchawkowy, podłączyć aktywne monitory albo wykorzystać jeden komponent jako cyfrowe centrum systemu, ale bez składania osobnego zestawu z DAC-a, przedwzmacniacza i wzmacniacza słuchawkowego.

Marten zaprezentował serię Dexter - nową rodzinę kolumn, w której szwedzki producent przenosi część rozwiązań znanych z wyższych modeli do bardziej kompaktowych i - jak na standardy tej marki - nieco przystępniejszych konstrukcji. Linia zadebiutowała publicznie podczas wystawy High End 2026 w Wiedniu i obejmuje cztery modele - Dexter Duo, Dexter Trio, Dexter Quartet i Dexter Quintet. Wszystkie są projektowane i budowane w zakładzie Martena w Szwecji, a ich wspólnymi elementami są firmowy wysokotonowiec z czystego diamentu, opracowany na bazie prac prowadzonych przy flagowym projekcie Coltrane Supreme Extreme, nowa trójwarstwowa obudowa M-Core, wewnętrzne okablowanie Jorma Duality oraz nowy system obciążenia basu przygotowany specjalnie dla tej serii. Dexter nie wygląda więc na klasyczną serię otwierającą katalog w sensie budżetowym. Bardziej przypomina próbę przeniesienia aktualnego języka technicznego Martena do kolumn, które łatwiej będzie wprowadzić do różnych pomieszczeń niż największe konstrukcje z serii Coltrane, Mingus czy Parker.

W czasach, w których rynek przenośnego audio został zdominowany przez słuchawki całkowicie bezprzewodowe, klasyczne modele przewodowe zaczynają funkcjonować trochę jak świadomy wybór pod prąd. Dla części użytkowników ich zalety są bardzo konkretne - nie trzeba pamiętać o ładowaniu, parowaniu, opóźnieniach, kodekach ani o tym, że po kilku latach akumulator może stać się najsłabszym elementem całego produktu. Sivga M260 wpisują się właśnie w tę niszę. To niedrogie słuchawki douszne w stylu retro, przygotowane do muzyki, rozmów, gier, codziennego słuchania i korzystania poza domem. Producent połączył klasyczną, otwartą formę "pchełek" z odłączanym przewodem MMCX oraz drugą wersją wyposażoną we wtyk USB-C, własny przetwornik cyfrowo-analogowy i mikrofon.

Dla Luxmana płyta kompaktowa nigdy nie była formatem z przeszłości. Japońska firma, obchodząca stulecie działalności, wciąż traktuje odtwarzacze SACD i CD jako pełnoprawne źródła wysokiej klasy, a nie sentymentalny dodatek do systemu zdominowanego przez streaming. Nowy D-100 Centennial dobrze pokazuje to podejście. Jest następcą modelu D-10X, ale nie ogranicza się do roli jubileuszowej wersji z okolicznościową tabliczką na froncie. To przeprojektowany flagowy odtwarzacz SACD/CD i jednocześnie zaawansowany przetwornik cyfrowo-analogowy, przygotowany zarówno do obsługi fizycznych nośników, jak i współczesnych źródeł wysokiej rozdzielczości. Luxman zastosował w nim nowy transport płyt, odświeżoną sekcję cyfrową, zmieniony stopień analogowy i najnowszą wersję firmowego układu sprzężenia zwrotnego LIFES.

Pro-Ject zaprezentował Stream Box E - kompaktowy streamer sieciowy z funkcją przedwzmacniacza, zaprojektowany z myślą o użytkownikach, którzy chcą dodać nowoczesne odtwarzanie strumieniowe do istniejącego systemu bez wymiany wzmacniacza, kolumn aktywnych lub całego toru audio. Najmniejsze komponenty Pro-Jecta od dawna pełnią właśnie taką rolę - mają dodawać konkretną funkcję hi-fi bez zmuszania użytkownika do przebudowy całego zestawu. Stream Box E wpisuje się w tę logikę w realiach streamingu, oferując obsługę sieci, aplikacji, odtwarzania w wielu pomieszczeniach i źródła analogowego w niewielkiej metalowej obudowie. Urządzenie kontynuuje tradycję Micro Hi-Fi Pro-Jecta, rozpoczętą w latach dziewięćdziesiątych, kiedy firma zaczęła rozwijać małe komponenty mające zapewnić funkcjonalność systemu hi-fi bez rozmiarów, złożoności i kosztów pełnowymiarowych urządzeń.

Polska firma Pylon Audio zaprezentowała nową generację jednego ze swoich najbardziej rozpoznawalnych modeli podłogowych. Opal 23 mkII rozwija koncepcję kolumn, które od lat były jedną z najciekawszych propozycji dla osób szukających dużego, pełnopasmowego brzmienia w rozsądnej cenie. Seria Opal od początku pełniła w katalogu Pylona szczególną rolę. Nie była adresowana wyłącznie do audiofilów szukających bardzo wyspecjalizowanych rozwiązań. Jej siła polegała raczej na zdroworozsądkowym podejściu do tematu kolumn domowych - miało być solidnie, pełnopasmowo, uniwersalnie i nadal w cenie, która nie odstrasza osób kompletujących pierwszy lub drugi poważny system stereo. Sukces pierwszej generacji Opali sprawił, że przygotowując ulepszoną wersję, producent nie próbował wymyślać wszystkiego od zera, ale zrobił coś, co w przypadku udanych konstrukcji ma zwykle najwięcej sensu - zachował ogólną ideę poprzednika i przeprojektował te elementy, które mogły przynieść realną poprawę brzmienia. Zmieniono więc przede wszystkim przetworniki, zwrotnicę, strojenie obudowy i sposób kontroli rezonansów, a efektem mają być zestawy wizualnie niezwykle podobne do pierwszej wersji, ale oferujące dźwięk dojrzalszy, bardziej przestrzenny i dynamiczny, z lepiej kontrolowanym basem oraz większą ilością szczegółów.

We Are Rewind najwyraźniej nie zamierza poprzestać na odtwarzaczach kasetowych i boomboxach. Francuska marka, która zbudowała swoją rozpoznawalność na połączeniu analogowej nostalgii z praktycznymi funkcjami współczesnego sprzętu przenośnego, zaprezentowała Freddie, czyli bezprzewodowe słuchawki inspirowane estetyką lat osiemdziesiątych. Model opisywany również jako EQ-002 został zaprojektowany jako naturalne uzupełnienie kasetowych odtwarzaczy WE-001, ale równie dobrze może współpracować ze smartfonem, tabletem, komputerem i innymi źródłami Bluetooth. Pomysł jest prosty - stworzyć lekkie, retro wyglądające słuchawki, które wizualnie pasują do przenośnego magnetofonu, ale w codziennym użytkowaniu zachowują się jak współczesny model bezprzewodowy.

Jamo wraca do tematu klasycznych kolumn hi-fi w sposób, który może być dla marki jednym z najważniejszych ruchów ostatnich lat. Duński producent zapowiedział dwie nowe serie zestawów głośnikowych - Concert Legacy i Concert Element - które mają pokazać, jak firma rozumie swoje miejsce na rynku w 2026 roku. Nie chodzi wyłącznie o rozszerzenie katalogu o kilka nowych modeli, ale o próbę uporządkowania tożsamości marki wokół tego, z czym Jamo kojarzyło się od dawna - skandynawskim wzornictwem, funkcjonalnością, rozsądną integracją z domowym wnętrzem i kolumnami, które nie są tylko technicznym obiektem do ustawienia między kanapą a wzmacniaczem. Concert Legacy jest bardziej tradycyjna, poważna i audiofilska, natomiast Concert Element pokazuje współczesną, bardziej architektoniczną stronę Jamo, zaprojektowaną z myślą o użytkownikach, dla których sprzęt audio ma być częścią przestrzeni mieszkalnej.