Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Davis Acoustics Krypton 6

Davis Acoustics Krypton 6

Wśród miłośników aparatury audio nie brakuje osób, których zdaniem największy postęp jakościowy daje wymiana kabli, kupno hi-endowego kondycjonera zasilającego lub stolika z tłumieniem olejowym. Czasami warto jednak zejść na ziemię i przypomnieć sobie podstawowe zasady rządzące tym światem. A te są w gruncie rzeczy bardzo proste. Chcąc zbudować wymarzony system stereo, powinniśmy przede wszystkim wybrać zestawy głośnikowe dopasowane gabarytami i brzmieniem do naszego pokoju odsłuchowego, dobrać do nich odpowiedni wzmacniacz i zadbać o jak najlepsze źródło. Całą resztą można zająć się później, w spokoju wybierając okablowanie i akcesoria, które pozwolą dopieścić efekt - postawić kropkę nad "i". Niestety, wielu melomanów przymierzających się do zakupu poważnego sprzętu potyka się już na pierwszym etapie, decydując się na zbyt duże kolumny lub ustawiając je tak, aby nie przeszkadzały pozostałym domownikom, a nie tak, aby uzyskać zrównoważony i przestrzenny dźwięk. Przyjęło się mówić, że optymalnym rozwiązaniem - szczególnie do niewielkich pomieszczeń - są monitory, ale czy na pewno? Czasami tak, ale w wielu przypadkach i tak muszą one wylądować na podstawkach, więc w gruncie rzeczy zajmują tyle samo miejsca, co średniej wielkości podłogówki. A gdzie plusy? W tym, że małe, dwudrożne paczki nie wydobędą z siebie subwooferowego basu, więc nic nie będzie nam się wzbudzać i buczeć? Może lepszym rozwiązaniem byłoby już postawienie na ich miejscu niewielkich zestawów wolnostojących, które - o ile zostaną mądrze zaprojektowane - zaoferują nam równie zdrowy, ale odrobinę potężniejszy dźwięk?

JL Audio Dominion d108

JL Audio Dominion d108

Niezwykle rzadko zdarza mi się testować produkty firm, które klasycznym sprzętem audio właściwie się nie zajmują. Nawet manufaktury specjalizujące się w wytwarzaniu elektroniki dla profesjonalistów mają zazwyczaj dość obszerny katalog z klockami typowo audiofilskimi - przetwornikami, wzmacniaczami czy zestawami głośnikowymi. Nierzadko można nawet odnieść wrażenie, że zakładka z urządzeniami studyjnymi powstała po to, aby dodać powagi i prestiżu tym domowym. Od czasu do czasu batalię o serca i portfele miłośników dobrego brzmienia toczą producenci sprzętu komputerowego, eksperci od smartfonów lub studia, które na co dzień zajmują się wzornictwem przemysłowym. Efekty są różne. Zwykle kończy się na kilku przykuwających uwagę zdjęciach. W przypadku JL Audio tak nie będzie. Projektowanie sprzętu grającego nie jest Amerykanom obce, ale klasycznych urządzeń dla melomanów i audiofilów też jest w ich katalogu jak na lekarstwo. To dlatego, że firma specjalizuje się w szeroko pojętych instalacjach. I to takich, które mają generować mnóstwo hałasu w bardzo nietypowych miejscach.

Wilson Classic

Wilson Classic

W środowisku fanów motoryzacji od pewnego czasu panuje moda na restomody, czyli auta reprezentujące połączenie dwóch zupełnie różnych światów - wiernego odnawiania klasycznych, najczęściej zabytkowych pojazdów oraz modyfikowania, często bardzo daleko posuniętego, ich konstrukcji, od silnika przez hamulce po nowoczesne dodatki we wnętrzu, generalnie utrzymanym jednak w dawnym stylu. Dziwactwo, prawda? Niektórzy uważają, że każdego nadającego się do takiej terapii oldtimera należy przywrócić do oryginalnego stanu, ale o ile stylistyka takich samochodów jest nie do podrobienia (i nie do powtórzenia, bo ze względu na normy emisji spalin, wymogi bezpieczeństwa i przepisy regulujące nawet to, na jakiej wysokości mają znajdować się reflektory żaden z tych samochodów nie mógłby ponownie trafić na linię produkcyjną), o tyle cała warstwa mechaniczna i elektryczna jest najczęściej do bani. Okej, mało który miłośnik samochodów zdobyłby się na wyrzucenie silnika V8 spod maski jednego z kultowych amerykańskich muscle carów, ale żeby jeszcze z taką pieczołowitością odnawiać hamulce bębnowe albo zawieszenie oparte na resorach piórowych, to już przesada. Nie każdy chce mieć w garażu eksponat muzealny, a trzeba przyznać, że perspektywa przejażdżki Jaguarem E-Type, Lancią Deltą Integrale czy Fordem Mustangiem Fastback z nowoczesnymi podzespołami wydaje się niezwykle kusząca. W świecie sprzętu audio ta tendencja dopiero zaczyna być widoczna, ale nawet profesjonalnie wykonane przeróbki kultowych wzmacniaczy czy zestawów głośnikowych nie wyglądają spektakularnie. Niewiele można tu wymyślić. Co innego, gdy rozmawiamy o zupełnie nowych produktach. Tutaj projektanci mają duże pole manewru - mogą na przykład naśladować kształty i stylistykę urządzeń z lat sześćdziesiątych, używając nowoczesnych części. Tylko czy w dzisiejszym świecie ma to sens?

Amphion Argon 3S

Amphion Argon 3S

Anssi Hyvönen nie jest jednym z konstruktorów, którzy średnio raz na kilka lat wpadają na jakiś odjazdowy pomysł i wymieniają całą ofertę, tłumacząc fanom marki i potencjalnym klientom, że od tej pory wszystko będzie inne. Finowie stawiają na rozwój poprzez doskonalenie istniejących konstrukcji, wprowadzanie zmian w rozsądnym tempie i twarde trzymanie się pierwotnych założeń. Wszystko to sprawia, że poruszamy się w istocie na niewielkim obszarze - Amphion celuje wyłącznie zestawy głośnikowe, z których najtańsze (Helium 410) kosztują w standardowym wykończeniu 3490 zł, a najdroższe (Krypton 3) - 73990 zł. Rozstrzał wydaje się spory, ale należy przy tym zaznaczyć, że Krypton 3 to w katalogu Amphiona zupełny odmieniec. Taki wybryk natury, który nawet nie jest częścią większej serii, ale odosobnioną perełką wykorzystującą obudowy i przetworniki skonstruowane inaczej niż w pozostałych modelach tej marki. Za drugie w kolejności podłogówki Argon 7LS zapłacimy 20990 zł, a to już inna rozmowa. Generalnie można powiedzieć, że w zakładce z kolumnami do użytku domowego panuje jasny podział - zestawy z serii Helium są bardziej nowoczesne i funkcjonalne, a oprócz tego są zauważalnie tańsze i oferują przyjemniejszy, bardziej muzykalny dźwięk, natomiast modele z rodziny Argon to poważniejsze, bardziej audiofilskie konstrukcje, z których część właściwie niewiele różni się od profesjonalnych głośników Amphiona.

Ostatnie komentarze

  • Paweł Mi

    Chociaż to było kilka lat temu, pamiętam jak dzisiaj. Zaciszne wnętrze odsłuchowe salonu audio, skórzana sofa, grube jak przedramię kable głośnikowe podpięte pod wzmacniacz "jakiś tam hi-fi mega super" i ja na próbie, kolejnej, kupna monitorów. KEF-y odsłuchane, Tannoye osłuchane, i kilka innych rów...
    7
Zobacz inne komentarze

Triangle Comète 40th Anniversary Edition

Triangle Comète 40th Anniversary Edition

Żyjemy w czasach pełnych kontrastów i sprzeczności. Jedna piąta populacji naszej planety żyje w skrajnej biedzie, co nie przeszkadza najbogatszym inwestować w jachty, odrzutowce i luksusowe posiadłości z trzema basenami i dwudziestoma sypialniami dla gości. Ludzie mówią o globalnym ociepleniu i biadolą, że żywność droga, ale potrafią wyciąć pół lasu i postawić na jego miejscu bloki i parkingi. Nad całym tym wariactwem rozpościera się gruba warstwa poprawności politycznej, dzięki której można udawać, że jesteśmy cywilizowanym społeczeństwem, które dba o planetę, nie śmieje się z blondynek, pomaga biednym dzieciom z telewizora i nie zna takich pojęć jak przemoc domowa, nepotyzm czy wyprzedzanie na trzeciego. Co to ma wspólnego ze sprzętem audio? Otóż jego producenci również zaczęli poddawać się presji otoczenia i wytwarzać urządzenia, które nie wywołują żadnych emocji. Mówię przede wszystkim o warstwie brzmieniowej, ale nie tylko. Nuda, panie, nuda! Spójrzcie chociażby na produkowane dziś zestawy głośnikowe i porównajcie ich kształt z odjazdowymi projektami z ubiegłego wieku. Jeżeli obecnie znajdziecie kolumny, które prezentują się choć trochę oryginalnie, prawdopodobnie będą kosztowały co najmniej kilkadziesiąt tysięcy złotych. Za rozsądne pieniądze kupimy wyłącznie prostopadłościenne skrzynki w trzech kolorach do wyboru - czarnym, białym i orzechowym. Dźwięk prawie na bank będzie totalnie bezpieczny. Neutralny, równy, nijaki, może z lekko podkreślonym basem. A gdzie jakieś wodotryski? Gdzie cechy, które kojarzyliśmy na przykład z daną manufakturą albo przynajmniej ze "szkołą brzmienia" charakterystyczną dla wybranego regionu geograficznego? Coraz trudniej jest coś takiego znaleźć. Na szczęście nie wszyscy poddali się tej modzie. Jedną z firm, które mają w nosie poprawność polityczną i opinie innych, jest Triangle. W ubiegłym roku manufakturze z Soissons stuknęła czterdziestka, w związku z czym Francuzi postanowili zrobić sobie i swoim klientom wyjątkowy prezent. Zamiast prezentować światu nowy model flagowy, wypuścili jubileuszowe wersje dwóch bestsellerów - monitorów Comète i trójdrożnych podłogówek Antal.

Pylon Audio Pearl Monitor

Pylon Audio Pearl Monitor

Nie mam już pomysłu na to, jak zacząć test kolejnych kolumn marki Pylon Audio. Od biedy mógłbym coś wymyślić, ale mam wrażenie, że polskiej manufaktury nikomu nie trzeba już przedstawiać. Słyszał o niej każdy, kto w ostatnim czasie stanął przed wyborem zestawów głośnikowych. Poświęcając na poszukiwania chociaż dziesięć minut, nie da się na te produkty nie trafić, a kiedy się już trafi, nie sposób nie wziąć ich pod uwagę. Sam przetestowałem już modele Topaz 20, Pearl 25, Sapphire 31, Diamond Monitor, Pearl 27, Ruby 25 mkII i Ruby Monitor, dodatkowo Corale 25 zrecenzował Adam Widełka, Opale 20 - Jacek Stobiecki, Diamondy 25 - Witek Szwacki, a zaprojektowane we współpracy z naszą redakcją Sapphire'y 31 StereoLife Edition grzecznościowo opisał Dawid Grzyb, aby i ten test był w miarę obiektywny. W międzyczasie Jacek Stobiecki przygotował jeszcze prezentację firmy, a kilka miesięcy temu opublikowaliśmy poradnik o ustawianiu kolumn, stworzony wspólnie z Pylonem i wydany również w wersji papierowej. Jeśli się nad tym zastanowić, nie mamy na koncie tylko dwóch rzeczy - wywiadu i lotu w kosmos. Do tego pierwszego z pewnością kiedyś dojdzie, a do drugiego już dawno by doszło, gdyby ekipa z Jarocina zamiast zestawów głośnikowych postanowiła budować rakiety.

Ostatnie komentarze

  • Igor

    Nareszcie coś dla ludzi! Słuchałem tych głośników - super grają, a są niedrogie! Dziękuję za test.
    3
Zobacz inne komentarze

Quadral Signum 70

Quadral Signum 70

Quadral to niemiecka firma specjalizująca się w produkcji zestawów głośnikowych. Przedsiębiorstwo zostało założone w 1971 roku, jednak wówczas nie zajmowało się jeszcze wytwarzaniem kompletnych urządzeń, ale importem komponentów elektronicznych. Dopiero dziesięć lat później komuś przyszedł do głowy pomysł, aby korzystając z dostępnych części, zaprojektować i zbudować bezkompromisowe kolumny. Jak powszechnie wiadomo, jeśli nasi zachodni sąsiedzi wpadną na jakiś śmiały pomysł, realizują go z godną podziwu konsekwencją i starannością, dlatego ich pierwszy projekt wyglądał jak audiofilski odpowiednik 80-cm działa kolejowego "Schwerer Gustav". Wprowadzony na rynek w 1981 roku model Titan był mierzącym półtora metra i ważącym 115 kilogramów wolnostojącym zestawem głośnikowym wyposażonym w podwójną linię transmisyjną. W skrzyni wielkości lodówki zamontowano 32-cm woofer, 12-cm głośnik średniotonowy i wstęgowy tweeter dostarczony przez Isophona. Imponujący flagowiec pozwolił hanowerskiej manufakturze wejść na rynek z przytupem i przyciągnąć uwagę klientów - nawet tych, których na takie kolumny nie było stać - a przy okazji zapracował na siebie, bowiem był produkowany w dziewięciu różnych wersjach i wciąż pozostaje punktem odniesienia zarówno dla innych modeli Quadrala, jak i hi-endowych zestawów innych marek.

My Monitors MY5P + MY8SUB

My Monitors MY5P + MY8SUB

Temat polskiego sprzętu audio działa na melomanów jak papierek lakmusowy. Teoretycznie nie jesteśmy w tej dziedzinie jakąś potęgą, choć kiedy pięć lat temu znajomy poprosił mnie o pomoc w przygotowaniu profesjonalnego raportu dotyczącego rodzimych producentów audiofilskiej aparatury, sam byłem w szoku, jak wiele firm znalazło się na tej liście i jakie wnioski można było wysnuć z poszczególnych tabelek i wykresów zawartych w tym opracowaniu. W przypadku aż 39% badanych firm ich właściciele przyznali, że spółka powstała dlatego, że mogła zaoferować produkty lepsze niż konkurencja. 28% polskich producentów sprzętu audio rozpoczęło swoją działalność dzięki pomysłowi na innowacyjne rozwiązanie, którego do tej pory nie było na rynku. Autorzy publikacji pokusili się o stworzenie przykładowego systemu zbudowanego z urządzeń pochodzących wyłącznie od polskich producentów. Cena tego zestawu sięgnęła 682000 zł, a chyba i tak nie była to najbardziej rozbudowana konfiguracja, jaką można ułożyć z klocków wytwarzanych nad Wisłą. Jeśli chodzi o klientów, myślę, że wciąż można podzielić ich na trzy albo cztery grupy. Pierwsza to patrioci, którzy uważają, że zawsze trzeba sięgać po polskie produkty bez względu na to, czy kupujemy pomidory, materiały budowlane czy wzmacniacze. Druga to audiofile, którzy mają pozytywne doświadczenia z elektroniką wyprodukowaną w naszym kraju i nie kupują jej na zasadzie "dobre, bo polskie", tylko "dobre, bo dobre". Trzecia grupa to umiarkowani sceptycy, którzy twierdzą, że nigdy nie należy sugerować się marką, lokalizacją fabryki albo recenzją takiego czy innego magazynu, a wszystko trzeba oceniać samodzielnie. I wreszcie czwarta to ludzie, którzy z jakichś względów są do polskich wyrobów uprzedzeni i wychodzą z założenia, że lepiej kupić sprzęt brytyjski, niemiecki, francuski, amerykański, japoński lub skandynawski. Rynek jest jednak tak chłonny, że wiele krajowych manufaktur prosperuje całkiem dobrze. Od czasu do czasu którejś z nich udaje się zabić zagranicznej konkurencji i samym audiofilom takiego ćwieka, że wszyscy zastanawiają się, czy ktoś przypadkiem nie pomylił się w obliczeniach. Tylko czy coś z tego wynika?

Ostatnie komentarze

  • Wojtek

    Witam! Jak tam z zapotrzebowaniem na moc tych monitorków? Unison Triode 25 poradził sobie bez problemu? Pytanie również o synergię, połączenie z lampami jest OK, czy lepiej poradził sobie Hegel ze swoją otwartością? Dziękuje z góry za odpowiedź.
    0
Zobacz inne komentarze

Naim Muso 2nd Generation

Naim Muso 2nd Generation

Kiedy brytyjska manufaktura zaprezentowała pierwszą generację Muso, wierni miłośnicy sprzętu tej marki nie mogli zrozumieć, co to za cudo, dlaczego wygląda tak nowocześnie i po jaką cholerę w ogóle firma znana z produkcji sprzętu dla ortodoksów pakuje się w coś takiego. W ich świecie wprowadzenie hi-endowego wzmacniacza zintegrowanego lub systemu typu all-in-one było niepotrzebnym eksperymentem, odejściem od purystycznej elektroniki w kierunku wygodnictwa. W Salisbury ktoś jednak w porę zdał sobie sprawę z tego, że na kurczowym trzymaniu się ekscentrycznych rozwiązań i chęci zadowolenia najwierniejszych fanów daleko się nie zajedzie. Naim mógłby na pewno wciąż produkować wyłącznie dziwaczne klocki wyposażone w gniazda, które reszta świata uważa za przestarzałe, ale zamiast rozwijać się, po pewnym czasie zapewne zacząłby się powoli zwijać. Postanowiono więc porzucić pielęgnowane dziesiątki lat schematy i tak powstał pierwszy w historii Naima jednoczęściowy głośnik sieciowy. "Co za szajs, jakiś soundbar, wiocha i tandeta!" - krzyknęli audiofile. "Piękny sprzęt, ale pięć tysięcy za radio to stanowczo za drogo." - stwierdzili melomani, dla których punktem odniesienia jest kino domowe z supermarketu. Z komentarzy wynikało, że ludzie podzielili się w tej sprawie na dwa obozy, a ciekawy pomysł tak naprawdę do nikogo nie trafił. Na szczęście pierwsze wieści z frontu zupełnie temu zaprzeczały. Muso sprzedawał się jak ciepłe bułeczki. Gdzieś pomiędzy dwiema skrajnymi grupami musiała wykiełkować trzecia. Klienci świadomi istnienia obu tych światów wreszcie dostali połączenie audiofilskiego dźwięku i supermarketowej wygody w jednym, niezwykle eleganckim opakowaniu. Wkrótce głośniki z serii Muso i systemy all-in-one z serii Uniti stały się filarami sprzedaży Naima.

Audioengine HD6

Audioengine HD6

W ostatnich latach możemy zaobserwować bardzo dynamiczny rozwój segmentu sprzętu audio do użytku codziennego. W łatwy sposób możemy dobrać odpowiednie urządzenie do konkretnych potrzeb. I tak jeśli szukamy czegoś, co umili nam muzycznie czas na wyjazdach i jednocześnie nie będzie zajmować pół plecaka, z pomocą przyjdą nam głośniki przenośne, takie jak chociażby JBL Flip czy Charge. I o ile rozwiązanie to świetnie sprawdzi się w terenie, tak w domu może się okazać niewystarczające. Przenośny głośnik nie zda egzaminu, gdy będziemy chcieli obejrzeć film z dźwiękiem lepszej jakości niż ten z telewizora. W takiej sytuacji powinniśmy raczej wybrać soundbar, który z kolei nie wypadnie najlepiej podczas słuchania muzyki. Błędne koło, prawda? Przy powyższym scenariuszu od razu nasuwa się jedno rozwiązanie - zakup kilku urządzeń do konkretnych celów. Przy nieograniczonym budżecie i dużej powierzchni mieszkaniowej będzie to z pewnością najlepsza opcja, jednak wielu z nas ma ograniczenia - zarówno finansowe, jak i przestrzenne. Producenci elektroniki wyszli naprzeciw oczekiwaniom i tej grupy docelowej (swoją drogą chyba największej) i stworzyli rozwiązanie, które będzie w stanie zaspokoić większość potrzeb "domowych". Jednocześnie nadal będzie to sprzęt na tyle mobilny, że możliwe będzie przewiezienie go do domu letniskowego lub na imprezę do znajomych bez rozbierania połowy umeblowania. Przedstawicielem takiego rodzaju rozwiązania jest bohater dzisiejszego testu - Audioengine HD6.

Ostatnie komentarze

  • Michał

    Chromecast audio kosztuje mniej niż 200 zł (co w przypadku ceny tego sprzętu jest kwotą pomijaną), a rozwiązuje niedogodność z Bluetooth. Inna sprawa, że w o wiele tańszych sprzętach jest wbudowany.
    0
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

Jacek
Sensu takich rozwiązań nie będę komentował, bo każdy musi przetestować to u siebie i zdecydować, czy jest różnica i czy jest warta wydania kolejnych pieniędzy. ...
pliki z głową
Wiele lat temu nie wierzyłem w cyfrowe audio. Cyfra to cyfra, więc bit to bit, a więc niech nikt nie p...., że jest inaczej. Nie ma prawa być inaczej. Ale pewne...
Wojtek
Słuchałem Diamondów 25, szukając kolumn do NAD-a C379. Konkurentami były B&W 603v3, Elac Carina i Vela, Audiovector QR3, Focal Theva3. Diamond 25 ładnie zgr...
Darek
No, Panie Tomaszu, w końcu czyta się przyjemnie bez niepotrzebnego nadęcia czy palenia mózgu. Brzytwa Ockhama dobrze zastosowana :) Gratuluję świetny artykuł, b...

Płyty

The Afghan Whigs - Soft Control

The Afghan Whigs - Soft Control

Przez jednych uznawany za kultowy, przez innych zupełnie nieznany. The Afghan Whigs nigdy nie należał do zespołów, które podbijały listy...

Newsy

Tech Corner

Roon - Nowa jakość streamingu

Roon - Nowa jakość streamingu

Z badań i raportów dotyczących udziału poszczególnych nośników i platform w rynku muzycznym wynika, że pliki i serwisy streamingowe wyprzedzają konkurencję o kilka okrążeń. Temat nośników fizycznych wydaje się zamknięty i nawet ogarniająca cały świat moda na winyle i gramofony nie jest w stanie odwrócić losów tej wojny. O ile...

Nowości ze świata

  • Davis Acoustics is celebrating its 40th anniversary in 2026. The company was founded by Michel Visan, an engineer who had previously worked with brands including Audax and Siare Acoustique. From the beginning, his ambitions extended beyond building complete loudspeakers, with...

  • While much of the high-end IEM market seems determined to fit ever more drivers and technologies into increasingly elaborate shells, Noble Audio has decided to move in the opposite direction. Iris is a new universal in-ear monitor built around a...

  • Q Acoustics has spent the last two years filling out the latest generation of its most affordable loudspeaker family, but one obvious model was missing. When 3000c debuted at High End Munich 2024, the range included three standmounts, the large...

Prezentacje

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Yamaha to jeden z producentów sprzętu hi-fi, którego logo kojarzą niemal wszyscy. Nie tylko ze względu na jego obecność na popularnych amplitunerach, soundbarach, głośnikach bezprzewodowych i systemach mikro, ale także produktach związanych z domową aparaturą audio bardzo luźno albo wcale. Nie ulega jednak wątpliwości, że w wielu kręgach, także wśród...

Poradniki

Listy

Galerie

Dyskografie

Wywiady

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Cyfrowe audio przeszło w ostatnich latach niesamowitą drogę. Kiedyś wystarczał komputer, skromna kolekcja plików na dysku i DAC podłączony przez...

Popularne artykuły