Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Yamaha RX-V685

Yamaha RX-V685

Wielu pasjonatów uważa, że złota era sprzętu audio trwała mniej więcej od późnych lat sześćdziesiątych aż do początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to branża powoli zaczęła wchodzić w temat kina domowego, a urządzenia do odtwarzania dźwięku w domu stawały się coraz bardziej plastikowe, lżejsze, mniej innowacyjne i gorzej wykonane. Z drugiej strony, audiofile podążają dziś przede wszystkim za wzorniczym minimalizmem nijak mającym się do urządzeń, do których wzdychają fani vintage audio. Tony przycisków, suwaków i pokręteł w starych wzmacniaczach i magnetofonach nikomu nie przeszkadzały, natomiast w nowoczesnych integrach nawet najprostsza regulacja barwy jest uważana za wymysł szatana. Wielokanałowe amplitunery z bogatym wyposażeniem traktowane są jak sprzęt gorszej kategorii. Jak to już jednak wielokrotnie było w historii sprzętu audio, narzekanie grupy zapaleńców zupełnie nie obchodzi normalnych klientów mających w tej sprawie decydujący głos. Wypasiony amplituner wciąż przemawia do nich o wiele bardziej, niż audiofilski system składany z wielu klocków. Jeżeli w jednym pudełku można mieć wszystko, czego człowiekowi do szczęścia potrzeba, a liczba podłączonych głośników może się wahać od dwóch do dziewięciu czy jedenastu, to nad czym tu się zastanawiać? Wychodzi taniej niż kupno wzmacniacza stereo i streamera, a funkcjonalność jest nieporównywalnie lepsza. Nawet, jeśli spora część funkcji nigdy nie zostanie wykorzystana - bierzemy amplituner.

Ostatnie komentarze

  • Darko

    Z zewnątrz urządzenia McIntosha, Accuphase'a lub Naima też nie różnią się niczym szczególnym, ale nie w tym rzecz. Dokładnie tak ma być i nic nie trzeba zmieniać. Gdybyś się interesował amplitunerami, wiedziałbyś dokładnie czym RX-V685 różni się od poprzedniego modelu. Wiesz chociaż jaki miał symbol...
    2
Zobacz inne komentarze

Lyngdorf TDAI-3400

Lyngdorf TDAI-3400

Peter Lyngdorf to jedna z ważnych postaci w świecie sprzętu audio, szczególnie jeśli chodzi o wzmacniacze nazywane potocznie cyfrowymi. Z talentem duńskiego konstruktora mogli się niegdyś zetknąć posiadacze sprzętu takich firm, jak Snell Acoustics, NAD czy Gryphon Audio. Przełomem był jednak wzmacniacz marki TacT, który pojawił się na rynku w 1998 roku. Millenium, bo o nim mowa, był pierwszym hi-endowym przedstawicielem urządzeń nowej generacji. Ze względu na stosunkowo wysoką cenę, nigdy nie miał szans stać się wielkim, komercyjnym hitem, ale wielu audiofilów go pokochało i zdecydowało się pójść tą drogą jeszcze zanim technologia cyfrowa na dobre się rozpowszechniła. Peter Lyngdorf już wtedy zapowiadał, że pewnego dnia wszystkie wzmacniacze będą cyfrowe. Jak można się domyślić, ten dzień wciąż nie nadszedł, jednak wielu producentów idzie w tym kierunku, a technologia impulsowa nieśmiało wkrada się do sprzętu z najwyższej półki. Sukcesy takich producentów, jak Devialet, NuPrime czy Primare pokazują, że w epoce cyfrowych źródeł dźwięku takie wzmacniacze sprawdzają się coraz lepiej. Zwłaszcza, gdy dają użytkownikowi większe możliwości. Być może upór duńskiego inżyniera dopiero teraz zostanie doceniony i przyniesie mu jeszcze większą sławę. Oprócz projektowania luksusowych systemów stereo we współpracy ze słynnym producentem fortepianów, firmą Steinway & Sons, Peter Lyngdorf działa dzisiaj pod własnym szyldem. Katalog jest skromny, ale zorientowany na hi-endowe zestawy stereo i kina domowego. Znajdziemy tu dwa wzmacniacze zintegrowane, końcówkę mocy, wielokanałowy procesor dźwięku, odtwarzacz płyt kompaktowych i dość specyficzne głośniki - dwa płaskie pudełka przeznaczone do powieszenia na ścianie i równie dyskretny subwoofer. Zaprezentowany trzy lata temu wzmacniacz TDAI-2170 był pierwszym tego typu urządzeniem skierowanym do audiofilów, którzy nie boją się odważnych rozwiązań, ale też nie mogą sobie pozwolić na skrajnie hi-endowy sprzęt. Teraz firma poszła dalej, dając nam model TDAI-3400. Większy, poważniejszy, mocniejszy, wyposażony w bardziej nowoczesne i zaawansowane technologie (z systemem korekcji akustyki pomieszczenia na czele), a do tego przygotowany do odtwarzania muzyki z wielu źródeł cyfrowych i bezpośrednio z sieci, dzięki funkcjom streamingowym. Kandydat na hit czy kolejny egzotyczny pomysł Lyngdorfa?

Ostatnie komentarze

  • wojciech

    Gdzie w Poznaniu można go posłuchać?
    0
Zobacz inne komentarze

Dynaudio Music 7

Dynaudio Music 7

Dynaudio to jedna z najbardziej audiofilskich i darzonych największym szacunkiem firm specjalizujących się w produkcji głośników i szeroko pojętych zestawów głośnikowych. Duńska manufaktura od dawna wykonuje wszystkie komponenty potrzebne do budowy kolumn we własnym zakresie, dzięki czemu jej inżynierowie mogą lepiej dopasować do siebie kolejne elementy takiej układanki. Firma w dużym stopniu pozostaje też niezależna od dostaw z zewnątrz, a gdyby tylko chciała, mogłaby sprzedawać przetworniki wielu innym producentom kolumn. Uchodzą one bowiem za jedne z najlepszych, jakie można dostać w danym przedziale cenowym. Sama marka jest bardzo lubiana. Nie wykonuje gwałtownych ruchów, nie wymienia katalogu raz na pół roku, ale stabilnie rozwija swoje produkty, z generacji na generację wprowadzając do nich nowoczesne rozwiązania i odświeżając wzornictwo. Dynaudio prężnie działa na rynku profesjonalnym, dostarczając znakomite studyjne monitory i subwoofery. Ma też spore doświadczenie w produkcji głośników i gotowych systemów car-audio, a także zestawów instalacyjnych. Jeśli chodzi o kolumny dla melomanów, w katalogu znajdziemy niemal wszystko, od monitorów za dwa tysiące złotych z małym kawałkiem aż po potężne, hi-endowe podłogówki Evidence Master, których para kosztuje prawie 400000 zł. Firma stosunkowo wcześnie weszła też w temat audiofilskich zestawów bezprzewodowych. Mogła tutaj wykorzystać między innymi doświadczenie w produkcji aktywnych monitorów studyjnych. Kolumny z serii Xeo cieszą się sporym zainteresowaniem klientów, jednak nie można powiedzieć, aby była to realna konkurencja dla popularnych głośników sieciowych z funkcjonalnością multiroom. Ta narodziła się oficjalnie pod koniec ubiegłego roku, kiedy to Duńczycy wprowadzili do sprzedaży zupełnie nowe głośniki bezprzewodowe z serii Music.

Naim Muso Qb

Naim Muso Qb

Naim to jedna z najciekawszych firm zajmujących się produkcją sprzętu audio. Doświadczeni melomani kojarzą ją z przede wszystkim z ascetycznymi klockami i wieloma dziwnymi rozwiązaniami zmuszającymi użytkowników do budowania całego systemu z komponentów jednej marki. Brytyjczycy stosowali bowiem gniazda, z których większość firm zrezygnowała znacznie wcześniej. Niektórzy kombinowali stosując różnego rodzaju przejściówki, ale Naim wyznawał filozofię systemową i łączenie jego urządzeń z elektroniką konkurencyjnych firm nie zawsze dawało zadowalające rezultaty, nawet gdy technicznie istniała taka możliwość. Taka polityka odstraszała klientów, którzy wiedzieli, że na dzień dobry należało kupić przynajmniej wzmacniacz i źródło z jednej stajni, a później rozbudowywać system poprzez dokładanie kolejnych pudełek. W tej kwestii członkowie klubu mieli duże możliwości, choć każdy kolejny zasilacz poprawiający brzmienie wieży oznaczał coraz mocniejsze wiązanie się z marką i jej pokręconymi pomysłami. Kupno lepszych interkonektów właściwie nie wchodziło w grę. Ze względu na specyficzną konstrukcję końcówek mocy, kable głośnikowe musiały mieć na przykład po pięć lub siedem metrów z każdej strony. Firma oferowała więc własne, dość tanie kable, ale przy tych na które mogli pozwolić sobie "normalni" audiofile szału nie było. Naim przez dłuższy czas stanowczo odradzał swoim klientom stosowanie jakichkolwiek kondycjonerów. Ale to jeszcze nic. Po wprowadzeniu na rynek płyt kompaktowych w 1982 roku, większość producentów dosłownie rzuciła się na nowy wynalazek budując własne odtwarzacze, a Naim? Ostentacyjnie olewał cedeki aż do 1991 roku, kiedy to w katalogu pojawił się model CDS. Nic dziwnego, że nawet inni audiofile patrzyli na fanów Naima jak na szaleńców. Powiedzmy sobie szczerze - kiedyś aby posiadać system tej marki, trzeba było mieć nierówno pod sufitem.

Vifa Copenhagen 2.0

Vifa Copenhagen 2.0

Jak myślicie, ile spośród stu losowo wybranych osób szukających głośnika sieciowego będzie kojarzyć markę Vifa? Nie jestem nawet przekonany czy wynik byłby wysoki wśród audiofilów, a przecież duńska firma jest jednym z najlepszych i darzonych ogromnym szacunkiem dostawcą przetworników. Z jej głośników korzystali prawie wszyscy liczący się producenci kolumn, naturalnie za wyjątkiem tych, którzy wszystko wytwarzają pod jednym dachem. Nie zmienia to faktu, że oprócz konstruktorów znających niemal na pamięć symbole i parametry wszystkich oferowanych przez Vifę tweeterów i wooferów, duńską markę znali tylko audiofile czytający każdy test od deski do deski oraz amatorzy składania kolumn w garażu. Wkrótce ktoś zdał sobie sprawę z tego, że dysponując takim zapleczem, firma mogłaby wejść na rynek konsumencki i zamiast półproduktów oferować gotowy do użycia sprzęt. Nie wiedzieć czemu, zamiast ciekawych kolumn zbudowanych w oparciu o najlepsze przetworniki, w sprzedaży pojawiły się zestawy kina domowego i komponenty elektroniczne nie mające nic wspólnego z tym, z czego firma była znana. Jak można było przewidzieć, pomysł nie wypalił. I bardzo dobrze, bo szefowie firmy poszli po rozum do głowy i zrozumieli, że klientom trzeba zaproponować coś o wiele lepszego. Tak narodziła się seria głośników bezprzewodowych utrzymanych w typowo skandynawskim stylu.

Ostatnie komentarze

  • Paweł

    Dzień dobry, zastanawiam się na zakupem produktu Vifa Stockholm/Stockholm 2.0. Sounbar miałby zostać podłączony bezpośrednio do nowego TV, który posiada wyjścia HDMI ARC, wyjście cyfrowe optyczne. Problem polega na tym, że podobnie jak w prezentowanym modelu Stockholm ma bardzo ograniczona ilość wej...
    0
Zobacz inne komentarze

Bowers & Wilkins Zeppelin Wireless

Bowers & Wilkins Zeppelin Wireless

Niniejszy test jest moim drugim spotkaniem z brytyjskim sterowcem. Jego pierwszą wersję testowałem dokładnie dziesięć lat temu. Pamiętam, że premiera Zeppelina była dla audiofilów sporym zaskoczeniem. Oto bowiem firma kojarzona jednoznacznie z kolumnami wysokiej jakości, słynnymi Nautilusami i studiem przy Abbey Road wypuściła na rynek jednoczęściowy głośnik przeznaczony do odtwarzania muzyki z najpopularniejszego w owych czasach odtwarzacza przenośnego - iPoda. Być może dla posiadaczy flagowych zestawów z Worthing był to mało zabawny żart, ale wielu melomanów wyczuło okazję, by umieścić w domu odrobinę tej luksusowej technologii, z której słyną kolumny B&W. Faktycznie, głośnik był całkiem niezły, ale miał jedną wadę. Chodzi oczywiście o umieszczoną z przodu stację dokującą dla iPoda, będącą centralnym elementem całej konstrukcji. Wszystko było super dopóki użytkownicy nie zaczęli przesiadać się na muzykę odtwarzaną bezpośrednio z sieci, telefonu lub tabletu. Brytyjczycy szybko dostosowali się do tych zmian, wprowadzając najpierw model Zeppelin Air, a później bohatera naszej recenzji - Zeppelina Wireless.

Ruark Audio MRx

Ruark Audio MRx

W głośnikach bezprzewodowych krzyżuje się wiele różnych dziedzin i technologii związanych ze sprzętem audio. Nic dziwnego, że zajmują się nimi firmy, które wcześniej specjalizowały się w produkcji streamerów, wzmacniaczy, amplitunerów, zestawów głośnikowych, a nawet odtwarzaczy przenośnych. Choć każdy ma swoje racje, intuicja podpowiada, że najlepiej z tym zadaniem mogą poradzić sobie specjaliści od kolumn, a jednym z nich jest Ruark Audio. Korzenie brytyjskiej firmy sięgają 1985 roku, kiedy to niejaki Alan O'Rourke wraz ze swoim ojcem Brianem założyli przedsiębiorstwo o nazwie Ruark Acoustics. Stworzenie pierwszych monitorów Sabre i Broadsword zajęło im dokładnie czternaście miesięcy, ale paczki musiały być udane, bo wychwalali je recenzenci, a początkująca firma dostała zastrzyk gotówki potrzebny do dalszego rozwoju. Jej kolejne konstrukcje wyglądały bardzo, ale to bardzo wyspiarsko. Wielu audiofilów wypatrzy w nich elementy charakterystyczne dla kolumn ATC, Acoustic Energy, Naima, ProAca, a nawet Regi. Po niecałych dwudziestu latach utrzymywania kursu, manufaktura z Southend on Sea przestawiła się na produkcję zupełnie innych urządzeń. Zmiana nie była nagła, bo równolegle jeszcze przez jakiś czas Ruark Audio zajmował się budową klasycznych kolumn, ale od pojedynczego kroku zaczęła się podróż w kierunku stylowych i nowoczesnych głośników, z jakich dziś marka znana jest na całym świecie.

Cambridge Audio Yoyo L

Cambridge Audio Yoyo L

Cambridge Audio to jedna z firm, którą audiofile darzą ogromnym szacunkiem. Jej wzmacniacze i odtwarzacze zrobiły w Polsce ogromną karierę w latach dziewięćdziesiątych, jednak to zaledwie wycinek historii. W tym roku brytyjska manufaktura obchodzi okrągłe, pięćdziesiąte urodziny. Z tej okazji zaprezentowano trzy komponenty stereo tworzące hi-endową serię Edge. Minimalistyczne urządzenia w eleganckich obudowach zostały stworzone z myślą o melomanach szukających czegoś naprawdę wyjątkowego, ale - jak to w życiu bywa - apetyt skutecznie studzą ceny od kilkunastu do niespełna dwudziestu dwóch tysięcy złotych za klocek. Na szczęście Cambridge Audio nie jest jedną z firm, które wraz z wprowadzeniem nowych flagowców podnoszą cenową i jakościową poprzeczkę dla wszystkich innych produktów. Brytyjczycy działają dwutorowo. Oprócz smakowitych kąsków dla najbardziej wymagających klientów, oferują coraz nowocześniejsze zabawki dla mniej zamożnych melomanów. Podczas, gdy większość audiofilskich marek uważa, że głośnik sieciowy lub integra za trzy tysiące to taniocha, w katalogu Cambridge Audio można znaleźć kilkadziesiąt produktów za mniej, niż tysiąc złotych. Głośniki z serii Minx, komponenty stereo z serii Topaz, ceniony przez klientów przetwornik DacMagic 100... Jest tego trochę, ale największym z budżetowych hitów firmy może stać się system bezprzewodowych głośników o nazwie Yoyo. W naszym teście weźmie udział największy z nich - Yoyo L.

Ostatnie komentarze

  • stereolife

    Spokojnie, aż tak daleko nie zamierzamy się zapuszczać. Testy głośników sieciowych są naszą odpowiedzią na wzrost zainteresowania tego typu urządzeniami oraz liczne zapytania o sprzęt do 1000, 2000 czy 3000 zł. Swoją drogą, ostatnia piątka w grupie głośników sieciowych to same audiofilskie marki - R...
    0
Zobacz inne komentarze

Tivoli Audio Model One Digital

Tivoli Audio Model One Digital

Tivoli Audio to marka, którą oprócz audiofilów mogą kojarzyć miłośnicy dobrego dizajnu, a w szczególności specjaliści od wzornictwa przemysłowego i architekci wnętrz. Gdybyśmy bowiem mieli oceniać sprzęt audio tylko pod tym kątem, stworzone przez nią radyjka i jednoczęściowe systemy stereo mogłyby nawiązać rywalizację z radiobudzikami Bose, kultowym systemem Brionvega RR126 i przezroczystymi głośnikami marki Harman Kardon, które wystawiono w Museum of Modern Art na Manhattanie. Spośród wszystkich urządzeń wypuszczonych na rynek przez Tivoli Audio, najsłynniejszym jest z pewnością Model One. Dzięki swojej klasycznej konstrukcji, kompaktowym rozmiarom i dużej liczbie dostępnych wersji kolorystycznych to jednoczęściowe, monofoniczne radio podbiło serca klientów na całym świecie. Charakterystyczny, vintage'owy głośnik zanotował wiele gościnnych występów w popularnych filmach i serialach, jednak kryje się za nim coś więcej niż tylko ciekawe wzornictwo. Wierzcie lub nie, ale za tym projektem stoją ludzie z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem w branży audio. I nie mówimy tu o sferze wzornictwa, ale o przełomowych badaniach związanych z akustyką i budowaniu prawdziwie audiofilskiego sprzętu.

Bang & Olufsen Beoplay M3

Bang & Olufsen Beoplay M3

Ze wszystkich marek, których głośniki sieciowe wzięliśmy do naszego megatestu, przeciętni ludzie nie będą kojarzyli co najmniej połowy. Bluesound, Bowers & Wilkins, Cambridge Audio, Dynaudio, Harman Kardon, Iriver, Naim, Riva, Ruark Audio, Sonoro, Tivoli Audio czy Vifa to egzotyka nawet dla osób, które czasami przechadzają się po elektronicznych supermarketach. Ale coś takiego, jak Bang & Olufsen powinien kojarzyć każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem audio-video. Wcale nie dlatego, że do jej produktów wzdychają audiofile. Przeciwnie - oni prawdopodobnie będą darzyć większym zaufaniem produkty firm, które na co dzień zajmują się drogimi wzmacniaczami i zestawami głośnikowymi, natomiast dla zwykłego użytkownika Bang & Olufsen to synonim luksusu. Sprzętowy odpowiednik zegarków Breitlinga i torebek Chanel. Czy to tylko wizerunek wykreowany - podobnie jak wyjątkowo artystyczne zdjęcia i rendery - przez specjalistów od marketingu, czy może coś więcej? Za chwilę się przekonamy, bo do naszego testu dotarł jeden z najtańszych jednoczęściowych głośników tej marki - Beoplay M3.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

Felek
Mam Venere 2.5, ale po przeczytaniu tego artykułu przerabiam je na Olimpicę II 1/2. To nie będzie III, ale w moim przedziale możliwości dam radę i nie obrażą si...
Jaro
W świetle tego, co podziało się z Auralikiem, przydałoby się takie urządzenie stworzone przez inną firmę, żeby moja S1 za 1-2 lata nie odmówiła współpracy.
Krzysztof
Witam. Też posiadam 300 i gdybym połączył z AM 300, to by coś lepiej zagrało?
Garfield
@leszcz - Sam podałeś powód, dla którego ktoś kiedyś wymyśli nowy format: "bo potrzebna będzie sprzedaż".
leszcz
@Garfield - Wsparcie straci raczej zewnętrzna skrzyneczka streamera, bo potrzebna będzie sprzedaż nowego produktu. Nowych formatów już się raczej nie wymyśli, b...

Płyty

Chelsea Wolfe - The Dark

Chelsea Wolfe - The Dark

Tytuł "The Dark" brzmi jak obietnica czegoś dobrze znanego wszystkim, którzy śledzą twórczość Chelsea Wolfe od dłuższego czasu. Można więc...

Newsy

Tech Corner

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Obudowy głośnikowe w praktyce - rodzaje, właściwości, brzmienie

Zapewne niejedno z nas próbowało kiedyś przestawiać swoje kolumny głośnikowe w różne miejsca w mieszkaniu lub domu, aby sprawdzić, gdzie będą najlepiej grały. Oczywiście ma to sens, ponieważ rozmiar, akustyka pomieszczenia czy rozstawienie kolumn względem słuchacza i ścian mają kluczowe znaczenie dla ich brzmienia. Jednak czy kiedykolwiek zastanawialiśmy się nad...

Nowości ze świata

  • AudioQuest DragonFly is one of those products that hardly needs an introduction. The original model appeared in 2012 and helped turn the USB dongle DAC from a niche computer-audio accessory into a genuinely mainstream hi-fi product, with more than 300,000...

  • Fyne Audio has spent almost a decade building its reputation around conventional passive loudspeakers, from relatively affordable bookshelf models to imposing high-end designs made in Scotland. Cubitt 5 marks a rather important change of direction. It is the company's first...

  • At the same time that Noble Audio is stripping the formula back to a single dynamic driver with Iris, the company is taking a very different route at the more accessible end of its wired IEM range. Vanguard builds on...

Prezentacje

20 najciekawszych premier wystawy High End 2024

20 najciekawszych premier wystawy High End 2024

Odbywający się tradycyjnie na początku maja High End to impreza, w trakcie której oczy i uszy całej społeczności audiofilskiej zwrócone są w kierunku Monachium. Jak informują organizatorzy, wystawa ta jest niekwestionowanym liderem, jeśli chodzi o imponujące nadawanie tonu najwyższej klasy reprodukcji muzyki. Od czterech dekad High End dostarcza pomysłów i...

Poradniki

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...