
Noble Audio rozszerza ofertę słuchawek true wireless o model Osprey - nową hybrydową konstrukcję dokanałową, która ma być najbardziej przystępnym cenowo modelem bezprzewodowym w katalogu firmy. Osprey został ustawiony niżej niż bardziej ambitne modele z serii FoKus, ale producent nie przedstawia go jako prostych słuchawek nastawionych wyłącznie na wygodę i wygląd. Założenie jest inne - ma to być łatwiejszy punkt wejścia do bezprzewodowej części oferty marki, zachowujący kilka elementów kojarzonych z jej droższymi konstrukcjami, takich jak hybrydowy układ przetworników, aplikacja sterująca, obsługa nowoczesnych kodeków Bluetooth i wzornictwo wyraźnie odróżniające się od anonimowych, gładkich obudów typowych dla wielu słuchawek TWS.

Topping przez lata kojarzył się przede wszystkim z urządzeniami, które miały oferować bardzo dobre parametry w możliwie rozsądnej cenie. W przypadku modelu DX9 Discrete ta filozofia została przeniesiona na wyższy poziom - zarówno cenowy, jak i konstrukcyjny. To wciąż kompaktowy komponent łączący przetwornik cyfrowo-analogowy, przedwzmacniacz i wzmacniacz słuchawkowy, ale najważniejsza informacja nie dotyczy samej liczby funkcji. Kluczowa jest zastosowana architektura konwersji. Zamiast gotowego układu DAC od zewnętrznego dostawcy Topping wykorzystał własną, dyskretną technologię 1-bit PSRM, czyli Precision Stream Reconstruction Matrix. W praktyce DX9 Discrete ma być urządzeniem dla użytkowników, którzy chcą zbudować poważny tor słuchawkowy, podłączyć aktywne monitory albo wykorzystać jeden komponent jako cyfrowe centrum systemu, ale bez składania osobnego zestawu z DAC-a, przedwzmacniacza i wzmacniacza słuchawkowego.

Marten zaprezentował serię Dexter - nową rodzinę kolumn, w której szwedzki producent przenosi część rozwiązań znanych z wyższych modeli do bardziej kompaktowych i - jak na standardy tej marki - nieco przystępniejszych konstrukcji. Linia zadebiutowała publicznie podczas wystawy High End 2026 w Wiedniu i obejmuje cztery modele - Dexter Duo, Dexter Trio, Dexter Quartet i Dexter Quintet. Wszystkie są projektowane i budowane w zakładzie Martena w Szwecji, a ich wspólnymi elementami są firmowy wysokotonowiec z czystego diamentu, opracowany na bazie prac prowadzonych przy flagowym projekcie Coltrane Supreme Extreme, nowa trójwarstwowa obudowa M-Core, wewnętrzne okablowanie Jorma Duality oraz nowy system obciążenia basu przygotowany specjalnie dla tej serii. Dexter nie wygląda więc na klasyczną serię otwierającą katalog w sensie budżetowym. Bardziej przypomina próbę przeniesienia aktualnego języka technicznego Martena do kolumn, które łatwiej będzie wprowadzić do różnych pomieszczeń niż największe konstrukcje z serii Coltrane, Mingus czy Parker.

W czasach, w których rynek przenośnego audio został zdominowany przez słuchawki całkowicie bezprzewodowe, klasyczne modele przewodowe zaczynają funkcjonować trochę jak świadomy wybór pod prąd. Dla części użytkowników ich zalety są bardzo konkretne - nie trzeba pamiętać o ładowaniu, parowaniu, opóźnieniach, kodekach ani o tym, że po kilku latach akumulator może stać się najsłabszym elementem całego produktu. Sivga M260 wpisują się właśnie w tę niszę. To niedrogie słuchawki douszne w stylu retro, przygotowane do muzyki, rozmów, gier, codziennego słuchania i korzystania poza domem. Producent połączył klasyczną, otwartą formę "pchełek" z odłączanym przewodem MMCX oraz drugą wersją wyposażoną we wtyk USB-C, własny przetwornik cyfrowo-analogowy i mikrofon.

Dla Luxmana płyta kompaktowa nigdy nie była formatem z przeszłości. Japońska firma, obchodząca stulecie działalności, wciąż traktuje odtwarzacze SACD i CD jako pełnoprawne źródła wysokiej klasy, a nie sentymentalny dodatek do systemu zdominowanego przez streaming. Nowy D-100 Centennial dobrze pokazuje to podejście. Jest następcą modelu D-10X, ale nie ogranicza się do roli jubileuszowej wersji z okolicznościową tabliczką na froncie. To przeprojektowany flagowy odtwarzacz SACD/CD i jednocześnie zaawansowany przetwornik cyfrowo-analogowy, przygotowany zarówno do obsługi fizycznych nośników, jak i współczesnych źródeł wysokiej rozdzielczości. Luxman zastosował w nim nowy transport płyt, odświeżoną sekcję cyfrową, zmieniony stopień analogowy i najnowszą wersję firmowego układu sprzężenia zwrotnego LIFES.

Pro-Ject zaprezentował Stream Box E - kompaktowy streamer sieciowy z funkcją przedwzmacniacza, zaprojektowany z myślą o użytkownikach, którzy chcą dodać nowoczesne odtwarzanie strumieniowe do istniejącego systemu bez wymiany wzmacniacza, kolumn aktywnych lub całego toru audio. Najmniejsze komponenty Pro-Jecta od dawna pełnią właśnie taką rolę - mają dodawać konkretną funkcję hi-fi bez zmuszania użytkownika do przebudowy całego zestawu. Stream Box E wpisuje się w tę logikę w realiach streamingu, oferując obsługę sieci, aplikacji, odtwarzania w wielu pomieszczeniach i źródła analogowego w niewielkiej metalowej obudowie. Urządzenie kontynuuje tradycję Micro Hi-Fi Pro-Jecta, rozpoczętą w latach dziewięćdziesiątych, kiedy firma zaczęła rozwijać małe komponenty mające zapewnić funkcjonalność systemu hi-fi bez rozmiarów, złożoności i kosztów pełnowymiarowych urządzeń.

Polska firma Pylon Audio zaprezentowała nową generację jednego ze swoich najbardziej rozpoznawalnych modeli podłogowych. Opal 23 mkII rozwija koncepcję kolumn, które od lat były jedną z najciekawszych propozycji dla osób szukających dużego, pełnopasmowego brzmienia w rozsądnej cenie. Seria Opal od początku pełniła w katalogu Pylona szczególną rolę. Nie była adresowana wyłącznie do audiofilów szukających bardzo wyspecjalizowanych rozwiązań. Jej siła polegała raczej na zdroworozsądkowym podejściu do tematu kolumn domowych - miało być solidnie, pełnopasmowo, uniwersalnie i nadal w cenie, która nie odstrasza osób kompletujących pierwszy lub drugi poważny system stereo. Sukces pierwszej generacji Opali sprawił, że przygotowując ulepszoną wersję, producent nie próbował wymyślać wszystkiego od zera, ale zrobił coś, co w przypadku udanych konstrukcji ma zwykle najwięcej sensu - zachował ogólną ideę poprzednika i przeprojektował te elementy, które mogły przynieść realną poprawę brzmienia. Zmieniono więc przede wszystkim przetworniki, zwrotnicę, strojenie obudowy i sposób kontroli rezonansów, a efektem mają być zestawy wizualnie niezwykle podobne do pierwszej wersji, ale oferujące dźwięk dojrzalszy, bardziej przestrzenny i dynamiczny, z lepiej kontrolowanym basem oraz większą ilością szczegółów.

We Are Rewind najwyraźniej nie zamierza poprzestać na odtwarzaczach kasetowych i boomboxach. Francuska marka, która zbudowała swoją rozpoznawalność na połączeniu analogowej nostalgii z praktycznymi funkcjami współczesnego sprzętu przenośnego, zaprezentowała Freddie, czyli bezprzewodowe słuchawki inspirowane estetyką lat osiemdziesiątych. Model opisywany również jako EQ-002 został zaprojektowany jako naturalne uzupełnienie kasetowych odtwarzaczy WE-001, ale równie dobrze może współpracować ze smartfonem, tabletem, komputerem i innymi źródłami Bluetooth. Pomysł jest prosty - stworzyć lekkie, retro wyglądające słuchawki, które wizualnie pasują do przenośnego magnetofonu, ale w codziennym użytkowaniu zachowują się jak współczesny model bezprzewodowy.

Jamo wraca do tematu klasycznych kolumn hi-fi w sposób, który może być dla marki jednym z najważniejszych ruchów ostatnich lat. Duński producent zapowiedział dwie nowe serie zestawów głośnikowych - Concert Legacy i Concert Element - które mają pokazać, jak firma rozumie swoje miejsce na rynku w 2026 roku. Nie chodzi wyłącznie o rozszerzenie katalogu o kilka nowych modeli, ale o próbę uporządkowania tożsamości marki wokół tego, z czym Jamo kojarzyło się od dawna - skandynawskim wzornictwem, funkcjonalnością, rozsądną integracją z domowym wnętrzem i kolumnami, które nie są tylko technicznym obiektem do ustawienia między kanapą a wzmacniaczem. Concert Legacy jest bardziej tradycyjna, poważna i audiofilska, natomiast Concert Element pokazuje współczesną, bardziej architektoniczną stronę Jamo, zaprojektowaną z myślą o użytkownikach, dla których sprzęt audio ma być częścią przestrzeni mieszkalnej.

Polskie audio jeszcze niedawno bywało traktowane jako branżowa ciekawostka - interesująca, ambitna, czasem zaskakująco dobra, ale jednak pozostająca trochę na uboczu wielkiego świata hi-fi. Dziś taki obraz byłby już mocno nieaktualny. Rodzimi producenci projektują wzmacniacze, kolumny, przewody, akcesoria, systemy zasilania i urządzenia słuchawkowe, które trafiają do salonów, systemów demonstracyjnych i prywatnych kolekcji audiofilów daleko poza Polską. Widać to na wystawach, w recenzjach, w dystrybucji zagranicznej i w samym tempie rozwoju firm, które jeszcze kilkanaście lat temu dopiero budowały swoją pozycję, a dziś coraz częściej występują w roli dojrzałych, rozpoznawalnych marek. Właśnie ten fragment polskiej sceny hi-fi będzie można poznać podczas Dni Otwartych Polskiego Audio w salonie Q21 w Pabianicach.

Firma Monitor Audio zaprezentowała Radius 4G, nową generację jednej ze swoich najbardziej rozpoznawalnych serii kompaktowych zestawów głośnikowych. Pomysł stojący za tą linią pozostaje prosty, ale wciąż bardzo aktualny - zaoferować pełnoprawne brzmienie hi-fi z kolumn na tyle niewielkich, aby można je było łatwo wkomponować w nowoczesne wnętrza, systemy biurkowe, instalacje wielostrefowe i dyskretne zestawy kina domowego. Nowa seria została przeprojektowana zgodnie z firmową filozofią Transparent Design, łącząc znane technologie głośnikowe Monitor Audio ze smukłymi obudowami, dopasowanymi akcesoriami i dużą elastycznością montażu. Radius 4G nie jest więc propozycją wyłącznie dla osób szukających małych kolumn stereo. To raczej skalowalny system, który może pracować zarówno w bliskim polu na biurku, jak i na ścianie, w roli elementu wielokanałowego zestawu AV albo eleganckiej instalacji w przestrzeni mieszkalnej lub komercyjnej.

Ruark Audio pokazał dwa nowe produkty, które dobrze wpisują się w obecną modę na sprzęt hi-fi łączący kilka pozornie różnych światów - klasyczne nośniki, streaming, wzornictwo nawiązujące do domowych mebli i konstrukcję, która nie wymaga budowania systemu z wielu osobnych pudełek. Brytyjska marka, obchodząca w 2026 roku 40-lecie działalności, zaprezentowała konsolę muzyczną R710 Music Console oraz wolnostojące kolumny Talisman-R. Razem tworzą kompletny system stereo, w którym użytkownik dostaje wzmacniacz, streamer, odtwarzacz CD, obsługę gramofonu i parę pasywnych kolumn zaprojektowanych specjalnie z myślą o estetycznej oraz technicznej spójności z urządzeniami z serii 100.

JBL to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek należących do Harman International Industries, firmy kojarzonej z szerokim portfolio produktów audio - od słuchawek i głośników przenośnych, przez sprzęt domowy, po rozwiązania samochodowe i profesjonalne. W przypadku produktów dziecięcych producent od lat stara się łączyć rozpoznawalne brzmienie i kolorowe wzornictwo z dodatkowymi zabezpieczeniami, które mają ograniczyć ryzyko zbyt głośnego słuchania. Najnowszy model amerykańskiej firmy wpisuje się w tę filozofię. JBL Junior Free to bezprzewodowe słuchawki zaprojektowane specjalnie dla dzieci, a więc produkt z kategorii, w której sama jakość dźwięku nie jest jedynym ani nawet najważniejszym tematem. W grę wchodzą także bezpieczeństwo słuchu, wygoda, odporność na codzienne używanie, łatwa obsługa i to, czy dziecko może korzystać ze słuchawek w podróży, podczas nauki albo zabawy, nie odcinając się całkowicie od otoczenia. Nowy model JBL-a celuje dokładnie w takie zastosowania - ma być praktycznym prezentem, wakacyjnym towarzyszem podróży i narzędziem do słuchania muzyki, audiobooków, podcastów czy materiałów edukacyjnych.

Wilson Benesch zapowiada premierę gramofonu Greenwich, czyli najniższego, podstawowego modelu w serii GMT. W przypadku tej marki słowo "podstawowy" trzeba jednak traktować ostrożnie, bo mówimy o konstrukcji wycenionej na niespełna sto tysięcy euro. Greenwich nie jest prostszą, wyraźnie okrojoną odmianą flagowego gramofonu GMT One, lecz punktem wejścia do całego systemu analogowego Wilsona Benescha. Producent zaprojektował tę platformę tak, aby użytkownik mógł rozpocząć od modelu Greenwich, a później rozwijać system w stronę wyższych wersji Prime Meridian i GMT One bez wymiany najważniejszego elementu napędowego. Wspólnym fundamentem całej serii pozostaje układ Alpha-Omega, obejmujący bezpośredni napęd Omega Direct Drive oraz sterownik silnika Alpha Drive.

Cambridge Audio rozwija serię Evo, czyli linię urządzeń all-in-one zaprojektowanych z myślą o użytkownikach, którzy chcą mieć prawdziwy system hi-fi, ale bez klasycznej wieży złożonej z kilku osobnych komponentów. To podejście w ostatnich latach stało się jednym z najciekawszych kierunków w domowym audio. Coraz więcej osób słucha muzyki z serwisów streamingowych, podłącza do systemu telewizor, czasem wraca do winyli, a jednocześnie nie chce rezygnować z kolumn pasywnych i pełnowymiarowego brzmienia. Evo od początku miało odpowiadać właśnie na takie potrzeby - wystarczy podłączyć kolumny, skonfigurować sieć i korzystać z jednego urządzenia, które łączy wzmacniacz, streamer, przetwornik cyfrowo-analogowy i rozbudowany zestaw wejść. Teraz brytyjski producent idzie o krok dalej, prezentując Evo 300 - najmocniejszy i najbardziej zaawansowany wzmacniacz strumieniujący w historii tej serii.
Czytelnik