Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

DIMD PP10 Stereo

DIMD PP10 Stereo

Pewnego dnia, siedząc w poczekalni i wertując z nudów prasę, trafiłem na bardzo interesujący wywiad z kobietą, która przedstawiała się jako analityczka trendów. W normalnych warunkach raczej nie zwróciłbym uwagi na wypowiedzi jakiejkolwiek "tyczki" lub "loszki", jednak wybór periodyków na stole był mocno zawężony, więc po przekartkowaniu stron o życiu gwiazd, odchudzaniu, torebkach i pysznych plackach trafiłem wreszcie na jedyny godny uwagi artykuł. Z wywiadu wyłaniała się wizja dziwnej, ale jednak całkiem prawdopodobnej przyszłości, w jakiej niedługo przyjdzie nam żyć. Artykuł nie był jednak skoncentrowany na naddźwiękowych pociągach i tanich lotach w kosmos, a raczej pewnych procesach, za którymi już dziś ciężko nadążyć. Słowo klucz - przewartościowanie. Szybko zdałem sobie sprawę, że sam zauważam je w swoim otoczeniu. Pamiętam, jak w naszych sklepach zaczęły pojawiać się truskawki w plastikowych pudełkach. Wszystkie jednakowe, czyściutkie, idealne. Szybko jednak zdaliśmy sobie sprawę z tego, że nie smakują tak dobrze, jak te prosto z łubianki, choćby nawet były poobijane i ubrudzone ziemią. Pomidory, które przejechały kilka tysięcy kilometrów są stosunkowo tanie, a te z pola położonego pół godziny drogi od sklepu - drogie. Świat staje na głowie? A może ludzie wreszcie zaczynają doceniać prawdziwą jakość i są gotowi za nią zapłacić? Podobny efekt możemy zaobserwować w świecie sprzętu audio. Niektórym do szczęścia wystarczy amplituner z promocji, ale innych taki dźwięk zupełnie nie zadowala. Szukają więc czegoś lepszego, wyjątkowego i oryginalnego. Aby znaleźć taki sprzęt, nie wystarczy jednak pójść do pierwszego lepszego sklepu z walizką pieniędzy. Trzeba się jeszcze trochę nagimnastykować, często trafiając przy tym na mnóstwo drogiej, markowej słabizny. Być może dlatego poszukiwacze prawdziwie nietuzinkowego sprzętu audio z wielkim zainteresowaniem śledzą projekty młodych firm stawiających na oryginalność i jakość, o której wielu dużych graczy najwyraźniej dawno już zapomniało.

Pylon Audio Diamond Monitor

Pylon Audio Diamond Monitor

Za każdym razem, kiedy do naszej redakcji przyjeżdżają kolumny Pylon Audio, mam wrażenie jakby to były zestawy od tego samego, ale jednak trochę innego producenta. Jarocińska fabryka rozwija się w niesamowitym tempie, a kolejne modele wprowadzane do katalogu są tego namacalnym dowodem. Pamiętam, gdy firma startowała z budżetowymi głośnikami w prostych obudowach pokrytych drewnopodobną okleiną. Na pierwszy rzut oka nie było to nic specjalnego, a jednak wszystkie te konstrukcje obroniły się ceną, brzmieniem i podejściem firmy do klienta. Nawet właściciele najtańszych modeli są szanowani i traktowani jak członkowie klubu, a mimo systematycznego wspinania się w górę i wprowadzania coraz lepszych i droższych zestawów, sytuacja podobno w ogóle się nie zmieniła. Po sieci krążą nawet historie o specjalnych zleceniach czy drobnych naprawach wykonywanych przez firmę w ramach podziękowania za zaufanie, jakim obdarzyli ją melomani i audiofile. A przecież dziś Pylon Audio to już niemalże głośnikowy gigant, dysponujący ogromnymi możliwościami i wciąż rozszerzający swoje pole działania. Rozbudowywana od kilku lat oferta teraz powoli wchodzi już w rejony hi-endowe. Zestawy z Jarocina trafiły do Niemiec, Czech, Włoch, Wielkiej Brytanii, Belgii, Francji, Norwegii, a nawet Korei Południowej. Polska manufaktura będzie także produkowała obudowy dla Audio Physica, który nie jest bynajmniej pierwszą, ale już którąś z kolei firmą korzystającą z jej usług. Aż strach się bać o czym będę mógł napisać przy okazji kolejnego testu.

Ostatnie komentarze

  • marco

    Proponuję kupić Tannoy - najlepiej coś z serii XT. Gustowne, wyglądają prawie jak Cyrk Zalewski - audiofile z całej wsi będą zachwyceni. A na poważnie, to wybrzmienia są takie, że oczy szerzej otworzyłem. Słychać powietrze w konkretnym pomieszczeniu słuchane po nich Emit 20 zabrzmiały jak spod kołdr...
    5
Zobacz inne komentarze

Rotel CD14 + A14

Rotel CD14 + A14

Jeszcze kilkanaście lat temu typowy system stereo składał się z pary porządnych kolumn i dwóch klocków - odtwarzacza i wzmacniacza. Dziś producenci sprzętu audio starają się dotrzeć do szerszego grona klientów, wpychając wszystko do jednej obudowy, ale w pełni funkcjonalny zestaw powinien zawierać wzmacniacz, przetwornik, transport, phono stage i przynajmniej podstawową łączność sieciową. Dawniej muzyki słuchało się niemal wyłącznie z płyt kompaktowych. U niektórych melomanów były jeszcze magnetofony lub gramofony. A teraz? W salonach hi-fi często dochodzi do sytuacji, gdy po odsłuchu i uzgodnieniu koloru kolumn, klient nagle przypomina sobie, że w domu używa serwisu streamingowego, którego dana elektronika nie obsługuje. I cała zabawa zaczyna się od początku. Nawet sam wybór wzmacniacza i odtwarzacza był kiedyś łatwiejszy. Szukając budżetowego sprzętu można było przebierać w katalogach rozmaitych marek, ale dla audiofilów liczyły się tylko cztery - Cambridge Audio, NAD, Creek i Rotel. Trzonem ich oferty były świetne wzmacniacze. Za dwa tysiące złotych można było kupić Cambridge'a A500, NAD-a C 350, Creeka 4330 mkII albo Rotela RA-02. Aby zacząć grać, wystarczyło dołożyć do wieży firmowy kompakt, kolumny i porządne kable. Konfiguracja systemu ograniczała się do odpowiedniego ustawienia kolumn w pokoju. Kombinowanie z akcesoriami i kondycjonerami było zabawą dla porządnie wkręconych, bo równie dobrze można było zająć się słuchaniem muzyki, powiększaniem kolekcji płyt i odkładaniem na lepszy wzmacniacz lub większe kolumny.

Ostatnie komentarze

  • sittek

    Bardzo fajna i rzeczowa recenzja. Od kilku miesięcy posiadam Rotela A14 i w porównaniu do poprzedniej serii 12 Rotel zrobił duży krok do przodu, przy czym wrócił do korzeni z XX wieku. Oby tak dalej. Marcin -> A14 pokazuje swoją przewagę nad A12 dopiero wtedy, gdy podłączy się pod nie wymagające...
    1
Zobacz inne komentarze

Bryston BDP-3

Bryston BDP-3

Odejście od fizycznych nośników zapoczątkowało największą rewolucję w świecie muzyki od momentu wprowadzenia płyty kompaktowej. Jednak w odróżnieniu od standardu CD, a nawet uparcie promowanych później płyt SACD, plikom nikt w tym nie pomagał. Trudno było wyłonić firmy lub instytucje przewodzące całej tej operacji. Nie uzgodniono jak dokładnie powinniśmy przejśc przez tę rewolucję. Jak zmienić system dystrybucji muzyki i na jakich urządzeniach jej słuchać. Każda firma musiała odnaleźć się w nowym świecie, w związku z czym nastąpił wysyp różnego rodzaju źródeł. Pierwsze zaatakowały przetworniki i serwery z dyskami twardymi. Później rynek podbiły streamery, a teraz wszystkie funkcje cyfrowe i sieciowe przejmują wzmacniacze i urządzenia typu all-in-one. Ciężko za tym wszystkim nadążyć, jednak wielu audiofilów drąży temat dalej. Dziś już każdy nowoczesny system stereo musi mieć przetwornik, w takiej czy innej formie. Jeśli natomiast chodzi o sam sposób odtwarzania muzyki, każda firma wyznaje trochę inną filozofię. Jedni tworzą zaawansowane odtwarzacze kompatybilne ze wszystkimi gęstymi formatami, inni forsują firmowe ekosystemy, którymi możemy sterować za pomocą dedykowanej aplikacji, a jeszcze inni przerzucają sprawę na producentów komputerów i smartfonów, dając nam tylko podstawową funkcjonalność i dobrego DAC-a. Swój pomysł na odtwarzanie cyfrowej muzyki ma również Bryston. I to jaki!

Ostatnie komentarze

  • Wojtek

    Piękne urządzenie... Ale potem zobaczyłem gniazda USB. Kurcze - nie cierpię tego interfejsu na przedniej ściance. A tu wrzucili dwie sztuki:/ Na szczęście nie stać mnie więc w sumie bez sensu moje żale:)
    0
Zobacz inne komentarze

Audio Analogue Maestro Anniversary

Audio Analogue Maestro Anniversary

Audio Analogue jest jedną z tych firm, którym nigdy nie zależało na produkowaniu masówki. Włosi stawiają raczej na indywidualny styl, wysoką jakość wykonania i naturalne brzmienie, a taka polityka trafia przede wszystkim do najbardziej zainteresowanych odbiorców - audiofilów. Firma została założona w 1995 roku w przepięknej części Toskanii w okolicach Pistoi, Lukki i Pizy. Do życia powołał ją zespół pasjonatów złożony z elektroników wyspecjalizowanych w różnych dziedzinach projektowania oraz specjalistów od zarządzania i sprzedaży. Połączenie inżynierskiej wiedzy i marketingowego talentu sprawiło, że w ciągu kilku lat marka Audio Analogue nie tylko zaistniała na tym trudnym rynku, ale także zaczęła kolekcjonować pozytywne recenzje i nagrody przyznawane przez największe europejskie czasopisma o tematyce audio. Nie mniej ważne było rosnące uznanie w oczach klientów, którzy wybierali wzmacniacze i źródła Audio Analogue'a na podstawie testów odsłuchowych. Każda firma chcąca trafić w gust wymagających melomanów musi przecież się liczyć z tym, że jej sprzęt będzie porównywany z konkurentami, często bardziej utytułowanymi. Włosi mieli na to swoją odpowiedź - świetne wzornictwo, porządne materiały i brzmienie skonstruowane tak, aby jak najwierniej odwzorować muzykę w swej naturalnej postaci.

AudioQuest DragonFly Red

AudioQuest DragonFly Red

Ewolucja w niektórych obszarach rynku urządzeń audio jest praktycznie niezauważalna, natomiast w innych galopuje tak, że po kilku latach mamy do czynienia z zupełnie inną rzeczywistością. Audiofile, których interesują tylko gramofony, odtwarzacze płyt kompaktowych, klasyczne kolumny i wzmacniacze lampowe zdają się tego nie dostrzegać. W tych dziedzinach prawdopodobnie nie dojdzie już do żadnej rewolucji. Natomiast słuchawki bezprzewodowe, systemy multiroom, głośniki odtwarzające muzykę z sieci, serwisy streamingowe, pliki wysokiej rozdzielczości, audiofilskie przetworniki do smartfonów, wzmacniacze z sześcioma gniazdami cyfrowymi i dwoma analogowymi - to obszary, w których widać szybko postępującą ewolucję. Świat się nie zmienia, a rynek stara się za nim nadążyć. Inaczej podchodzimy do muzyki, inaczej ją wyszukujemy i pozyskujemy, ale jednocześnie wymagamy coraz wyższej jakości. Nawet mały głośnik bezprzewodowy musi grać dobrze, mieć solidny bas i działać pod wodą. Nie zadowalają nas już niewygodne, plastikowe słuchawki grające jak tranzystorowe radyjko założone na głowę. Osobom obdarzonym jakąkolwiek wrażliwością na jakość dźwięku szybko przestały też wystarczać zwykłe gniazdka słuchawkowe w laptopach i smartfonach. Wydawało się, że piłeczka jest po stronie wielkich koncernów elektronicznych, a te dopiero budzą się z letargu. Rozwiązanie tego problemu zaproponowała więc firma produkująca... Audiofilskie kable!

Chord Hugo 2

Chord Hugo 2

Jeszcze kilka lat temu marka Chord Electronics była kojarzona wyłącznie z hi-endowymi komponentami stereo wyglądającymi jak maszyny z dalekiej przyszłości. Audiofile szczególnie upodobali sobie wzmacniacze zbudowane w dość specyficzny sposób, ale karierę robiły także źródła i kompletne systemy brytyjskiej firmy. Wszystko zmieniło się w momencie wprowadzenia na rynek jednego, małego urządzenia. Przetwornik o wdzięcznej nazwie Hugo początkowo został odebrany jako próba dotarcia do młodszego pokolenia audiofilów, którzy muzyki słuchają wyłącznie z plików. Ale to tylko czubek góry lodowej. Brytyjczycy zdecydowali się na wypuszczenie DAC-a w takiej kieszonkowej postaci z kilku powodów. Najważniejsze nie były wcale walory funkcjonalne, lecz wewnętrzna budowa ich nowego przetwornika. Hugo był bowiem pierwszym komercyjnym wcieleniem projektu rozwijanego od wielu lat przez Roberta Wattsa - inżyniera zajmującego się przede wszystkim projektowaniem układów scalonych dla wielkich korporacji. Doszedł on do wniosku, że żadna z tego typu kości nie jest w stanie wiernie odtworzyć sygnału muzycznego, ze względu na swoje liczne ograniczenia. Producenci sprzętu audio mogą więc prześcigać się w implementowaniu coraz to nowszych chipów, ale ostatecznie wszyscy są skazani na korzystanie z gotowych elementów, których wyprodukowanie kosztuje w porywach kilka dolarów. Robert Watts stwierdził więc, że problem trzeba rozwiązać w inny sposób i zaczął budować własny przetwornik na bazie programowalnych układów FPGA (Field-Programmable Gate Array). Jego praca zaowocowała stworzeniem DAC-a dysponującego nieporównywalnie większą mocą obliczeniową i dającego dźwięk zupełnie inny, niż wszystko, co można było kupić w tamtym czasie. Tak przynajmniej twierdzi dyrektor Chorda, John Franks, który szybko poznał się na twórczości Roba Wattsa i postanowił udostępnić ją swoim klientom. Pierwszym owocem tej współpracy był właśnie Hugo, okrzyknięty jednym z najbardziej rewolucyjnych przetworników ostatnich lat. Teraz na rynek wchodzi jego udoskonalona wersja - Hugo 2.

Moon Neo ACE

Moon Neo ACE

Dawno temu utarł się pogląd, że miarą zaawansowania w audiofilskim hobby jest posiadanie sprzętu podzielonego na jak największą ilość komponentów. I nie chodzi tu o zróżnicowanie źródeł dźwięku, tylko o dalsze podzielenie klasycznego zestawu złożonego ze wzmacniacza i źródła. Możemy przecież rozdzielić wzmacniacz na przedwzmacniacz i końcówkę mocy lub nawet dwa monobloki, odtwarzacz płyt kompaktowych złożyć z osobnego transportu i przetwornika cyfrowo-analogowego, a dla pełnego efektu zasilić go osobnym, dedykowanym zasilaczem i wszystko razem podpiąć do ogromnego kondycjonera. O, wtedy audiofilska dusza pieje z zachwytu! Ale przecież nie wszyscy muszą mieć miejsce i cierpliwość do żmudnego zestawienia systemu marzeń. Czyż nie prościej byłoby postawić na półce jedno urządzenie? Wtedy można kupić miniwieżę - odpowiecie. No tak, ale jeśli wymagamy od sprzętu nieco więcej? Wtedy dochodzą do głosu urządzenia, których przedstawicielem jest bohater naszego dzisiejszego testu - Moon Neo ACE.

Klipsch Heresy III 70th Anniversary Edition

Klipsch Heresy III 70th Anniversary Edition

[English version] Możemy się śmiać z Amerykanów, że ich cały kraj jest młodszy niż pierwsza lepsza kamienica na rynku jednego z europejskich miast, ale może właśnie dlatego szanują oni swoją historię jak rzadko który naród. I nie mówię tu o celebrowaniu ważnych świąt państwowych, ale przede wszystkim o pielęgnowaniu swojego dziedzictwa w znacznie mniejszym, lokalnym wymiarze. U nas rzadko komu przychodzi do głowy, aby pewnego dnia odtworzyć drzewo genealogiczne swojej rodziny czy wybrać się w podróż do miasta, gdzie mieszkali nasi pradziadkowie. Zabytki liczące sobie kilkaset albo nawet kilka tysięcy lat traktujemy jako coś normalnego, a Amerykanie urządzają wycieczki aby zobaczyć żarówkę, która została wyprodukowana w 1901 roku i świeci do dziś. W remizie strażackiej w mieście Livermoore zamontowano nawet kamerę, dzięki której słynną żarówkę można oglądać na żywo przez Internet. Jak myślicie, czy nigdzie na świecie nie produkowano tak długowiecznych żarówek? Może te amerykańskie sprzed ponad stu lat były niesamowicie niezawodne. A może w innym kraju taka żarówka zostałaby po prostu wymieniona na lepszą, nawet gdyby świeciła jeszcze zupełnie przyzwoicie? Tak mi się wydaje, bo z coraz większą łatwością wymieniamy różne przedmioty na nowsze, co nie zawsze wychodzi nam na zdrowie. Wyrzucamy na śmietnik całkiem dobre rzeczy, zastępując je takimi, których pozbędziemy się jeszcze szybciej. Nic dziwnego, że niektórzy mają już tego po dziurki w nosie i szukają prawdziwej jakości w produktach, które produkowano dawno temu. Sęk w tym, że nie jest to takie proste.

Sennheiser HD 4.40 BT

Sennheiser HD 4.40 BT

Sennheiser to bez wątpienia jedna z firm bez których trudno byłoby sobie wyobrazić funkcjonowanie rynku audio. W świecie słuchawek i mikrofonów to prawdziwy gigant, z którym naprawdę trudno jest rywalizować. Niemcy współpracują z największymi gwiazdami, mają potężne zaplecze badawcze, salony firmowe w najbardziej prestiżowych lokalizacjach na świecie, stworzyli już co najmniej kilka aplikacji na urządzenia mobilne i wydają własne czasopismo dla profesjonalistów, dealerów i wiernych klientów. Bez większego problemu są w stanie uruchomić procedurę testowania swoich słuchawek na wszystkich dostępnych na rynku smartfonach tylko po to, aby upewnić się, że użytkownikowi danego modelu będzie działał pilot z mikrofonem. Choć w ostatnich latach wielu producentów sprzętu audio wypuściło na rynek swoje słuchawki, Sennheiser nie zamierza dać się zepchnąć na margines. Teoretycznie już dawno temu w katalogu tej marki można było znaleźć wszystko, co moglibyśmy sobie wymarzyć, ale przecież kto stoi w miejscu, ten się cofa, prawda? Klienci potrzebują świetnych nauszników do sprzętu mobilnego? Okej, oto seria Momentum. Słuchawki w swojej kategorii praktycznie idealne. Pojawiają się firmy produkujące bardzo zaawansowane modele planarne i inne wynalazki w kosmicznych cenach? W takim razie najwyższa pora wypuścić następcę legendarnego Orpheusa. Piękny zestaw złożony z lampowego wzmacniacza i słuchawek elektrostatycznych wyceniono na pięćdziesiąt tysięcy euro. Można wręcz odnieść wrażenie, że Sennheiser tylko czeka na kolejny krok konkurencji. A jeśli ta wyśle swoje słuchawki na Księżyc, niemieccy inżynierowie prawdopodobnie odpalą rakietę od razu w kierunku Jowisza. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że na tym też się znają.

Ostatnie komentarze

  • Radek

    Krótko, bez powielania opinii. Jakość wykonania tych słuchawek jest dobra. Są z tworzywa, ale z takiego sprawiającego wrażenie lepsze, niż jakieś słuchawki z błyszczącego plastiku. Jakość dźwięku bez żadnych equalizerów bardzo dobra. Szczególnie po kilkunastu godzinach słuchania/wygrzewania. Można s...
    4
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Baseus Inspire XH1

Baseus Inspire XH1

Kojarzycie tę markę? Choć nie słynie ona z produkcji pięknych gramofonów, potężnych kolumn ani wzmacniaczy lampowych, jestem przekonany, że większość osób - nawet tych o specyficznych zainteresowaniach - odpowie twierdząco....

NAD C3030

NAD C3030

Moda na sprzęt stylizowany na urządzenia sprzed kilku dekad trwa już na tyle długo, że właściwie przestała być modą. Początkowo można było traktować ją jako krótkotrwałą odpowiedź na zmęczenie minimalizmem,...

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Bannery boczne

Komentarze

Artur
@Darek - Zginęły w dziale księgowym?
Darek
Gdzie się podziały prawdziwe NAD-y :)
Dariusz
Bardzo dobry dźwięk.
Jacek
Sensu takich rozwiązań nie będę komentował, bo każdy musi przetestować to u siebie i zdecydować, czy jest różnica i czy jest warta wydania kolejnych pieniędzy. ...

Płyty

Mike D - Thank You

Mike D - Thank You

Chyba każdy fan Beastie Boys zdążył się już pogodzić z tym, że historia zespołu została definitywnie zamknięta. Po śmierci Adama...

Newsy

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Nowości ze świata

  • Some audio products come around so predictably that you could almost use them to mark the passing of time. A new smartphone every year. A new DAC every couple of years. An amplifier gets refreshed every three, usually gaining a...

  • For years, KEF has been steadily developing the concept of a complete stereo system contained within a pair of active speakers. The history of this part of the company's lineup goes back much further than the rise of music streaming....

  • Professional headphone monitoring is not always about creating perfect listening conditions. Sometimes the real challenge is being able to work without them - surrounded by a film crew talking, sound spilling from the stage, a PA system running at full...

Prezentacje

Muzyka dla pokoleń - Bryston

Muzyka dla pokoleń - Bryston

Przeglądając strony internetowe i katalogi firm zajmujących się produkcją audiofilskiego sprzętu, prawie zawsze zaglądam do zakładek opisujących ich historię i filozofię. Dziś podobno już niewielu ludzi zwraca na to uwagę, ale prawdziwi hobbyści na pewno interesują się wszystkim, co wiąże się ze sprzętem hi-fi. Sęk w tym, że nie każda...

Poradniki

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Cyfrowe audio przeszło w ostatnich latach niesamowitą drogę. Kiedyś wystarczał komputer, skromna kolekcja plików na dysku i DAC podłączony przez...

Popularne artykuły

Vintage

Sony MDR-R10

Sony MDR-R10

Długo szukałem w Internecie symbolu tych słuchawek. Pamiętam, jak wiele lat temu kolega przytargał do mnie katalog Sony i wskazując...

Cytaty

JodiPicoult.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.