Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Meze 99 Neo

Meze 99 Neo

[English version] Meze to ewenement na rynku słuchawek i w świecie sprzętu audio w ogóle. Rzadko zdarza się, by mała firma skoncentrowana na jednym rodzaju produktów narobiła takiego zamieszania, i to w ciągu zaledwie kilku lat. W porządku, może jeszcze nie udało jej się dobić do poziomu największych graczy pokroju Sennheisera, AKG czy Beyerdynamica, ale chyba też nie o to chodziło. Manufaktura mieszcząca się w miasteczku Baia Mare w Rumunii zaczynała od prostych, ale ładnych słuchawek z obudowami wykonanymi z naturalnego drewna. Pomyślicie, że to tylko ciekawy pomysł, którego nie udało się wesprzeć żadnymi innymi sukcesami? No to grubo się mylicie. Założyciel marki, Antonio Meze, musiał chyba przemyśleć sobie wszystko w najdrobniejszych szczegółach, bo dzisiaj jego firma mogłaby być przykładem dla wielu twórców audiofilskiego sprzętu. Zadbano nie tylko o wygląd nowych nauszników, ale także zastosowaną w nich technologię, brzmienie, komfort użytkowania, niezawodność, opakowania i wiele innych elementów, które każdy klient z pewnością dostrzega i potrafi docenić. Kompleksowo potraktowano także wszystkie działania związane z promocją i sprzedażą słuchawek. Wystarczy wejść na oficjalną stronę firmy aby zrozumieć, że Meze to może niewielka, ale bardzo sprawna maszyna. Znajdziemy tu naprawdę piękne zdjęcia i filmy, zakładkę z opisami technicznymi, linki do firmowych profili w sześciu portalach społecznościowych, w pełni funkcjonalny sklep internetowy, a także recenzje, które ukazały się już na łamach największych magazynów i portali specjalistycznych. Z jednej strony aż trudno uwierzyć, że tego wszystkiego udało się dokonać w tak krótkim czasie, ale z drugiej - widząc skuteczność i profesjonalizm, jakim wykazuje się ekipa z Rumunii, przychodzi mi do głowy tylko jedno - to nie mogło się nie udać.

Ostatnie komentarze

  • Davvid

    Czy Neo mają identyczne pady jak Classic? Meze zapowiadało, że mają dawać trochę większe, ale nie wiem na ile to plotka...
    1
Zobacz inne komentarze

Melodika BL40 MKII

Melodika BL40 MKII

Jako młody recenzent doskonale rozumiem, że aby dojść do testowania topowych produktów słynnych firm, muszę najpierw dobrze poznać świat budżetowego sprzętu audio. Trzeba przecież uporządkować piwnicę aby dojść do salonu. Dopiero potem będę mógł systematycznie wspinać się wyżej. Wprawdzie doświadczenie zbieramy nawet prywatnie, ale jednak w tej branży trzeba ciągle uczyć się profesjonalizmu. To są właśnie schody prowadzące do raju audiofila. Wcale się z tego powodu nie irytuję, bo właśnie w tej piwnicy można często znaleźć bardzo ciekawe konstrukcje. Skłamałbym jednak gdybym powiedział, że chcę przesiedzieć tutaj całe życie. Trzeba się rozwijać, bo - jak mawiają Chińczycy - kamień, który się toczy nie obrasta mchem. Wystarczy spojrzeć na firmy produkujące sprzęt hi-fi. One cały czas pracują nad tym, by się doskonalić. Tak też było w przypadku polskiej marki Melodika pochodzącej z Białegostoku. W 2010 roku kilku fachowców zajmujących się sprzedażą urządzeń audio-video i projektowaniem profesjonalnych instalacji postanowiło połączyć swoje umiejętności. Tak powstała firma, która miała dostarczać produkty oferujące wysoką jakość brzmienia i wygodę montażu w przystępnych cenach.

Mark Levinson Nº 585

Mark Levinson Nº 585

Świat ekstremalnego sprzętu audio rządzi się swoimi prawami. Kiedy normalni ludzie słuchają muzyki na miniwieżach, głośnikach bezprzewodowych lub słuchawkach kupionych za trzy dniówki, hi-endowcy wydają dziesiątki tysięcy złotych na kondycjonery, kable i akcesoria antywibracyjne. Obok maksymalnie wkręconych w swoje hobby audiofilów funkcjonują także klienci, którzy na dźwięku znają się tak sobie, a na muzyce jeszcze gorzej, ale bez większego problemu mogą wydać na system stereo kilkaset tysięcy złotych, a na pełną instalację kina domowego może i kilka milionów. Nikogo nie dziwią więc kolumny i wzmacniacze w cenie luksusowej limuzyny, słuchawki wysadzane diamentami czy końcówki mocy, których nabywcy dostają w gratisie wypasionego SUV-a. Hi-end to już osobna galaktyka, w której trwa nieustanny wyścig zbrojeń i niekończąca się licytacja. Do zaworu z dużymi pieniędzmi co rusz próbują podpiąć się nowe firmy, z których garstka rzeczywiście ma coś ciekawego do zaoferowania. Nie zmienia to jednak faktu, że największe i najsłynniejsze firmy są raczej spokojne o swoją przyszłość. W tej kosmicznej rzeczywistości jakość produktu na pewno jest ważna, ale marka - jeszcze ważniejsza.

iFi Audio iOne Nano

iFi Audio iOne Nano

iFi Audio jest specyficzną firmą, wyróżniającą się na tle innych producentów sprzętu grającego. Prawie wszystkie jej urządzenia są bardzo małe lub wręcz miniaturowe, a do tego charakteryzują się wysoką jakością wykonania i zaskakująco dobrym dźwiękiem. O ich sukcesie przesądziły wyjątkowo przyjazne ceny, a także umiejętność szybkiego reagowania na zachodzące na rynku zmiany, jaką wykazują się inżynierowie odpowiedzialni za nowe projekty. To właśnie w tych małych klockach często pojawiały się najnowsze podzespoły, które dopiero później aplikowały do swoich urządzeń inne firmy. Choć trudno w to uwierzyć, nie miałem do tej pory do czynienia z żadnym urządzeniem iFi Audio. Słyszałem o nich jednak same pozytywne opinie, co skłoniło mnie do przetestowania jednego z najnowszych modeli - przetwornika cyfrowo-analogowego o nazwie iOne Nano. To tak naprawdę duży DAC w maleńkim opakowaniu. Większość tego typu produktów przeznaczona jest do współpracy z komputerem, ale nie tym razem. Tutaj mamy możliwość wykorzystania przetwornika na różne sposoby, w zależności od naszych potrzeb i preferencji. Sam producent zapewnia, że iOne Nano to prawdziwie audiofilskie źródło, które obsługuje sygnały PCM, DSD i DXD, ale przy okazji może posłużyć nam do puszczania muzyki ze smartfona, konsoli, a nawet telewizora. No to jak? Czy iOne Nano jest przetwornikiem dającym wysokiej klasy dźwięk, czy tylko fajną zabawką mogącą uzupełnić nasze domowe centrum rozrywki?

Tannoy Revolution XT 6F

Tannoy Revolution XT 6F

W świecie głośników Tannoy to prawdziwa legenda. Jego historia zaczęła się w 1926 roku i od początku była związana z elektroniką. Firma znana wówczas jako Tulsemere Manufacturing Company specjalizowała się w produkcji prostowników służących do ładowania baterii, którymi zasilane były między innymi domowe radioodbiorniki. Jej założyciel, Guy Fountain, najpierw udoskonalał istniejące rozwiązania, po czym zaczął konstruować własne prostowniki wykorzystujące stop tantalu i ołowiu. Były nie tylko skuteczniejsze i bardziej niezawodne od tych stosowanych powszechnie, ale też nadawały się do użytku domowego. To właśnie temu wynalazkowi firma zawdzięcza swą nową nazwę (Tannoy to skrót od Tantalum Lead Alloy). Fountain szybko przerzucił się jednak na głośniki, dostarczając swe urządzenia przede wszystkim profesjonalistom. W 1930 roku jednym z jego hitów były na przykład megafony montowane na samochodach. W latach czterdziestych firma dostarczała systemy nagłośnienia publicznego wielu firmom i instytucjom, wliczając w to brytyjskie Ministerstwo Obrony. Na stronie firmy można znaleźć zdjęcie Winstona Churchilla na tle jednego z megafonów Tannoya. Jego sprzęt wylądował nawet w siedzibie ONZ. Firma opanowała rynek do tego stopnia, że w 1946 roku jej nazwa stała się synonimem głośnika używanego do nagłaśniania przestrzeni publicznej i wylądowała w słowniku Oxford English Dictionary. Dokładnie rok później narodził się jeden z największych, jeśli nie największy hit Tannoya - współosiowy przetwornik Dual Concentric. Był to tak przełomowy wynalazek, że pierwsze sześć sztuk wylądowało w studiach nagraniowych firmy Decca. Przez siedemdziesiąt lat zmieniały się materiały, cewki, magnesy i inne podzespoły, ale koncepcja działania pozostała dokładnie taka sama. Słynny głośnik Tannoya jest z powodzeniem używany do dziś, czego dowodem mogą być chociażby kolumny Revolution XT 6F.

Ostatnie komentarze

  • Artur

    Polecam zestawienie powyższych kolumn z Yamahą R-N803D. Nagrania dobrze zrealizowane jak na ten przedział cenowy brzmią pięknie. Gorzej w przypadku gorszych realizacji, ale jest to normą na każdej elektronice która swoim brzmieniem sztucznie nie upiększa dźwięku. Moim zdaniem jest to granie neutral...
    0
Zobacz inne komentarze

Audio Physic Avanti

Audio Physic Avanti

Audio Physic to marka bardzo bliska mojemu sercu. Kolumny projektowane najpierw przez Joachima Gerharda, a później Manfreda Diesterticha zawsze mnie fascynowały. Dlaczego? Trudno to opisać jednym słowem, ale chyba najbliższe prawdy byłoby stwierdzenie, że głośniki z Brilon umiały pokazać muzykę w trochę wyjątkowy sposób, nawet jeśli do ich budowy nie użyto żadnych kosmicznych materiałów. Oczywiście później takie rozwiązania zaczynały się pojawiać, ale inżynierowie Audio Physica potrafili wydobyć niesamowity dźwięk z przetworników, które mógł kupić każdy i obudów, które z zewnątrz wyróżniały się chyba tylko smukłymi kształtami i świetnym wykończeniem. Ponadprzeciętna przejrzystość, dynamika i stereofonia - to również zestaw cech, które w połączeniu z odpowiednią elektroniką potrafią bardzo szybko zainteresować, a nawet zachwycić. Nic dziwnego, że w pewnym momencie sam dołączyłem do klubu Audio Physica. Przerobiłem rozmaite kolumny tej marki, z których trzy przez jakiś czas posiadałem, kilkanaście testowałem, kilkadziesiąt kolejnych miałem okazję przesłuchać gościnnie lub podczas licznych wystaw i prezentacji. Przygodę rozpocząłem dawno temu decydując się na Yary - pierwsze poważne podłogówki Audio Physica, które wówczas otwierały katalog tej marki. Klamrę udało mi się spiąć rok temu, kiedy to otrzymaliśmy do testu jubileuszowe Cardeasy 30 LJE. Te zrobiły na mnie ogromne wrażenie, ale znów nie było to nic zaskakującego, bo po flagowcach Audio Physica należało się spodziewać ekstremalnie dopieszczonego dźwięku. To jednak ogromne głośniki przeznaczone do pracy w odpowiednio dużych pomieszczeniach, nie wspominając już o konieczności zapewnienia im adekwatnej elektroniki. A gdybyśmy tak chcieli osiągnąć podobny efekt za dużo mniejsze pieniądze? Tu niemiecka firma daje nam co najmniej kilka opcji do wyboru. Avantera, Codex, Virgo, Tempo - wszystkie ciekawe i godne rozważenia. Istnieje jednak jeszcze jeden model, którego kolejne generacje od lat pobudzały wyobraźnię audiofilów. Avanti.

Ostatnie komentarze

  • Paweł

    Recenzje kolumn AP jeszcze w HFiM zawsze robiły na mnie spore wrażenie i postanowiłem, że kiedyś je kupię, a było to 10 lat temu. Przypadkiem jednak stało się tak, że trafiłem na ich odsłuch i po krótkim namyśle stanęły u mnie AP model Sitara 25+ i dopiero teraz jestem w stanie pojąć o czym pisze re...
    6
Zobacz inne komentarze

Tsakiridis Aeolos Plus

Tsakiridis Aeolos Plus

Mimo, że Tsakiridis ma dokładnie trzydzieści lat doświadczenia w branży audio, nigdy wcześniej nie słyszałem o tej firmie. To jest, aż do momentu otrzymania wzmacniacza o wdzięcznej nazwie Aeolos. Zupełnie nie wiedziałem czego mogę się po nim spodziewać, więc zacząłem test od dziennikarskiego śledztwa. Przejrzałem różne strony na których wyszukiwarka znalazła produkty Tsakiridisa, ale poza ich krótkimi opisami i danymi technicznymi nie znalazłem zbyt wiele. Dokładnych informacji dotyczącej samej firmy próżno szukać nawet na jej oficjalnej stronie internetowej - znajdziemy tam tylko garść informacji opakowanych w standardowe formułki. W końcu jednak udało mi się czegoś dowiedzieć, chociaż łatwo nie było. Firma została założona 1987 roku w Grecji jako rodzinny biznes, w którym swoje miejsce znaleźli dwaj bracia wraz z głową rodziny. Jak sami piszą, spędzili wiele lat tworząc urządzenia audio - najpierw dla siebie i swoich przyjaciół, a z czasem również dla nowych klientów, którzy usłyszeli o ciekawych produktach tworzonych przez pasjonatów. Założyciele Tsakiridisa od początku starali się znaleźć dźwięk, który pozwoli czerpać prawdziwą przyjemność ze słuchania muzyki, ale bez konieczności wydawania setek tysięcy dolarów. A jak wiadomo, audiofile są w stanie i takie kwoty przeznaczyć na hi-endowy sprzęt. Wszystko to brzmi zachęcająco, ale czy mała, rodzinna firma rzeczywiście ma szansę sprostać temu zadaniu?

Ostatnie komentarze

  • Tadeusz

    Po przeczytaniu recenzji wnoszę, że to taka grecka PrimaLuna:-)
    1
Zobacz inne komentarze

DALI Spektor 2

DALI Spektor 2

Kiedy zaczynałem zabawę w testowanie sprzętu audio, ułożyłem listę żelaznych postanowień, których zamierzałem się trzymać. Wiecie, coś w rodzaju postanowień noworocznych. Większość z nich udało mi się utrzymać w mocy do dziś, ale jeden poległ stosunkowo szybko - był to punkt mówiący o tym, że przed przystąpieniem do testu nie będę miał żadnych ustalonych oczekiwań wobec opisywanego sprzętu i nie dam się stereotypom. Zamierzałem do każdego produktu podchodzić na zasadzie czystej kartki. Pewnie udałoby mi się zrealizować ten postulat gdyby nie to, że wielu producentów sprzętu audio trzyma się wypracowanej dawno temu filozofii kształtowania brzmienia. Jest więc jasne, że widząc karton z logiem danej firmy, automatycznie zaczynamy się na coś nastawiać. Z upływem lat ukształtowało się w mojej głowie sporo tego typu skojarzeń, które mógłbym podzielić na kilka grup. Czasami przed rozpoczęciem testu myślę sobie "będzie ciekawie", często też spodziewam się, że "będzie hardcore'owo", a wiele razy moja podświadomość szepcze jedynie "będzie jak zwykle". To oczywiście zależy od tego, co w przypadku danej marki oznacza "zwykle". DALI należy do grupy producentów, których logo wywołuje u mnie myśl "będzie przyjemnie". I to niezależnie od wybranego przedziału cenowego. O ile w swoich droższych zestawach duńscy konstruktorzy stosują hybrydowe tweetery i inne wynalazki mające uczynić dźwięk bardziej efektownym, o tyle w budżetowych kolumnach od dawna stawiają na klasyczne rozwiązania, co przekłada się na muzykalne i stuprocentowo fizjologiczne brzmienie. Kiedy firma ogłosiła wprowadzenie na rynek nowej serii Spektor, wiedziałem, że któraś z czterech tworzących ją konstrukcji niebawem do mnie trafi. Ponieważ tradycyjnie moimi ulubionymi kolumnami z budżetowych serii DALI są "dwójki" lub "szóstki", zwróciłem się do dystrybutora z prośbą o wypożyczenie jednego z tych modeli do testu i tak oto w naszej redakcji znalazły się jeszcze cieplutkie Spektory 2.

Ostatnie komentarze

  • Oleg

    Dziękuję. Piękna recenzja i doskonałe, szczegółowe zdjęcia! Polski trochę rozumiem, ale nie umiem pisać po polsku. Pozdrowienia z Białorusi!
    5
Zobacz inne komentarze

Pylon Audio Coral 25

Pylon Audio Coral 25

Nie ma chyba w świecie audio osoby, która nie zna albo po prostu nie zetknęła się z firmą Pylon Audio. Proszę nawet nie żartować, bo nie uwierzę, że istnieje ktoś, kto interesuje się sprzętem hi-fi i zwraca uwagę na segment głośnikowy, a słysząc tę nazwę robi dziwną minę i wzrusza ramionami. Produktów manufaktury z Jarocina nie sposób nie zauważyć, bo napisano o nich więcej, niż zajmuje objętościowo "Trylogia" Sienkiewicza. To oczywiście żart, ale recenzji tych zestawów głośnikowych jest już bardzo dużo, a prywatnych opinii na ich temat - jeszcze więcej. Kiedy marka Pylon Audio powstawała w 2011 roku jako rodzinny biznes, nikt nie przypuszczał, że rozwinie się tak szybko, a już za pięć lat będzie dziarsko wpychać się na salony światowego hi-fi. W ciągu dwóch lat od założenia firmy udało się przenieść hale produkcyjne z Przyborek koło Wrześni do wspomnianego Jarocina. Rok 2014 przyniósł kolejną zmianę - park maszynowy rozbudowano o możliwość produkcji obudów w okleinie naturalnej. W tym samym roku Pylon postarał się o nowe centrum obróbcze, dzięki czemu mógł zwiększyć wydajność produkcji. Potem już poszło z górki. Zaczęły pojawiać się coraz szersze plany pozyskiwania zagranicznych klientów, a pozycja firmy w Polsce umacniała się dzięki dobrym produktom i przemyślanej strategii wspinania się na coraz wyższy poziom. Ostatnie dwa lata działalności to nic innego, jak niebywały sukces komercyjny. Zainteresowanie polskimi kolumnami było tak duże, że chwilami przerastało możliwości fabryki. To naprawdę robi wrażenie.

Ostatnie komentarze

  • ulafsen

    Witam. Odnośnie kolumn Pylon Coral, w ofercie są modele Opal 20 i Opal 23, zbliżone cenowo i chyba brzmieniowo. Więc chce się zapytać co zyskuje się kupując Corale jeśli są podobnie oceniane Opale w obu wersjach, również w Państwa testach. Mnie z wyglądu Coral bardzo pasuje. Minus na który Pan zwróc...
    0
Zobacz inne komentarze

Onkyo TX-L20D

Onkyo TX-L20D

Jeszcze pod koniec ubiegłego stulecia typowy, porządny system stereo składał się z możliwie dużych kolumn i kilku klocków tworzących zgrabną wieżę. Jej sercem był oczywiście wzmacniacz, ale na tym historia się nie kończyła, bo należało do niego dokupić odtwarzacz płyt kompaktowych, magnetofon lub tuner, opcjonalnie korektor graficzny lub inne tego typu cudo, a na samej górze postawić gramofon. Jeśli jesteście za młodzi by to pamiętać, obejrzyjcie kilka filmów lub seriali z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Szybko dojdziecie do wniosku, że taka rozbudowana wieża była obowiązkowym elementem wyposażenia salonu, a nawet biura każdego kulturalnego człowieka. Takie same obrazki można zobaczyć w katalogach z tamtego okresu, które pasjonaci vintage'owego sprzętu wrzucają do sieci, tworząc encyklopedie nieprodukowanych już urządzeń. Podobnie, jak w dzisiejszych materiałach promocyjnych, można tam zobaczyć zdjęcia gustownie urządzonych salonów, w których oprócz wygodnych mebli i kineskopowych telewizorów w drewnianych obudowach królowały potężne systemy audio. Kto by pomyślał, że kolejne pokolenia będą chciały aby to wszystko było coraz mniejsze... Dzisiejsze telewizory to już prawie plakaty wieszane na ścianie, a meble muszą nierzadko pełnić kilka różnych funkcji w zależności od okazji, więc i sprzęt audio dostosowywał się do nowych realiów. Nie dość, że musi teraz zajmować jak najmniej miejsca, to koniecznie powinien dogadywać się z innymi elektronicznymi gadżetami. Najlepiej gdyby było to jedno urządzenie, które bez problemu napędzi smukłe, dizajnerskie kolumny, a do tego odtworzy dźwięk z konsoli, dekodera, telefonu, komputera, albo bezpośrednio z sieci, oczywiście bezprzewodowo. Do niedawna sprzedawcy bezradnie rozkładali ręce na takie zachcianki klientów, ale teraz mają już szerokie pole manewru, a jednym z najnowszych hitów może być właśnie Onkyo TX-L20D.

Ostatnie komentarze

  • Mikolaj

    Jestem laikiem, który szuka dokładnie takiego sprzętu. Ale dobór kolumn to już trochę czarna magia dla mnie. Jak to będzie grało na przykład z niedrogimi kolumnami Tannoy Eclipse Two albo Eclipse Three?
    0
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audiolab D9

Audiolab D9

Audiolab jest i dla wielu miłośników sprzętu stereo chyba już zawsze będzie specjalistą od wzmacniaczy. Jest to zrozumiałe nie tylko przez wzgląd na historię marki, ale także jej dzisiejszy katalog,...

Pylon Audio Jade 10

Pylon Audio Jade 10

Polska - jednym kojarzy się z górami, jeziorami i lasami, burzliwą historią, pięknymi miastami, pierogami, kiełbasą i gołąbkami, dla innych jest natomiast krajem nowoczesnym, przedsiębiorczym, pełnym energii i ludzi, którzy...

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser HD 480 PRO Plus

Sennheiser w swojej historii wydał na świat tyle świetnych słuchawek, że gdyby ktoś chciał ułożyć listę najważniejszych modeli wszech czasów, spokojnie mógłby stworzyć ją wyłącznie z produktów tej jednej firmy....

Bannery boczne

Komentarze

Arai
Strasznie dużo tekstu.
Krzysztof
W latach mojej młodości gramofon był bardzo popularny. I w sumie niezbyt lubiany wszyscy czekaliśmy na CD a za gramofonem chyba nikt nie płakał. Dzisiaj zrobion...
lekarz
Gdy kogoś rozboli odwłok z powodu zbyt drogiego sprzętu, to trzeba iść na spacer i ochłonąć.
Piotr
W opakowaniu zamiast "gratulujemy zakupu" powinno być "przykro nam, że nie możesz sobie pozwolić na porządny sprzęt, ale trzymamy za Ciebie kciuki".
stereolife
@Grzegorz - Dedykowany jest cały gramofon - "biednym audiofilom":-)

Płyty

All Them Witches - House Of Mirrors

All Them Witches - House Of Mirrors

Mniej więcej rok temu przestałem wierzyć, że usłyszymy jeszcze nową muzykę od All Them Witches. Może nie dlatego, że zespół...

Newsy

Tech Corner

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Najpopularniejsze gniazda i wtyczki w sprzęcie audio

Wielu audiofilów, a także niektórych ludzi mających niewielkie pojęcie na temat sprzętu stereo, fascynuje temat kabli używanych do łączenia zestawów głośnikowych ze wzmacniaczem, wzmacniacza z odtwarzaczem, a nawet tych odpowiadających za dostarczenie prądu do naszych urządzeń. Zanim jednak zagłębimy się w dywagacje na temat wyższości srebra nad miedzią czy sensu...

Nowości ze świata

  • Indiana Line is expanding its Lira series, the highest loudspeaker line in its catalog, with three new models designed to make both stereo and home cinema systems easier to configure. The new additions are the compact Lira 2 standmount speaker,...

  • Moon is expanding its Compass Collection with two new components that clearly move the series closer to technologies previously associated with the brand's higher-end reference designs. After the 371, a complete streaming amplifier, the company is now introducing a classic...

  • JBL is expanding its Live series with two new wireless headphone models - the Live 680 NC and Live 780 NC. Both belong to the Live 4 generation and have been designed for users who now expect everyday headphones to...

Prezentacje

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Polski sprzęt audio - to hasło przeciętnemu obywatelowi naszego kraju kojarzy się ze wzmacniaczami, kolumnami głośnikowymi i gramofonami sprzed kilku dekad. Większość z nas wyobraża sobie piękne wieże Unitry, Diory czy Radmora, kultowe Altusy lub gramofony takie, jak Daniel, Adam czy Bernard. Jeżeli myślicie, że to wszystko relikty minionego systemu,...

Poradniki

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Callisto - Ewolucja post metalu

Callisto - Ewolucja post metalu

Skandynawia od lat słynie przede wszystkim z ekstremalnych odmian metalu, głównie z przedrostkiem "black". Jednak raz na jakiś czas trafiają...

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

Luxman 5M21

Luxman 5M21

Ta śliczna końcówka mocy to Luxman 5M21 (na dole) - wzmacniacz należący do linii Laboratory Reference Series i produkowany pod...

Cytaty

HansZimmer.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.