Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Octavio Stream

Octavio Stream

Na przestrzeni ostatniego roku miałem okazję testować wiele wzmacniaczy oraz systemów all-in-one dających możliwość odtwarzania muzyki z serwisów streamingowych. Sam jestem szczęśliwym posiadaczem należącego do tej grupy urządzeń Audiolaba 6000A Play, do którego mam praktycznie jedno zastrzeżenie - brak bezpośredniej obsługi usługi TIDAL-a, najlepiej z funkcją TIDAL Connect. Oczywiście każdy meloman ma swój ulubiony sposób słuchania muzyki, czasami z więcej niż jednego źródła, jednak ja doszedłem do wniosku, że skoro z płyt kompaktowych nie potrafię zrezygnować, ale streaming jest zdecydowanie najwygodniejszy, zwiążę się z serwisem oferującym najwyższą jakość brzmienia. Pozostaje jednak problem sprzętowy. TIDAL Connect jest dobrodziejstwem, o które - przynajmniej na razie - dbają głównie producenci elektroniki z wyższej półki. Cambridge Audio, Bluesound, Lyngdorf, NAD, Electrocompaniet, Naim, Lumin czy McIntosh to nie są marki specjalizujące się wyłącznie w budżetówce. Jakiś czas temu postanowiłem znaleźć rozwiązanie swojego problemu, ale po konsultacjach z kilkoma znajomymi audiofilami ustaliliśmy, że najbliższy tego, czego mi potrzeba, byłby transport sieciowy NuPrime Omnia Stream Mini za 1425 zł. To trochę dużo jak na pudełko, którego zadaniem jest zasadniczo dodanie do zestawu stereo jednej brakującej funkcji. Uznałem, że trzeba poczekać, obserwować temat i szukać dalej. Możliwe, że moje modły zostały wreszcie wysłuchane.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem, dlaczego w świecie sprzętu audio niektóre ulepszenia wprowadzane są tak opornie. Dla mnie to oczywiste, że wielu melomanów korzysta z urządzeń kupionych wiele lat temu i nie ma ochoty się z nimi rozstawać, a do szczęścia brakuje im jedynie, jeśli można to tak nazwać, kompatybilności z nowymi źródłami cyfrowymi. Spójrzcie tylko na mój przykład - Audiolaba 6000A Play kupiłem niecałe dwa lata temu, więc z mojego punktu widzenia jest to nówka sztuka, ledwo dotarta, co nie zmienia faktu, że w tym czasie serwisy muzyczne wykonały maleńki krok do przodu. A co mają powiedzieć ci, którzy swój sprzęt kupowali pięć albo siedem lat temu, kiedy temat streamingu jeszcze raczkował? Rynek podsuwa im jedno rozwiązanie - dołożenie do systemu kolejnego klocka, czasami nawet wizualnie pasującego do posiadanej wieży. Okej, ale koszt takiej operacji, szczególnie po uwzględnieniu podwyżek wywołanych problemami z dostępnością części, inflacją i kursami walut, jest dla wielu osób zbyt duży. Dodajmy jeszcze, że niektórzy audiofile zdecydowali się na wzmacniacz zintegrowany wyposażony w wejścia cyfrowe, z których de facto się nie korzysta, ponieważ brakuje źródła, które mogłoby współpracować z wbudowanym przetwornikiem. Wiele manufaktur chciało w ten sposób przekonać klientów o swojej gotowości na nadchodzące wyzwania, tymczasem na DAC-ach i gniazdach się skończyło, a problem łączności i streamingu pozostał. Ich odpowiedź na narzekania klientów to "kupcie sobie jakieś tam coś tam, żeby robiło to, o co wam chodzi". I tak oto, kilka miesięcy od rozpoczęcia moich rozmyślań i poszukiwań, kurier przywiózł mi pudełeczko z napisem "Octavio".

Octavio Stream

Wygląd i funkcjonalność

Nie będę nawet próbował udawać, że znam tę markę i jestem jej fanem. Byłoby to nawet dziwne, biorąc pod uwagę fakt, że Octavio jest niezwykle młodą firmą. Pierwszy pomysł na produkt pojawił się w 2018 roku. Dwa lata później uruchomiono kampanię crowdfundingową, mającą na celu zebranie funduszy na rozpoczęcie produkcji sprzętu - kompaktowego streamera, który jest bohaterem niniejszego testu (wersja wytwarzana obecnie delikatnie różni się od pierwowzoru, bowiem wprowadzono w niej kilka drobnych ulepszeń). Półtora roku później światło dzienne ujrzał model o nazwie AMP, który czytelnicy naszego magazynu mieli okazję poznać dzięki recenzji Tomka Karasińskiego. Octavio jest w branży zupełną świeżynką. Widać to również po bardzo młodym składzie personalnym. Nie przeszkodziło to zespołowi francuskiej firmy we wprowadzeniu standardów, do których większość producentów zwyczajnie nie dorosła przez nawet dziesiątki lat istnienia. Wszystkie urządzenia Octavio produkowane są we Francji. Firma stara się, aby wszelkie podzespoły i elementy poboczne, takie jak opakowania, również były produkowane w ojczyźnie. Jest to miła odmiana dla wszechobecnego "made in China", które dotyka praktycznie każdego aspektu naszego życia, nie tylko sprzętu audio.

Z materiałów reklamowych możemy wyczytać, że decydując się na zakup Streama, staniemy się posiadaczami sprzętu długowiecznego, zbudowanego ze sprawdzonych komponentów i poddawanego systematycznemu procesowi aktualizacji. Brzmi to dobrze, jednak w niespełna rok od premiery pierwszego urządzenia ciężko powiedzieć, czy te deklaracje pokrywają się z rzeczywistością. Mimo to wiele wskazuje na to, że nie są to puste słowa. Jeśli zapytamy członków ekipy Octavio, dlaczego zdecydowali się na takie, a nie inne rozwiązanie, najprawdopodobniej odpowiedzą, że postawili na pewne, znane, sprawdzone i dostępne podzespoły, chcąc upewnić się, że ich elektronika będzie pracowała wiele, wiele lat. Wydaje się, że jedną z rzeczy absolutnie niedopuszczalnych jest dla nich to, że jakieś urządzenie, z którego korzystamy na co dzień, pewnego dnia się zepsuje i trzeba będzie je wyrzucić, bo naprawa będzie niemożliwa albo jej koszty przekroczą cenę nowego sprzętu. Zresztą wystarczy przewertować oficjalną stronę Octavio, aby przekonać się, że kwestie ekologiczne, współpraca z lokalnymi podwykonawcami czy tworzenie przyjaznego miejsca pracy, w którym ludzie czują się dobrze, to dla założycieli firmy - dwóch młodych gości, którzy poznali się na studiach - coś więcej niż marketingowy bełkot.

Gdybym przed testem nie obejrzał zdjęć opisywanego modelu, pomyślałbym, że doszło do pomyłki i został mi przesłany zestaw akcesoriów, a nie odtwarzacz strumieniowy. Opakowanie Streama jest niewielkie i poza bohaterem testu zawiera jeszcze kabel audio, kabel USB-C, ładowarkę oraz skróconą instrukcję instalacji. Z tylnej części pudełka można dowiedzieć się praktycznie wszystkiego, co niezbędne jest do podjęcia decyzji o zakupie. Wymieniono tu wszystkie obsługiwane serwisy streamingowe oraz informację o obsłudze sygnałów wysokiej rozdzielczości, łączności Wi-Fi oraz dedykowanej aplikacji mobilnej. I tak, jak zdziwienie mogą wywołać gabaryty opakowania, tak podobny szok wywołują wymiary samego urządzenia, które jest niewiele większe od paczki papierosów. Leżąc na półce, Stream przypomina smartfona z czasów, gdy producenci dążyli do minimalizacji wymiarów zewnętrznych. Jedyna różnica jest taka, że francuski strumieniowiec jest od smartfona wyraźnie grubszy. Projekt urządzenia wyraźnie sygnalizuje użytkownikowi, że centrum dowodzenia procesem odtwarzania muzyki powinny być aplikacje, takie jak Spotify czy TIDAL. Na głównym panelu znajdziemy tylko dwa dotykowe przyciski - odtwarzanie/pauza oraz przejście do kolejnego utworu. Front zdobi jedynie sprytnie zamaskowana dioda sygnalizacyjna. Z tyłu umieszczono gniazdo USB-C służące do zasilania, minijacka oraz przycisk do parowania sprzętu z siecią Wi-Fi.

Czy to wszystko? Otóż nie do końca. Nawet takie wyposażenie w zupełności wystarczyłoby do codziennego funkcjonowania, jednak Francuzi przewidzieli jeszcze dwa bonusy. Pierwszym jest cyfrowe wyjście optyczne, które zostało sprytnie połączone z gniazdem 3,5 mm. Jeśli zatem nasz system audio ma wejście optyczne, możemy skorzystać z wyjścia optycznego Streama za pomocą kabla Mini-Toslink. Co ciekawe, opisywane urządzonko jest dostępne w trzech wersjach, które różnią się zasadniczo rodzajem dołączonego przewodu. Klienci mają do wyboru zestaw z interkonektem z wtykami RCA, analogowym kablem 3,5 mm lub cyfrowym kablem optycznym. Cena jest zawsze taka sama, a decyzję najlepiej podjąć od razu, ponieważ każdy z tych trzech przewodów wpinany jest do tego samego gniazda. Drugim ciekawym rozwiązaniem jest przewód Octavio Ethernet, który umożliwi nam przewodowe podłączenie odtwarzacza do sieci (co może być pożądane na przykład w miejscach, gdzie zasięg Wi-Fi jest słaby). Jak to działa? Otóż firmowy przewód to coś w rodzaju rozdzielacza. Ma trzy końcówki - jedną podłączamy do ładowarki, drugą wpinamy do Streama jako zasilanie, a pomiędzy nimi znajduje się trzecia odnoga zakończona wtyczką RJ-45. Taka przyjemność kosztuje 99 zł. Należy również dodać, że wszystkie kable Octavio można kupić osobno. Gdybyśmy na przykład zdecydowali się na opcję z interkonektem RCA, a później zmienili wzmacniacz i chcieli skorzystać z połączenia optycznego, przewód Octavio Toslink kosztuje 59 zł. Przyjemnie, prawda?

Jakość wykonania? Praktycznie cała obudowa Streama wykonana jest z plastiku. Góra z przyciskami utrzymana jest w czarnej kolorystyce, reszta jest w całości biała. Z jednej strony surowiec wydaje się być tandetny na tle konkurencji, która stosuje obudowy metalowe, ze szczotkowanego aluminium, szkła, drewna i nie wiadomo czego jeszcze. Jednak w praktyce Stream prezentuje się na półce po prostu dobrze a brak drogich materiałów przełożył się na akceptowalną cenę urządzenia. Jeżeli ktoś uważa, że francuski strumieniowiec psuje walory wizualne jego zestawu audio, dzięki miniaturowym gabarytom będzie mógł go ukryć w jakimś niewidocznym miejscu, nawet za stolikiem lub komodą. Jeśli chodzi o obsługę, wszystko załatwia aplikacja Octavio, dostępna na urządzenia z systemem iOS lub Android. Jest prosta, czytelna, funkcjonalna i przyjazna użytkownikowi. Może nie ma tu jakichś wizualnych wodotrysków, ale wszystko działa tak, jak powinno. Jedyny minus jest taki, że Francuzi zaliczyli wyraźny falstart w kontekście kolejnej aplikacji o nazwie Virtuose. Ma ona być zdecydowanie bardziej rozbudowana, a do tego ładniejsza, jednak wciąż znajduje się w fazie testów, co nie przeszkadza firmie chwalić się nią na wszystkich odpustach. Moim zdaniem wystarczyłoby w czytelny sposób zakomunikować klientom, że na razie należy korzystać z tej pierwszej apki, a o Virtuose poinformować ich dopiero wtedy, gdy wszystko będzie dopięte na ostatni guzik. No, ale... Wielu użytkowników i tak od razu po zainstalowaniu Streama odpali Spotify lub TIDAL-a, ponieważ dzięki ich "connectom" cały proces odtwarzania możemy kontrolować bezpośrednio z naszego serwisu strumieniowego. I to, szczególnie w przypadku TIDAL-a, jest coś, co zupełnie mnie kupiło.

Stream jest sprzętem idącym z duchem czasu i obecnymi trendami, zatem w momencie, gdy go nie używamy, szybko przechodzi w tryb czuwania. Wybranie go jako odbiornika sprawia, że sprzęt ekspresowo uruchamia się i praktycznie po kilku sekundach jest gotowy do odtwarzania dźwięku. Urządzenie spędziło u mnie kilka tygodni i przy takiej konfiguracji praktycznie zapomniałem o konieczności używania firmowej aplikacji czy nawet sterowania bezpośrednio z poziomu urządzenia. Stream wylądował na półce niedaleko Audiolaba, tak aby oba klocki mogły zostać spięte kablami, po czym praktycznie o nim zapomniałem. O skali "konieczności" jego używania niech świadczy to, że przez kilka tygodni zaległa na nim spora warstwa kurzu. Skoro nic się nie wieszało ani nie wymagało resetowania, do codziennego użytkowania w zupełności wystarczały mi aplikacje w telefonie.

Francuzi mimo niewielkiego stażu na rynku stworzyli urządzenie z oprogramowaniem, które jest wyjątkowo stabilne. Komunikacja między serwisem streamingowym, Octavio i dalszymi urządzeniami była bezproblemowa. Zmiana utworu, głośności czy wstrzymanie odtwarzania - wszystko dzieje się natychmiast.

Użytkowanie Streama jest banalnie proste i po pierwszej konfiguracji za pomocą aplikacji wymaga od użytkownika praktycznie tylko wskazania go jako sprzętu, który ma odtwarzać dźwięk. Trzeba przyznać, że Francuzi mimo niewielkiego stażu na rynku stworzyli urządzenie z oprogramowaniem, które jest wyjątkowo stabilne. Komunikacja między serwisem streamingowym, Octavio i dalszymi urządzeniami była bezproblemowa. Zmiana utworu, głośności czy wstrzymanie odtwarzania - wszystko dzieje się natychmiast. W czasie użytkowania Stream nie generuje żadnych dźwięków, nie mryga również dioda sygnalizacyjna, zatem z zewnątrz ciężko ocenić, czy urządzenie jest w ogóle włączone. Mimo wielogodzinnego odtwarzania, sprzęt nawet specjalnie się nie grzeje, tylko osiąga temperaturę o kilka stopni wyższą od temperatury otoczenia i tak już sobie pracuje, nie angażując naszej uwagi. Zarówno z instalacja, jak i obsługą francuskiego odtwarzacza powinna sobie więc poradzić nawet osoba średnio ogarnięta w kwestiach technicznych. Dla tych, którzy nie mają zapędów audiofilskich, ważne będzie to, że na pokładzie mamy również Bluetooth 5.0. Niezwykle istotne jest to, że do dyspozycji mamy wyjście cyfrowe, a dla zwiększenia stabilności połączenia możemy też zrezygnować z Wi-Fi i podpiąć się do sieci kablem LAN. Szkoda, że na tylnym panelu Streama nie ma wyjścia USB typu A, ale za 999 zł nie można wymagać wszystkiego. Kluczowe jest to, że dostajemy urządzenie, które może odtwarzać sygnały w jakości do 24 bit/192 kHz, daje nam dostęp do popularnych serwisów muzycznych, takich jak Qobuz, Spotify, Deezer, Amazon Music, TIDAL, TuneIn czy iHeartRadio, ma już naprawdę dobrą (a w niedalekiej przyszłości będzie pewnie miało jeszcze lepszą) aplikację na urządzenia mobilne, a do tego jest kompatybilne z systemem AirPlay 2 oraz funkcjami Spotify Connect i TIDAL Connect, co w wielu sytuacjach załatwia temat kompleksowo.

Octavio Stream

Brzmienie

O tym, że Octavio Stream będzie sprzętem wyjątkowo wdzięcznym jeśli chodzi o testowanie, było wiadomo zanim w ogóle do mnie trafił. Dlaczego? Otóż sprzęt został podłączony do Audiolaba 6000A Play, dając mi możliwość porównania jakości odtwarzania bezpośrednio ze wzmacniacza z konfiguracją, w której rolę źródła, a właściwie transportu cyfrowego, de facto przejął streamer. Nie spodziewałem się przy tym jakichś cudów, ponieważ Audiolab jest niezwykle udanym urządzeniem i pewnie nie rozglądałbym się za żadnymi ulepszeniami gdyby nie to, że brakuje mi w nim tak naprawdę jednej funkcji - TIDAL Connect. Rozumiem jednak, że wśród osób zainteresowanych francuskim odtwarzaczem znajdą się również melomani, których aparatura ma już kilka, kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt lat, w związku z czym nie ma ani funkcji sieciowych, ani nawet wbudowanego przetwornika z wejściami cyfrowymi. Dlatego też test rozpocząłem od podłączenia Streama do integry interkonektem analogowym. Spodziewałem się, że będzie słabo, ale spotkało mnie bardzo pozytywne zaskoczenie. Dźwięk był na tyle dobry, że właściwie jedyną rzucającą się w uszy różnicą był poziom głośności. Audiolab solo grał zdecydowanie głośniej niż za pośrednictwem Streama. Mimo szczerych chęci, innych tak oczywistych i wyraźnych różnic nie udało mi się znaleźć i w temacie brzmienia najchętniej odesłałbym wszystkich zainteresowanych do testu 6000A Play, który z kolei odsyła do testu 6000A. Po przesiadce na kabel optyczny brzmienie delikatnie się poprawiło, a różnica w poziomie głośności nie występowała. Ze wszystkich dostępnych opcji połączeniowych wybrałbym więc tę, ale jeżeli nie macie takiej możliwości, nie przejmujcie się. Okazuje się bowiem, że Stream naprawdę dobrze radzi sobie jako pełnoprawny streamer, wysyłający do wzmacniacza sygnał analogowy. Jeżeli zbyt często nie przeskakujecie między źródłami albo zawsze podczas takiej zmiany pamiętacie o przekręceniu potencjometru w lewo, powinniście być zadowoleni.

Brzmienie odtwarzacza Octavio jest wręcz do bólu neutralne, co świetnie komponowało się z prywatnym zestawem, który również w pierwszej kolejności stawia na równowagę. W odtwarzanej muzyce żaden element nie wychodził przed szereg ani nie był spychany na drugi plan. Dzięki temu Stream dobrze radzi sobie ze wszystkimi gatunkami muzycznymi. Brak dominacji któregokolwiek fragmentu pasma akustycznego nie wpływa w żaden sposób na dynamikę. Sprzęt aż rwie się do grania, serwując słuchaczowi dźwięk szybki, przekonujący i całkiem potężny, ale jednocześnie neutralny jeśli chodzi o barwę. I tutaj spotykamy się z ciekawą sytuacją, bo mimo tej neutralności Stream gra ciekawie i potrafi przyciągnąć uwagę słuchacza. Nawet podczas ośmiogodzinnej sesji w czasie pracy, przy różnych gatunkach muzycznych, nie czułem w ogóle chęci wyłączenia systemu i zrobienia sobie przerwy. Odtwarzana muzyka wciągała i sprawiała, że stale chciało się włączać kolejne utwory, zamiast wcisnąć pauzę. Spora w tym zasługa tego, że Stream gra bardzo szczegółowo, co najwyraźniej słychać podczas odtwarzania utworów z TIDAL-a. W tym przypadku dźwięk jest wyjątkowo detaliczny i nasycony. W ramach eksperymentu przesłuchałem album "Fear Inoculum" Toola w trzech wariantach - z płyty CD na zestawie Audiolab 6000A Play + 6000CDT, z TIDAL-a na Audiolabie oraz z TIDAL-a przez streamer Octavio, podłączony do Audiolaba. Efekt? No cóż, trochę klops, ponieważ w każdej z konfiguracji krążek ten brzmiał wyjątkowo dobrze i nie jestem w stanie wskazać opcji, która ewidentnie zasługiwałaby na wyróżnienie.

Jeśli chodzi o ergonomię użytkowania, to już inna rozmowa. Tutaj zdecydowanie wygrywa Stream, który pozwolił mi na odtworzenie albumu bez wstawania od biurka. Wystarczyły praktycznie trzy kliknięcia w aplikacji desktopowej TIDAL-a i już mogłem cieszyć się z dźwięków albumu Toola. W wariancie streamingowym na samym Audiolabie konieczne było sięgnięcie po telefon i skorzystanie z firmowej aplikacji, co wyraźnie wydłużyło cały proces uruchomienia odtwarzania. W wariancie z CD oczywiście trzeba było dokopać się do krążka, co trwało zdecydowanie najdłużej, ale dało też dużo satysfakcji, ponieważ w wersji fizycznej "Fear Inoculum" jest po prostu pięknie wydany. Wracając jednak do dźwięku, z racji wysokiego poziomu przezroczystości praktycznie we wszystkich gatunkach doskonale odnajduje się wokal, który ma dla siebie sporo miejsca i nie jest w żaden sposób zdominowany. Dotyczy to również bardziej ekstremalnych gatunków, w których muzycy nie żałują sobie przesteru. Fani stonera powinni być zachwyceni podczas słuchania chociażby "Welcome To Sky Valley" Kyussa czy "Tempel" Colour Haze. Gitary potrafią tu przytłoczyć, ale w taki sposób, że nie przesłaniają pozostałych instrumentów ani wokalu. Miłośnicy tego gatunku doskonale wiedzą, że sprzęt z zapędami do ciepłego grania, z lekką dominacją niskich tonów, potrafi sprawić, że nawet przy dobrze wyprodukowanym nagraniu nastąpi moment przegięcia i overdrive zacznie zwyczajnie męczyć. Tutaj tego zjawiska nie uświadczymy, dlatego całość brzmi wręcz rewelacyjnie. Co więcej, podczas odsłuchu nie miałem wrażenia, że wszystko jest skumulowane i poustawiane obok siebie. Sprzęt generuje sporą przestrzeń, która wydaje się być wystarczająca dla wszystkich gatunków muzycznych, które udało mi się sprawdzić.

Oprócz wyglądu i funkcjonalności w Streamie najbardziej zaimponowało mi właśnie to całkowite podporządkowanie się słuchaczowi, umiejętność oddania sprawiedliwości w ręce artystów, realizatorów nagrania i pozostałych elementów systemu stereo.

Przez kilkadziesiąt godzin odtwarzania muzyki przez Streama nie udało mi się znaleźć gatunkowego faworyta, który prezentowałby się najlepiej na testowanym sprzęcie. Z racji neutralnej barwy i prawidłowej równowagi tonalnej na dłuższą metę lepiej słucha się muzyki żywszej, bardziej dynamicznej, która zdecydowanie wyraźniej przykuwa uwagę słuchacza. Z drugiej strony tak przezroczysty brzmieniowo sprzęt w pewnym sensie potrafi dostosować się do samopoczucia słuchacza i nie będzie próbował malować trawy na zielono, sugerując, że świetnie odnajdziemy się dziś w powolnych i przytłaczających metalowych walcach, skoro mamy akurat ochotę na elektroniczne baty od The Prodigy. Oprócz wyglądu i funkcjonalności w Streamie najbardziej zaimponowało mi właśnie to całkowite podporządkowanie się słuchaczowi, umiejętność oddania sprawiedliwości w ręce artystów, realizatorów nagrania i pozostałych elementów systemu stereo. Nie spodziewałem się tego w tak niedrogim urządzeniu, ale skoro w pakiecie dostajemy tu tak naturalne, dojrzałe, uniwersalne brzmienie, nie będę z tego powodu narzekał.

Octavio Stream

Budowa i parametry

Octavio Stream to kompaktowy odtwarzacz strumieniowy, który został stworzony przede wszystkim po to, abyśmy mogli dzięki niemu zmodernizować klasyczny zestaw audio, dając mu dostęp do świata strumieniowania. Producent twierdzi, że urządzenie zostało zaprojektowane jako prawdziwy streamer bit-perfect, a w niewielkiej obudowie zmieściły się najlepsze współczesne technologie umożliwiające zdalny dostęp do muzyki, niezależnie od tego, czy jest ona przechowywana na dysku NAS, komputerze, czy nawet na smartfonie. Stream oferuje obsługę AirPlay 2, aby ułatwić przesyłanie strumieniowe z urządzeń Apple, ale także Spotify Connect i TIDAL Connect. Dostęp do wnętrza jest oczywiście mocno utrudniony, jednak wiadomo, że streamer Octavio, podobnie jak większy model AMP z wbudowanym wzmacniaczem, wykorzystuje chip marki Linkplay. Jest to kalifornijska firma opracowująca układy elektroniczne dla największych marek w branży, takich jak Yamaha, Marshall, Triangle, Audio Pro czy Belkin, podobnie jak jej niemiecki konkurent, Stream Unlimited. Francuzi uważają, że Linkplay posiada unikalną wiedzę o rynku, dlatego to rozwiązanie wydawało się idealne. W maleńkim pudełeczku znajdziemy także chipy Amlogic A113X, ARM Cortex-A53 oraz Broadcom BCM43456 do obsługi dwuzakresowej łączności Wi-Fi i Bluetooth. Rolę przetwornika pełni kość Texas Instruments PCM5102. Lista formatów plików odtwarzanych z lokalnych zasobów obejmuje FLAC, OGG, ALAC, WMA, APE i MP3, przy czym warto dodać, że możliwe jest odtwarzanie bez przerw (gapless), a najwyższa jakość sygnału to 24 bit/192 kHz (dostępna na wyjściu optycznym).

Werdykt

Francuzom udało się idealnie wstrzelić w lukę, której inni producenci sprzętu chyba nie dostrzegają, bardziej lub mniej świadomie. A przecież wielu z nas ma w domu sprzęt, który świetnie odtwarza płyty kompaktowe lub winylowe, jednak powstał w czasach, gdy streaming dopiero raczkował albo istniał wyłącznie w wyobraźni wizjonerów. Przy takim scenariuszu kupowanie osobnego urządzenia lub wymiana całego systemu oznacza wydatek rzędu co najmniej 2000-3000 zł, co dla wielu osób jest bezsensem, szczególnie w momencie, gdy tak naprawdę wszystko działa, a do pełni szczęścia brakuje nam tylko niewielkiego elementu lub jednej funkcji, z której chętnie byśmy korzystali. I tu właśnie, cały na biało, wjeżdża Stream, który zawiera wszystko, co niezbędne do wypełnienia tych cyfrowych braków, będąc jednocześnie sprzętem, którego cena mieści się w granicach zdrowego rozsądku. To urządzenie powinno trafić do wielu, wielu melomanów, którym w domu brakowało jedynie tej kropki nad "i". Stream ją stawia, nie burząc osiągniętej już sprzętowej harmonii. Jest niezwykle wdzięcznym, kulturalnym, prostym w obsłudze urządzeniem, które mimo ogromnych możliwości potrafi zejść na dalszy plan i ukryć się w cieniu innych komponentów, również w kwestii brzmienia. Biorąc pod uwagę to, że bardzo długo czegoś takiego szukałem, mogę zakończyć ten test tylko w jeden sposób - przyznając Streamowi zasłużoną rekomendację.

Octavio Stream

Dane techniczne

Wejście: analogowe (3,5 mm) lub cyfrowe (optyczne)
Łączność: Wi-Fi, Bluetooth 5.0, AirPlay 2
Kompatybilność: TIDAL Connect, Spotify Connect, Qobuz, Deezer, Amazon Music, TuneIn, iHeartRadio
Odtwarzane formaty: FLAC, OGG, ALAC, WMA, APE, MP3
Konwerter D/A: Texas Instruments PCM5102
Maksymalna jakość sygnału: 24 bit/192 kHz
Wymiary (W/S/G): 2,1/11,8/6,4 cm
Cena: 999 zł

Konfiguracja

Pylon Audio Ruby Monitor, Audiolab 6000A Play, Audiolab 6000CDT, Melodika Purple Rain, Bang & Olufsen Beoplay HX, Samsung Galaxy S10, Dell Inspiron 5000.

Sprzęt do testu dostarczył salon Q21. W artykule wykorzystano zdjęcia udostępnione przez firmę Octavio.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy6

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy6

Spójność
Poziomy7

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo2

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy6

Funkcjonalność
Poziomy6

Cena
Poziomy8

Nagroda
sl-rekomendacja


Komentarze (10)

  • Artur

    Witam. Ostatnio rozglądam się za tanim ale sensownym streamerem. Głównie do TIDAL-a (w jakości CD) i radia internetowego (np. Radio Paradise które nadaje w formacie FLAC). No i wpadł mi w oko ten Octavio z opcją Toslink. Ale... Z tego co usłyszałem od dystrybutora, to maleństwo ponoć nie obsługuje funkcji gapless w TIDAL-u, no i szczerze powiem, że jest to jedyny powód, że się wstrzymuję przed kupnem. Jak to wyglądało w praktyce?

    0
  • Paweł

    Boże, dokładnie czegoś takiego szukałem! Myślałem już o zakupie Primare NP5 Prisma MK2, ale po pierwsze 2890 zł za takie plastikowe pudełko to trochę dużo, a po drugie wciąż nie ma TIDAL Connect, więc dostęp tylko przez aplikację Primare albo Roona, na którego sorry, ale mnie po prostu nie stać. Nie wiecie może, czy można to cudo obadać osobiście w okolicach Katowic, ewentualnie Krakowa?

    0
  • as

    Nie słyszeliście nigdy o Raspberry Pi 4 z HiFiBerry Digi2 Pro i Volumio, który to zestaw ma wszystko i pięknie odtwarza TIDAL Connect?

    1
  • stereolife

    @Artur - Tak, możemy to potwierdzić. Jeżeli brak odtwarzania bez przerw podczas słuchania muzyki z TIDAL-a jest wystarczającym powodem, aby wstrzymać się z zakupem, to pozostaje szukać innego streamera. Swoją drogą, jeśli znajdzie Pan w zbliżonej cenie coś lepszego, prosimy o informację. Piszemy to bez żadnej ironii - po prostu tego typu urządzeń jest wciąż bardzo mało, a tych z obsługą TIDAL Connect i rozsądną ceną jeszcze mniej.

    @Paweł - Z tego, co wiemy, na razie sprzęt marki Octavio jest dostępny wyłącznie w salonie Q21, który jest jednocześnie oficjalnym dystrybutorem tej marki w Polsce, ale niedługo może się to zmienić. Nie powinno być problemów z wysłaniem egzemplarza demo do odsłuchu, a jeśli ma Pan swoje ulubione "miejscówki" w Katowicach, zawsze można wpaść i zapytać o Octavio. Niewykluczone, że salon sprowadzi sprzęt dla Pana.

    @as - Przepraszamy, ale nie jesteśmy miłośnikami składania, a już tym bardziej testowania sprzętu DIY.

    0
  • Bronek

    Cześć. Dzięki za fajny materiał. Mam jedno pytanko, czy moglibyście sprawdzić, jak zachowuje się ten sprzęcik w przypadku nagrań zapisanych w Dolby Atmos? Czy TIDAL Connect potrafi wyprowadzić tego typu sygnał wielokanałowo po wyjściu optycznym? Niektóre telewizory oraz Apple TV to potrafią (ale za pomocą dedykowanych im aplikacji), ciekawi mnie, czy jest to również możliwe za pomocą TIDAL Connect. I jeszcze odnośnie innych urządzeń tego typu, rzućcie proszę okiem na takiego malucha Wiim Mini, jest on dostępny w kilku miejscach. Funkcjonalnie wygląda dosyć podobnie do Octavio, a jest od niego dwa razy tańszy. Pozdrawiam i czekam na dalsze równie ciekawe opisy:)

    0
  • Artur

    @stereolife - Odpowiadając na prośbę, takim urządzeniem jest - wspomniane tutaj przez @Bronek - urządzenie Wiim Mini. Faktycznie ciekawe, dwa razy tańsze. W tym przedziale cenowym to chyba porównywalny sprzęt; tym bardziej, że aplikacja też jest bardzo chwalona. Szukając rozwiązania dla mnie spoglądam właśnie na Octavio i Wiim Mini lub - jako alternatywę - rozważam podpięcie tabletu/smartfona kablem USB bezpośrednio do przyzwoitego ale niedrogiego DAC-a. Pozdrawiam.

    0
  • Adam

    Jakie są parametry na wyjściu optycznym?

    0
  • Grzehoo

    Witam! Jak ma się ten streamer w porównaniu z Yamaha WXAD-10 pod kątem jakości odtwarzania oraz aplikacji? Warto się przesiąść? Pozdrawiam!

    0
  • domibobi

    A czy mieliście okazję obcowania z Arylic WiiM Mini? Jeśli to możliwe, bardzo proszę o porównanie. Mamy tu o połowę niższą cenę, ale ciekawe czy ma to jakieś przełożenie na jakość. Jestem na etapie poszukiwań i chęci zastąpienia Chromcast Audio jakąś inną zabawką :)

    0
  • Sebastian

    Mam u siebie ten streamer podłączony od 2 dni optykiem do Topping DX3Pro+ i powiem, że w porównaniu ze źródłem jakim był laptop daje się usłyszeć większą głębie sceny. Mam kiepskie Wi-Fi, ale o dziwo Octavio radzi sobie świetnie i nie traci połączenia. Szok. Testuję dalej.

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak wybrać wzmacniacz zintegrowany

Jak wybrać wzmacniacz zintegrowany

Każdy, kto zapragnął złożyć porządny system stereo, prędzej czy później stanie przed wyborem wzmacniacza. Urządzenie to jest niezbędnym elementem zestawu audio - wszystko jedno, czy mówimy o audiofilskich konfiguracjach za setki tysięcy złotych, czy o kolumnach aktywnych, soundbarach, a nawet głośnikach lub słuchawkach bezprzewodowych - wszędzie czai się element, który...

Roger Kessler - Piega

Roger Kessler - Piega

Piega to prawdopodobnie najsłynniejszy szwajcarski producent zestawów głośnikowych. Firma założona w 1986 roku przez Leo Greinera i Kurta Scheucha początkowo była typowo hobbystyczną, garażową manufakturą. Kurt skupił się na opracowywaniu pionierskich przetworników, natomiast Leo wziął na siebie sprawy związane z wzornictwem oraz finansami spółki. W pewnym momencie znakiem rozpoznawczym Piegi...

Cena wygody, czyli maleńki problem ze sprzętem bezprzewodowym

Cena wygody, czyli maleńki problem ze sprzętem bezprzewodowym

Słuchawki i głośniki bezprzewodowe to szczególna kategoria sprzętu grającego, niesłychanie ważna dla milionów ludzi, którzy chcą słuchać muzyki w wygodny sposób. Z punktu widzenia dziennikarza jest to także - obok streamerów, głośników sieciowych i nowoczesnych systemów all-in-one - wyjątkowo interesująca grupa urządzeń, w której widać postęp, świeżość, innowacyjność i walkę...

Bob Surgeoner - Neat Acoustics

Bob Surgeoner - Neat Acoustics

Audiofile zainteresowani niebanalnymi zestawami głośnikowymi często zwracają uwagę na zestawy Neat Acoustics - firmy założonej w 1989 roku przez Boba Surgeonera, który spędził większość swojego życia grając muzykę w różnych stylach, takich jak blues, rock, jazz, folk, country i bluegrass. Neat Acoustics posiada własne studio nagraniowe, w którym można nagrywać...

Czy ludzie... Czy my naprawdę nie słuchamy już muzyki?

Czy ludzie... Czy my naprawdę nie słuchamy już muzyki?

Jeśli zapytacie audiofilów, z jakimi problemami boryka się ta branża i co zagraża dalszemu rozwijaniu pasji, której oddają się od wielu lat, usłyszycie mnóstwo historii krążących wokół dwóch kwestii - pieniędzy i technologii. Aby słuchać muzyki, trzeba bowiem posiadać jakikolwiek sprzęt grający i wykupić dostęp do jednego z popularnych serwisów...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audio Physic Spark 6

Audio Physic Spark 6

Muszę przyznać, że od pewnego czasu nie jestem na bieżąco z poczynaniami Audio Physica. Był taki moment, kiedy wiedziałem niemal wszystko na temat każdej nowej konstrukcji niemieckiej marki, a kiedy...

Sennheiser Momentum 4 Wireless

Sennheiser Momentum 4 Wireless

Po niespełna dwudziestu latach recenzowania sprzętu audio rzadko kiedy odwiedzam sklepy z taką aparaturą, aby coś kupić. Jeśli już, najczęściej brakuje mi jakiegoś kabla albo czegoś w rodzaju płynu do...

Final Audio Design ZE8000

Final Audio Design ZE8000

Można powiedzieć, że jeszcze niespełna półtora roku temu byłem nausznikowym ortodoksem, który nie uznawał słuchawek dokanałowych. Moje podejście zmieniło się diametralnie, gdy w moje ręce wpadły "pchełki" AG TWS04K. Okazało...

Komentarze

Mariuisz
Brakuje tu jednego aspektu, który omijają również producenci. Chodzi o regulację barwy i balans. Nie każdy ma super słuch, nie w każdym wieku dobrze słyszymy wy...
Sebastian
Mam u siebie ten streamer podłączony od 2 dni optykiem do Topping DX3Pro+ i powiem, że w porównaniu ze źródłem jakim był laptop daje się usłyszeć większą głębie...
Daniel
A gdzie gramofony Pre-Audio? Czemu wszystkie są dobre, tylko nie nasze Polskie...
a.s.
Na Amazon Music Unlimited jest dużo muzyki w jakości lepszej od CD, mam wrażenie że większość, nie potrzeba do tego MQA.
Mike
Nawet to dobre, ale gdzie prawdziwe radio FM/DAB i Bluetoth LDAC bezstratny od Sony?

Płyty

Riverside - ID.Entity

Riverside - ID.Entity

W ubiegłym roku minęło sporo czasu, zanim pojawił się jakiś album, na który naprawdę czekałem. W bieżącym sytuacja jest zgoła...

Newsy

Tech Corner

Krótka historia płyty kompaktowej

Krótka historia płyty kompaktowej

Jak wyglądał świat w marcu 1979 roku? Andrzej Wajda kręcił "Panny z Wilka". Jan Paweł II był papieżem niecałe pół roku. Prezydentem USA był Jimmy Carter. W Nowym Jorku urodziła się Norah Jones. Atari wypuściło na rynek komputery Model 400 i Model 800. W salonach samochodowych pojawiły się Peugeot 505,...

Nowości ze świata

  • Internationally acclaimed, high-end audio brand Cyrus Audio announces the most intelligent power supply it has ever designed; the long-awaited PSU-XR. The PSU-XR is the first power supply from Cyrus to have its own built-in microprocessor, enabling it to talk to...

  • FiiO launches the M11S hi-res portable music player. Featuring dual ES9038Q2M DACs, the M11S is able to decode up to 384kHz/DSD256 audio. The versatile M11S builds upon the success of previous award-winning portable audio players from FiiO. Alongside its 3.5mm...

  • Piega is probably Switzerland's most famous loudspeaker manufacturer. Founded in 1986 by Leo Greiner and Kurt Scheuch, the company was initially a typical hobbyist, garage-based manufactory. Kurt concentrated on developing transducers, while Leo took on design matters and the company's...

Prezentacje

Historia ma znaczenie - Marantz

Historia ma znaczenie - Marantz

Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię nie inaczej, jak poprzez kolejne urządzenia zyskujące status kultowych. Może to trochę odważne stwierdzenie, ale wystarczy prześledzić internetowe...

Poradniki

Jak wybrać słuchawki

Jak wybrać słuchawki

Słuchawki to najbardziej osobisty rodzaj sprzętu grającego. Oferują bliski kontakt z muzyką i możliwość cieszenia się nią w błogiej ciszy....

Listy

Galerie

Dyskografie

Budgie - Zapomniany gatunek

Budgie - Zapomniany gatunek

Deski skrzypiały pod nogami, kiedy wchodził na strych. Strach jednak tłumiła fascynacja nowym, nieznanym wcześniej miejscem. Spróchniałe schody nie miały...

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Sharp GF-777

Sharp GF-777

Skoro już jesteśmy przy weekendowych klimatach, postanowiliśmy napisać coś o sprzęcie mobilnym w naszym dziale ze starociami. Kiedyś nie było...

Słownik

Poprzedni Następny

DLNA

Wykorzystawany przez coraz większą liczbę producentów protokół umożliwiający współdzielenie zasobów multimedialnych w ramach wewnętrznej, lokalnej sieci bezprzewodowej WiFi. Każde urządznie wyposażone w standard DLNA może stać się swoistym serwerem, który...

Cytaty

AnnaKamienska.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.