Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Unison Research Performance Anniversary

Unison Research Performance Anniversary

Unison Research to jeden z najbardziej cenionych producentów wzmacniaczy lampowych i hybrydowych. Włoska firma jest z nimi utożsamiana tak mocno, że próby wprowadzenia na rynek innych urządzeń, takich jak odtwarzacze płyt kompaktowych, przedwzmacniacze gramofonowe, wzmacniacze słuchawkowe czy gramofony, spotykają się z mieszanymi reakcjami, zupełnie jakby większość klientów oczekiwała od Unisona tylko kolejnych nietuzinkowych piecyków. Sukcesem zakończyło się tylko podejście do zestawów głośnikowych, ale być może tylko dlatego, że tym działem zajmuje się inna marka - Opera Loudspeakers. Obie dzielą tę samą fabrykę, mieszczącą się w przemysłowej dzielnicy malowniczego miasta Treviso. O ile w swoich źródłach i wzmacniaczach hybrydowych Unison Research trzyma się jednej, swoją drogą dość powściągliwej jak na włoską manufakturę koncepcji stylistycznej, o tyle jego lampowce to już prawdziwy odjazd. W wielu modelach pojawiały się oryginalne pomysły, których później nie kontynuowano, takie jak chociażby radiatory przypominające skrzydła czy ozdobne panele wykonane ze szkła odpornego na działanie wysokich temperatur. W chwili obecnej oprócz flagowego wzmacniacza Absolute 845 w zakładce z lampowymi integrami znajdziemy aż dziesięć innych konstrukcji - Simply Italy, Triode 25, S6, Preludio, Sinfonia, Performance, Sinfonia Anniversary, Performance Anniversary, SH (który jest wzmacniaczem słuchawkowym i znalazł się tu chyba tylko dlatego, że nie było dla niego lepszego miejsca) oraz Simply 845. Z wieloma z nich miałem przyjemność się zapoznać, a z jednym witam się każdego dnia. Do odsłuchu tych największych jakoś mi się nie spieszyło, ale wreszcie się przełamałem, a skoro tak bardzo spodobał mi się maleńki Preludio, postanowiłem "przeskoczyć" Sinfonię i wziąć na warsztat potężny model Performance Anniversary.

Final Audio Design D7000

Final Audio Design D7000

Nieco ponad sześć lat temu miałem przyjemność testować jedne z najlepszych słuchawek wokółusznych, jakie dotychczas przewinęły się przez naszą redakcję - Final Audio Design D8000. Od początku wiadomo było, że japońska manufaktura wytoczyła ze swojego arsenału potężne działo, ponieważ nowy model flagowy wyposażono w autorskie przetworniki planarne z ciekawym systemem AFDS, polegającym na kontrolowaniu ruchu cieniutkiej membrany z użyciem ciśnienia powietrza wytwarzanego przez nią samą. Już przekopując się przez materiały prasowe i dokumentację techniczną, miało się pewność, że będzie to ciekawy, dopracowany sprzęt. Pamiętam, że konstrukcja pałąka, prowadnic i mocowań muszli trochę mnie rozczarowała, bo wszystkie te elementy skopiowano ze starszych modeli, od których D8000 były przecież znacznie, ale to znacznie droższe. Nie zawiodłem się jednak na brzmieniu. Od razu było słychać dwie rzeczy - po pierwsze, że Japończycy naprawdę się postarali i nie wprowadzili tego modelu do swojej oferty tylko po to, aby dołączyć do elitarnego grona producentów nauszników planarnych, a po drugie, że nowy flagowiec jest nie tylko bardzo, bardzo dobry, ale także stworzony z myślą o słuchaniu muzyki, a nie rozbieraniu jej na części pierwsze i przeprowadzaniu autopsji każdej sekundy odtwarzanego utworu. D8000 sprawiły, że grono fanów japońskiej firmy wyraźnie się poszerzyło i choć daleki jestem od dzielenia klientów na lepszych i gorszych, można powiedzieć, że w dużej mierze właśnie za sprawą tego modelu Final Audio Design stał się obiektem rozmów i rozważań prawdziwych koneserów - ludzi śledzących wszystkie hi-endowe premiery, a nawet nieoficjalne plotki, dysponujących dużą wiedzą i doświadczeniem, odwiedzających największe wystawy sprzętu stereo, skłonnych poświęcić dla swojej pasji naprawdę wiele.

Sennheiser Momentum True Wireless 4

Sennheiser Momentum True Wireless 4

Coraz dłuższy dzień i rosnąca temperatura to dla mnie jasny sygnał, że już niedługo, za kilka tygodni przyjdzie mi się pożegnać z słuchawkami nausznymi i na nowo zaprzyjaźnić się z dokanałówkami, które towarzyszyć mi będą przez kolejne pół roku. Wiem, wiem - audiofile generalnie nie przepadają za pchełkami, a już w szczególności tymi, których można używać bezpośrednio ze smartfonem czy komputerem, a nie w połączeniu z wysokiej jakości przetwornikiem, DAP-em lub sprzętem stacjonarnym. Kiedy jednak już na początku kwietnia temperatura przekracza 25 °C, człowiek chce wyjść na zewnątrz, cieszyć się wolnością i nie targać ze sobą kolejnych urządzeń połączonych srebrnymi kablami. I niby swojego faworyta wśród tego typu słuchawek w postaci Final Audio Design ZE8000 znalazłem rok temu, ale z drugiej strony wiadomo, że nie można stać w miejscu, trzeba eksperymentować i szukać nowych rozwiązań. Idealnym momentem do tego typu działania i przetestowania kanałówek przed sezonem była premiera najnowszego dziecka Sennheisera, czyli modelu Momentum True Wireless 4.

Revival Audio Atalante 4

Revival Audio Atalante 4

Revival Audio to młodziutka, bo założona zaledwie trzy lata temu firma specjalizująca się w produkcji zestawów głośnikowych. Niektórym audiofilom jej nazwa jeszcze niewiele mówi, co wydaje się zupełnie zrozumiałe, za to oferowane przez nią kolumny wydają się wyjątkowo dojrzałe, przemyślane i dopracowane. Nie jest to przypadek, bowiem za całym przedsięwzięciem stoją dwaj przyjaciele z ogromnym doświadczeniem w branży audio - Daniel Emonts i Jacky Lee. Pierwszy jest projektantem, który może się pochwalić ponad 30-letnim doświadczeniem w pracy dla znanych marek audiofilskich, takich jak Focal czy Dynaudio. Co więcej, w obu firmach zajmował wysokie stanowisko, zasadniczo kierując pracami nad wszystkimi nowymi modelami, w związku z czym miał dostęp do nowych technologii i patentów, z których znaczna część powstała z jego inicjatywy. Drugi z założycieli francuskiej manufaktury jest Tajwańczykiem mieszkającym obecnie w Szwajcarii. Jacky Lee nadzoruje biznesową stronę przedsięwzięcia i ma do tego kompetencje, ponieważ wcześniej zajmował się takimi sprawami w Dynaudio i IBM-ie. Katalog Revival Audio wciąż jest dość ascetyczny, ale braki ilościowe z nawiązką nadrabiane są pomysłowością i jakością dostępnych konstrukcji. Kluczową rolę w ofercie pełni seria Atalante, która dotychczas składała się z zaledwie dwóch modeli - dużych monitorów Atalante 5, które mogą pracować zarówno na podłodze, jak i na niewysokich standach, oraz znacznie mniejszych, typowo podstawkowych głośników Atalante 3. Gabarytowa różnica między tymi zestawami jest tak duża, że niedługo po wprowadzeniu na rynek tańszej serii Sprint założyciele Revival Audio zaprezentowali "coś pomiędzy" - Atalante 4.

Ostatnie komentarze

  • Garfield

    Posłuchałem modeli 5 i 3 i faktycznie grały dobrze. Kibicuję firmie w dalszym rozwoju.
    0
Zobacz inne komentarze

iFi Audio iCAN Phantom

iFi Audio iCAN Phantom

iFi Audio to marka, która pierwotnie miała być swego rodzaju eksperymentem, pobocznym projektem ludzi związanych z firmą Abbingdon Music Research, Zasłynęła ona między innymi pięknymi, ładowanymi od góry odtwarzaczami płyt kompaktowych. Dziś mało kto pamięta już o macierzystej manufakturze, za to o iFi Audio słyszał prawie każdy, kto choć raz w życiu interesował się niewielkimi, sprytnymi i przystępnymi cenowo urządzeniami, takimi jak biurkowe wzmacniacze słuchawkowe czy przetworniki cyfrowo-analogowe do użytku mobilnego. Można odnieść wrażenie, że w sukces miniaturowych klocków tej marki w pewnym momencie przerósł nawet jej twórców, ale katalog systematycznie się rozrastał, a jedynym problemem było zapewnienie ciągłości dostaw, bo o sprzedaż nie było się co martwić. Konstruktorzy trzymali się jednak jednego tematu. Mniejszy przetwornik, odrobinę większy i nieznacznie droższy przetwornik, kolejny wzmacniacz słuchawkowy, mniejszy wzmacniacz słuchawkowy zasilaniem akumulatorowym, przedwzmacniacz gramofonowy, jeszcze jeden przetwornik w innej obudowie... Wszystkie te urządzenia wciąż były atrakcyjne, przyciągały uwagę funkcjonalnością, ale po kilku latach takiej zabawy zacząłem myśleć, że poza zmianą kości na nowocześniejsze i odważniejszymi kształtami obudowy nic się tu już nie zmieni. Krótko mówiąc, wydawało się, że firma nie ma pomysłu na rozwój, nie chce zmieniać przepisu, który przyniósł jej taki sukces albo nie wie, co trzeba zrobić, aby wskoczyć na wyższy poziom. W pewnym momencie te drzwi wreszcie zostały wyważone. W ofercie iFi Audio pojawiły się urządzenia droższe od tych standardowych o rząd wielkości - Pro iCAN Signature i Pro iDSD Signature. Zaawansowany technicznie, aspirujący do hi-endu wzmacniacz słuchawkowy kosztuje obecnie 10999 zł, a flagowy przetwornik cyfrowo-analogowy - 15999 zł. Pod względem ceny oba te modele przebił jednak kolejny, bardzo nietypowy klocek - iCAN Phantom.

Perlisten R5m

Perlisten R5m

Perlisten to amerykański producent zaawansowanych i technicznie kolumn głośnikowych oraz subwooferów przeznaczonych zarówno do systemów stereo, jak i kina domowego. Firma została założona w 2016 roku przez inżynierów z wieloletnim doświadczeniem. Dyrektorem generalnym i współzałożycielem Perlisten Audio jest Daniel Roemer, działający w branży audio już 25 lat i specjalizujący się w nowych metodach pomiarowych oraz modelowaniu systemów akustycznych i pomiarowych. Doświadczenie zdobył pracując w takich firmach jak NHT, Acoustic Research i Advent, a następnie MITek Corporation, gdzie był szefem działu R&D.Co ciekawe, pracował również dla takich marek jak Aston Martin, Land Rover and Ford, a gdzieś po drodze zaprojektował kilka wysokiej klasy wzmacniaczy słuchawkowych. Jego partnerem jest Lars Johansen, który ponad 30 lat pracował dla takich marek jak JBL, Harman Kardon, Jamo, a ostatnio w M&K Sound. Panowie twierdzą, że udało im się stworzyć zupełnie nową koncepcję audio, opartą na słuchaniu percepcyjnym (sama nazwa firmy jest połączeniem słów "perceptual listening"). Brzmi tajemniczo, ale jeśli dobrze rozumiem, chodzi po prostu o stworzenie sprzętu wykorzystującego najnowocześniejsze zdobycze techniki po to, aby zadowolić ludzkie zmysły. Obaj dżentelmeni musieli mocno wierzyć w swoją wizję, bo przez trzy, a może nawet cztery lata po założeniu firmy prowadzili właściwie tylko prace przygotowawcze i projektowe. Nawiązywali kontakty, prowadzili symulacje, uzyskiwali certyfikaty, definiowali cele. Kiedy jednak pokazali światu swoje pierwsze produkty, posypały się zachwyty, nagrody, ochy i achy. W kalendarium na swojej stronie internetowej początkowo wymieniali najważniejsze wyróżnienia, ale już w 2021 roku napisali po prostu "multiple global awards" (wiele światowych nagród). Zupełnie jakby już rok po rozpoczęciu dostaw stracili rachubę. Co jest źródłem tego fenomenu?

Sennheiser HD 490 PRO Plus

Sennheiser HD 490 PRO Plus

Nie lubię, gdy recenzja sprzętu grającego zaczyna się od informacji biznesowych - która firma przejęła którą, kto został prezesem, kto ma teraz większościowy pakiet akcji i jak dużą wypłacił sobie dywidendę. Nie po to, u licha, wchodzi się na strony magazynów dla audiofilów i melomanów, aby czytać o takich bzdurach. Zasadę tę naginam tylko wtedy, gdy konsekwencje owych strategicznych posunięć stają się istotne dla klientów, a w tym przypadku historia jest nie tylko ciekawa, ale też całkiem zabawna. Wytrzymajcie, proszę, bo warto. Trzy lata temu Sennheiser sprzedał swój dział produktów konsumenckich szwajcarskiej firmie Sonova, specjalizującej się w produkcji sprzętu do ochrony słuchu - od aparatów słuchowych przez implanty ślimakowe po bezprzewodowe rozwiązania komunikacyjne. Fani niemieckiej marki - jednej z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych w branży słuchawkowo-mikrofonowej - nie przyjęli tych wieści z entuzjazmem. I choć pogłoski o rychłym końcu Sennheisera okazały się przesadzone, działania najważniejszego z punktu widzenia klientów działu produktów konsumenckich były ostatnio nakierowane na słuchawki dokanałowe. Być może Szwajcarzy postanowili wykorzystać swój know-how, a może po prostu doszli do wniosku, że skoro już zainwestowali w taką perełkę, zaczną od razu maksymalizować zyski, uderzając tam, gdzie panuje największy ruch. Były też, nie powiem, premiery bardzo fajne z punktu widzenia audiofila, takie jak chociażby wspaniałe dokanałówki IE 900 czy wokółuszne, otwarte słuchawki HD 660 S i HD 660S2. Ciężko było jednak pozbyć się wrażenia, że firma straciła impet, a na jedną nowość z wyższej półki będzie teraz przypadało dziesięć soundbarów, słuchawek bezprzewodowych i dokanałówek różniących się od poprzedniej generacji tylko kilkoma szczegółami. Teraz jednak firma wyprowadziła potężny cios - zupełnie nowe nauszniki stworzone z myślą o profesjonalistach. Tyle, że to nie jest ten sam Sennheiser...

Focal Aria Evo X N°1

Focal Aria Evo X N°1

Zwyczajny styczniowy wieczór. Spokój, cisza, człowiek nawet chciałby gdzieś wyjść, ale pogoda do niczego. Nie dość, że temperatura w okolicach zera, to jeszcze wieje i pada, a potem zamarza. Z braku ciekawszych zajęć siedzę w swojej pieczarze, przeglądam nowości sprzętowe i głaskam mruczącego obok kota. Nagle dzwoni przedstawiciel handlowy Focala - niesamowicie sympatyczny człowiek, którego znam, odkąd awansowałem z audiofila-amatora na audiofila-profesjonalistę. "Tomek, przyjechały nowe Arie! Już je mam, wziąłem prosto z dostawy. Jeszcze ich nie otwierałem, ale jeśli jesteś w domu, to jutro przyjadę i się do nich dobierzemy!" - powiedział, nabuzowany tak, jakby widział taki sprzęt na oczy pierwszy raz, co w przypadku człowieka z wieloletnim doświadczeniem w branży audio nie jest proste. Kurde, o co ten ambaras? Przecież kiedy debiutowały serie Chora, Theva i Vestia, dostałem tylko standardową notkę prasową, a tu nagle taki entuzjazm, jakby każdy jeden polski sportowiec został mistrzem świata w swojej dyscyplinie, każdy polski film został wyróżniony na festiwalu w Cannes (tym prawdziwym, a nie tym, gdzie pokazują się gwiazdy Bollywood), każda polska płyta pokryła się potrójną platyną, każda polska restauracja otrzymała przynajmniej jedną gwiazdkę Michelin, a na koniec wszystkie zwaśnione plemiona Polaków zorganizowały demonstracje krzyżujące się w centrum Warszawy, wszyscy rzucili się sobie w ramiona, zaczęli się przepraszać i płakać ze wzruszenia, ogłaszając koniec podziałów i początek epoki wspólnoty, wzajemnego zrozumienia, miłości, oświecenia, prasłowiańskiej mocy, lewicowej prawicy i tęczowych kremówek.

Ostatnie komentarze

  • Garfield

    3 dekady temu, jako młody audiofil, słuchałem opinii bardziej doświadczonych ode mnie rozpływających się w zachwytach nad Focalami (wówczas JM Lab) i myślałem, że może tak powinien grać sprzęt. Obecnie już tak nie myślę i wcale nie oznacza to popadnięcia w drugą skrajność, czyli Harbethy z lampą. Dl...
    2
Zobacz inne komentarze

Tellurium Q Statement II

Tellurium Q Statement II

Wojna, pandemia, kryzys, katastrofa klimatyczna, wszechobecna zgnilizna, korupcja, zapaść ekonomiczna, degrengolada moralna, złodziejstwo, upadek autorytetów, instytucji, rządów, cywilizacja śmierci. Jeśli wierzyć mediom głównego nurtu, tak w dużym skrócie wygląda świat, w którym żyjemy. Paradoksalnie, w obliczu zbliżającego się wielkimi krokami końca świata umocnił się rynek dóbr luksusowych i obejmuje to również sprzęt stereo. Producenci komponentów elektronicznych i zestawów głośnikowych wprowadzają większe, mocniejsze i ulepszone na tysiąc sposobów wersje flagowych modeli, które jeszcze kilka lat temu określali jako swoje opus magnum, wzorzec nie do prześcignięcia. Systemy prezentowane na największych wystawach z roku na rok stają się droższe nie o kilkanaście procent, ale o setki tysięcy czy nawet miliony złotych. Myślicie, że wszystkie te cuda powstają z myślą o arabskich szejkach, amerykańskich miliarderach i chińskich dygnitarzach? Oczywiście jest w tym trochę racji, ale nie jest to takie proste, bo i w Polsce zamożnych i wymagających audiofilów nie brakuje. Topowe kable Tellurium Q są tego najlepszym przykładem. Kiedy wchodziły do sprzedaży w wersji drugiej, poprawionej, mniej więcej pół roku temu, nie udało mi się ich wypożyczyć do testu, ponieważ miały już zaplanowaną "trasę koncertową". Należy w tym miejscu wspomnieć, że brytyjska firma ma w naszym kraju trzydziestu sześciu autoryzowanych dealerów, więc było co objeżdżać. Pokazów nie udało się dokończyć, ponieważ na pewnym etapie swojej podróży Statementy II znalazły nowego właściciela. Dystrybutor zamówił więc dwa kolejne komplety, z których jeden jeździł od salonu do salonu, a drugi niemal od razu się sprzedał. Trzeba było sprowadzić następne egzemplarze i wreszcie, w październiku ubiegłego roku, udało mi się przechwycić interkonekt i kable głośnikowe warte razem nieco ponad 85000 zł.

Ostatnie komentarze

  • arnold

    Absurdalna cena...
    15
Zobacz inne komentarze

Final Audio Design A5000

Final Audio Design A5000

Japońską firmę Final Audio Design kojarzymy niemal wyłącznie ze słuchawkami, ale kiedy prześledziłem jej historię, zrobiło mi się przykro, że manufaktura mająca swoją siedzibę w mieście Kawasaki zajmuje się obecnie tylko nimi. W galerii nieprodukowanych już urządzeń tej marki można bowiem znaleźć niemal każdy rodzaj sprzętu grającego, jaki jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, może poza przetwornikami i streamerami. Wkładki gramofonowe i gramofony, przedwzmacniacze, końcówki mocy, potężne, tubowe zestawy głośnikowe, wzmacniacze lampowe, zasilacze, a nawet nóżki antywibracyjne - wszystko wymyślne, skomplikowane, wyglądające drogo, prezentujące wysoki poziom techniczny i ewidentnie adresowane do hi-endowców. Aż dziw bierze, że nie zdecydowano się wrócić przynajmniej do niektórych z tych pomysłów, ale warto pamiętać, że mówimy o firmie działającej już 50 lat, a w tym czasie sporo się pozmieniało.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

Felek
Mam Venere 2.5, ale po przeczytaniu tego artykułu przerabiam je na Olimpicę II 1/2. To nie będzie III, ale w moim przedziale możliwości dam radę i nie obrażą si...
Jaro
W świetle tego, co podziało się z Auralikiem, przydałoby się takie urządzenie stworzone przez inną firmę, żeby moja S1 za 1-2 lata nie odmówiła współpracy.
Krzysztof
Witam. Też posiadam 300 i gdybym połączył z AM 300, to by coś lepiej zagrało?
Garfield
@leszcz - Sam podałeś powód, dla którego ktoś kiedyś wymyśli nowy format: "bo potrzebna będzie sprzedaż".
leszcz
@Garfield - Wsparcie straci raczej zewnętrzna skrzyneczka streamera, bo potrzebna będzie sprzedaż nowego produktu. Nowych formatów już się raczej nie wymyśli, b...

Płyty

Chelsea Wolfe - The Dark

Chelsea Wolfe - The Dark

Tytuł "The Dark" brzmi jak obietnica czegoś dobrze znanego wszystkim, którzy śledzą twórczość Chelsea Wolfe od dłuższego czasu. Można więc...

Newsy

Tech Corner

Krótka historia płyty kompaktowej

Krótka historia płyty kompaktowej

Jak wyglądał świat w marcu 1979 roku? Andrzej Wajda kręcił "Panny z Wilka". Jan Paweł II był papieżem niecałe pół roku. Prezydentem USA był Jimmy Carter. W Nowym Jorku urodziła się Norah Jones. Atari wypuściło na rynek komputery Model 400 i Model 800. W salonach samochodowych pojawiły się Peugeot 505,...

Nowości ze świata

  • AudioQuest DragonFly is one of those products that hardly needs an introduction. The original model appeared in 2012 and helped turn the USB dongle DAC from a niche computer-audio accessory into a genuinely mainstream hi-fi product, with more than 300,000...

  • Fyne Audio has spent almost a decade building its reputation around conventional passive loudspeakers, from relatively affordable bookshelf models to imposing high-end designs made in Scotland. Cubitt 5 marks a rather important change of direction. It is the company's first...

  • At the same time that Noble Audio is stripping the formula back to a single dynamic driver with Iris, the company is taking a very different route at the more accessible end of its wired IEM range. Vanguard builds on...

Prezentacje

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Ponad sto lat szlifowania - Dual

Dual to jedna z marek, do których audiofile, a w szczególności miłośnicy czarnych płyt, odnoszą się z wielkim szacunkiem. Ma to swoje uzasadnienie. Niemiecka manufaktura wydała na świat tyle znakomitych gramofonów, że aż ciężko je policzyć. Dobrze zachowana szlifierka tej marki to sprzęt, który po renowacji można bez kompleksów podłączyć...

Poradniki

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły