Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Bowers & Wilkins 706 S3

Bowers & Wilkins 706 S3

Bowers & Wilkins od dawna przekonuje audiofilów, że jedyną drogą prowadzącą do całkowitego zadowolenia z dźwięku jest stuprocentowa wierność wobec oryginału. Prowadzi to do oczywistego wniosku, że nasz domowy system stereo powinien być przedłużeniem łańcucha, którego pierwszym elementem jest mikrofon, a więcej zyskać (na końcu) oznacza mniej więcej tyle, co mniej stracić (na końcu). Na logikę trudno z tym dyskutować. I choć uważam, że porównywanie domowej elektroniki ze sprzętem studyjnym jest trochę bez sensu, doceniam każdego producenta, który postanowił sprawdzić powiązania między tymi światami i pozostał wierny tej jakże prostej filozofii. O ile bowiem samą ideę można wytłumaczyć jednym zdaniem, o tyle wdrożenie jej w życie okazuje się skomplikowane. Przenieść dźwięk ze studia nagraniowego do domu? Zaraz, czy aby nie o to walczą niemal wszyscy ludzie zajmujący się tym tematem od 145 lat (dokładnie tyle upłynęło od wynalezienia fonografu)? Tak, ale nikt nie zaprzeczy, że poczyniliśmy na tym polu ogromne postępy i wbrew temu, co mówią malkontenci, wciąż posuwamy się do przodu.

Nie ulega wątpliwości, że czasy galopującego postępu technicznego i wynalazków pozwalających przenieść jakość dźwięku na zupełnie inny poziom mamy już za sobą. Nie oznacza to jednak, że nie warto się starać. Trzeba tylko mieć na to pomysł i pamiętać, co chcemy osiągnąć. Bowers & Wilkins ma na to dwa rozwiązania. Pierwszym jest metoda małych kroków. Brytyjczycy poświęcają naprawdę wiele energii na badania, z których tylko część przynosi wymierne efekty w postaci komponentów, z których można zbudować lepsze zestawy głośnikowe. To czasochłonny i kosztowny proces, ale jeżeli chcemy mieć pewność, że idziemy we właściwym kierunku, musimy mieć na to dowody, dlatego w Worthing najpierw przeprowadza się symulacje komputerowe i pomiary, a dopiero potem, jeśli liczby i wykresy będą wyglądały obiecująco, odsłuchy. Drugim zwyczajem praktykowanym przez brytyjską firmę od wielu, wielu lat jest systematyczne przenoszenie rozwiązań stosowanych we flagowych modelach do coraz tańszych produktów. Tak było na przykład z tweeterami wyposażonymi w tubę Nautilus, membranami z włókien aramidowych czy tunelami Flowport. Kiedyś za przyjemność słuchania muzyki z wykorzystaniem tych wynalazków trzeba było zapłacić mnóstwo pieniędzy, natomiast dziś wszystkie trzy rozwiązania znajdziemy nawet w maleńkich monitorach 607 S2 Anniversary Edition, które można kupić za 2338 zł.

Bowers & Wilkins 706 S3

Wygląd i funkcjonalność

Jako firma opierająca swoją filozofię na nauce i technologii Bowers & Wilkins regularnie odświeża swój katalog. Odbywa się to jednak dość spokojnie, bez pośpiechu, dzięki czemu można odnieść wrażenie, że nowe produkty - nawet jeśli wchodzą na rynek z pewnym opóźnieniem względem konkurencji - są dopracowane, sprawdzone i dopieszczone w najmniejszych szczegółach. Jeśli chodzi o audiofilskie zestawy głośnikowe, a więc to, co dla manufaktury z Worthing powinno być najważniejsze, od pewnego czasu mamy tu do czynienia ze zmianami o charakterze ewolucyjnym. Największa dostawa nowinek technicznych nastąpiła w momencie premiery obecnej serii 800, czyli kilka ładnych lat temu. Co do modeli z niższych linii 700 i 600, mam wrażenie, że z generacji na generację wyglądają niemal tak samo. Projektanci B&W postanowili pójść w stronę skandynawskiego wręcz minimalizmu. Dziwne, ekscentryczne kształty są zarezerwowane dla produktów typowo lifestyle'owych, takich jak głośniki sieciowe z serii Formation, oraz flagowych "osiemsetek". Wszystkie audiofilskie kolumny poniżej tego poziomu to prostopadłościenne skrzynki, które ewentualnie - w serii 700 - może zdobić wyeksponowany, zamontowany na samej górze tweeter.

Kiedy otrzymałem propozycję wypożyczenia "siedemset szóstek" do testu, odruchowo przeszukałem archiwum naszego magazynu i odpisałem, że nie widzę takiej możliwości, ponieważ już je opisywaliśmy, ponad cztery i pół roku temu. Następnego dnia dostałem jednak informację prasową o premierze nowej serii 700 S3, więc od razu zdałem sobie sprawę, że chodziło o test najnowszej wersji tych eleganckich monitorów. Zgodziłem się i kilka dni później paczka czekała już pod moimi drzwiami. W tym czasie postanowiłem dowiedzieć się, co takiego się zmieniło, bo na podstawie zdjęć powiedziałbym, że raczej niewiele. Seria 700 S3 obejmuje łącznie aż 8 produktów - 3 kolumny podłogowe, 3 podstawkowe i 2 głośniki centralne i specjalnie dopasowane wzorniczo podstawki. Wielu producentów doliczyłoby do tego co najmniej jeden subwoofer aktywny, ale Bowers & Wilkins zgromadził je w osobnej zakładce, w związku z czym miłośnicy kina domowego lub systemów stereo z basowym turbodoładowaniem mogą wybrać taki model, jaki im odpowiada. W przypadku serii 700 S3 prawdopodobnie będzie to DB4S z 10-calowym głośnikiem napędzanym wzmacniaczem o mocy 1000 W.

Producent informuje, że modele należące do nowej linii 700 S3 Bowers & Wilkins są odpowiednikami konstrukcji dostępnych w poprzedniej generacji, jednak każdy z nich został przebudowany w ramach kilkuletnich prac, w trakcie których zmodyfikowano projekt obudowy i wykończenie, a także wprowadzono ulepszenia techniczne, które pozwoliły na poprawę brzmienia. Nowe "siedemsetki" otrzymały smuklejsze obudowy z lekko zakrzywionym panelem frontowym. Charakterystyczną konstrukcję z wydzielonym przetwornikiem wysokotonowym (Solid Body Tweeter-on-Top) mają teraz aż cztery modele. Oprócz podłogowego 702 S3 i podstawkowego 705 S3, "latarkę" zastosowano także w wolnostojącym modelu 703 S3 i w głośniku centralnym HTM71 S3. We wszystkich konstrukcjach zastosowano tweeter z membraną węglową (Carbon Dome). Firma twierdzi, że w porównaniu z kopułkami aluminiowymi Carbon Dome zapewnia przetwornikowi wyższą częstotliwość "przełamania" (brake-up frequency), która sięga 47 kHz. We trójdrożnych modelach należących do serii 700 S3 zastosowano kompozytowe zawieszenie biomimetyczne i woofery z membranami Aerofoil o zmiennej grubości. W monitorach zobaczymy oczywiście membrany Continuum na gumowych resorach. Nowością są masywne terminale głośnikowe wzorowane na tych zastosowanych w topowej serii 800. Modyfikacji uległy także zwrotnice, które nadal wykorzystują kondensatory firmy Mundorf, ale zostały wzbogacone o liczne kondensatory bocznikujące. W nowej serii 700 pojawiło się także wykończenie - Mocha (mokka), które dołącza do dwóch dotychczas dostępnych w serii 700 wariantów Gloss Black (czarny połysk) i Satin White (satynowa biel).

Żadna z tych rzeczy nie zmienia faktu, że klient zainteresowany opisywanym modelem zobaczy tylko kilka istotnych różnic między nim a jego poprzednikiem. Moją uwagę zwróciło tylko kilka detali - leciutko zakrzywiony front bez firmowego emblematu na dole, wyciągnięty do przodu kosz głośnika nisko-średniotonowego i terminale, które nie dość, że są naprawdę piękne, to jeszcze zostały całkowicie oddzielone od tunelu rezonansowego, dzięki czemu znajdują się niżej i w jednej linii, co ułatwia podłączenie przewodów. Zamiast naklejki na plastikowym profilu otrzymujemy elegancką, chromowaną tabliczkę znamionową. Wszystko to sprawia, że 706 S3 z tyłu prezentują się tak samo dobrze jak z przodu. Nie spodobały mi się jedynie maskownice, które mają formę głębokich, mocno zabudowanych, plastikowych ramek wykończonych czarnym materiałem. Chyba musiały takie być, aby objąć woofer wraz z koszem i pewnym zapasem wolnej przestrzeni na ekstremalne wychylenia membrany, ale dodatkowo nadano im formę jakiegoś takiego, hmm, portalu romańskiego. A przecież równie dobrze można było opracować okrągłe siateczki, które chroniłyby tylko membrany głośników nisko-średniotonowych (tweetery i tak mają zabezpieczenie w formie gęstej, twardej siateczki), coś na wzór maskownic z modelu Formation Duo.

Grille są jednak tylko jednym z kilku gadżetów, jakie znajdziemy w pudełku. Producent dołączył do zestawu miękkie, samoprzylepne nóżki oraz zatyczki bass-refleksów wykonane z gęstej, szarej gąbki. Są dwuczęściowe, więc w przypadku mniejszych problemów z panoszącym się basem można wyjąć wewnętrzną część i wytłumić tunele rezonansowe (lub jeden z nich) tylko częściowo, a gdyby i to nie pomagało, zatkać dziury całkowicie. Co ciekawe, w podstawach monitorów umieszczono nagwintowane tuleje, które na pewno przydadzą się, gdy postanowimy dokupić firmowe standy. Domyślam się, że głośniki i podstawki można wówczas skręcić w całość dla większej sztywności i stabilności. Na zdjęciach producenta zobaczyłem też "siedemset szóstki" stojące na wysokich, półokrągłych nóżkach. Brytyjczycy mają w zwyczaju dodawać takowe, oprócz kolców, do swoich podłogówek, co jest akurat bardzo dobrym pomysłem. Czy jednak takie nóżki na metalowych gwintach można dokupić osobno? W sklepach niczego takiego nie znalazłem, a w opakowaniu były tylko wspomniane już samoprzylepne "odbojniki". Jeżeli jednak będziecie chcieli trochę zaszaleć, w sprzedaży znajdziecie wiele rodzajów nóżek meblowych z takim gwintem, nie wspominając już o audiofilskich kolcach i podkładkach antywibracyjnych. Obecność "dziurek" jest tutaj zdecydowanie ważniejsza niż to, co ewentualnie w nich zamontujemy.

Bowers & Wilkins stosuje dość niepopularną taktykę, którą kojarzymy z takimi markami jak Harbeth, ProAc czy Spendor. Nikt nie spodziewa się, że ich nowe kolumny będą rewolucyjne. Kosmetyczne zmiany wystarczają, aby podtrzymywać życie produktów, które od samego początku były bardzo dobre.

706 S3 to monitory, które na pierwszy rzut oka może nie powalają oryginalnym wzornictwem, ale powinny wyglądać dobrze niezależnie od otoczenia, w jakim się znajdą. Nie bez znaczenia jest fakt, że ich prostota idzie w parze z wysoką jakością wykonania. Stolarka, lakier, spasowanie poszczególnych elementów, a nawet takie drobiazgi jak gniazda, bass-reflex czy piękne terminale połączeniowe - wszystko to sprawia, że mamy wrażenie z produktem, który projektowano powoli, skrupulatnie, do skutku, a nie na zasadzie wymyślania głośników z liści palmowych i obudów w kształcie podwójnej helisy, aby przyciągnąć uwagę audiofilów i zadowolić inwestorów. Bowers & Wilkins stosuje dość niepopularną taktykę, którą kojarzymy z takimi markami jak Harbeth, ProAc czy Spendor. Nikt nie spodziewa się, że ich nowe kolumny będą rewolucyjne. Kosmetyczne zmiany wystarczają, aby podtrzymywać życie produktów, które od samego początku były bardzo dobre. O ile więc między obecną a poprzednią generacją "siedemset szóstek" nie widać żadnych spektakularnych różnic, przynajmniej z zewnątrz, o tyle z punktu widzenia klienta nie jest to zła wiadomość. Znacznie większym problemem wydaje mi się zbyt duży rozrzut cenowy między poszczególnymi modelami z serii 600, 700 i 800. Weźmy bowiem opisywane monitory. Kosztują 9598 zł. Gdybyśmy chcieli kupić ich tańszy odpowiednik, zostają nam tylko 606 S2 Anniversary Edition, za które obecnie zapłacimy 2990 zł. Od razu widać, że to nie jest porównywalny produkt. Jeżeli natomiast chcielibyśmy wskoczyć wyżej, zostają nam 705 S3 za 13998 zł albo... 805 D4 za 41198 zł. Wychodzi na to, że 706 S3 i 705 S3 to w tym momencie najlepsze monitory brytyjskiej firmy, które nie są jeszcze absurdalnie drogie.

Bowers & Wilkins 706 S3

Brzmienie

Muszę przyznać, że wielokrotnie szydziłem z pewnej opieszałości brytyjskich inżynierów w kwestii wprowadzania nowych rozwiązań technicznych. Bowers & Wilkins może przekonywać nas, że każdy element kolumn należących do nowej serii 700 jest został zaprojektowany od podstaw, ale różnic widocznych gołym okiem jest jak na lekarstwo, a wszystkie podzespoły - węglowe kopułki, membrany Continuum, tunele rezonansowe pokryte wgłębieniami na wzór tych stosowanych na piłeczkach golfowych - widzieliśmy już wcześniej. Największy rywal manufaktury z Worthing, Focal, wprowadza innowacyjne rozwiązania w każdej nowej serii kolumn. Francuzi są tak kreatywni, że zasada przenoszenia rozwiązań technicznych do innych serii działa u nich już w dwie strony, bowiem modele z rodziny Utopia III Evo otrzymały ulepszenia zaczerpnięte wprost z serii Sopra. Bowers & Wilkins gra bezpiecznie, przez co jego nowe kolumny nie przyciągają uwagi w taki sam sposób. Po prostu nie są tak ekscytujące. Tyle, że nie ma to absolutnie żadnego znaczenia z punktu widzenia klienta, który rozgląda się za porządnymi zestawami głośnikowymi. Takim osobom brytyjska firma zawsze miała coś do zaoferowania i okazuje się, że wciąż ma, bo prawdziwa zabawa z 706 S3 zaczyna się dopiero na etapie odsłuchu.

O ile wzornictwo opisywanych monitorów jest moim zdaniem zbyt bezpieczne, o tyle ich brzmienie jest praktycznie bezbłędne. Równowaga tonalna, neutralność i przejrzystość zostały tu wyniesione na poziom, który w zbliżonej cenie naprawdę trudno będzie powtórzyć. 706 S3 to niesamowicie rzetelne monitory, które nie dość, że nie kombinują z dźwiękiem w najmniejszym nawet stopniu, to jeszcze dodatkowo starają się przekroczyć granicę oddzielającą sprzęt grający naturalnie, ale nudno od tego, w wykonaniu którego wysoka wierność przekłada się na wciągający realizm. Spróbuję ująć to jeszcze inaczej. Wyobraźcie sobie, że postanowiliście stworzyć zestawy głośnikowe, które nie ingerują w odtwarzany materiał, nie mają własnego charakteru, wykreślają się z równania. Udało się, ale otrzymaliście bezbarwny, mało angażujący dźwięk. Jedyną metodą, aby tchnąć w muzykę życie, nie tracąc wypracowanej wcześniej równowagi, jest dalsza praca nad takimi aspektami jak dynamika czy rozdzielczość. Gdyby bowiem się udało, otrzymalibyśmy brzmienie w stu procentach prawidłowe, ale szybkie, naładowane adrenaliną, namacalne, obecne, zdolne przekazać emocje - te, które zawiera w sobie sama muzyka. Dokładnie tak grają 706 S3.

706 S3 to niesamowicie rzetelne monitory, które nie dość, że nie kombinują z dźwiękiem w najmniejszym nawet stopniu, to jeszcze dodatkowo starają się przekroczyć granicę oddzielającą sprzęt grający naturalnie, ale nudno od tego, w wykonaniu którego wysoka wierność przekłada się na wciągający realizm.

Jako recenzent mam teraz spory kłopot, ponieważ wypadałoby na coś ponarzekać, ale tutaj po prostu nie ma się do czego przyczepić. Aby sprowokować brytyjskie monitory do błędu, postanowiłem poeksperymentować z ustawieniem, sprawdzając nawet scenariusze, które dla wentylowanych od tyłu skrzynek są mało komfortowe. Najpierw postawiłem je na komodzie pod telewizorem, później w mniejszym pokoju, w odległości około 30 cm od tylnej ściany, a na końcu na biurku. Żadna z tych sytuacji nie wyprowadziła ich z równowagi. Nie musiałem nawet sięgać po gąbkowe zatyczki do bass-refleksów. Oczywiście najlepszą opcją będą porządne podstawki, chociażby ze względu na stabilność i przestrzeń, ale jeśli taka ekstrawagancja absolutnie nie wchodzi w grę, wiedzcie, że 706 S3 są jednymi z niewielu monitorów, które mimo dmuchających do tyłu tuneli rezonansowych nie zaczynają od razu buczeć i charczeć jak zepsuty klimatyzator. Niskie tony były takie, jak cała reszta - bezbłędne, pozbawione wad. Odpowiednio głębokie, odpowiednio szybkie i doskonale zgrane ze średnicą. Gdybym miał sobie czegoś życzyć, może przyczepiłbym się do wysokich tonów, które chwilami mogłyby być ciut odważniejsze. To jednak kwestia gustu, moje osobiste odczucie. Z punktu widzenia użytkownika może to być jak najbardziej pożądane zjawisko. 706 S3 oferują rozdzielczy, nasycony detalami dźwięk, a tweetery zatrzymują się tuż przed cienką linią, za którą zaczyna się jazgot. Ot, kolejna przemyślana decyzja brytyjskich inżynierów.

Bowers & Wilkins 706 S3

Budowa i parametry

Bowers & Wilkins 706 S3 to dwudrożny monitor w obudowie wentylowanej, będący środkowym modelem podstawkowym z serii 700 S3. Podobnie jak poprzednia generacja, linia ta wykorzystuje technologie opracowane dla hi-endowych kolumn 800 Diamond. Najważniejszą z nich jest przetwornik średniotonowy Continuum, którego membrana została wykonana z najczystszego i najbardziej transparentnego brzmieniowo materiału w historii zestawów marki Bowers & Wilkins. Jak tłumaczy producent, konstrukcja stożka Continuum oparta jest na koncepcji zoptymalizowanej i kontrolowanej elastyczności. Pomaga to uniknąć gwałtownego przejścia z trybu pracy tłokowej do mocnych impulsów wymuszających nieznaczne uginanie się powierzchni drgającej. Zdaniem brytyjskich inżynierów zjawisko niekontrolowanego przechodzenia z jednego trybu do drugiego drastycznie ogranicza otwartość i neutralność konwencjonalnych przetworników. Nie da się jednak ukryć, że materiał stosowany w głośnikach Continuum jest bardzo podobny do włókien aramidowych wykorzystywanych przez B&W od 2007 roku. Wysokimi tonami w opisywanym modelu zajmuje się nowy przetwornik Decoupled Carbon Dome, czyli 25-mm węglowa kopułka z systemem tłumiącym fale generowane przez tylną stronę membrany. Kolejną specjalnością szefa kuchni jest Flowport, czyli tunel rezonansowy, którego powierzchnia pokryta drobnymi wgłębieniami ma minimalizować turbulencje przepływającego w obu kierunkach powietrza. Jeśli chodzi o parametry, są niemal dokładnie takie same jak w modelu 706 S2. Monitory charakteryzują się skutecznością 88 dB i impedancją nominalną 8 Ω. Brytyjczycy podają jednak również minimalną wartość impedancji, która tutaj wynosi 3,7 Ω. Pasmo przenoszenia rozciąga się od 45 Hz do 33 kHz i jest to tak naprawdę jedyna istotna różnica w tabeli danych technicznych między opisywanym modelem a jego poprzednikiem. Rekomendowana moc wzmacniacza zawiera się w przedziale 30 - 120 W przy 8 Ω. Co ciekawe, Bowers & Wilkins podaje nawet maksymalną rekomendowaną impedancję kabli - wynosi ona 0,1 Ω.

Werdykt

Ponieważ jestem miłośnikiem elektroniki Hegla, obserwuję różne grupy dyskusyjne zrzeszające użytkowników sprzętu tej marki. Zauważyłem, że kolumny Bowers & Wilkins cieszą się w tym gronie ogromną popularnością. Wszystko jedno czy mówimy o hi-endowych dzielonkach i wzmacniaczach zintegrowanych podłączonych do flagowych "osiemsetek", czy o tańszych wzmacniaczach H95, H120 i H190 pracujących z poprzednimi "siedemsetkami" lub jeszcze starszymi modelami brytyjskiej firmy, jest to widok powtarzający się tak często, że czasami już nie wiem, czy widziałem już zdjęcie danego systemu, czy przelatuje mi ono przed oczami po raz pierwszy. Kiedyś myślałem, że to oczywiste, bo Hegel i Bowers & Wilkins to bezpieczny wybór, typowy "no-brainer", system, w którym jedyną przyczyną ewentualnych problemów może być niedopasowanie rozmiaru kolumn do pokoju odsłuchowego. Teraz jestem pewien, że to coś więcej. To po prostu ta sama filozofia, która w jednym przypadku jest zamknięta w metalowym pudełku zajmującym się przerabianiem prądu z gniazdka na sygnał będący elektrycznym odpowiednikiem odtwarzanej muzyki, a w drugim - konwersją owego sygnału na fale dźwiękowe. Jeśli oba urządzenia wykonają tę robotę jak należy, to nie ma siły, żeby brzmienie nam się nie podobało. Tak właściwie, jest to kwintesencja mojego spotkania z 706 S3. Tak, jak nie widzę możliwości, aby ktokolwiek spojrzał na te monitory i powiedział, że są brzydkie, tak nie wyobrażam sobie, aby komukolwiek nie spodobało się ich brzmienie. To monitory, które można polecać w ciemno.

Bowers & Wilkins 706 S3

Dane techniczne

Rodzaj kolumn: podstawkowe, dwudrożne, wentylowane
Efektywność: 88 dB
Impedancja: 8 Ω
Pasmo przenoszenia: 45 Hz - 33 kHz
Rekomendowana moc wzmacniacza: 30 - 120 W
Wymiary (W/S/G): 34,5/19,2/29,7 cm
Masa: 8,4 kg (sztuka)
Cena: 9598 zł (para)

Sprzęt do testu dostarczyła sieć salonów Top Hi-Fi & Video Design. W artykule wykorzystano zdjęcia udostępnione przez firmę Bowers & Wilkins i wykonane przez redakcję portalu StereoLife.

Równowaga tonalna
RownowagaStartRownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4Rownowaga4RownowagaStop

Dynamika
Poziomy7

Rozdzielczość
Poziomy7

Barwa dźwięku
Barwa4

Szybkość
Poziomy7

Spójność
Poziomy7

Muzykalność
Poziomy7

Szerokość sceny stereo
SzerokoscStereo2

Głębia sceny stereo
GlebiaStereo13

Jakość wykonania
Poziomy7

Funkcjonalność
Poziomy6

Cena
Poziomy6

Nagroda
sl-rekomendacja


Komentarze (4)

  • Michał

    Czy odnotował Pan jakiś progres względem poprzedników? Czy coś się faktycznie polepszyło czy to raczej inne rozłożenie akcentów? Cena niestety mocno poszła w górę...

    1
  • stereolife

    @Michał - Definitywnie jest postęp względem poprzedniego modelu. W ogromnym skrócie można to opisać tak, że 706 S2 grały równo, neutralnie, ale trochę nudno, a 706 S3 idą znacznie dalej w kwestii dynamiki (szczególnie w skali mikro), grają bardziej rozdzielczym, obecnym, namacalnym dźwiękiem, który po prostu bardziej przekonuje. Na różnicę w cenie na pewno składa się wiele czynników, ale na szczęście obserwujemy też postęp jakościowy, więc to nie jest tak, że płacimy więcej za to samo.

    2
  • Eloy

    Obecnie można kupić 706 S2 za 3998 zł i to jest hit!

    1
  • Piotr

    Kupiłem komplet za 4000. Naprawdę warto. Do tego jeszcze muszę zmienić na lepszy wzmacniacz. Teraz grają z Technics SU-V670 jest nieźle, ale wiem, że może być jeszcze lepiej.

    0

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Zobacz także

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak wybrać wzmacniacz zintegrowany

Jak wybrać wzmacniacz zintegrowany

Każdy, kto zapragnął złożyć porządny system stereo, prędzej czy później stanie przed wyborem wzmacniacza. Urządzenie to jest niezbędnym elementem zestawu audio - wszystko jedno, czy mówimy o audiofilskich konfiguracjach za setki tysięcy złotych, czy o kolumnach aktywnych, soundbarach, a nawet głośnikach lub słuchawkach bezprzewodowych - wszędzie czai się element, który...

Roger Kessler - Piega

Roger Kessler - Piega

Piega to prawdopodobnie najsłynniejszy szwajcarski producent zestawów głośnikowych. Firma założona w 1986 roku przez Leo Greinera i Kurta Scheucha początkowo była typowo hobbystyczną, garażową manufakturą. Kurt skupił się na opracowywaniu pionierskich przetworników, natomiast Leo wziął na siebie sprawy związane z wzornictwem oraz finansami spółki. W pewnym momencie znakiem rozpoznawczym Piegi...

Cena wygody, czyli maleńki problem ze sprzętem bezprzewodowym

Cena wygody, czyli maleńki problem ze sprzętem bezprzewodowym

Słuchawki i głośniki bezprzewodowe to szczególna kategoria sprzętu grającego, niesłychanie ważna dla milionów ludzi, którzy chcą słuchać muzyki w wygodny sposób. Z punktu widzenia dziennikarza jest to także - obok streamerów, głośników sieciowych i nowoczesnych systemów all-in-one - wyjątkowo interesująca grupa urządzeń, w której widać postęp, świeżość, innowacyjność i walkę...

Bob Surgeoner - Neat Acoustics

Bob Surgeoner - Neat Acoustics

Audiofile zainteresowani niebanalnymi zestawami głośnikowymi często zwracają uwagę na zestawy Neat Acoustics - firmy założonej w 1989 roku przez Boba Surgeonera, który spędził większość swojego życia grając muzykę w różnych stylach, takich jak blues, rock, jazz, folk, country i bluegrass. Neat Acoustics posiada własne studio nagraniowe, w którym można nagrywać...

Czy ludzie... Czy my naprawdę nie słuchamy już muzyki?

Czy ludzie... Czy my naprawdę nie słuchamy już muzyki?

Jeśli zapytacie audiofilów, z jakimi problemami boryka się ta branża i co zagraża dalszemu rozwijaniu pasji, której oddają się od wielu lat, usłyszycie mnóstwo historii krążących wokół dwóch kwestii - pieniędzy i technologii. Aby słuchać muzyki, trzeba bowiem posiadać jakikolwiek sprzęt grający i wykupić dostęp do jednego z popularnych serwisów...

Nowe testy

Poprzedni Następny
Audio Physic Spark 6

Audio Physic Spark 6

Muszę przyznać, że od pewnego czasu nie jestem na bieżąco z poczynaniami Audio Physica. Był taki moment, kiedy wiedziałem niemal wszystko na temat każdej nowej konstrukcji niemieckiej marki, a kiedy...

Sennheiser Momentum 4 Wireless

Sennheiser Momentum 4 Wireless

Po niespełna dwudziestu latach recenzowania sprzętu audio rzadko kiedy odwiedzam sklepy z taką aparaturą, aby coś kupić. Jeśli już, najczęściej brakuje mi jakiegoś kabla albo czegoś w rodzaju płynu do...

Final Audio Design ZE8000

Final Audio Design ZE8000

Można powiedzieć, że jeszcze niespełna półtora roku temu byłem nausznikowym ortodoksem, który nie uznawał słuchawek dokanałowych. Moje podejście zmieniło się diametralnie, gdy w moje ręce wpadły "pchełki" AG TWS04K. Okazało...

Komentarze

Mariuisz
Brakuje tu jednego aspektu, który omijają również producenci. Chodzi o regulację barwy i balans. Nie każdy ma super słuch, nie w każdym wieku dobrze słyszymy wy...
Sebastian
Mam u siebie ten streamer podłączony od 2 dni optykiem do Topping DX3Pro+ i powiem, że w porównaniu ze źródłem jakim był laptop daje się usłyszeć większą głębie...
Daniel
A gdzie gramofony Pre-Audio? Czemu wszystkie są dobre, tylko nie nasze Polskie...
a.s.
Na Amazon Music Unlimited jest dużo muzyki w jakości lepszej od CD, mam wrażenie że większość, nie potrzeba do tego MQA.
Mike
Nawet to dobre, ale gdzie prawdziwe radio FM/DAB i Bluetoth LDAC bezstratny od Sony?

Płyty

Riverside - ID.Entity

Riverside - ID.Entity

W ubiegłym roku minęło sporo czasu, zanim pojawił się jakiś album, na który naprawdę czekałem. W bieżącym sytuacja jest zgoła...

Newsy

Tech Corner

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Czy to w domowym zaciszu, na koncercie, podczas pracy w studiu czy w samochodzie - wzmacniacz jest jednym z kluczowych elementów każdego systemu stereo. Czym właściwie jest? Najprościej można powiedzieć, że jest to układ elektroniczny, którego zadaniem jest wytworzenie na wyjściu sygnału analogowego będącego wzmocnioną kopią sygnału podanego na wejście....

Nowości ze świata

  • Internationally acclaimed, high-end audio brand Cyrus Audio announces the most intelligent power supply it has ever designed; the long-awaited PSU-XR. The PSU-XR is the first power supply from Cyrus to have its own built-in microprocessor, enabling it to talk to...

  • FiiO launches the M11S hi-res portable music player. Featuring dual ES9038Q2M DACs, the M11S is able to decode up to 384kHz/DSD256 audio. The versatile M11S builds upon the success of previous award-winning portable audio players from FiiO. Alongside its 3.5mm...

  • Piega is probably Switzerland's most famous loudspeaker manufacturer. Founded in 1986 by Leo Greiner and Kurt Scheuch, the company was initially a typical hobbyist, garage-based manufactory. Kurt concentrated on developing transducers, while Leo took on design matters and the company's...

Prezentacje

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Sukces mierzony głośnikami - Pylon Audio

Polski sprzęt audio - to hasło przeciętnemu obywatelowi naszego kraju kojarzy się ze wzmacniaczami, kolumnami głośnikowymi i gramofonami sprzed kilku dekad. Większość z nas wyobraża sobie piękne wieże Unitry, Diory czy Radmora, kultowe Altusy lub gramofony takie, jak Daniel, Adam czy Bernard. Jeżeli myślicie, że to wszystko relikty minionego systemu,...

Poradniki

Wszystko o phono stage'ach

Wszystko o phono stage'ach

W odróżnieniu od odtwarzaczy płyt kompaktowych, streamerów, tunerów czy magnetofonów, gramofon jest bardzo specyficznym źródłem dźwięku. Mimo wysiłków producentów zmierzających...

Listy

Galerie

Dyskografie

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria - Miszmasz po rosyjsku

The Grand Astoria to grupa zwariowanych Rosjan z Petersburga. Zespół powstał w 2009 roku z inicjatywy Kamille Sharapodinova - gitarzysty...

Wywiady

Popularne artykuły

Vintage

Thorens Reference

Thorens Reference

W dzisiejszych czasach często słyszy się głosy, że produkcja współczesnych urządzeń audio jest bardziej podyktowana względami finansowymi, niż dbałością o...

Słownik

Poprzedni Następny

Ramię gramofonowe

Element gramofonu, do którego końca przymocowana jest wkładka gramofonowa - przetwornik dokonujący faktycznego odczytu i przetwarzający ruch igły na sygnał elektryczny. Zadaniem ramienia jest właściwe naprowadzenie wkładki na płytę, zapewnienie...

Cytaty

CarlosRuizZafon.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych klikając tutaj.