Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Rotel A11 Tribute

Rotel A11 Tribute

Ken Ishiwata to postać, która audiofilom jednoznacznie kojarzy się z marką Marantz. Jako starszy menedżer produktu i ambasador firmy, Ken używał swoich uszu i doświadczenia inżynierskiego do pracy z zespołami projektowymi w Europie i Japonii po to, aby wprowadzać poprawki w urządzeniach, które i tak zasługiwały na wysokie noty. Charyzmatyczny Japończyk stał się specjalistą od - jeśli można to tak ująć - fabrycznego tuningowania komponentów stereo, a produkty opatrzone jego inicjałami pozostają poszukiwanymi na rynku wtórnym perełkami. Ken oceniał każdy nowy produkt Marantza w swoim pokoju odsłuchowym w Eindhoven. Od czasu do czasu zauważał urządzenie, które miało potencjał, aby brzmieć jeszcze lepiej. Takie produkty, po kompleksowej kuracji polegającej zwykle na poprawie jakości kluczowych komponentów, zyskiwały dopisek Special Edition lub KI Signature. Ostatnimi takimi perełkami, a właściwie rubinami, wypuszczonymi na rynek przez Marantza, były odtwarzacz SA-KI Ruby oraz wzmacniacz zintegrowany PM-KI Ruby - piękne klocki z wygrawerowanym podpisem konstruktora, upamiętniające 40-lecie jego współpracy z tą marką.

Ostatnie komentarze

  • Bronek

    Można i inaczej spojrzeć na cenę, obecnie A11 jest sprzedawany za 2000 zł, czyli 700 zł za naklejkę Tribute może być całkiem niezłym interesem dla producenta (jak i ewentualnego nabywcy, bo wszyscy lubią wersje limitowane) :) Ale sam sprzęt całkiem spoko w tym zakresie cenowym.
    0
Zobacz inne komentarze

HiFiMAN HE-R10D

HiFiMAN HE-R10D

Marzeniem wielu audiofilów zawsze były kolumny i słuchawki elektrostatyczne. Dla większości niespełnionym, bo zestawy głośnikowe zbudowane w tej technologii wymagają bardzo mocnego wzmacniacza oraz wyjątkowej dbałości o akustykę pomieszczenia odsłuchowego i ustawienie samego sprzętu, natomiast nauszniki wykorzystujące drgającą folię zamiast tradycyjnych membran są po prostu drogie i, podobnie jak kolumny, potrzebują odpowiedniego napędu - zazwyczaj w formie urządzenia, które należy traktować jako nierozłączny element zestawu. Dlatego zdecydowana większość miłośników wysokiej klasy sprzętu grającego pozostała przy tradycyjnych przetwornikach dynamicznych, za szczyt ekstrawagancji uznając kupno kolumn z tweeterem AMT. O ile w przypadku pełnowymiarowych systemów stereo można było jeszcze leczyć fascynację elektrostatami na różne sposoby, na przykład wybierając magnetostaty lub dipole zbudowane na bazie głośników dynamicznych, o tyle w świecie nauszników pole manewru było praktycznie żadne. Dostawaliśmy to, co oferowali nam producenci, a ci raczej nie rwali się do eksperymentowania z nowymi technologiami. W pewnym momencie pojawiły się jednak zupełnie nowe możliwości, bo kilku śmiałych ludzi powiedziało "dość!" i postanowiło stworzyć słuchawki konstrukcyjnie zbliżone do elektrostatów, ale zdecydowanie tańsze i na tyle uniwersalne pod względem elektronicznym, aby można było je wysterować za pomocą dowolnego wzmacniacza, a nawet audiofilskiego odtwarzacza przenośnego. Audiofile szybko się do nich przekonali. I nie powstrzymało ich nawet to, że te pierwsze słuchawki planarne, choć tańsze od elektrostatów Staxa czy słynnych Orpheusów Sennheisera, wciąż kosztowały więcej niż nauszniki wykorzystujące przetworniki dynamiczne.

Soundgenic HDL-RA4TB

Soundgenic HDL-RA4TB

Czasami sam nie mogę się nadziwić, jak bardzo audiofile muszą się nagimnastykować, aby cieszyć się dostępem do nowoczesnych rozwiązań technicznych. W porządku, nie wszyscy miłośnicy słuchania muzyki na wysublimowanym sprzęcie tego potrzebują. Niektórzy mają w głębokim poważaniu wszystko poza gramofonami, drogimi wkładkami, wzmacniaczami lampowymi, kolumnami tubowymi i innymi wynalazkami, których równie dobrze mogliby używać czterdzieści lat temu. Nie ma w tym nic złego. Brzmienie takiego sprzętu ma w sobie coś szczególnego, co niełatwo jest powtórzyć dzisiejszym konstruktorom. Wielu melomanów chce jednak iść z duchem czasów, bo przecież na coś ten cały postęp musi się przekładać, umożliwiając nam chociażby kontakt z muzyką zapisaną w studyjnej jakości, na przykład w formie gęstych plików. I tu zaczynają się schody... Aby oglądać filmy i seriale w najwyższej rozdzielczości, wystarczy kupić w miarę rozsądny telewizor, wykupić dostęp do jednego z popularnych serwisów strumieniowych i rozsiąść się na kanapie z pilotem w dłoni. Z muzyką, z jakiegoś powodu, zazwyczaj nie jest tak prosto. A to wybrane przez nas urządzenie nie obsługuje serwisu oferującego streaming gęstych lub przynajmniej bezstratnych plików, a to okazuje się, że oprócz sprzętu trzeba będzie kupić całkiem kosztowne oprogramowanie, które następnie będziemy musieli zainstalować na jakimś innym urządzeniu, którego też nie mamy, a ostatecznie dowiadujemy się, że najlepszy dźwięk dadzą nam pliki DSD, które będzie trzeba przechowywać na dysku w domu, wybór tytułów w tym formacie jest bardzo ograniczony, a jeśli już znajdziemy płytę, która nam się spodoba, za jej pobranie zapłacimy kilkadziesiąt dolarów.

Ostatnie komentarze

  • Paweł

    Dłuższy czas odtwarzałem gęste pliki ze zwykłego dysku podpiętego do Lumina, ale gdy dostałem Soundgenica do testu, od chwili pierwszego uruchomienia wiedziałem, że już nie wróci do salonu. Co do obsługi, apka Lumina całkiem dobrze sobie z tym radzi i wszystko jest w jednym miejscu, jest to wciąż zd...
    0
Zobacz inne komentarze

Dual CS 418

Dual CS 418

Dual to jedna z marek, do których w audiofilskim środowisku należy odnosić się z szacunkiem. Nie ma innego wyjścia, takie są zasady. Legenda nie wzięła się oczywiście znikąd. Niemiecka manufaktura wydała na świat tyle znakomitych gramofonów, że aż ciężko je policzyć, a dobrze zachowana szlifierka tej marki, szczególnie jeśli mówimy o zaawansowanych technicznie modelach z wysokiej półki, to znakomita inwestycja - sprzęt, który po renowacji można bez kompleksów podłączyć do każdego, nawet kosztownego systemu stereo. Nie dość, że będzie się świetnie prezentował, to z odpowiednią wkładką powinien jeszcze zagrać tak, że nowym gramofonom ze średniej półki zrobi się głupio. Nikogo nie dziwi fakt, że vintage'owe gramofony Duala są dziś całkiem poszukiwanym towarem. Choć w sklepach specjalizujących się w takim sprzęcie i na internetowych aukcjach nie są one jakąś wielką rzadkością, to ich ceny już nie spadają, a nawet jeśli przyjdzie nam zapłacić 1499 albo 1999 zł, to wciąż tyle samo, ile kosztują nowe, ale bardzo skromne gramofony. Jeszcze do niedawna myślelibyśmy wyłącznie w ten sposób, bo nowego Duala nie można było kupić. Kilka dni temu to się zmieniło. Firma przypomniała nam o swoim istnieniu, wypuszczając na rynek dwa blisko spokrewnione modele, CS 418 i CS 518. Oba na wskroś klasyczne, ale bogato wyposażone. Oba są manualne, z tym że pierwszy otrzymał wbudowany przedwzmacniacz korekcyjny, napęd paskowy, łatwe w obsłudze ramię i wkładkę Ortofon 2M Red, a w drugim dodatkowo zamontowano ramię z bardziej zaawansowanym technicznie zawieszeniem. Spodziewałem się, że Dual policzy sobie za nie jak za zboże, ale i tu spotkało mnie zaskoczenie. CS 418 kosztuje 2299 zł, a CS 518 - 2999 zł. Dwa tysiące z kawałkiem za nowiutkiego Duala? Musiałem się temu przyjrzeć, dlatego jeszcze przed oficjalną premierą do naszej redakcji zawitał tańszy model CS 418.

Ostatnie komentarze

  • PiotrekB

    Konieczne byłoby bezpośrednie porównanie tego nowego gramofonu ze starym odpowiednikiem. To na pewno nie byłoby łatwe do zrobienia tylko "na ucho". Należy wierzyć w wysoką jakość współczesnych plastików. Pozdrowienia dla Redakcji!
    1
Zobacz inne komentarze

Shure Aonic 50

Shure Aonic 50

Aonic 50 to mój pierwszy kontakt z produktami Shure'a. Sytuacja może niektórym wydawać się o tyle zaskakująca, że Shure Incorporated istnieje od prawie 100 lat. Firma została założona w 1925 roku w Chicago i początkowo zajmowała się systemami radiowymi. Następnie działalność została rozszerzona o mikrofony, systemy bezprzewodowe i konferencyjne, miksery oraz słuchawki. Przeznaczenie sprzętu produkowanego przez amerykańską manufakturę, oczywiście nie licząc słuchawek, z pewnością po części tłumaczy mój całkowity brak wiedzy na jej temat. Z tym większym entuzjazmem i chęcią skorzystałem z możliwości przetestowania jednego z najnowszych modeli słuchawek Shure'a dostępnych na polskim rynku. Muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę i przygoda pełna zwrotów akcji.

Ostatnie komentarze

  • Marek

    Czy te słuchawki są lepsze od B&W PX5? PX5 posiadam od jesieni tamtego roku i niestety przestał grać głośnik z jednej strony...
    0
Zobacz inne komentarze

Spendor Classic 4/5

Spendor Classic 4/5

Firma Spendor została założona w 1969 roku w Wielkiej Brytanii, a jej nazwa powstała z połączenia imion dwojga założycieli - Spencera i Dorothy Hughes. W latach sześćdziesiątych Spencer pracował w wydziale badawczym BBC, a przedmiotem jego pracy była membrana wykonana ze specyficznego rodzaju polistyrenu o nazwie Bextrene. Podobnie jak wielu innych inżynierów pracujących dla BBC, pan Hughes wykorzystał wiedzę i doświadczenie zdobyte w tej korporacji do własnych celów, a konkretnie po to, aby stworzyć swój pierwszy zestaw głośnikowy - BC1. Ten przełomowy projekt szybko stał się monitorem wybieranym przez nadawców i studia nagrań na całym świecie. Później pojawiło się kilka innych projektów, takich jak BC2, BC3, SA1 czy SP1. Spendor wyprodukował również LS3/5a na licencji BBC. BC1, nieco większy niż LS3/5a, był produkowany z pewnymi modyfikacjami do 1994 roku, ale pewne cechy charakterystyczne i nawiązania do tego modelu można znaleźć nawet w kolumnach produkowanych obecnie. Aktualny katalog manufaktury z Sussex składa się z zaledwie trzech serii - A-Line, D-Line i Classic. W pierwszej i drugiej znajdziemy modele prezentujące się całkiem nowocześnie. Gama oznaczona literą "A" składa się z jednego monitora, trzech stosunkowo kompaktowych, dwudrożnych modeli wolnostojących oraz głośnika centralnego i przeznaczonego do powieszenia na ścianie surrounda. Serię D-Line tworzą tylko dwie podłogówki - 2,5-drożne D7.2 i 3-drożne D9.2. Wszystko to przebija linia Classic, w której zobaczymy sześć modeli kolumn, z czego dwa są dostępne w dwóch wariantach - standardowym i "specjalnym", z tytanowym frontem. Wybierając zestawy dopasowane do konkretnego pomieszczenia, znajdziemy tu właściwie każdy możliwy rozmiar, od kompaktowych mini-monitorów po potężne, trójdrożne podłogówki z dwoma 30-cm wooferami. Kuszą, oj kuszą, ale ponieważ nie uśmiecha mi się targać 55-kilogramowych skrzyń, postanowiłem przetestować najmniejsze kolumny z serii Classic.

Polk Audio Reserve R200

Polk Audio Reserve R200

Firma Polk Audio została założona przez Matthew Polka, George'a Klopfera i Sandy'ego Grossa w 1972 roku. Panowie poznali się podczas zajęć na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa w Baltimore. Po ukończeniu studiów w 1971 roku, podjęli się bardzo ciekawego zadania - nagłośnienia lokalnego festiwalu muzyki bluegrass. Organizatorzy tego wydarzenia mieli najwyraźniej więcej dobrych chęci niż funduszy, bowiem w pewnym momencie zorientowali się, że nie stać ich na profesjonalny system nagłośnieniowy. Nie wiem, w jaki sposób natknęli się na trzech młodych inżynierów, ale ci najwyraźniej doszli do wniosku, że budowa takiego zestawu to bułka z masłem. Matthew zaprojektował system głośnikowy, George skonstruował obudowy i zaprojektował charakterystyczne logo z serduszkiem, a Sandy stwierdził, że skoro jego koledzy mają do tej roboty talent, warto pociągnąć temat dalej, zająć się marketingiem, zbudować sieć dystrybucyjną i zrobić wszystko, aby ta przygoda nie skończyła się na kilku koncertach. Zaledwie dwa lata po założeniu firmy, Amerykanie zmienili front, przesiadając się z produkcji profesjonalnych systemów nagłośnieniowych na sprzęt typowo domowy. Prosta filozofia Polka, Klopfera i Grossa spodobała się audiofilom, którzy albo wcale nie szukali ekstrawaganckich głośników, albo doskonale orientowali się w tym temacie i wiedzieli, że oryginalne pomysły nie zawsze gwarantują dobry efekt.

Sennheiser IE 300

Sennheiser IE 300

Miłośnicy sprzętu hi-fi dawno już przyzwyczaili się do tego, że elektroniczni giganci i międzynarodowe koncerny mają ich w nosie. Choć często te same firmy produkują telewizory wyposażone w matryce o niewiarygodnie wysokiej rozdzielczości, systemy poprawiające jakość obrazu i procesory, które mogłyby skutecznie kopać kryptowaluty, w urządzeniach odtwarzających dźwięk ten naturalny schemat, prawo rynku nakazujące systematycznie dążyć ku wyższej jakości praktycznie nie istnieje. Wychodzi się z założenia, że użytkownikowi potrzebny jest co najwyżej soundbar z bezprzewodowym subwooferem. Wydaje się, że czasy, w których na ostatnich stronach katalogów tych korporacji widniały wielkie, luksusowe, cudownie dopracowane, hi-endowe komponenty stereo, minęły bezpowrotnie. Dziś ludziom potrzebne są wielkie ekrany, na których można oglądać seriale i cyfrowe lustrzanki, dzięki którym można zrobić zdjęcia na Instagram i nakręcić filmik na YouTube'a. Sprzęt audio do użytku domowego został zredukowany do postaci monofonicznego głośnika bezprzewodowego, a kto potrzebuje czegoś więcej, niech uda się do sklepu z kolumnami za sto tysięcy złotych i wzmacniaczami ważącymi pięćdziesiąt kilo, to szybko mu się odechce i wróci szukać soundbara.

Ostatnie komentarze

  • Kuba

    Czyli jak zwykle odpowiedzią na pytanie "tak czy nie" jest "to zależy". Za to po przeczytaniu można wierzyć, że autor naprawdę miał opisywany sprzęt w rękach.
    0
Zobacz inne komentarze

DALI Oberon 1 C

DALI Oberon 1 C

Głośniki sieciowe, jednoczęściowe systemy audio i kolumny bezprzewodowe robią ostatnio zawrotną karierę. Nie ma się zresztą czemu dziwić, bo w epoce streamingu wielu melomanów potrzebuje tak naprawdę tylko tego, aby taki sprzęt był możliwie mały i łączył się z laptopem, smartfonem lub telewizorem równie łatwo, jak robią to popularne soundbary. Kiedy jednak zaczniemy szukać takiego zestawu, szybko zorientujemy się, że każda z wymienionych opcji ma jakieś wady. Typowe głośniki bezprzewodowe nie zapewniają nam tej jakości brzmienia, co duże zestawy dla audiofilów. Są oczywiście wyjątki, takie jak Naim Muso czy Devialet Phantom Reactor, ale tu mówimy już o sporym wydatku. Może więc wybrać klasyczne, pasywne kolumny? No tak, ale tutaj człowiek zostaje wplątany w labirynt pytań, na które odpowiedzieć potrafią specjaliści z facebookowych grup, z tym, że każdy mówi coś innego. Wystarczy dojść do momentu, w którym takie kolumny musimy do czegoś podłączyć. Co wybrać? Amplituner, wzmacniacz i streamer, może jakiś inteligentny wzmacniacz stereo? Denona, Yamahę, Audiolaba? A jak to wszystko podłączyć? Ano właśnie... Wówczas perspektywa kupna kolumn bezprzewodowych staje się niezwykle atrakcyjna. Teoretycznie wystarczy je wpiąć do prądu, połączyć się z siecią Wi-Fi lub z telefonem przez Bluetooth i już można słuchać. A jak to wygląda w praktyce?

Ostatnie komentarze

  • Artek

    Dorzucę swoje trzy grosze, ale bez opisu w postaci podbudowy matematycznej, bo ani czasu na to nie mam, ani wam by się czytać nie chciało ;-) Rozwiązanie aktywne jest z definicji lepsze niż rozwiązanie pasywne. Słowem, a w zasadzie sformułowaniem kluczem, wynikającym z analizy matematycznej odpowied...
    0
Zobacz inne komentarze

Bowers & Wilkins 705 Signature

Bowers & Wilkins 705 Signature

Producenci sprzętu audio lubią nadawać swoim urządzeniom nazwy, które automatycznie budzą skojarzenia z czymś luksusowym, ekskluzywnym, niedostępnym dla konsumenta przeszukującego serwisy aukcyjne w poszukiwaniu okazji. Reference, Special Edition, Master, Excellence, Anniversary, Limited, Statement, Gold, Signature - każdy z tych dopisków powinien wywoływać u audiofila szybsze bicie serca. Obecnie tego typu słowa są jednak często nadużywane, w związku z czym ich wartość określa tylko i wyłącznie to, kto i w jakim celu po nie sięgnął. Jeżeli jest to nieznany producent kabli, nikt nie zainteresuje się jego nowym dziełem, choćby zostało wycenione na milion złotych i otrzymało nazwę dłuższą niż poranny korek na trasie S8 w stronę Warszawy. Jeżeli jednak mówimy o limitowanej edycji kolumn jednej z najbardziej szanowanych firm w branży hi-fi, to już zupełnie inna rozmowa. Kiedy Bowers & Wilkins nadaje swoim wyrobom status Signature, można być pewnym, że będzie co podziwiać i czego słuchać. Kiedy dotarła do mnie informacja o planowanym wprowadzeniu na rynek dwóch zestawów oznaczonych takim dopiskiem, szybko zapisałem się na wirtualną premierę (swoją drogą, była to chyba pierwsza konferencja prasowa zorganizowana po ogłoszeniu koronawirusowego lockdownu), a następnie wysłałem dystrybutorowi maila z prośbą o wpisanie mnie na listę chętnych do przetestowania jednego z nowych modeli. Nie spodziewałem się, że zajmie to tyle czasu, ale cierpliwość się opłaciła, bo po niespełna dziewięciu miesiącach do naszej redakcji zawitały 705 Signature.

Ostatnie komentarze

  • Darek

    Wszystko fajnie, śliczne te monitory, a jeśli rzeczywiście tak grają, to na pewno warto by było się nimi zainteresować, tylko ten napis "Made in China" na ostatnim zdjęciu trochę psuje dobre wrażenie. Nie mam nic do chińskiego sprzętu, ale jeśli producent tego kalibru wypuszcza specjalną, jubileuszo...
    5
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum True Wireless 5

Sennheiser Momentum True Wireless 5

Jest coś przewrotnego w tym, że urządzeniami funkcjonującymi najkrócej na rynku audio są dziś te, które pod względem technologicznym wydają się najbardziej zaawansowane. Dobry wzmacniacz może pracować przez trzydzieści lat,...

Hegel D50

Hegel D50

Choć przetworniki cyfrowo-analogowe istniały znacznie wcześniej, na przykład jako elementy odtwarzaczy płyt kompaktowych, ich kariera rozkręciła się na dobre w erze plików. Dla wielu melomanów DAC był jednym z najbardziej...

iFi Audio iDSD GR 2

iFi Audio iDSD GR 2

Kilkanaście lat temu temat przesyłania i poprawiania dźwięku z komputera wydawał się znacznie prostszy niż dzisiaj. Większość laptopów miała przeciętne wyjścia słuchawkowe, telefony wyposażano jeszcze w gniazda 3,5 mm, a...

Bannery boczne

Komentarze

1piotr13
Prima Aprilis dopiero będzie....
Robert
Co do szerokości sceny, to im droższy sprzęt, tym jest ona szersza (praw fizyki Pan nie zmienisz) i wychodzi tak, że jest kilkanaście metrów większą niż w klubi...
Garfield
Do pierwszego kwietnia daleko i obiektywnie nie ma to sensu. Ale z drugiej strony współcześnie w produkcji nagrań zdarza się, że produkt cyfrowego miksu zgrywa ...
Mjk
Jestem przekonany, że znajdzie się grupa nabywców tego cuda pod warunkiem że będzie odpowiednio drogie! Twórcom podpowiem, że warto dorzucić do tego urządzenia ...
Kl@un Szyderca
No wyjątkowy idiotyzm. Ale fakt, będą niektórzy złotousi słuchać skompresowanych MP3 ze Spotify, ale będą cmokać nad analogowym przekazem, harmonicznymi, szerok...

Płyty

Mastodon - Marrow Deep

Mastodon - Marrow Deep

Osoby czytające StereoLife trochę dłużej doskonale wiedzą, że jestem "mastodonowym ortodoksem" - wszystkie albumy do "Crack The Skye" włącznie uwielbiam...

Newsy

Tech Corner

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie audio

Magiczny świat potencjometrów, czyli wszystko o regulacji głośności w sprzęcie…

Regulacja głośności jest jedną z najważniejszych funkcji każdego systemu audio. Prawidłowe działanie tego elementu naszego sprzętu ma ogromny wpływ na przyjemność płynącą z jego użytkowania. Kiedy potencjometr zaczyna tracić swoją funkcjonalność, nawet w niewielkim stopniu, jest to niezwykle kłopotliwe, a może też być niebezpieczne dla innych elementów zestawu, takich jak...

Nowości ze świata

  • Most stereo equipment manufacturers would like us to associate their brands with the products at the very top of their catalogs - the finest, most visually striking models, packed with the most advanced technology. When we buy an affordable pair...

  • Tiglon, a Japanese manufacturer specializing in high-end audio cables, vibration-control products, equipment supports and related accessories, is establishing a much stronger presence in the United States through Tiglon USA. Headquartered in Yamato, Kanagawa Prefecture, the company is led by founder...

  • Digital audio has come a long way in recent years. There was a time when all you needed was a computer, a modest collection of files on a hard drive and a DAC connected over USB. Today, we have music...

Prezentacje

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Japońska szkoła brzmienia - Yamaha

Yamaha to jeden z producentów sprzętu hi-fi, którego logo kojarzą niemal wszyscy. Nie tylko ze względu na jego obecność na popularnych amplitunerach, soundbarach, głośnikach bezprzewodowych i systemach mikro, ale także produktach związanych z domową aparaturą audio bardzo luźno albo wcale. Nie ulega jednak wątpliwości, że w wielu kręgach, także wśród...

Poradniki

Wszystko o phono stage'ach

Wszystko o phono stage'ach

W odróżnieniu od odtwarzaczy płyt kompaktowych, streamerów, tunerów czy magnetofonów, gramofon jest bardzo specyficznym źródłem dźwięku. Mimo wysiłków producentów zmierzających...

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Sade - Zmysłowa królowa elegancji

Sade - Zmysłowa królowa elegancji

Wyobraźcie sobie, że siedzicie w przyciemnionym klubie jazzowym w latach czterdziestych XX wieku. Mężczyźni noszą eleganckie, dopasowane garnitury, we włosach...

Wywiady

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Cyfrowe audio przeszło w ostatnich latach niesamowitą drogę. Kiedyś wystarczał komputer, skromna kolekcja plików na dysku i DAC podłączony przez...

Popularne artykuły

Vintage

Luxman 5M21

Luxman 5M21

Ta śliczna końcówka mocy to Luxman 5M21 (na dole) - wzmacniacz należący do linii Laboratory Reference Series i produkowany pod...

Cytaty

JodiPicoult.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.