Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Hidizs AP80 Pro + Mermaid MS4

Hidizs AP80 Pro + Mermaid MS4

Trudno w to uwierzyć, ale pierwszy odtwarzacz cyfrowych plików audio został stworzony jeszcze w ubiegłym tysiącleciu. MPMan F10 oferował zawrotną pojemność 32 lub 64 MB, co jak na tamte czasy i tak dawało duże pole manewru. Rosnąca w zastraszającym tempie popularność formatu MP3 spowodowała, że producenci sprzętu zwietrzyli szansę zarobku. Praktycznie z miesiąca na miesiąc pojawiały się nowe odtwarzacze oferujące coraz większą pojemność. W przeciągu kilku lat od premiery modelu F10 została złamana granica 1 GB, później część odtwarzaczy została wyposażona w kolorowe wyświetlacze, obsługę plików MP4 i inne gadżety mające niewiele wspólnego ze słuchaniem muzyki. Biznes wyhamował w momencie, gdy producenci telefonów komórkowych doszli do wniosku, że wyposażenie nowych modeli w funkcję odtwarzania empetrójek nie będzie dla nich dużym problemem. Już niebawem smartfony miały przejąć rolę wielu innych urządzeń, bez których wielu z nas nie wyobrażało sobie życia. Pojawiły się nawet modele zbudowane z myślą o miłośnikach dobrego brzmienia. Mimo to, producenci przenośnych odtwarzaczy plików audio nie dali się wyeliminować, dostarczając wymagającym użytkownikom sprzęt, którego możliwości coraz mocniej zahaczały o to, z czym wcześniej można było spotkać się wyłącznie w aparaturze stacjonarnej. Playery wyposażone w audiofilskie przetworniki, mocne układy wzmacniające i pojemną pamięć z możliwością rozszerzenia o kolejne karty microSD pozwoliły audiofilom zrealizować niedostępne wcześniej marzenie - rozkoszowanie się brzmieniem plików hi-res poza domem, i to za pośrednictwem słuchawek, których nie był w stanie napędzić żaden smartfon.

Yamaha YH-E700A

Yamaha YH-E700A

Nie będę ukrywał, że Yamahę darzę olbrzymim sentymentem. Moim pierwszym zestawem stereo będącym czymś więcej niż radiomagnetofon lub marketowa wieża był model CRX-330 z kultowej serii PianoCraft. Mimo ponad dziesięciu lat na karku ten system micro nadal jest w pełni sprawny i nawet mimo intensywnego użytkowania nie przydarzyła mu się żadna awaria. Drugim sprzętem japońskiego producenta, z którego korzystam praktycznie codziennie, jest zestaw głośników sieciowych MusicCast 20. Tutaj również mogę opisywać go w samych superlatywach, podkreślając niesamowitą wygodę użytkowania oraz mobilność. Gdzieś po drodze na testy trafił do mnie jeszcze gramofon MusicCast VINYL 500, który również bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, jednak ze względu na bardzo ubogą kolekcję płyt winylowych nie stałem się jego właścicielem. Mając tak pozytywne dotychczasowe doświadczenia z elektroniką tej marki, z radością przyjąłem informację o możliwości przetestowania najnowszego modelu słuchawek - YH-E700A.

Rotel RA-1572MKII

Rotel RA-1572MKII

Szukając wzmacniacza zintegrowanego lub systemu all-in-one w cenie do dziesięciu tysięcy złotych, wielu audiofilów zacznie zastanawiać się nad odsłuchem takich urządzeń jak Hegel H95, Atoll IN200 Signature, NuPrime IDA-16, Primare I15 Prisma, Naim Uniti Atom, a może nawet Unison Research Simply Italy albo Cary Audio Xciter. Intuicja podpowiada, że lepiej mieć najtańszego Hegla, Naima lub Primare'a niż najdroższego Marantza, Denona, Cambridge'a albo Rotela. Ale czy na pewno? Logiczna analiza argumentów za i przeciw zdaje się wskazywać zupełnie inny kierunek. Specjaliści od sprzętu z wyższej półki za 8000-10000 zł proponują nam małe, skromnie wyposażone wzmacniacze, w których wnętrzu coraz częściej kryje się końcówka mocy pracująca w klasie D, a przednia ścianka może być nawet wykonana z plastiku. Marki kojarzone z tańszymi integrami i amplitunerami najczęściej są skłonne za te same pieniądze oddać w nasze ręce dużego, ciężkiego, obładowanego gniazdami kloca, który prezentuje się przy tamtych pudełeczkach jak zawodnik z zupełnie innej ligi. Przy okazji dostaniemy pewnie szereg przydatnych funkcji i trzycyfrową moc.

Ostatnie komentarze

  • Christopher

    Swoje 3 grosze na ten temat. Jak to kiedyś pewna mądra pani powiedziała w porannej telewizji przy kawie o polityce: "Abstrahując od treści oto temat jest do dyskusji i na przyszłe wieści"... Pomijając więc przeczytaną recenzję tego wzmacniacza Rotela (która też jest de facto bardzo wymowna i interes...
    2
Zobacz inne komentarze

Pylon Audio Pearl Monitor

Pylon Audio Pearl Monitor

Nie mam już pomysłu na to, jak zacząć test kolejnych kolumn marki Pylon Audio. Od biedy mógłbym coś wymyślić, ale mam wrażenie, że polskiej manufaktury nikomu nie trzeba już przedstawiać. Słyszał o niej każdy, kto w ostatnim czasie stanął przed wyborem zestawów głośnikowych. Poświęcając na poszukiwania chociaż dziesięć minut, nie da się na te produkty nie trafić, a kiedy się już trafi, nie sposób nie wziąć ich pod uwagę. Sam przetestowałem już modele Topaz 20, Pearl 25, Sapphire 31, Diamond Monitor, Pearl 27, Ruby 25 mkII i Ruby Monitor, dodatkowo Corale 25 zrecenzował Adam Widełka, Opale 20 - Jacek Stobiecki, Diamondy 25 - Witek Szwacki, a zaprojektowane we współpracy z naszą redakcją Sapphire'y 31 StereoLife Edition grzecznościowo opisał Dawid Grzyb, aby i ten test był w miarę obiektywny. W międzyczasie Jacek Stobiecki przygotował jeszcze prezentację firmy, a kilka miesięcy temu opublikowaliśmy poradnik o ustawianiu kolumn, stworzony wspólnie z Pylonem i wydany również w wersji papierowej. Jeśli się nad tym zastanowić, nie mamy na koncie tylko dwóch rzeczy - wywiadu i lotu w kosmos. Do tego pierwszego z pewnością kiedyś dojdzie, a do drugiego już dawno by doszło, gdyby ekipa z Jarocina zamiast zestawów głośnikowych postanowiła budować rakiety.

Ostatnie komentarze

  • Igor

    Nareszcie coś dla ludzi! Słuchałem tych głośników - super grają, a są niedrogie! Dziękuję za test.
    3
Zobacz inne komentarze

Quadral Signum 70

Quadral Signum 70

Quadral to niemiecka firma specjalizująca się w produkcji zestawów głośnikowych. Przedsiębiorstwo zostało założone w 1971 roku, jednak wówczas nie zajmowało się jeszcze wytwarzaniem kompletnych urządzeń, ale importem komponentów elektronicznych. Dopiero dziesięć lat później komuś przyszedł do głowy pomysł, aby korzystając z dostępnych części, zaprojektować i zbudować bezkompromisowe kolumny. Jak powszechnie wiadomo, jeśli nasi zachodni sąsiedzi wpadną na jakiś śmiały pomysł, realizują go z godną podziwu konsekwencją i starannością, dlatego ich pierwszy projekt wyglądał jak audiofilski odpowiednik 80-cm działa kolejowego "Schwerer Gustav". Wprowadzony na rynek w 1981 roku model Titan był mierzącym półtora metra i ważącym 115 kilogramów wolnostojącym zestawem głośnikowym wyposażonym w podwójną linię transmisyjną. W skrzyni wielkości lodówki zamontowano 32-cm woofer, 12-cm głośnik średniotonowy i wstęgowy tweeter dostarczony przez Isophona. Imponujący flagowiec pozwolił hanowerskiej manufakturze wejść na rynek z przytupem i przyciągnąć uwagę klientów - nawet tych, których na takie kolumny nie było stać - a przy okazji zapracował na siebie, bowiem był produkowany w dziewięciu różnych wersjach i wciąż pozostaje punktem odniesienia zarówno dla innych modeli Quadrala, jak i hi-endowych zestawów innych marek.

My Monitors MY5P + MY8SUB

My Monitors MY5P + MY8SUB

Temat polskiego sprzętu audio działa na melomanów jak papierek lakmusowy. Teoretycznie nie jesteśmy w tej dziedzinie jakąś potęgą, choć kiedy pięć lat temu znajomy poprosił mnie o pomoc w przygotowaniu profesjonalnego raportu dotyczącego rodzimych producentów audiofilskiej aparatury, sam byłem w szoku, jak wiele firm znalazło się na tej liście i jakie wnioski można było wysnuć z poszczególnych tabelek i wykresów zawartych w tym opracowaniu. W przypadku aż 39% badanych firm ich właściciele przyznali, że spółka powstała dlatego, że mogła zaoferować produkty lepsze niż konkurencja. 28% polskich producentów sprzętu audio rozpoczęło swoją działalność dzięki pomysłowi na innowacyjne rozwiązanie, którego do tej pory nie było na rynku. Autorzy publikacji pokusili się o stworzenie przykładowego systemu zbudowanego z urządzeń pochodzących wyłącznie od polskich producentów. Cena tego zestawu sięgnęła 682000 zł, a chyba i tak nie była to najbardziej rozbudowana konfiguracja, jaką można ułożyć z klocków wytwarzanych nad Wisłą. Jeśli chodzi o klientów, myślę, że wciąż można podzielić ich na trzy albo cztery grupy. Pierwsza to patrioci, którzy uważają, że zawsze trzeba sięgać po polskie produkty bez względu na to, czy kupujemy pomidory, materiały budowlane czy wzmacniacze. Druga to audiofile, którzy mają pozytywne doświadczenia z elektroniką wyprodukowaną w naszym kraju i nie kupują jej na zasadzie "dobre, bo polskie", tylko "dobre, bo dobre". Trzecia grupa to umiarkowani sceptycy, którzy twierdzą, że nigdy nie należy sugerować się marką, lokalizacją fabryki albo recenzją takiego czy innego magazynu, a wszystko trzeba oceniać samodzielnie. I wreszcie czwarta to ludzie, którzy z jakichś względów są do polskich wyrobów uprzedzeni i wychodzą z założenia, że lepiej kupić sprzęt brytyjski, niemiecki, francuski, amerykański, japoński lub skandynawski. Rynek jest jednak tak chłonny, że wiele krajowych manufaktur prosperuje całkiem dobrze. Od czasu do czasu którejś z nich udaje się zabić zagranicznej konkurencji i samym audiofilom takiego ćwieka, że wszyscy zastanawiają się, czy ktoś przypadkiem nie pomylił się w obliczeniach. Tylko czy coś z tego wynika?

Ostatnie komentarze

  • Wojtek

    Witam! Jak tam z zapotrzebowaniem na moc tych monitorków? Unison Triode 25 poradził sobie bez problemu? Pytanie również o synergię, połączenie z lampami jest OK, czy lepiej poradził sobie Hegel ze swoją otwartością? Dziękuje z góry za odpowiedź.
    0
Zobacz inne komentarze

Bang & Olufsen Beoplay HX

Bang & Olufsen Beoplay HX

Zeszłoroczny wybuch pandemii praktycznie z dnia na dzień przemeblował codzienne życie większości z nas. Drastycznej modyfikacji uległa znaczna część planów, również tych związanych chociażby z urlopem. Marzenia o dalekich podróżach trzeba było odłożyć na kolejne lata. W związku z tym pojawił się pewien dodatkowy budżet, który można było "zamrozić" na poczet przyszłych wycieczek lub ewentualnie przeznaczyć na inne cele, jak zakup sprzętu muzycznego do domu. O takich zakupach pomyślało wielu z nas, co w pewnym momencie doprowadziło do sporych problemów z dostępnością towaru u dystrybutorów. Jednak w przypadku pracy zdalnej (i nie tylko) warto było czekać, aby stać się posiadaczem sprzętu umilającego czas spędzany w domu. W przypadku niektórych rodzin i deficytu pomieszczeń w mieszkaniu, sytuacja zaczęła robić się niewesoła. I tu w pomocą przyszły słuchawki, które pozwalały domownikom zamknąć się w swoim muzyczno-pracowniczym świecie.

Naim Muso 2nd Generation

Naim Muso 2nd Generation

Kiedy brytyjska manufaktura zaprezentowała pierwszą generację Muso, wierni miłośnicy sprzętu tej marki nie mogli zrozumieć, co to za cudo, dlaczego wygląda tak nowocześnie i po jaką cholerę w ogóle firma znana z produkcji sprzętu dla ortodoksów pakuje się w coś takiego. W ich świecie wprowadzenie hi-endowego wzmacniacza zintegrowanego lub systemu typu all-in-one było niepotrzebnym eksperymentem, odejściem od purystycznej elektroniki w kierunku wygodnictwa. W Salisbury ktoś jednak w porę zdał sobie sprawę z tego, że na kurczowym trzymaniu się ekscentrycznych rozwiązań i chęci zadowolenia najwierniejszych fanów daleko się nie zajedzie. Naim mógłby na pewno wciąż produkować wyłącznie dziwaczne klocki wyposażone w gniazda, które reszta świata uważa za przestarzałe, ale zamiast rozwijać się, po pewnym czasie zapewne zacząłby się powoli zwijać. Postanowiono więc porzucić pielęgnowane dziesiątki lat schematy i tak powstał pierwszy w historii Naima jednoczęściowy głośnik sieciowy. "Co za szajs, jakiś soundbar, wiocha i tandeta!" - krzyknęli audiofile. "Piękny sprzęt, ale pięć tysięcy za radio to stanowczo za drogo." - stwierdzili melomani, dla których punktem odniesienia jest kino domowe z supermarketu. Z komentarzy wynikało, że ludzie podzielili się w tej sprawie na dwa obozy, a ciekawy pomysł tak naprawdę do nikogo nie trafił. Na szczęście pierwsze wieści z frontu zupełnie temu zaprzeczały. Muso sprzedawał się jak ciepłe bułeczki. Gdzieś pomiędzy dwiema skrajnymi grupami musiała wykiełkować trzecia. Klienci świadomi istnienia obu tych światów wreszcie dostali połączenie audiofilskiego dźwięku i supermarketowej wygody w jednym, niezwykle eleganckim opakowaniu. Wkrótce głośniki z serii Muso i systemy all-in-one z serii Uniti stały się filarami sprzedaży Naima.

Audioengine HD6

Audioengine HD6

W ostatnich latach możemy zaobserwować bardzo dynamiczny rozwój segmentu sprzętu audio do użytku codziennego. W łatwy sposób możemy dobrać odpowiednie urządzenie do konkretnych potrzeb. I tak jeśli szukamy czegoś, co umili nam muzycznie czas na wyjazdach i jednocześnie nie będzie zajmować pół plecaka, z pomocą przyjdą nam głośniki przenośne, takie jak chociażby JBL Flip czy Charge. I o ile rozwiązanie to świetnie sprawdzi się w terenie, tak w domu może się okazać niewystarczające. Przenośny głośnik nie zda egzaminu, gdy będziemy chcieli obejrzeć film z dźwiękiem lepszej jakości niż ten z telewizora. W takiej sytuacji powinniśmy raczej wybrać soundbar, który z kolei nie wypadnie najlepiej podczas słuchania muzyki. Błędne koło, prawda? Przy powyższym scenariuszu od razu nasuwa się jedno rozwiązanie - zakup kilku urządzeń do konkretnych celów. Przy nieograniczonym budżecie i dużej powierzchni mieszkaniowej będzie to z pewnością najlepsza opcja, jednak wielu z nas ma ograniczenia - zarówno finansowe, jak i przestrzenne. Producenci elektroniki wyszli naprzeciw oczekiwaniom i tej grupy docelowej (swoją drogą chyba największej) i stworzyli rozwiązanie, które będzie w stanie zaspokoić większość potrzeb "domowych". Jednocześnie nadal będzie to sprzęt na tyle mobilny, że możliwe będzie przewiezienie go do domu letniskowego lub na imprezę do znajomych bez rozbierania połowy umeblowania. Przedstawicielem takiego rodzaju rozwiązania jest bohater dzisiejszego testu - Audioengine HD6.

Ostatnie komentarze

  • Michał

    Chromecast audio kosztuje mniej niż 200 zł (co w przypadku ceny tego sprzętu jest kwotą pomijaną), a rozwiązuje niedogodność z Bluetooth. Inna sprawa, że w o wiele tańszych sprzętach jest wbudowany.
    0
Zobacz inne komentarze

Lyngdorf TDAI-1120

Lyngdorf TDAI-1120

Nie jest tajemnicą, że branża audio nie należy do najbardziej innowacyjnych. Postęp techniczny i zmiany trendów, i tak napędzane w dużej mierze przez siły zewnętrzne, widać tu wprawdzie wyraźniej niż w wielu innych dziedzinach naszego życia, ale do wyścigu zbrojeń znanego z rynku komputerów, smartfonów i telewizorów jeszcze sporo nam brakuje. Producenci audiofilskiej aparatury starają się przyciągać naszą uwagę chwytliwymi sloganami, jednak niektórzy posuwają się zdecydowanie za daleko. Ich zdaniem przełomowym wynalazkiem może być na przykład głośnik z zawieszeniem pofałdowanym w nietypowy sposób lub wzmacniacz, w którym zastosowano nowy typ lamp mocy. Co za absurd, prawda? Tego typu patenty być może mają wpływ na brzmienie, ale poza tym nie zmieniają absolutnie nic. Nie czynią systemu stereo mniejszym, bardziej wydajnym, sprytniejszym ani bardziej ekologicznym. Nie zmieniają naszego sposobu słuchania muzyki, nie dają nam żadnych nowych narzędzi, nie pozwalają nam myśleć inaczej o ustawieniu sprzętu w pokoju odsłuchowym. Doświadczeni melomani w ogóle takich rewolucji nie potrzebują, a większości klientów wystarczy spokojna ewolucja - świadomość, że ich nowy sprzęt będzie pod jakimś względem lepszy od poprzedniego. Przyjrzyjmy się zatem nowoczesnym wzmacniaczom i systemom typu all-in-one. Jakie elementy tu powtarzają? W warstwie wizualnej - luksusowy minimalizm i piękne wyświetlacze, w konstrukcyjnej - przetworniki, łączność sieciowa i końcówki mocy pracujące w klasie D, w software'owej - kompatybilność z popularnymi usługami muzycznymi i asystentami głosowymi, w technologicznej - multiroom, możliwość rozbudowy systemu o kolejne klocki, zgodność z systemami automatyki domowej oraz praktyczne dodatki, jak systemy korekcji akustyki pomieszczenia. Producentom takich klocków wydaje się, że są kapitanami okrętu wpływającego na nieznane wody, że surfują na fali cyfrowej rewolucji, że robią coś, czego nie odważył się zrobić nikt inny. Wszyscy podążają jednak ścieżką, którą wiele, wiele lat temu wytyczył Peter Lyngdorf.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum True Wireless 5

Sennheiser Momentum True Wireless 5

Jest coś przewrotnego w tym, że urządzeniami funkcjonującymi najkrócej na rynku audio są dziś te, które pod względem technologicznym wydają się najbardziej zaawansowane. Dobry wzmacniacz może pracować przez trzydzieści lat,...

Hegel D50

Hegel D50

Choć przetworniki cyfrowo-analogowe istniały znacznie wcześniej, na przykład jako elementy odtwarzaczy płyt kompaktowych, ich kariera rozkręciła się na dobre w erze plików. Dla wielu melomanów DAC był jednym z najbardziej...

iFi Audio iDSD GR 2

iFi Audio iDSD GR 2

Kilkanaście lat temu temat przesyłania i poprawiania dźwięku z komputera wydawał się znacznie prostszy niż dzisiaj. Większość laptopów miała przeciętne wyjścia słuchawkowe, telefony wyposażano jeszcze w gniazda 3,5 mm, a...

Bannery boczne

Komentarze

1piotr13
Prima Aprilis dopiero będzie....
Robert
Co do szerokości sceny, to im droższy sprzęt, tym jest ona szersza (praw fizyki Pan nie zmienisz) i wychodzi tak, że jest kilkanaście metrów większą niż w klubi...
Garfield
Do pierwszego kwietnia daleko i obiektywnie nie ma to sensu. Ale z drugiej strony współcześnie w produkcji nagrań zdarza się, że produkt cyfrowego miksu zgrywa ...
Mjk
Jestem przekonany, że znajdzie się grupa nabywców tego cuda pod warunkiem że będzie odpowiednio drogie! Twórcom podpowiem, że warto dorzucić do tego urządzenia ...
Kl@un Szyderca
No wyjątkowy idiotyzm. Ale fakt, będą niektórzy złotousi słuchać skompresowanych MP3 ze Spotify, ale będą cmokać nad analogowym przekazem, harmonicznymi, szerok...

Płyty

Mastodon - Marrow Deep

Mastodon - Marrow Deep

Osoby czytające StereoLife trochę dłużej doskonale wiedzą, że jestem "mastodonowym ortodoksem" - wszystkie albumy do "Crack The Skye" włącznie uwielbiam...

Newsy

Tech Corner

Krótka historia płyty kompaktowej

Krótka historia płyty kompaktowej

Jak wyglądał świat w marcu 1979 roku? Andrzej Wajda kręcił "Panny z Wilka". Jan Paweł II był papieżem niecałe pół roku. Prezydentem USA był Jimmy Carter. W Nowym Jorku urodziła się Norah Jones. Atari wypuściło na rynek komputery Model 400 i Model 800. W salonach samochodowych pojawiły się Peugeot 505,...

Nowości ze świata

  • Most stereo equipment manufacturers would like us to associate their brands with the products at the very top of their catalogs - the finest, most visually striking models, packed with the most advanced technology. When we buy an affordable pair...

  • Tiglon, a Japanese manufacturer specializing in high-end audio cables, vibration-control products, equipment supports and related accessories, is establishing a much stronger presence in the United States through Tiglon USA. Headquartered in Yamato, Kanagawa Prefecture, the company is led by founder...

  • Digital audio has come a long way in recent years. There was a time when all you needed was a computer, a modest collection of files on a hard drive and a DAC connected over USB. Today, we have music...

Prezentacje

Królowa gramofonów - Rega

Królowa gramofonów - Rega

Rega - nazwa znana i ceniona w całym świecie audio, głównie z powodu znakomitych gramofonów, ale także innych komponentów hi-fi. Każdy, kto choć trochę interesuje się sprzętem grającym, doskonale woe, że produkty brytyjskiej legendy są uważane za jedne z najlepszych na świecie i chyba każdy marzy, aby chociaż raz sprawdzić...

Poradniki

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Budgie - Zapomniany gatunek

Budgie - Zapomniany gatunek

Deski skrzypiały pod nogami, kiedy wchodził na strych. Strach jednak tłumiła fascynacja nowym, nieznanym wcześniej miejscem. Spróchniałe schody nie miały...

Wywiady

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Marcin Ostapowicz - JPLAY

Cyfrowe audio przeszło w ostatnich latach niesamowitą drogę. Kiedyś wystarczał komputer, skromna kolekcja plików na dysku i DAC podłączony przez...

Popularne artykuły

Vintage

Sony TPS-L2

Sony TPS-L2

Tak wygląda pierwszy przenośny magnetofon w historii! Wszystko się zaczęło od tego, że współzałożyciel firmy Sony - Masaru Ibuka -...

Cytaty

OscarWilde.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.