Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Fyne Audio F500

Fyne Audio F500

Z nowymi producentami sprzętu audio jest trochę jak z filmami na YouTubie. Powstaje ich coraz więcej, ale większość to totalne badziewie, kicz poniżej wszelkiej krytyki i śmietnik Internetu. Pies przebrany za pająka, śpiewające siostry z rybimi ustami i grupa kolesi odgrywających żenujące scenki przy których dowolny serial paradokumentalny urasta do kategorii rozrywki na wysokim poziomie. Pięć minut można się z tego pośmiać - tak samo, jak z niedorobionego gramofonu opisywanego jako konkurencja dla najlepszych szlifierek na świecie, lampowego monobloku wyglądającego jak wkład kominkowy i wycenionego na milion złotych albo kolumn wykonanych na bazie popularnego kitu z gotową zwrotnicą, których konstruktor ubzdurał sobie, że takim pomysłem podbije rynek, a powstrzymujących śmiech dziennikarzy informuje, że recenzenci z całego świata już ustawiają się w kolejce, by posłuchać jego wynalazku i umieścić jego zdjęcie na okładce swojego magazynu. Nie wspominając już o tym, że regularnie jakiś rekin biznesu wpada na pomysł, by w jednej z dalekowschodnich fabryk zamówić kilka kontenerów sprzętu, który potem zalega na półkach i sprzedaje się dopiero po trzeciej obniżce cen. Jedyny problem jest taki, że w natłoku kompletnie bezwartościowych urządzeń giną też nowości, którym zdecydowanie warto przyjrzeć się bliżej. Jedną z takich młodych, ale bardzo obiecujących firm jest Fyne Audio.

Bowers & Wilkins 704 S2

Bowers & Wilkins 704 S2

Wielu startujących producentów sprzętu audio stara się za wszelką cenę zaskoczyć audiofilów i profesjonalistów, którzy niejedno już w życiu widzieli. Od pierwszego dnia działalności, od pierwszej wysłanej do dziennikarzy z całego świata informacji prasowej, od pierwszej wystawy, w której zdecydują się wziąć udział atakują nas przedziwnymi, rzucającymi się w oczy (w uszy niestety rzadziej) i zdecydowanie zbyt drogimi urządzeniami. Ileż to razy czytałem o przełamywaniu schematów, przekraczaniu granic i ustalaniu nowego poziomu odniesienia... Kiedy takie slogany serwuje nieznana nikomu firma, której katalog kończy się na jednym produkcie wycenionym, nie wiadomo na jakiej podstawie, na setki tysięcy złotych, jestem już prawie pewien, że mam do czynienia z kiepskim przekrętem. Staje się jasne, że ktoś może i miał ciekawy pomysł, ale zamiast cierpliwie budować markę od podstaw i rozwijać firmę latami, postanowił walnąć cenę z kosmosu, a następnie zapolować na jakiegoś głuchego, ale zamożnego idiotę. Wierzcie mi, że i takich na świecie nie brakuje. Przy tak wysokiej cenie - nawet jeśli ostatecznie trzeba będzie z niej trochę zejść - potrzeba tylko jednego klienta, aby zrobić interes życia i zamknąć firmę zanim ktoś się zorientuje. Za rok takiego pacjenta nie ma już na żadnej wystawie. Jeśli nabywca się nie znajdzie, wraca do swojego garażu wycinać filtry z Passatów 1.9 TDI. Mimo wszystko, jest to krótkoterminowy plan. Jeżeli chcielibyście związać się z branżą audio na dłużej, zdradzę Wam małą tajemnicę. Tutaj nie trzeba już wymyślać niczego nowego. Niemal wszystkie przełomowe pomysły i rewolucyjne produkty lądują na śmietniku historii. Nawet nie wiecie ile ich było, bo nikt już o nich nie pamięta. W dłuższej perspektywie o wiele ważniejsza jest cierpliwość, stanowczość i wytrwałość w dążeniu do celu. Spójrzcie tylko na blogi i portale o sprzęcie audio, które startowały z wielkim hukiem, a dziś straszą artykułami sprzed kilku lat albo testami głośników bezprzewodowych publikowanymi od wielkiego dzwonu. Trochę to rozumiem, bo sam czasami zastanawiam się czy nie lepiej byłoby zająć się produkcją, powiedzmy, zestawów głośnikowych. Gdyby tak się stało, chętnie skopiowałbym historię jednej z firm, które odniosły na tym polu ogromny sukces. A gdybym miał wybiec daleko w przyszłość i wyobrazić sobie, co stanie się z takim przedsiębiorstwem za trzydzieści, czterdzieści czy pięćdziesiąt lat, życzyłbym sobie, aby moja firma wyglądała i działała tak, jak Bowers & Wilkins.

Ostatnie komentarze

  • Artur

    Słuchałem wprawdzie jedynie w salonie z Yamaha AS1100 (bo mam ten wzmacniacz i na poważnie rozważałem kupno tych kolumn do niego), ale kolumny okazały się "napowietrzone". Brzmienie w tej konfiguracji raczej skierowane ku dołowi (dziwne, bo AS1100 do basolubów raczej nie należy). Może to "zasługa" d...
    1
Zobacz inne komentarze

Auralic Aries G2

Auralic Aries G2

Kiedy niespełna czterdzieści lat temu zaprezentowano światu płytę kompaktową, uważni obserwatorzy i specjaliści z branży audio wiedzieli już, że kryje się za tym coś więcej, niż tylko wygodniejszy, mniejszy i bardziej nowoczesny nośnik. W czasach, gdy niektórzy mieli jeszcze w domach lampowe telewizory i radioodbiorniki, maleńkie, twarde dyski mieniące się wszystkimi barwami tęczy rzeczywiście wyglądały jak wytwór cywilizacji pozaziemskiej. Normalnych użytkowników nie interesowały szczegóły techniczne, ale sam fakt, że cedeki rozwiązywały wiele problemów, z którymi melomani musieli do tej pory mierzyć się każdego dnia. Nieporęczne koperty i trzaski towarzyszące odczytowi winylowych krążków miały odejść w niepamięć. Podobnie, jak cały rytuał przedmuchiwania igły, wycierania płyty, nastawiania ramienia na wybraną ścieżkę czy wstawania z fotela i przekładania czarnego placka na drugą stronę. Zafascynowani wygodą korzystania z kompaktów, wkrótce mieliśmy także zapomnieć o przegrywaniu kaset, problemach z magnetofonami wciągającymi ulubione taśmy czy przewijaniu ich za pomocą kanciastego ołówka. Wprowadzony w 1982 roku format dał nam zupełnie nowe możliwości. Zmiana utworu była natychmiastowa. Trzasków - przy zachowaniu minimalnej higieny, aby płyty się nie porysowały - brak. Niewielkie krążki można było zabrać ze sobą wszędzie, także dzięki odtwarzaczom przenośnym. Pod grubą warstwą zmiany codziennych przyzwyczajeń, kryła się jednak zmiana najważniejsza, czysto techniczna. Od tej pory, cały proces nagrywania, szeroko pojętej obróbki i odtwarzania, a wkrótce także dystrybucji muzyki, miał się odbywać na drodze cyfrowej. Zresztą, nie tylko muzyki...

Ostatnie komentarze

  • Piotr

    Zachęcająca recenzja. A czy urządzenie to obsługuje standard HDCD? Mam odtwarzacz CD, który ma wyjście cyfrowe do ewentualnego wykorzystania.
    0
Zobacz inne komentarze

Audiovector QR5

Audiovector QR5

Mimo wszechobecnego postępu technicznego, nieustannych poszukiwań nowych sposobów słuchania muzyki i toczących się od wielu lat sporów na temat wyższości plików nad płytami, lamp nad tranzystorami i srebra nad miedzią, niektórzy producenci sprzętu audio mogą spokojnie zajmować się swoją robotą, ulepszać istniejące konstrukcje i w swoim tempie, bez oglądania się na innych, wprowadzać nowe modele. Od pędzącego świata w największym stopniu odizolowani są twórcy urządzeń i akcesoriów, których zasada działania i funkcja w systemie stereo była, jest i pewnie jeszcze długo będzie taka sama. Zestawy głośnikowe, słuchawki, gramofony, kable, ustroje akustyczne, stoliki i podstawki, wzmacniacze lampowe, listwy i kondycjonery zasilające czy odtwarzacze płyt kompaktowych to produkty odporne na zmieniające się trendy. Owszem, we wzmacniaczu może pojawić się na przykład kilka gniazd cyfrowych, gramofon może mieć nowoczesne ramię z włókna węglowego, a kolumny mogą przybrać formę aktywną, najlepiej z łącznością sieciową i sterowaniem za pomocą aplikacji na smartfony i tablety. Nie zmienia to jednak faktu, że do nowoczesnego systemu audio można podłączyć dwudziestoletnie głośniki, trzydziestoletni wzmacniacz i gramofon pamiętający czasy PRL-u, i wszystko będzie w porządku. A jednak poszukiwania coraz lepszego dźwięku trwają i zmuszają producentów audiofilskiej aparatury do coraz większego wysiłku. Nie chodzi tylko o podnoszenie poprzeczki i przesuwanie granic hi-endu, ale także - a może przede wszystkim - stosowanie nowoczesnych materiałów i obniżanie kosztów technologii uważanych za szczyt luksusu w taki sposób, aby hi-endowym dźwiękiem mogła cieszyć się coraz większa grupa melomanów.

Ostatnie komentarze

  • 1piotr13

    Po recenzji, która ukazała się dawno temu na tej stronie, a chodzi mianowicie o Denona PMA-1600NE, zakupiłem go i nie żałuję tego do dziś. Teraz widzę po recenzji tych kolumn, że będzie to mój następny zakup :)
    0
Zobacz inne komentarze

NAD C658

NAD C658

Obserwując błyskawiczny rozwój cyfrowych źródeł muzyki, coraz częściej zastanawiam się czy to nowe formaty i serwisy streamingowe napędzają rozwój sprzętu audio, czy odwrotnie. W epoce nośników fizycznych wszystko było jeszcze stosunkowo proste. Można było kupić lepszy lub gorszy odtwarzacz płyt kompaktowych, gramofon, magnetofon lub tuner, ale płyty, kasety i fale radiowe się nie zmieniały. Nawet jeśli w pewnym momencie jeden format ustępował miejsca drugiemu, odbywało się to płynnie, a cała operacja - zarówno z punktu widzenia klientów, jak i wytwórni muzycznych - musiała być mocno rozciągnięta w czasie. Nikt nie dałby rady zmieniać źródła co trzy miesiące. Ale raz na pięć, może dziesięć lat? Spokojnie. Dzisiaj wszelkie próby wpychania rzeczywistości w ciasne ramy czasowe, nawet wyjątkowo krótkie, są z góry skazane na niepowodzenie. Wystarczy, że producenci układów półprzewodnikowych wypuszczą na rynek przetworniki umożliwiające odtwarzanie gęstszych plików, a za chwilę sklepy ze sprzętem audio otrzymają dostawę nowych, doskonalszych źródeł. Wystarczy, że jeden z serwisów streamingowych udostępni muzykę w jakości studyjnej lub wprowadzi jakąś nową funkcję, a wszystkie ogarnięte firmy ustawią się w kolejce po odpowiedni certyfikat. Wystarczy, że grupa zdolnych inżynierów z Kalifornii opracuje aplikację umożliwiającą budowę systemu multiroom na bazie sprzętu różnych marek lub ciekawy system korekcji akustyki pomieszczenia, a klienci zaczną się dopytywać o aktualizacje dla swojego streamera lub amplitunera. Spotify Connect, Roon, AirPlay 2, Chromecast, aptX HD, DTS Play-Fi... Panta rhei!

Ostatnie komentarze

  • Paweł

    Przyznam szczerze, że długo czekałem na recenzję tego urządzenia. Budżetowy zestaw NAD-a grał u mnie 10 lat i bardzo byłem z niego zadowolony. Gdyby tak jeszcze pojawiła się recenzja nowej końcówki C268, w zestawie z powyższym C658... Nowe integry NAD-a zebrały wysokie noty. Ciekawe czy jedyna końcó...
    0
Zobacz inne komentarze

Audeze LCD2 Closed-Back

Audeze LCD2 Closed-Back

Audeze to jedna z firm, które narodziły się ponad dekadę temu w odpowiedzi na rosnące zainteresowanie audiofilów hi-endowymi słuchawkami. Wiedząc jaki sukces odniosła i jak potoczyły się jej losy, możemy dziś z pełnym przekonaniem powiedzieć, że stworzenie luksusowych i zaawansowanych technicznie nauszników wykorzystujących oryginalne przetworniki planarne było bardzo dobrym posunięciem, jednak w 2008 roku musiało wydawać się co najmniej odważne, żeby nie powiedzieć - szalone. Aby rozsmakować się w dźwięku wytwarzanym nie przez klasyczne głośniki dynamiczne, ale lekkie, płaskie membrany o dużej powierzchni, miłośnicy osobistego sprzętu audio musieli wcześniej wybrać jedną z kłopotliwych lub koszmarnie drogich opcji. Jednym z bardziej racjonalnych rozwiązań było kupno elektrostatycznych słuchawek Staxa. Japońskie nauszniki nigdy nie były tanie, a dodatkowo trzeba było dokupić do nich specjalny wzmacniacz (energizer), ale przynajmniej były to urządzenia dostępne w regularnej sprzedaży. Alternatywą było zdobycie flagowego zestawu Sennheisera - Orpheusa. Dla większości audiofilów zupełnie nierealne z przyczyn finansowych. Jeżeli nawet astronomiczna cena nie stanowiła dla kogoś problemu, musiał działać szybko, bo komplet składający się z elektrostatycznych słuchawek HE90 i lampowego wzmacniacza HEV90 został wyprodukowany w ilości zaledwie 300 egzemplarzy. Zobaczyć oryginalnego Orpheusa na własne oczy to duże przeżycie. Posłuchać go - niezwykła rzadkość. Posiadać? Marzenie.

Pylon Audio Ruby 25 mkII

Pylon Audio Ruby 25 mkII

Wielu szachistów uważa, że najważniejszym elementem tej gry jest otwarcie. Już kilkanaście pierwszych ruchów w dużym stopniu definiuje to, co może stać się później. Z tego powodu powstała rozbudowana teoria otwarć szachowych, a młodzi gracze uczą się rozmaitych rozwiązań i ruchów tak długo, aż zaczną wykonywać je praktycznie na pamięć. Arcymistrzowie znają wybrane, przerabiane tysiące razy otwarcia, wraz z pobocznymi wariantami, nawet do trzydziestego posunięcia. Co stanie się później? Tego, poza potężnymi superkomputerami, z dużą dokładnością nie jest w stanie przewidzieć nikt. Nie wiem czy historia firmy Pylon Audio została zaplanowana przez taki właśnie superkomputer, ani co wymyśli jej załoga w najbliższej przyszłości, ale z całą pewnością mogę powiedzieć, że manufaktura z Jarocina zaprezentowała nam otwarcie godne arcymistrza. Zaczynała ostrożnie, nawet trochę nieśmiało. Nie wyprowadzała od razu ataku na samego króla. Tak robią idioci, z których później wszyscy się śmieją. Zamiast tego, cierpliwie planowała każdy ruch, aby zbudować przewagę w centrum szachownicy. Jak to w życiu bywa, nie udało się przewidzieć wszystkiego, ale nawet słabsze posunięcia i małe, przejściowe zawirowania nie były w stanie zmienić obrazu gry. Pylonowi udało się małymi krokami wejść na sam szczyt, a teraz pozostaje mu tylko powoli, bez pośpiechu wychodzić dalej i czekać na błąd przeciwnika. Tak naprawdę, jest już po sprawie. Zaorane.

Ostatnie komentarze

  • 1piotr13

    Dobry pomysł z tymi siateczkami na głośnikach. Przyda się na pewno jak ktoś ma w domu małe dzieci:)
    0
Zobacz inne komentarze

Triangle Comète EZ

Triangle Comète EZ

Triangle Electroacoustique to jeden z najbardziej rozpoznawalnych francuskich producentów zestawów głośnikowych. Przedsiębiorstwo działa na rynku już niespełna czterdzieści lat. To wystarczająco dużo, aby wyrobić sobie markę i przekuć filozofię założycieli w wiele, wiele produktów, które miłośnikom wysokiej klasy sprzętu będą kojarzyły się tylko z nimi. Na przestrzeni lat w Soissons powstało naprawdę sporo ciekawych konstrukcji. Choć te najstarsze znamy praktycznie tylko ze starych zdjęć i recenzji, które zachowały się w firmowych archiwach, najważniejszy jest pewien kod genetyczny, który widać nawet w najnowszych zestawach z trójkątem na przedniej ściance. Audiofile dobrze wiedzą, że kolumny Triangle'a to przede wszystkim dwie rzeczy. Pierwszą jest szeroko pojęta technologia. Nie zawsze zahaczająca o poziom promów kosmicznych, ale nakierowana na efekt końcowy czyli jak najwyższą jakość dźwięku. Francuzi od dawna robią wszystko - włącznie z głośnikami - we własnym zakresie, co sprawia, że ich produkty, choć nie wykorzystują tajemniczych materiałów z wojskowego laboratorium, są naprawdę trudne do podrobienia. Firma słynie z dość charakterystycznych (tak pod względem wyglądu zewnętrznego, jak i brzmienia) głośników tubowych i równie oryginalnych jednostek średniotonowych opartych o membrany z powlekanych włókien celulozowych, często wyposażonych w pofałdowane zawieszenie. Francuzi szczycą się tym, że jako pierwsi na świecie zaprezentowali kolumny z wyodrębnionym tweeterem zamontowanym na szczycie obudowy. Jak wiadomo, wielu innych producentów skopiowało to rozwiązanie, a niektórzy uczynili zeń swój znak rozpoznawczy.

NAD Viso HP70

NAD Viso HP70

New Acoustic Dimension to firma, która zdecydowanie nie jest kojarzona ze słuchawkami. NAD zbudował swoją pozycję jako producent wzmacniaczy, w tym słynnego modelu 3020, uznawanego za kamień milowy całego rynku hi-fi. Brytyjczycy przez lata konsekwentnie trzymali się przyjętej linii, niechętnie eksplorując inne terytoria, jednak w pewnym momencie drzwi zostały otwarte. Obok wzmacniaczy, odtwarzaczy płyt kompaktowych i tunerów, w katalogu pojawiły się amplitunery kina domowego, zestawy głośnikowe i systemy all-in-one, a nawet przetworniki, streamery i gramofony. Niektóre z tych produktów okazały się bardziej udane, inne przyjęto z umiarkowanym entuzjazmem, jednak dla klientów ważne było to, że marka wyszła wreszcie z audiofilskiej piwnicy i nawiązała kontakt ze światem. Zwrot w stronę słuchawek był zapewne sprowokowany nieustającą modą, którą w ostatnich latach wzmocniła ogromna popularność urządzeń mobilnych, a w nieco szerszym ujęciu - zmieniające się potrzeby użytkowników. Melomani zaczęli słuchać więcej muzyki poza domem, a i w takich warunkach nauszniki towarzyszą im częściej niż głośniki. A bo późno, a bo sąsiad robi imprezę, a bo to, a bo tamto… O ile wzmacniacz to sprzęt przede wszystkim do domu lub konkretnych miejsc pracy, dobre słuchawki mogą sprawdzić się wszędzie, gdzie tylko chcemy. A tego teoretycznie potrzebuje każdy słuchacz, niezależnie od tego, czy woli włączyć muzykę w domowym zaciszu, podczas joggingu lub jazdy samochodem, czy też po prostu ma ochotę obejrzeć odcinek ulubionego serialu. Lista zastosowań dla porządnych nauszników, a także klientów, którzy zechcą z nich skorzystać, wydaje się nieskończenie długa. Producenci sprzętu audio nie mogą być ślepi na ten fakt.

AVM Inspiration CS 2.2

AVM Inspiration CS 2.2

Dawno, dawno temu audiofile dyskutowali o wyższości wzmacniaczy lampowych nad tranzystorowymi lub odwrotnie, umawiali się na odsłuchy aby porównać ze sobą kilka wkładek gramofonowych i namiętnie wymieniali kable, goniąc za nieuchwytnym i raz za razem wyślizgującym się z rąk efektem brzmieniowej synergii. Czytali. Słuchali. Wiedzieli. Słyszeli. Dziś wielu producentów uważa ich za gatunek wymarły. Niektórzy uznali, że grupa doświadczonych i pozytywnie zakręconych melomanów jest tak niewielka, że wszelkie próby dotarcia do takich osób są może nie tyle skazane na niepowodzenie, co zwyczajnie nieopłacalne. Pozostali muszą sobie jakoś radzić. Zdecydowana większość wybrała kierunek, który pod wieloma względami wydaje się najrozsądniejszy. Zaczęli jeszcze bardziej udoskonalać swoje produkty i podnosić ich ceny. Audiofilski sprzęt nigdy przecież nie był tani, więc jego miłośnicy płacą tyle, ile trzeba. Na początku obecnego tysiąclecia flagowy wzmacniacz zintegrowany McIntosha kosztował 23500, Gryphona - 29000, a Marka Levinsona - 36000 zł. Dziś na ich odpowiedniki trzeba wyłożyć odpowiednio 49500, 67700 i 54900 zł. Audiofile rwą włosy z głowy i wylewają swe żale na internetowych forach, bo za taką inflacją nadążyć mogą tylko najbogatsi. A ci z reguły nie odróżniają wzmacniacza stereo od amplitunera kina domowego, nie wiedzą czy 80 W to dużo czy mało i przeważnie nie mają czasu ani ochoty się w to zagłębiać. Potrzebują sprzętu ładnego, funkcjonalnego i dopracowanego w każdym detalu. Chcą, aby na każde ich polecenie, na każdą zachciankę, odpowiadał "tak". Czy mogę puścić muzykę z telefonu? A włożyć płytę, którą dostałem od dealera luksusowych samochodów? Czy instalator, który za tydzień zamontuje mi gigantyczny telewizor, będzie mógł połączyć to wszystko w jedną całość? Tak? To w porządku. Ach, no i jeszcze gdyby nie było to wielkie pudło lub wieża złożona z kilku oddzielnych klocków... No bo nie po to na wybetonowanej ścianie wyłożonej najdroższymi panelami akustycznymi stanęła wykonana na zamówienie komoda z mahoniowych desek, żeby zasłaniać to wszystko jakimiś tam wzmacniaczami.

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Sennheiser Momentum 5 Wireless

Sennheiser Momentum 5 Wireless

Są w świecie audio produkty, których kolejne generacje pojawiają się tak regularnie, że właściwie można ustawiać według nich kalendarz. Co rok nowy smartfon, co dwa lata nowa wersja przetwornika, co...

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Canor Verto D4S + Virtus I4S

Przymierzając się do zakupu hi-endowego systemu stereo, zwykle zaczynamy przeglądać katalogi producentów amerykańskich, niemieckich, brytyjskich, włoskich, francuskich, japońskich albo skandynawskich. W ostatnich latach do tego grona dołączyły także firmy chińskie,...

Matrix Audio ND-1

Matrix Audio ND-1

Jeszcze kilka lat temu kierunek rozwoju cyfrowego audio wydawał się całkowicie oczywisty. Skoro odtwarzacz sieciowy i tak potrzebuje przetwornika, a ten coraz częściej otrzymuje regulację głośności, wyjście słuchawkowe i kilka...

Bannery boczne

Komentarze

Jacek
Sensu takich rozwiązań nie będę komentował, bo każdy musi przetestować to u siebie i zdecydować, czy jest różnica i czy jest warta wydania kolejnych pieniędzy. ...
pliki z głową
Wiele lat temu nie wierzyłem w cyfrowe audio. Cyfra to cyfra, więc bit to bit, a więc niech nikt nie p...., że jest inaczej. Nie ma prawa być inaczej. Ale pewne...
Wojtek
Słuchałem Diamondów 25, szukając kolumn do NAD-a C379. Konkurentami były B&W 603v3, Elac Carina i Vela, Audiovector QR3, Focal Theva3. Diamond 25 ładnie zgr...
Darek
No, Panie Tomaszu, w końcu czyta się przyjemnie bez niepotrzebnego nadęcia czy palenia mózgu. Brzytwa Ockhama dobrze zastosowana :) Gratuluję świetny artykuł, b...

Płyty

The Afghan Whigs - Soft Control

The Afghan Whigs - Soft Control

Przez jednych uznawany za kultowy, przez innych zupełnie nieznany. The Afghan Whigs nigdy nie należał do zespołów, które podbijały listy...

Newsy

Tech Corner

Najbardziej intrygujące technicznie i koncepcyjnie gramofony w historii

Najbardziej intrygujące technicznie i koncepcyjnie gramofony w historii

Gramofony, szlifierki, odtwarzacze czarnych płyt, adaptery, patefony, odtwarzacze analogowe, fonografy... Jakkolwiek byśmy nie nazwali tych poczciwych urządzeń, które są z nami już od ponad 130 lat, możemy zawsze powiedzieć o nich to samo - od dziesięcioleci dostarczają nam niezapomnianych przeżyć związanych z odtwarzaniem ukochanych utworów. Wielu melomanów pamięta o ich...

Nowości ze świata

  • Davis Acoustics is celebrating its 40th anniversary in 2026. The company was founded by Michel Visan, an engineer who had previously worked with brands including Audax and Siare Acoustique. From the beginning, his ambitions extended beyond building complete loudspeakers, with...

  • While much of the high-end IEM market seems determined to fit ever more drivers and technologies into increasingly elaborate shells, Noble Audio has decided to move in the opposite direction. Iris is a new universal in-ear monitor built around a...

  • Q Acoustics has spent the last two years filling out the latest generation of its most affordable loudspeaker family, but one obvious model was missing. When 3000c debuted at High End Munich 2024, the range included three standmounts, the large...

Prezentacje

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

W sto lat od mono do multiroomu - Denon

O historii sprzętu audio można się wiele nauczyć przeglądając dzieje firm, które tworzą go od wielu, wielu lat. Korzeni większości wynalazków stanowiących swoiste kamienie milowe w rozwoju technologii nagrywania i odtwarzania dźwięku należy oczywiście szukać w Europie i USA, ale chyba nikt nie ma wątpliwości, że życie dzisiejszych audiofilów nie...

Poradniki

Wszystko o subwooferach

Wszystko o subwooferach

Jeżeli interesujecie się sprzętem audio, możliwe, że co najmniej raz zastanawialiście się nad zakupem subwoofera. W dzisiejszych czasach takiego urządzenia...

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie