Bannery górne wyróżnione

Bannery górne

A+ A A-

Jean-Marie Reynaud Lucia

Jean-Marie Reynaud Lucia

Miłośnicy wysokiej klasy sprzętu grającego i audiofile uważnie śledzący sytuację na rynku z pewnością nie mogą narzekać na nudę. W ostatnich latach sytuacja jest bardzo dynamiczna, a coraz większa liczba producentów próbujących wykroić swój kawałek tortu sprawia, że pojawia się coraz więcej interesujących, oryginalnych, a nawet kontrowersyjnych urządzeń. Ogromna większość konstruktorów kolumn, wzmacniaczy, streamerów lub gramofonów próbuje wprawdzie dotrzeć do możliwie najszerszego grona odbiorców, co sprawia, że brzmienie tych klocków jest bardzo neutralne, bezpieczne i skrojone według tego samego wzorca, jednak tuż pod grubą warstwą uniwersalnych samograjów kryje się równie głęboka, a może nawet jeszcze głębsza jaskinia z prawdziwie odjechanymi konstrukcjami. Na tak nasyconym i zróżnicowanym rynku, znalezienie na przykład dziwnych, vintage'owych kolumn wzorowanych na monitorach sprzed czterdziestu lat lub lampowego wzmacniacza o niskiej mocy i rozkosznie ciepłym brzmieniu nie jest żadnym problemem. Na sklepowych półkach stoją i kurzą się setki takich wynalazków. Wydaje mi się, że niejeden meloman chciałby wymienić swoje zwyczajne kolumny i swój typowy wzmacniacz na coś ciekawszego, jednak największą barierą do przeskoczenia nie jest wcale lęk przed zbyt odważnym brzmieniem ani mniej rozpoznawalne logo, ale cena takiego sprzętu. Najczęściej mówimy bowiem o urządzeniach budowanych ręcznie przez prawdziwych zapaleńców, w małych ilościach, we własnej fabryce, z dostarczanych na zamówienie komponentów. Nie jest to masówka składana w błyskawicznym tempie przez roboty. A to niestety sprawia, że prawdziwie audiofilska elektronika z charakterem jest albo droga, albo koszmarnie droga. Pasjonaci marzą o kolumnach z głośnikami koncentrycznymi, wzmacniaczach ze wskaźnikami wychyłowymi i gramofonach z talerzem i ramieniem na pływającym zawieszeniu, ale rzeczywistość jest brutalna i szybko sprowadza wielu z nich na ziemię. A jednak... Czasami udaje się znaleźć coś, co teoretycznie nie powinno istnieć. Wzmacniacz lampowy w przystępnej cenie, ciekawe kolumny zbudowane przez debiutującą na rynku firmę albo przetwornik, którym producent kojarzony raczej z hi-endowymi urządzeniami próbuje dotrzeć do mniej zamożnych klientów. Na pierwszy rzut oka jest to wręcz podejrzane. Manufaktura specjalizująca się w budowaniu kolumn ze średniej i wyższej półki wyskakuje z monitorami plasującymi się tuż powyżej popularnej masówki. Czy gdzieś tu jest haczyk? A może to swego rodzaju test i próba udowodnienia, że za niewiele większe pieniądze można już kupić sprzęt znacznie wyższej jakości? Tak właśnie pomyślałem, gdy do naszej redakcji dotarły monitory Jean-Marie Reynaud Lucia.

Audio-Technica ATH-ANC900BT

Audio-Technica ATH-ANC900BT

Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że audiofile patrzą na świat sprzętu elektronicznego nieco inaczej, przez pryzmat swojego hobby. Niektórym wydaje się, że dla każdego melomana zainteresowanego kupnem słuchawek priorytetem powinna być jakość brzmienia, a więc i wszystkie elementy, które mają na nią największy wpływ - przetworniki, obudowy, a nawet przewody, najlepiej z jak najczystszej miedzi lub monokrystalicznego srebra. Gdyby zdeklarowany miłośnik wysokiej klasy nauszników otrzymał możliwość upgrade'u swoich ulubionych słuchawek i musiał wybrać między grubszym, bardziej komfortowym pałąkiem a nowocześniejszymi magnesami neodymowymi poprawiającymi dynamikę, przejrzystość i czytelność niskich tonów, bez namysłu wybrałby drugą opcję. Ale nie wszyscy są audiofilami, a nawet osoby należące do tej grupy zdają sobie sprawę, że czasami trzeba dać sobie spokój z tym pajacowaniem i żyć jak normalny człowiek - narzekania na jakość systemu audio w służbowym samochodzie i wyciągania audiofilskiego DAP-a w autobusie, pociągu lub samolocie. Nawet jeśli dźwięk jest dla nas najważniejszy, nikt nie mówi, że musi tak być zawsze i wszędzie. Słuchawki bezprzewodowe to z definicji średni pomysł. Dla audiofilów. Wszyscy inni ludzie uważają natomiast, że to świetna sprawa. Z kieszeni nie wystają nam przewody, nauszniki w mgnieniu oka łączą się ze smartfonem, tabletem lub laptopem, a jeśli wybierzemy jeden z lepiej wyposażonych modeli, dostaniemy szereg funkcji, które przewodowym słuchawkom są i prawdopodobnie jeszcze długo będą obce - sterowanie dotykowe, system aktywnej redukcji szumów, korektor odpalany za pomocą aplikacji czy kompatybilność z asystentem głosowym.

Graham Audio LS5/9

Graham Audio LS5/9

Testowanie sprzętu stereo to całkiem ciekawe zajęcie. Choć nie polega wyłącznie na słuchaniu urządzeń, które chciałoby się mieć w domu na co dzień, uwielbiam chwile, kiedy mogę poświęcić się wyłącznie swojemu hobby. Lubię opisywać sprzęt, który ma coś ciekawego do zaoferowania i realizuje wizję swoich twórców. Ponad wszystko cenię sobie także kontakt z ludźmi, którzy mogą być skrajnie różni, ale mają wspólną pasję, która sprawia, że nie liczy się dla nich nic innego. W audiofilskim środowisku można spotkać prawników, lekarzy, informatyków, muzyków, handlowców, elektroników, księgowych, nauczycieli, fizyków, biologów, tłumaczy, aktorów, pilotów, kucharzy, mechaników, architektów i ogrodników. Nie ma żadnej reguły i żadnego dominującego trendu. Wiek, płeć, wyznanie, poglądy polityczne, kolor skóry? Żadna z tych rzeczy nie kłóci się z zamiłowaniem do wysokiej klasy dźwięku. Mimo to, każdy audiofil postrzega swój brzmieniowy ideał nieco inaczej. Dlaczego tak się dzieje? Istnieje wiele teorii mówiących, że nasze preferencje w tym względzie zależą na przykład od języka, jakim się posługujemy albo budowy i kształtu naszych uszu. Jeśli chodzi o sprzęt, nie sposób nie wziąć pod uwagę tak oczywistych czynników, jak najczęściej słuchana muzyka, rozmiar i akustyka pokoju odsłuchowego lub coś, czego nie da się przewidzieć - nasz indywidualny, dźwiękowy smak. A ten często wyrabia się z czasem i nabywanym doświadczeniem. Mówi się, że do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć. Niektórzy odnajdują spełnienie w brzmieniu najnowocześniejszej elektroniki - wydajnych wzmacniaczy, cyfrowych procesorów dźwięku i przetworników pozwalających na odtwarzanie ekstremalnie gęstych plików. Jednak są i tacy, dla których nic nie może się równać z najlepszymi konstrukcjami z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Tylko jak je zdobyć? Cofnąć się w czasie? Ależ nie trzeba! Dzięki prawdziwym pasjonatom i powracającej modzie na sprzęt retro, można dostać je praktycznie od ręki. Stare, ale nowe. Wyglądające jak cudownie odnalezione na strychu, ale pachnące fabryką. Czy jesteście gotowi na spotkanie z legendą?

Ostatnie komentarze

  • AM

    Za każdym razem słucham tych głośników przy okazji wizyty u znajomego i nie mogę się uwolnić od tak normalnego dźwięku. Grają pięknie i nie ważne czy mają pasmo do 100 czy 20 kHz. Ważne, że świetnie się ich słucha, niemęcząco, godzinami.... Niczego im nie brakuje!
    3
Zobacz inne komentarze

Audio-Technica ATH-A1000Z

Audio-Technica ATH-A1000Z

Audio-Technica to japońska firma specjalizująca się w produkcji sprzętu wymagającego niesamowitej precyzji i zaawansowanej technologii - słuchawek, mikrofonów i wkładek gramofonowych. Manufaktura założona w 1962 roku przez Hideo Matsushitę szybko zaczęła walczyć o pozycję lidera w projektowaniu innowacyjnych urządzeń pracujących zarówno na początku, jak i na końcu tego skomplikowanego, dźwiękowego łańcucha. Dziś za charakterystycznym logiem kryje się tak naprawdę globalna grupa firm, zajmujących się projektowaniem, produkcją, marketingiem i dystrybucją sprzętu audio, od zaawansowanych mikrofonów, słuchawek i wkładek gramofonowych aż po systemy bezprzewodowe, miksery oraz różnej maści urządzenia do zastosowań profesjonalnych i amatorskich. Audio-Technica dostarcza sprzęt dla wielu nadawców i studiów nagraniowych oraz obiektów rządowych. Z jej mikrofonów korzysta także wielu znanych artystów i zespołów, takich jak Justin Timberlake, Linkin Park, Metallica, Kiss, Skid Row, Puddle of Mudd czy Killswitch Engage. Zdecydowali się na nie także twórcy telewizyjnego programu Big Brother oraz organizatorzy wysokiej rangi wydarzeń sportowych, w tym Pucharu Świata, Super Bowl, a także letnich olimpiad w Pekinie (2008), Atenach (2004), Sydney (2000) i Atlancie (1996) oraz zimowych igrzysk w Turynie (2006) i Salt Lake City (2002). Główna siedziba firmy mieści się w Tokio, a dokładniej w dzielnicy Shinjuku, jednak Audio-Technica posiada również biuro w mieście Machida i fabrykę zlokalizowaną po drugiej stronie Pacyfiku - w Akron w stanie Ohio. Jakby tego było mało, aż cztery oddziały firmy znajdują się w Europie - w Leeds, Wiesbaden, Paryżu i Budapeszcie. Ot, globalizacja.

Rotel CD11 + A11

Rotel CD11 + A11

Gdybym w późnych latach dziewięćdziesiątych wynalazł wehikuł czasu i przeniósł się dwadzieścia lat później, prawdopodobnie doszedłbym do wniosku, że w wielu dziedzinach naszego życia sprawy mocno się skomplikowały. Naturalnie, świat poszedł do przodu, w związku z czym mamy dziś możliwości, których wtedy nie mieliśmy, ale prosta czynność, jaką był wybór sprzętu hi-fi, urosła do rangi łamigłówki na kilka długich wieczorów. Dwie dekady temu, klient wchodzący do salonu z audiofilską aparaturą mógł opuścić go właściwie tylko z systemem stereo złożonym ze wzmacniacza, odtwarzacza płyt kompaktowych i dwóch kolumn. W najgorszym wypadku, przy bardzo napiętym budżecie, sprzedawca poleciłby mu miniwieżę, zbudowaną zasadniczo w ten sam sposób, ale znacznie mniejszą i tańszą. Jeżeli trafiło się na pomocnego i doświadczonego specjalistę, wystarczyło powiedzieć mu co nieco o naszym pokoju odsłuchowym, słuchanej muzyce i dźwięku, jaki nam się podoba. A dziś? To dopiero początek zabawy. Mówiąc, że "chcielibyśmy kupić jakiś sprzęt grający", zostaniemy przysypani lawiną pytań. Jaki miałby to być sprzęt? Pojedynczy głośnik, soundbar z subwooferem, system stereo, pełne kino domowe, a może instalacja multiroom? No i pierwsza, najważniejsza kwestia - z czego słuchamy muzyki. Z plików, serwisów streamingowych, komputera, smartfona, a może z tak modnych ostatnio winyli? A może ze wszystkiego po trochu? Kolejne pytanie - co jeszcze chcielibyśmy do tego systemu podłączyć. W grę wchodzą przecież dodatkowe źródła cyfrowe, takie jak telewizor, konsola czy dekoder. Ech... Nie wiedzieliśmy i nie docenialiśmy tego, jakie to wszystko było kiedyś proste!

JBL Live 650 BT NC

JBL Live 650 BT NC

Charakterystyczne logo amerykańskiej firmy jeszcze nie tak dawno kojarzyło się melomanom z profesjonalnymi monitorami studyjnymi, sprzętem do nagłaśniania koncertów, sal kinowych i obiektów użyteczności publicznej. Niektórzy wiedzieli, że kolumny JBL-a można także mieć w domu. Owszem, audiofilskie zestawy głośnikowe funkcjonowały w jej katalogu od kiedy pamiętam, jednak prezentacje hi-endowych Everestów i luksusowych instalacji Synthesis - w połączeniu z mocno profesjonalnym wizerunkiem samej marki - sprawiły, że jej produkty kojarzyły się wielu miłośnikom sprzętu audio z czymś bardzo drogim i niedostępnym. Czy tak było naprawdę? Niekoniecznie. Ilekroć zbierałem grupę budżetowych kolumn, dzwoniłem do polskiego dystrybutora JBL-a z pytaniem, czy udałoby się wystawić do takiego testu jakiegoś reprezentanta tej marki, i zwykle się to udawało. Były na przykład fajne głośniki z serii Northridge, budżetowe TX-y, seria XTi z charakterystycznymi obudowami i rozsądnie wyceniona linia Studio. Duchowym spadkobiercą tych kolumn jest dziś seria Arena. Żadna z nich nie zmieniła jednak faktu, że duże, audiofilskie kolumny tej marki kojarzą nam się z czymś bardzo dobrym i - niestety - drogim. Wystarczyło zaledwie kilka, może kilkanaście lat, aby ten wizerunek odmienić. Audiofilskie kolumny na szczęście pozostały nietknięte, ale obok nich wyrosły dwa nowe światy, które dziś są dla JBL-a niezwykle ważne. Pierwszym są głośniki bezprzewodowe, a drugim - słuchawki.

Ostatnie komentarze

  • Wiesiek

    Szanowni Państwo, w jaki sposób ucho jest wentylowane? Czy z czasem nie mamy uczucia, że się spociliśmy? Czy są one półotwarte? Nie mam doświadczenia z nausznikami a jednak nadmiar dzwięku i ciepłota wydają mi się istotne. Z wyrazami szacunku.
    0
Zobacz inne komentarze

Fyne Audio F500

Fyne Audio F500

Z nowymi producentami sprzętu audio jest trochę jak z filmami na YouTubie. Powstaje ich coraz więcej, ale większość to totalne badziewie, kicz poniżej wszelkiej krytyki i śmietnik Internetu. Pies przebrany za pająka, śpiewające siostry z rybimi ustami i grupa kolesi odgrywających żenujące scenki przy których dowolny serial paradokumentalny urasta do kategorii rozrywki na wysokim poziomie. Pięć minut można się z tego pośmiać - tak samo, jak z niedorobionego gramofonu opisywanego jako konkurencja dla najlepszych szlifierek na świecie, lampowego monobloku wyglądającego jak wkład kominkowy i wycenionego na milion złotych albo kolumn wykonanych na bazie popularnego kitu z gotową zwrotnicą, których konstruktor ubzdurał sobie, że takim pomysłem podbije rynek, a powstrzymujących śmiech dziennikarzy informuje, że recenzenci z całego świata już ustawiają się w kolejce, by posłuchać jego wynalazku i umieścić jego zdjęcie na okładce swojego magazynu. Nie wspominając już o tym, że regularnie jakiś rekin biznesu wpada na pomysł, by w jednej z dalekowschodnich fabryk zamówić kilka kontenerów sprzętu, który potem zalega na półkach i sprzedaje się dopiero po trzeciej obniżce cen. Jedyny problem jest taki, że w natłoku kompletnie bezwartościowych urządzeń giną też nowości, którym zdecydowanie warto przyjrzeć się bliżej. Jedną z takich młodych, ale bardzo obiecujących firm jest Fyne Audio.

Bowers & Wilkins 704 S2

Bowers & Wilkins 704 S2

Wielu startujących producentów sprzętu audio stara się za wszelką cenę zaskoczyć audiofilów i profesjonalistów, którzy niejedno już w życiu widzieli. Od pierwszego dnia działalności, od pierwszej wysłanej do dziennikarzy z całego świata informacji prasowej, od pierwszej wystawy, w której zdecydują się wziąć udział atakują nas przedziwnymi, rzucającymi się w oczy (w uszy niestety rzadziej) i zdecydowanie zbyt drogimi urządzeniami. Ileż to razy czytałem o przełamywaniu schematów, przekraczaniu granic i ustalaniu nowego poziomu odniesienia... Kiedy takie slogany serwuje nieznana nikomu firma, której katalog kończy się na jednym produkcie wycenionym, nie wiadomo na jakiej podstawie, na setki tysięcy złotych, jestem już prawie pewien, że mam do czynienia z kiepskim przekrętem. Staje się jasne, że ktoś może i miał ciekawy pomysł, ale zamiast cierpliwie budować markę od podstaw i rozwijać firmę latami, postanowił walnąć cenę z kosmosu, a następnie zapolować na jakiegoś głuchego, ale zamożnego idiotę. Wierzcie mi, że i takich na świecie nie brakuje. Przy tak wysokiej cenie - nawet jeśli ostatecznie trzeba będzie z niej trochę zejść - potrzeba tylko jednego klienta, aby zrobić interes życia i zamknąć firmę zanim ktoś się zorientuje. Za rok takiego pacjenta nie ma już na żadnej wystawie. Jeśli nabywca się nie znajdzie, wraca do swojego garażu wycinać filtry z Passatów 1.9 TDI. Mimo wszystko, jest to krótkoterminowy plan. Jeżeli chcielibyście związać się z branżą audio na dłużej, zdradzę Wam małą tajemnicę. Tutaj nie trzeba już wymyślać niczego nowego. Niemal wszystkie przełomowe pomysły i rewolucyjne produkty lądują na śmietniku historii. Nawet nie wiecie ile ich było, bo nikt już o nich nie pamięta. W dłuższej perspektywie o wiele ważniejsza jest cierpliwość, stanowczość i wytrwałość w dążeniu do celu. Spójrzcie tylko na blogi i portale o sprzęcie audio, które startowały z wielkim hukiem, a dziś straszą artykułami sprzed kilku lat albo testami głośników bezprzewodowych publikowanymi od wielkiego dzwonu. Trochę to rozumiem, bo sam czasami zastanawiam się czy nie lepiej byłoby zająć się produkcją, powiedzmy, zestawów głośnikowych. Gdyby tak się stało, chętnie skopiowałbym historię jednej z firm, które odniosły na tym polu ogromny sukces. A gdybym miał wybiec daleko w przyszłość i wyobrazić sobie, co stanie się z takim przedsiębiorstwem za trzydzieści, czterdzieści czy pięćdziesiąt lat, życzyłbym sobie, aby moja firma wyglądała i działała tak, jak Bowers & Wilkins.

Ostatnie komentarze

  • Artur

    Słuchałem wprawdzie jedynie w salonie z Yamaha AS1100 (bo mam ten wzmacniacz i na poważnie rozważałem kupno tych kolumn do niego), ale kolumny okazały się "napowietrzone". Brzmienie w tej konfiguracji raczej skierowane ku dołowi (dziwne, bo AS1100 do basolubów raczej nie należy). Może to "zasługa" d...
    1
Zobacz inne komentarze

Auralic Aries G2

Auralic Aries G2

Kiedy niespełna czterdzieści lat temu zaprezentowano światu płytę kompaktową, uważni obserwatorzy i specjaliści z branży audio wiedzieli już, że kryje się za tym coś więcej, niż tylko wygodniejszy, mniejszy i bardziej nowoczesny nośnik. W czasach, gdy niektórzy mieli jeszcze w domach lampowe telewizory i radioodbiorniki, maleńkie, twarde dyski mieniące się wszystkimi barwami tęczy rzeczywiście wyglądały jak wytwór cywilizacji pozaziemskiej. Normalnych użytkowników nie interesowały szczegóły techniczne, ale sam fakt, że cedeki rozwiązywały wiele problemów, z którymi melomani musieli do tej pory mierzyć się każdego dnia. Nieporęczne koperty i trzaski towarzyszące odczytowi winylowych krążków miały odejść w niepamięć. Podobnie, jak cały rytuał przedmuchiwania igły, wycierania płyty, nastawiania ramienia na wybraną ścieżkę czy wstawania z fotela i przekładania czarnego placka na drugą stronę. Zafascynowani wygodą korzystania z kompaktów, wkrótce mieliśmy także zapomnieć o przegrywaniu kaset, problemach z magnetofonami wciągającymi ulubione taśmy czy przewijaniu ich za pomocą kanciastego ołówka. Wprowadzony w 1982 roku format dał nam zupełnie nowe możliwości. Zmiana utworu była natychmiastowa. Trzasków - przy zachowaniu minimalnej higieny, aby płyty się nie porysowały - brak. Niewielkie krążki można było zabrać ze sobą wszędzie, także dzięki odtwarzaczom przenośnym. Pod grubą warstwą zmiany codziennych przyzwyczajeń, kryła się jednak zmiana najważniejsza, czysto techniczna. Od tej pory, cały proces nagrywania, szeroko pojętej obróbki i odtwarzania, a wkrótce także dystrybucji muzyki, miał się odbywać na drodze cyfrowej. Zresztą, nie tylko muzyki...

Ostatnie komentarze

  • Piotr

    Zachęcająca recenzja. A czy urządzenie to obsługuje standard HDCD? Mam odtwarzacz CD, który ma wyjście cyfrowe do ewentualnego wykorzystania.
    0
Zobacz inne komentarze

Audiovector QR5

Audiovector QR5

Mimo wszechobecnego postępu technicznego, nieustannych poszukiwań nowych sposobów słuchania muzyki i toczących się od wielu lat sporów na temat wyższości plików nad płytami, lamp nad tranzystorami i srebra nad miedzią, niektórzy producenci sprzętu audio mogą spokojnie zajmować się swoją robotą, ulepszać istniejące konstrukcje i w swoim tempie, bez oglądania się na innych, wprowadzać nowe modele. Od pędzącego świata w największym stopniu odizolowani są twórcy urządzeń i akcesoriów, których zasada działania i funkcja w systemie stereo była, jest i pewnie jeszcze długo będzie taka sama. Zestawy głośnikowe, słuchawki, gramofony, kable, ustroje akustyczne, stoliki i podstawki, wzmacniacze lampowe, listwy i kondycjonery zasilające czy odtwarzacze płyt kompaktowych to produkty odporne na zmieniające się trendy. Owszem, we wzmacniaczu może pojawić się na przykład kilka gniazd cyfrowych, gramofon może mieć nowoczesne ramię z włókna węglowego, a kolumny mogą przybrać formę aktywną, najlepiej z łącznością sieciową i sterowaniem za pomocą aplikacji na smartfony i tablety. Nie zmienia to jednak faktu, że do nowoczesnego systemu audio można podłączyć dwudziestoletnie głośniki, trzydziestoletni wzmacniacz i gramofon pamiętający czasy PRL-u, i wszystko będzie w porządku. A jednak poszukiwania coraz lepszego dźwięku trwają i zmuszają producentów audiofilskiej aparatury do coraz większego wysiłku. Nie chodzi tylko o podnoszenie poprzeczki i przesuwanie granic hi-endu, ale także - a może przede wszystkim - stosowanie nowoczesnych materiałów i obniżanie kosztów technologii uważanych za szczyt luksusu w taki sposób, aby hi-endowym dźwiękiem mogła cieszyć się coraz większa grupa melomanów.

Ostatnie komentarze

  • 1piotr13

    Po recenzji, która ukazała się dawno temu na tej stronie, a chodzi mianowicie o Denona PMA-1600NE, zakupiłem go i nie żałuję tego do dziś. Teraz widzę po recenzji tych kolumn, że będzie to mój następny zakup :)
    0
Zobacz inne komentarze

Bannery dolne

Nowe testy

Poprzedni Następny
Pylon Audio Opal 23 mkII

Pylon Audio Opal 23 mkII

Większość producentów sprzętu stereo chce, abyśmy kojarzyli ich markę z modelami pozycjonowanymi jak najwyżej - najlepszymi, najbardziej atrakcyjnymi wizualnie i wykorzystującymi najbardziej zaawansowane rozwiązania techniczne. Kupując niedrogie monitory z błyszczącym...

Audio-Technica ATH-M60x

Audio-Technica ATH-M60x

W katalogach dużych producentów sprzętu audio są produkty, których rola staje się oczywista już po kilku sekundach. Wystarczy spojrzeć na nazwę, cenę, konstrukcję i miejsce w ofercie, aby mniej więcej...

Beyerdynamic DT 30 IE

Beyerdynamic DT 30 IE

Beyerdynamic to jedna z tych marek, o których trudno pisać bez należnego jej szacunku, ale coraz trudniej robić to bez poczucia pewnego rozżalenia czy wręcz zwątpienia. Szacunku - bo mówimy...

Bannery boczne

Komentarze

Robert
Czy powyższa ocena dotyczy urządzenia z regulacją głośności w Matrix TS1, czy aby uzyskać taki efekt, trzeba skorzystać z oddzielnego przedwzmacniacza?
Komentarz 2
@Komentarz - Spokojnie, jest zasilanie...
Cliff
"Nie byłbym sobą, gdybym nie posunął się jeszcze dalej i nie sprawdził amerykańskich monitorów również na szafce pod telewizorem, a następnie na biurku". Czy sp...
Arkadiusz
To naprawdę świetne słuchawki! Myślę, że nawet ciut lepsze od 490 Pro, a mam obie pary i mogę bezpośrednio porównać. Do zastosowań profesjonalnych, ale i do zwy...

Płyty

All Them Witches - House Of Mirrors

All Them Witches - House Of Mirrors

Mniej więcej rok temu przestałem wierzyć, że usłyszymy jeszcze nową muzykę od All Them Witches. Może nie dlatego, że zespół...

Newsy

Tech Corner

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Podstawowe własności i parametry wzmacniaczy stereo

Czy to w domowym zaciszu, na koncercie, podczas pracy w studiu czy w samochodzie - wzmacniacz jest jednym z kluczowych elementów każdego systemu stereo. Czym właściwie jest? Najprościej można powiedzieć, że jest to układ elektroniczny, którego zadaniem jest wytworzenie na wyjściu sygnału analogowego będącego wzmocnioną kopią sygnału podanego na wejście....

Nowości ze świata

  • For Raidho, the X Series has always carried a slightly unusual task. It is the Danish manufacturer's more accessible loudspeaker line, but it still has to sound and feel like a Raidho - fast, open, highly resolved and built around...

  • Sendy Audio's Apollo Pro is a new open-back planar magnetic headphone designed around a lightweight nano-diaphragm driver, wooden earcups and a comfort-focused construction intended for longer listening sessions. The model sits in the increasingly competitive middle ground of the headphone...

  • For Luxman, the physical disc has never been treated as a format from the past. The new D-100 Centennial, created to mark the Japanese company's 100th anniversary, shows how far the brand is still willing to take SACD and CD...

Prezentacje

Historia ma znaczenie - Marantz

Historia ma znaczenie - Marantz

Marantz to jedna z tych firm, które powinien znać każdy miłośnik muzyki i dobrego brzmienia. Jeden z wielkich graczy, którym na przestrzeni lat udało się zachować swój wizerunek i opowiadać swoją historię nie inaczej, jak poprzez kolejne urządzenia zyskujące status kultowych. Może to trochę odważne stwierdzenie, ale wystarczy prześledzić internetowe...

Poradniki

Wszystko o subwooferach

Wszystko o subwooferach

Jeżeli interesujecie się sprzętem audio, możliwe, że co najmniej raz zastanawialiście się nad zakupem subwoofera. W dzisiejszych czasach takiego urządzenia...

Listy

Galerie

Popularne testy

Dyskografie

Wywiady

Erik Wiederholtz - Perlisten

Erik Wiederholtz - Perlisten

Marka Perlisten wkroczyła na rynek hi-fi w sposób, który zaskoczył wielu - nagle, a jednocześnie z wielkimi ambicjami. Jej debiut...

Popularne artykuły

Vintage

Onkyo Grand Integra M-510

Onkyo Grand Integra M-510

Pewnego dnia przeglądając dział sprzętu audio na popularnym portalu aukcyjnym, natknąłem się na tę końcówkę mocy i zakochałem się w...

Cytaty

HonoreDeBalzac.png

Strona używa plików cookie zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Dowiedz się więcej na temat danych osobowych, zapoznając się z naszą polityką prywatności.